Czy „duże” gry mobilne mają sens? - Mureet - 2 czerwca 2013

Czy „duże” gry mobilne mają sens?

Rynek gier mobilnych wyskoczył jak Filip z konopi. Jeszcze niedawno nikt nie myślał, że smartfony i tablety będziemy traktować jako przenośne konsole, a dzisiaj niemal każdy zagrywa się w Angry Birds czy Candy Crush w drodze do szkoły bądź pracy, wydając parę złotych na mikrotransakcje. Ku zdziwieniu wszystkich, okazało się to nad wyraz rentowne. W związku z tym, „duzi” developerzy również podjęli temat mobilnej rozrywki, wykorzystując zdobyte doświadczenie przy pracach nad produkcjami na konsole i PC.

Twórcy zakasali rękawy i wzięli się ostro do roboty. W efekcie wyszły takie gry jak Need for Speed: Most Wanted, Dead Space czy Mass Effect Infiltrator. Jak każdy zauważył, są to marki znane z „kanapowego” grania. Dzięki temu są to produkcje rozbudowane z ładnymi teksturami, zarysem fabularnym i… wysoką ceną. Niestety, większość takich produkcji oscyluje w granicach 20-30zł, co jak na mobilne produkcje jest bardzo drogo. Przecież cała masa gier dostępnych jest już za 3zł, które może nie są tak rozbudowane, ale poziomem jakości z pewnością nie odstają. Wystarczy wspomnieć o takich grach jak Kingdom Rush czy Asphalt, aby zrozumieć, że nie musimy wydawać kilkudziesięciu złotych, aby otrzymać ciekawą, dopracowaną produkcją.

Część osób pewnie zdecyduje się wydać trochę większą kwotę, aby otrzymać „poważną produkcję”. Byłby to dobry argument, gdyby nie fakt, że takie gry nie nadają się do uruchomienia na chwilę. Trzeba poczuć klimat produkcji, aby móc cieszyć się pełnią rozgrywki. W takim wypadku granie w komunikacji miejskiej, gdzie ktoś nas szturchnie, zapyta i w inny sposób odwróci naszą uwagę, traci absolutnie sens. Zostaje cieszyć się grą w domu, jednak po co, skoro na wyciągnięcie ręki mamy duże, wygodniejsze (sterownie dotykowe, wrrr) i lepsze produkcje na wyciągnięcie ręki.

Teraz jak sobie przypominam, co mówiło się o przenośnych konsolach, które podobno oferują zbyt drogie gry, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to samo tyczy się „dużych” produkcji na rynek mobilny. W końcu wymagają znacznie wygórowanej ceny w porównaniu z konkurencją, a do tego nie każdy ma na tyle dobry telefon/tablet, aby móc w ogóle kupić grę lub cieszyć się płynną rozgrywką. Oczywiście te fakty nie świadczą, że są to złe gry, jednak plasują się pomiędzy hardcorowym, a niedzielnym graniem przez co, nie widzę pokaźnej grupy odbiorców, która byłaby w stanie zapłacić pełną cenę oraz korzystać z mobilnej rozrywki, gdy obok leży pełnoprawna konsola.

Oryginalny wpis pojawił się na GMIX

Mureet
2 czerwca 2013 - 22:23

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
03.06.2013 08:50
aszron
53
Centurion

Czegoś tu nie rozumiem. Dlaczego wpisy tego autora to zwykłe kopiuj/wklej z innej strony dla której on piszę?
To nie jest fair, że po napisaniu jednego artykułu/felietonu czy czegokolwiek, wrzucasz go na 2 różne strony i zapewne czerpiesz z tego zysk. Gdzie jest moderacja? Takie praktyki nie powinny mieć tutaj miejsca.

03.06.2013 10:37
odpowiedz
keeeper
27
Chorąży

Eee tam nie ma co narzekać - nie każdy musi przeglądać codziennie cały internet. Liczy sie to czy wpis jest dobry czy nie, a to w ilu miejscach go znajdziemy to już widzimisie autora. Jakoś mi nie przeszkadza, że wiedzmińską sagę mogę kupić w każdej księgarni, a nie tylko jednej kolo mieszkania Sapkowskiego..

Co do samego tematu to zgadzam się - grupa odbiorców jest znacznie mniejsza niż dla takich Złych Ptaków i wlasnie przez to gra musi byc droga. Ale też niektórzy ewidentnie przesadzaja i pchają sie w piractwo (tj. zbojecka cena FF3, gdzie gra jest stara jak świat, dawno zyski przyniosła, teraz na szybko ją przeportowano by doić kasę) - nie wyobrażam sobie wydania wiecej jak 7$ na gre na tablet (a nawet mniej jesli chodzi o smartfony). I wlasnie dlatego iPadowcy mają WalkingDead, KOTORa, BG Enhanced i pare innych cacek na ktore fani androida będą musieli długo poczekac albo w ogóle obejdą się smakiem. Bo hajs musi sie zgadzać.

03.06.2013 10:48
Paul12
odpowiedz
Paul12
134
Buja

Za publikowanie tekstów w kilku miejscach wyleci szybciej niż się spodziewa.

03.06.2013 11:26
odpowiedz
zanonimizowany740676
69
Legend

Hehe jaki ten internet mały :D

03.06.2013 12:25
odpowiedz
aszron
53
Centurion

Keeeper, zauważ, że autor przy okazji na końcu swojej pracy wstawia link do innego serwisu. Równie dobrze mógłby dać tylko tytuł, link i napisać - tam możecie przeczytać mój artykuł. Jaki to ma sens?
Przeszkadzałoby Ci jakbyś w każdej gazecie czytał te same artykuły? Bo mi tak.
Nie kwestionuje poziomu merytorycznego tych wpisów (szczególnie jak przypominam sobie Floyda), ale takie praktyki są po prostu słabe.

03.06.2013 12:30
odpowiedz
aszron
53
Centurion

http:// [ link zabroniony przez regulamin forum ] /blogi/mureet/2013/06/czy_duze_gry_mobilne_maja_sens/1

Widzę, że autor na wszystkich portalach reklamuje swój własny serwis. "Prowadzę stronę o grach - gmix.pl/
Lubię oglądać, czytać, pisać, słuchać, rozmawiać... o grach." < --- o autorze.

Dno totalne. Za takie praktyki powinien już dawno wylecieć..

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze