Ash vs Evil Dead - wrażenia po premierowym odcinku serialu - Danteveli - 31 października 2015

Ash vs Evil Dead - wrażenia po premierowym odcinku serialu

Nasz ulubiony horrorowy bohater wraca w samą porę na Halloween. Dzieje się tak za sprawą premierowego odcinka wyczekiwanego serialu Ash vs Evil Dead. Tylko czy po ponad 20 latach od ostatniego filmu o przygodach Asha Williamsa serial jest w stanie spełnić pokładane w nim oczekiwania?

Akcja tej produkcji dzieje się mniej więcej 30 lat po wydarzeniach z poprzednich filmów. Mamy pewność, że produkcja jest kontynuacją Evil Dead 2 bo zdarzenia z tego tytułu wypomniane są w premierowym odcinku. Nie mam pewności czy Army of Darkness jest traktowana jako cześć losów bohatera. Ash nie wspomina nic o wizycie w średniowieczu by zwalczać armię demonów. Nie jest to jednak dowód na to, że serial nie kontynuuję również fabuły filmu z 1993 roku. Może postać grana przez Bruce'a Campbella nie chce wspominać o swojej wizycie w średniowieczu w obawie o to, że nikt w to nie uwierzy.

 

W każdym razie podstarzały Ash mieszka w przyczepie kempingowej i pracuje w supermarkecie. Koleś zapomniał już praktycznie o wcześniejszych starciach z demonami i trupiakami. Wszystko wydaje się być spoko aż do momentu, kiedy bohater zaczyna widzieć potworne twarze i zostaje poinformowany, że pora na kolejną rundę walki ze złem. Wszystko to jest efektem głupiej wpadki jaka zdarzyła się Ashowi kolejny raz. Nie najbystrzejszy bohater powinien raz na zawsze pozbyć się swojej kopii Necronomiconu. Mężczyzna tym razem decyduje się nawiać zamiast przeciwstawić się złu. Postanawia wpaść do roboty by zgarnąć wypłatę i wyruszyć tam gdzie demony go nie dopadną. Mniej więcej w tym samym czasie para policjantów zostaje wezwana do pewnego mieszkania w związku z jakimiś awanturami. Miejsce to okazuje się być opętane przez złe moce. My mamy okazję poznać jedną z bohaterek serialu. Szykuje się na to, że tym razem Ash będzie miał całą grupę osób służących mu z pomocą. Poza policjantką, która na razie nie odgrywa jeszcze ważnej roli mamy także młodego kumpla z pracy bohatera i jego koleżankę. Chłopak jest zafascynowany Ashem i widzi w nim bohatera. Dziewczyna o głosie ropuchy natomiast potrzebuje pomocy bo coś złego dzieje się w jej rodzinnym domu. Dwójka ta prosi Asha o pomoc i mamy okazję zobaczyć kilkuminutową jatkę, podczas której „król” wraca do formy. Koniec epa i trzeba czekać tydzień na kolejną dawkę Martwego zła.

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to klimat. Premierowy odcinek serialu świetnie łączy w sobie elementy komediowe ze sporą ilością gore. Jest dekapitacja, odstrzeliwanie głów, odcinanie rąk a obok nich slapstickowy humor. Miszmasz ten wychodzi całkiem zgrabnie i przypomina nam dlaczego Army of Darkness jest genialnym filmem. Bruce Campell w roli Asha jest tak samo charyzmatyczny jak zawsze. Może to moja słabość do tego aktora ale uwielbiam go w każdej roli. Jednak to postać zawadiackiego pogromcy zła jest tym co zapewni Campellowi miejsce w panteonie horrorów. Stary Ash ma swoje świetne momenty i przez wszystkie lata nie zmądrzał nic a nic ale dalej jest pewny siebie. Najlepszy dowodem na to jest otwarcie odcinka, gdzie widzimy jak jednoręki mężczyzna wychodzi na podryw. W odcinku pojawiają się także cacuszka jakimi Ash rozprawia się z demonami. Zarówno montowana na nadgarstku piła spalinowa, siekiera jak i strzelba „Boomstick” kończą żywota paru trupiaków. Najlepszą sekwencją gore odcinka jest jednak to co dzieje się w nawiedzonym domu. Shotgun, pistolet plus odwrócona tyłem do przodu głowa trupiaka to zabójcze combo.

 

Nie jestem do końca przekonany co do nowych postaci. Młody chłopak zapatrzony w Asha może zagwarantować kilka dobrych komediowych sytuacji. Dziewczyna wkurza mnie swoim głosem ale może z czasem się wyrobi. Policjanta może być całkiem fajną postacią jeśli twórcy nie postawią zbytnio na jakiś dramat z jej udziałem. Ogólnie jeśli każdy z bohaterów dostarczy Ashowi materiału do żartów i durnych tekstów to będę zadowolony.

 

Trochę szkoda że pierwszy odcinek to tylko niecałe 40 minut. Chciałoby się zdecydowanie więcej ale przyznać trzeba, że w czasie tym upchnięto sporo dobrej akcji i zaserwowano fanom to czego oczekują po Evil Dead. Co ciekawe po emisji odcinka zaoferowano nam kilka minut materiału making of. Mamy tam okazję zobaczyć kilka bajeranckich efektów specjalnych. Twórcy starają się do produkcji upchnąć tyle tradycyjnych sztuczek ile się tylko da. Dzięki temu aktorzy spryskiwani są litrami sztucznej krwi. Obok tego pojawia się oczywiście przeklęte CGI. Trochę nie pasuje ono do całej reszty i rzuca się w oczy. Zakładam jednak, że nic innego nie dało się w tej sytuacji zrobić. Mam tylko nadzieję że w kolejnych odcinkach będzie jak najwięcej praktycznych efektów specjalnych i jak najmniej „komputerowej” krwi.

 

Ash vs Evil Dead zapowiada się naprawdę smakowicie. Pierwszy odcinek narobił mi chęci na więcej. O tym jak duże nadzieje wszyscy pokładają w tej produkcji świadczy to, że zamówiony już został drugi sezon serialu. Jaram się strasznie i liczę, że czeka nas masa odcinków i koniec końców coś w rodzaju fajniejszej wersji Supernatural. Ash i spółka mają potencjał na te 10 czy 11 sezonów i walkę z wszelkimi stąpającymi po ziemi maszkarami. Teraz trzeba jednak czekać cały tydzień na drugi epizod. Gorąco zachęcam do oglądania i gadania o tej produkcji tak by ludzie ze Starz wiedzieli, że puszczenie tego cudeńka było dobrą decyzją.

Danteveli
31 października 2015 - 14:20
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
01.11.2015 22:34
Demilisz
153
Generał

Na koniec Army of Darkness Ash przespał 100 lat za dużo i obudził się w świecie zupełnie zrujnowanym, jak po wojnie atomowej, więc pewnie ten film akurat zignorowano.

01.11.2015 23:01
odpowiedz
BloodPrince
128
Senator

Obejrzałem pierwszy odcinek jedenastego sezonu Supernatural... serial już nie nadaje się do oglądania podczas jedzenia odgrzewanego kotleta. Tak niski poziom utrzymywał się od kilku sezonów, ale teraz nawet Mark Sheppard nie pomaga.
Dlatego cieszy mnie, że Ash vs Evil Dead po pierwszym odcinku zapowiada się tak dobrze.

02.11.2015 09:26
odpowiedz
LivingInNight
1
Junior

Demilisz: Army of Darkness miało dwa różne zakończenia w jednym przespał 100 lat za dużo a w drugim wrócił do swoich czasów.

02.11.2015 12:37
odpowiedz
Albcik
18
Chorąży

Moim zdaniem Evil Dead to jedyna seria filmów, która (obok LotR) cały czas trzymała wysoki poziom, nie posiadała słabych momentów. Filmy oglądałem w kolejności 2, 3, 1 i teraz nie potrafię powiedzieć który jest najlepszy. Chyba pierwszy raz powstał serial, na który oczekiwałem, inne poznawałem zwykle kilka lat po premierze.

09.11.2015 17:36
👍
odpowiedz
zanonimizowany1121560
4
Legionista

Hype hypem, ale jednak niektórym przydałoby się ogarnąć... Mianowicie, wchodzę dzisiaj rano na IMDB, żeby wybrać sobie kolejny serial do obejrzenia. Widzę wysoko na liście (z wynikiem 9,3) Ash vs Evil Dead. Myślę sobie: "Tak dobry serial, a ja o nim nie słyszałem?!". Ale nic to, nie mam czasu, więc postanawiam kiedy indziej więcej o nim poczytać.

Przed chwilą wbijam na gameplay.pl, przeglądam co na głównej, a tu proszę - akurat trafia się tekst poświęcony serialowi, o którym po raz pierwszy usłyszałem rano. Czytam. Okazuje się, że póki co wyemitowano tylko 2 odcinki tejże serii. Zatem raz jeszcze wbijam na IMDB, patrzę z niedowierzaniem na ocenę 9,3 (zapewniającą pozycję 4. w topce, m.in. tuż pod Breaking Bad), po czym stwierdzam, że ludzie to są jednak spi******ni.

[koniec mojego "bólu dupy"]

09.11.2015 17:42
odpowiedz
zanonimizowany1121560
4
Legionista

2 sezony*

09.11.2015 17:52
Twinings
👍
odpowiedz
Twinings
75
Child in Time

*2 odcinki. Jak można mieć ból dupy o cyferki serialu, którego się nie oglądało.
Ludzie to są jednak spi******ni

Hail to the king, baby.

10.11.2015 00:54
😜
odpowiedz
zanonimizowany1121560
4
Legionista

Ano 2 odcinki. Aż się sam zdziwiłem, czy czegoś nie pomyliłem, co w tym wypadku byłoby epic failem. D:

A co do seansu, to obejrzałem oba odcinki, tak zaintrygowany oceną tego serialu i stwierdzam, że szykuje się kolejne gówno z kategorii "overrated". Póki co to jest "overhyped", no ale zobaczymy, co będzie po pierwszym sezonie (i może też później, o ile będę miał ochotę oglądać). Póki co nie polecam.

Jak dla ciebie oceny na IMDB, Rotten Tomatoes, itd. to zwyczajne cyferki, to widzę, że nie mamy nawet o czym więcej dyskutować. I dobrze. Płyń dalej tym strumieniem z resztą szarej masy i boostuj oceny gównoprodukcjom, żeby wpieniać tym ludzi, którzy w przeciwieństwie do was mają dobry gust.

10.11.2015 08:21
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

Ale tak ogólnie to wiesz, że AvED jest adresowany do fanów Evil Dead i wszyscy oni będą mieć w głębokim poważaniu zdanie ludzi, którzy "wybierają sobie kolejny serial do obejrzenia"? Po wejściu do włoskiej restauracji też zamierzasz mieć ból dupy, bo podają tam tylko włoskie żarcie?

10.11.2015 09:45
odpowiedz
Malaga
94
ma laga

Jak dla ciebie oceny na IMDB, Rotten Tomatoes, itd. to zwyczajne cyferki, to widzę, że nie mamy nawet o czym więcej dyskutować. I dobrze. Płyń dalej tym strumieniem z resztą szarej masy

a myślisz że te oceny na imdb to przez kogo są wystawiane jak nie przez "szarą masę"?
ktoś kto sugeruje się ocenami zamiast samemu obejrzeć dany film/serial to jest właśnie opisany przez Ciebie przykład szarej masy.

Poza tym mieć hejt na serial, który oddaje hołd trylogii Raimiego i jest skierowany do fanów serii Evil Dead... good riddance :)

10.11.2015 09:55
Tzymische
odpowiedz
Tzymische
69
Generał

Cochinay => jeszcze pare lat temu zapytalbym sie kim jest ten debil na C.... ale postarzalem sie i mi sie po prostu nie chce. Powiem tylko tyle wiec, zal mi cie chlopie - bo po pierwsze jestes ignorantem (co sie zdarza i nic w tym zlego) ale co gorsza obnosisz sie z tym jak paw.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze