Magia na gameplay.pl

Recenzja: Czarodziejki.net - tom 4.

Wrobiona w magię - recenzja mangi

Czarodziejki.net - Tom 3

Magiczna dziewczynka i magiczne karty. Recenzja mangi Card Captor Sakura (tom 1)

Krew, łzy i magia - Czarodziejki.net

Magic Knight Rayearth - trzy uczennice i magia

Recenzja: Czarodziejki.net - tom 4.

Kolejny, już czwarty tom serii Czarodziejki.net, serwuje czytelnikowi podobnie jak poprzednie części, masę mroku, przemocy i strachu. Sytuacja dziewczyn z każdym kolejnym rozdziałem zmienia się na gorsze i żadna z nich nie może być pewna czy dożyje kolejnego dnia.

czytaj dalejFroszti
9 września 2019 - 10:36

Wrobiona w magię - recenzja mangi

Domowa biblioteczka mangowa wzbogaciła się o kolejny tytuł z gatunku „magiczne dziewczynki”. Na temat mangi „Wrobiona w magię” można przeczytać w sieci wiele niekoniecznie dobrych opinii. Czy tytuł naprawdę nie ma do zaoferowania nic więcej niż tylko przykuwającą uwagę okładkę (szczególnie męskiej części społeczeństwa)?

czytaj dalejFroszti
15 czerwca 2019 - 10:40

Czarodziejki.net - Tom 3

Czarodziejki.net urzekły mnie swoim klimatem i nietypowym podejściem do klasycznego tematu „mahō-shōjo”. Mrok, przemoc  i tajemniczość wylewająca się z kart mangi Kentaro Sato, sprawiła, że z wielkim zainteresowaniem śledzę serię. Nie mogło więc zabraknąć na stronie stosownej recenzji trzeciego tomu.

czytaj dalejFroszti
13 czerwca 2019 - 10:26

Magiczna dziewczynka i magiczne karty. Recenzja mangi Card Captor Sakura (tom 1)

Rodzimy rynek niezbyt mocno nasycony jest tytułami grupy CLAMP. Powodów takiego stanu rzeczy, jest naprawdę wiele, począwszy od niezbyt dużego zainteresowania ze strony potencjalnych odbiorców, kończąc na trudnych negocjacjach z autorkami, które słyną z tego, że niezbyt chętnie sprzedają licencje do swoich tytułów (szczególnie poza granicę Japonii). Trochę wody w Wiśle musiał upłynąć, ale wydawnictwu Waneko udało się przekonać artystki do wydania stosownego pozwolenia. Dzięki temu na rynek, z okazji 20-lecia firmy, zostały wydane dwie pozycje. Jedną z nich jest „Card Captor Sakura”.

czytaj dalejFroszti
9 maja 2019 - 11:21

Krew, łzy i magia - Czarodziejki.net

Nastoletnie panny, magiczne różdżki, czarodziejki, hektolitry posoki, trup ścielący się gęsto, podrzynanie gardeł i zbliżający się koniec świata.  Czy nie brzmi to intrygująco? Manga Czarodziejki.net to kolejny tytuł z pogranicza „mahō-shōjo”, który mnie mile zaskoczył i jest wart polecenia każdemu, kogo nie odrzuca przemoc i krew.   

czytaj dalejFroszti
5 kwietnia 2019 - 18:00

Magic Knight Rayearth - trzy uczennice i magia

„Mahō-shōjo” – gatunek, który jakoś nigdy nie znalazł się w ścisłej grupie moich zainteresowań. Zawsze uważałem, że tytuły z kategorii „magiczne dziewczynki”, są kierowane do innej grupy odbiorców. W życiu jednak człowiek popełnia wiele błędów i ciągle się uczy. „Magic Knight Rayearth” przekonało mnie, że nie każda manga ze wspomnianego gatunku to coś czego należy unikać (nawet jeśli ma się dużo więcej niż te naście lat).

czytaj dalejFroszti
1 kwietnia 2019 - 15:44

Fairy Tail robi się coraz słabsze

Źródło: animewallpaper.creativeyouthmedia.com

Rozczarowanie. To jedno słowo chyba najlepiej oddaje odczucia płynące z oglądania kolejnych odcinków Fairy Tail z 2014 roku. Anime, które miało spory potencjał i ogrom atutów, wydaje się z każdym epizodem osiągać coraz niższy poziom. I pomyśleć, że jeszcze rok temu, po pierwszych kilkunastu odcinkach, byłem skłonny w zachwycie typować przygody Natsu i spółki do miejsca w ścisłej czołówce swoich ulubionych produkcji z Japonii.

czytaj dalejBrucevsky
19 stycznia 2015 - 21:00

Iluzja - zostałem oszukany i jest mi z tym dobrze

Twórcy Iluzji podeszli do realizacji filmu z misją stworzenia wakacyjnego blockbustera okraszonego sporą dawką magii. Jest więc szybko, dynamicznie, aktorów da się polubić, ale jak to zwykle z magią bywa – nie wszystko wydaje się tym, czym jest. Obraz potrafi co najmniej kilkukrotnie zagrać widzowi na nosie, tak jak iluzjoniści lubują się w kantowaniu publiczności.

O poziomie Prestiżu nie ma raczej mowy. Louis Letterier nie zamierza brnąć w psychologiczne meandry oraz hardkor jak Christopher Nolan. W zamian oferuje klasową rozrywkę, którą ogląda się zaskakująco przyjemnie. Mam również wrażenie, iż jakiekolwiek próby pogłębienia pomysłu heist-magic-movie spełzłyby na niczym.

czytaj dalejeJay
3 lipca 2013 - 23:28

Czempioni z LOL-a we własnych grach: Maokai the Twisted Treant

Świat League of Legends pełen jest znakomicie zaprojektowanych postaci, które spokojnie mogłyby znaleźć miejsce we własnych grach. Który czempion najlepiej nadawałaby się do kolorowej platformówki, a który mógłby odmienić gatunek slasherów? W tym cyklu poznamy na to odpowiedź. Bohaterem drugiego odcinka jest Maokai the Twisted Treant.

czytaj dalejBrucevsky
22 grudnia 2012 - 11:14

Grimoire – co to właściwie jest i czemu ciągle pojawia się w grach?

Grimoire to przedmiot najwyższej wagi, mocy i tajemnicy. Magiczne księgi ścigane przez Kościół katolicki w większości przypadków zaginęły w mrokach dziejów, w ogniu inkwizycji i w najtajniejszych zakamarkach watykańskiego archiwum.

Wiedza tajemna zawsze miała swoich mecenasów, dzięki którym była w stanie przetrwać – od geniuszy pokroju Da Vinciego, aż po związki wolnomularskie oraz wszelkie poszlaki mogące przyczyniać się do potwierdzenia spiskowej teorii dziejów (co do której akurat nie jestem przekonany). Postradanie zmysłów przez wybitne jednostki kolejnych epok wiąże się nie tylko z kompleksami (Aleksander Wielki) ale i z nagłym napływem samoświadomości w dużo szerszym rozumieniu (do dziś zagadką jest to co Napoleon Bonaparte ujrzał w Gizie). Do wielkiej wiedzy często prowadzą „najgroźniejsze” księgi – grimoiry ścigane przez wieki. Opowieści o nich nie robią już wrażenia w świecie zer i jedynek, choć swego czasu ludzie kończyli przez nie na stosie. Czy razem z nimi zniknęły największe odkrycia ludzkości, jeszcze z czasów gdy duch i ciało były równie ważne?


Prawdopodobnie tak, i już nigdy na ziemi nie znajdą się osoby wiedzące o drugim świecie tyle co w czasach Renesansu, na co resztkę nadziei pochowała hiszpańska inkwizycja: czy to jednak powód, by uznać „czary” za mit i zostawić je grom video i fantastyce? Myśląc logicznie pewnie tak... Choć gdyby wszyscy myśleli logicznie to nikt nie brałby udziału w ogólnopolskiej zbiórce pieniędzy o nazwie „Lotto”, skoro szansa na wygraną jest mniejsza niż bycie trafionym przez błyskawicę. Mimo to ludzie to robią... By odkryć tajemnicę czarnoksięstwa należy dotrzeć do jej lędźwi. Powiedzmy sobie wprost - nikt nigdy nie strzelał piorunami z palców i nie latał na dywanie, bo to tylko pulpa dla dziecięcych umysłów pragnących niesamowitości. Prawdziwym sednem wiedzy tajemnej jest kontakt z innymi bytami i poszerzanie możliwości swego umysłu. Wielkim kosztem.

czytaj dalejCascad
1 października 2012 - 11:54
starsze posty