Zakończenie Dextera - czy faktycznie było tak beznadziejne? - Luna - 8 listopada 2013

Zakończenie Dextera - czy faktycznie było tak beznadziejne?

Choć od zakończenia Dextera minęło sporo czasu, to wciąż pobrzmiewa echo tego kontrowersyjnego finału. Czy rzeczywiście zakończenie jednego z lepszych seriali ostatnich lat było tak beznadziejne?


Zakończenie Dextera spotkało się z masą kontrowersji. Wśród głosów oburzenia zdarzają się jednak zwolennicy chłodnego podejścia do sprawy, którzy owe zakończenie AKCEPTUJĄ. Rozumieją je w kategorii najlepszego rozwiązania dla naprawdę ciekawego serialu, który z czasem wyczerpał się i przekształcił w miałką, nudną telenowelę.

Należę do zwolenników chłodnej akceptacji  - uważam, że po tak beznadziejnym sezonie, którym twórcy karmili nas przez ostatnie miesiące, po prostu nie byliby w stanie upleść lepszego rozwiązania dla tej sieci niedorzeczności i absurdów.

UWAGA! TEKST ZAWIERA SPOJLERY. WŁAŚCIWIE JEST JEDNYM WIELKIM SPOJLEREM. NIE OGLĄDAŁEŚ, NIE CZYTAJ.

Dexterem zachwycam się już od dawna, jednak z obiektu moich westchnień przekształcił się w coś na wzór parodii samego siebie. Wielka szkoda, bo pierwsze 5 sezonów było na naprawdę wysokim poziomie. Trudne do przewidzenia zwroty akcji, umiarkowane prawdopodobieństwo wystąpienia poszczególnych sytuacji w realu. Do tego interesujący, mroczny, wyobcowany główny bohater i pełne słońca zakątki Miami - swoją drogą świetnie kontrastujące z jego osobowością.

Serial jednak trwał i trwał. Choć cieszyło mnie, że jedna z moich ulubionych serii jest kontynuowana i wciąż mogę czekać na kolejne odcinki, to uśmiech zachwytu bladł wraz z rozwojem fabuły. Nie wiem czy jest sens wymieniać te absurdalne sytuacje. Według mnie wystarczy obejrzeć, by samemu przekonać się ile Dextera zostało w Dexterze. Jedną z zasadniczych niedorzeczności było dla mnie przywrócenie postaci Hannah.

 Ucieknijmy do Ardżentiny

Nagle stało się nieważne, że to właśnie Dexter wsadził ją do więzienia. Po kilku "numerkach" oboje uznali, że ich miłość to na tyle głębokie uczucie, by wyjechać do Argentyny (to brzmi jak kiepski żart) i wieść tam beztroskie życie z Harrisonem. Zresztą, sam Harrison zaskakuje nagłym wyznaniem "kocham Hannah" zupełnie tak, jakby zajmowała ona niezwykle ważne miejsce w jego życiu. Przepraszam bardzo, czy coś mnie ominęło? Bardziej prawdopodobne byłoby, gdyby powiedział to o swojej opiekunce, z którą spędzał niemalże każdą chwilę. 

Hannah, która od samego początku miała na pieńku z twardą, wojowniczą Debrą, nagle zostaje

jej współlokatorką. Po krótkim buncie, tak trudna i zawiła sprawa rozwiązuje się niemal bezproblemowo. W tym sezonie Dexter to zakochana, niezważająca na uczucia swojej siostry i nieco drażniąca  klucha. 

Debra została Naczelną Cierpiętnicą Serialu. Podczas, gdy Dexterowi wszystko uchodzi na sucho (jakoś zawsze w momencie, gdy pojawia się policja, Dexter znika w dosłownie kilka sekund niczym za dotknięciem magicznej różdżki), to Debra cierpi, cierpi i jeszcze raz cierpi. Nie dość, że twórcy wymordowali/drastycznie usunęli większość jej potencjalnych narzeczonych, to dodatkowo zrobili z niej totalną cierpiętnicę, która w imię przeogromnej miłości do brata niszczy własne życie.

Zauważyłeś?

Mimo wszystko uważam, że to właśnie Deb Morgan pozostała w tym wszystkim najbardziej autentyczna. Jej śmierć w ostatnim odcinku była najlepszym przekazem, jaki scenarzyści mogli nam zostawić. Najlepszą sceną jest ta, w której Dexter wrzuca martwe ciało Debry do oceanu. Jest owinięte w biel, co zdaje się mieć wydźwięk symboliczny. Główny bohater wyrzucał poćwiartowane ciała swoich ofiar w czarnych foliowych workach. Debra jest w bieli, bo tak naprawdę była dobrym człowiekiem - mimo że sama wielokrotnie temu zaprzecza. 

Interesujące jest także samo tło wydarzeń. W Miami panuje Huragan Laura - nasuwa to proste skojarzenie: Laura Moser, matka Dexa. Kolejny symbol - w końcu to od niej wszystko się zaczęło. Jej drastyczna śmierć doprowadziła do "narodzin" głównego bohatera jako mordercy. Od tamtej pory zaszczepiło się w nim to, co sam nazywał Mrocznym Pasażerem.

Te pośrednie wspomnienie Laury kończy jego dotychczasowe życie - Dexter pozoruje własną śmierć, nie ma już powrotu. Z  jego łodzi, The Slice of Life, zostają same strzępy. 

Hannah staje się w ten sposób jedyną opiekunką Harrisona, co mimo całej mojej niechęci do wątku tej "wielkiej miłości", jest dobrym rozwiązaniem. Śmierć Debry powoduje, że na samym końcu Dexter zaczyna pojmować jak wielkie zagrożenie stanowi dla swoich bliskich. Jedynym słusznym rozwiązaniem pozostaje całkowite usunięcie się z ich życia.

Drwalem być

W ostatnich scenach Dexter zostaje ukazany jako... drwal, co wywołało masę prześmiewczych komentarzy. Niektórzy mają żal o takie zakończenie, uważają je za absurdalne i niesatysfakcjonujące. Wielu z nas wyobrażało sobie jakiś spektakularny koniec, np.: główny bohater kończy na krześle elektrycznym, wszyscy dowiadują się kim naprawdę jest Dexter Morgan; ale chyba NIKT nie przewidziałby czegoś takiego: 

Dexter wycofał się z poprzedniego życia, został samotnikiem zamieszkującym bliżej nieokreślone, ponure miejsce, które stanowi zupełne przeciwieństwo słonecznego Miami. Pracuje fizycznie, co również stanowi kontrast dla jego poprzedniego stanowiska. Nawet jego wygląd wydaje się groteskowy.

Dlatego wydaje się, że takie zakończenie serialu (pomijając niedociągnięcia w kwestii efektów specjalnych przy scenie na morzu - tło wygląda niezbyt przekonująco...) jest akceptowalne. Podoba mi się ostatnie spojrzenie Dextera prosto w kamerę, podoba mi się mocna, wzruszająca scena z Debrą i bardzo podoba mi się fakt, że choć wciąż żyje, to jednak odbywa zasłużoną karę w tak niespodziewany sposób.

Być może i nie przyszła ona w takiej formie, jakiej wszyscy oczekiwaliśmy, ale mimo to - nie było happy endu. Jest ciężka i mocna końcówka, zamknięcie wszystkich wątków. Jasny i definitywny koniec.

Dexter się skończył. I dobrze! Choć cały sezon był słaby, to końcówka jest pewnego rodzaju ukłonem w stronę pierwszych, najlepszych odcinków. W porównaniu z całym beznadziejnym sezonem, zakończenie wydaje się do przyjęcia. Mroczny Pasażer mści się za próby porzucenia, a seryjny morderca zostaje skazany na bolesną samotność. 

A co wy sądzicie o ostatnim odcinku Dextera? Zwiedliście się, czy przywitaliście ten finał z ulgą?

Luna
8 listopada 2013 - 14:18

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
08.11.2013 15:17
Sasori666
Sasori666
132
Korneliusz

Sezon był do dupy, finał był do dupy.
Ostatnia scena była chyba nagrana po czasie bo twórcy chyba zauważyli co nagrali.

08.11.2013 15:23
Marcio
👍
odpowiedz
Marcio
119
Legend

Zgadzam się, że cały ostatni sezon był beznadziejny. O ile w poprzednich przymykało się oko na mnóstwo "dziwnych zbiegów okoliczności" bo był to po prostu bardzo dobry serial to ostatni sezon a w szczególności ostatni odcinek przekroczył wszystkie dopuszczalne normy.
Wolę nie pamiętać o ostatnich kilkunastu minutach serialu i wypierać z pamięci ostatnie odcinki to wtedy dalej ten serial jest dla mnie jednym z najlepszych jakie powstały

08.11.2013 15:28
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend
Wideo

Sądzę, że ludzie, którym nie podobało się zakończenie, po prostu nie byli w stanie dostrzec genialnego nawiązania do innej znanej produkcji.

http://www.youtube.com/watch?v=5zey8567bcg

08.11.2013 15:30
Aen
odpowiedz
Aen
180
Anesthetize

Tak, było. I nie ma co dywagować, polemizować i próbować z gówna zrobić tartę - W porównaniu do poprzednich sezonów (z naciskiem na dwa pierwsze, moim osobistym zdaniem) ostatni wraz z zakończeniem to pomyłka.

08.11.2013 15:47
Majezon
odpowiedz
Majezon
109
One Day, One Room
Wideo

Mnie najbardziej boli to, że przez te wszystkie sezony Dexter "uczył się" jak żyć z ludźmi(Rita, Laila, Prado, Trinity Killer, Lumen itd) i widać było, że z każdym sezonem staje się coraz bardziej uspołeczniony, ma dobry kontakt z siostrą i synem, ale nagle nie, wszystko przez co przeszedł jest nie istotne musi wrócić do początku...

PS. http://www.youtube.com/watch?v=cOITQolvleA :3

08.11.2013 17:06
Minas Morgul
odpowiedz
Minas Morgul
187
Szaman koboldów

I'm a lumberjack and I'm okaaay, I sleep all night and I work all day.

.

08.11.2013 17:21
Kreek
odpowiedz
Kreek
65
Senator

Cały sezon był generalnie słabiutki. Zawsze wyobrażałem sobie ostatnie odcinki jako właśnie taki rollercoaster, wszyscy dowiadują się prawdy, Dex musi bez przerwy spierdalać, aż w końcu kończy martwy albo na krześle.

08.11.2013 17:50
Jim Raynor
odpowiedz
Jim Raynor
94
cookie monster

Ja mam mieszane uczucia, bo może i to było najlepsze rozwiazanie dla zakończenia sezonu?

spoiler start

Gdyby Dexter skończył na krześle elektrycznym albo ogólnie czymś takim to też byłoby mnóstwo głosów oburzenia. Samego zakończenia się nie czepiam, jednak sposób doprowadzenia do niego był naprawdę słaby. Sama scena wyniesienia Debry ze szpitala i to, że potem NIKT się nią nie zainteresował plus rozwalona łódź Dextera i jego cudowne przeżycie? Sory, ale bardzo mi to nie pasuje. Na szczęście takie babole dopiero w końcówce. Dokładnie takie idiotyczne scenariuszowe rozwiązania i niedopowiedzenia skutecznie odciągnęły mnie od Walking Dead.

spoiler stop

08.11.2013 22:42
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Ósmy sezon był zdecydowanie najsłabszy. Jakiś taki wolny, mdły, atmosfera była przygnębiająca tak jakby aktorzy się żegnali ze sobą. Fabuła też za specjalna nie była. No i Dexter nie polował już na przestępców. Odszedł od rutyny, swoich rytuałów co udzielało się widzowi.
Jednak sezony od 1 do 7 trzymają mniej więcej równy poziom i przyjemnie się je ogląda.

08.11.2013 23:11
odpowiedz
mnkh
17
Konsul

Az tak beznadziejnie nie bylo. Zakonczenie Breaking Bad wygrało tu nagrode najbardziej beznadziejnego zakonczenia.

08.11.2013 23:16
ProTyp
😁
odpowiedz
ProTyp
114
random
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze