Robert De Niro na gameplay.pl

Dzisiaj sławni, a kiedyś... - stare reklamy ze znanymi aktorami

Wszyscy wiedzą doskonale, że gdy w reklamie wystąpi znany aktor, reklama staje się tysiąc razy lepsza. Ewan McGregor zachwala auto. Antonio Banderas po posiłku sięga po gumę. Hugh Laurie, Matthew Fox i Gerard Butler gładką cerę zawdzięczają pewnemu kremowi. Eva Longoria sugeruje, że kocha koty i karmi je karmą określonej marki. Zaś Charlize Theron jest gwiazdą z klasą, dzięki konkretnemu zapachowi. Przykłady można mnożyć w nieskończoność. Produkt ze znaną twarzą sprzedaje się lepiej. Z jednej strony reklama może wieńczyć szczyt popularności. Z drugiej - może być małą produkcją, od której kariera dopiero się rozpocznie. I taki postawiłam sobie cel - odgrzebać zapomniane reklamówki wielkich dziś gwiazd z czasów, kiedy nikt nie znał ich nazwisk.

czytaj dalejKlaudyna
23 kwietnia 2013 - 13:15

Poradnik pozytywnego myślenia nastraja optymistycznie

Rok w rok na świecie ma premierę przynajmniej kilka filmów o miłości. Sztampowych, schematycznych, przewidywalnych, a często po prostu mdłych. Z zasady ich unikam, czasem któryś obejrzę po kilku miesiącach. Na tym tle pozytywnie wyróżnia się Poradnik pozytywnego myślenia. Pierwszy film o miłości na którego sam z siebie czekałem. I jasne, jest przewidywalny. Czy sztampowy i schematyczny, tu by się pewnie można kłócić. Ale dochodzi najważniejsze – na pewno nie jest mdły.

czytaj dalejCayack
19 lutego 2013 - 00:54

O tym, jak zdolni aktorzy poświęcają się dla roli

W 1989 roku rozpoczęto zdjęcia do filmu Przebudzenia, powstałego na bazie historii pacjentów Olivera Sacksa, którzy w latach dwudziestych XX wieku stali się ofiarami pandemii śpiączkowego zapalenia mózgu. Na tę chorobę zapadały głównie dzieci i młodzież. Jedni zdrowieli po 2 tygodniach, u innych rozwijały się bardzo silne objawy neurologiczne, na skutek których następowała śmierć. Istniała również trzecia grupa pacjentów zapadająca na przewlekłe śpiączkowe zapalenie mózgu – chorobę, która pozostawała z nimi na całe życie, dając objawy zbliżone do tych, które towarzyszą chorobie Parkinsona. Oliver Sacks mógł tylko podejrzewać, że zagranie osoby z chorobą neurologiczną stanowi nie lada wyzwanie. Lekarz zadawał sobie pytania - „Czy aktor z normalnie funkcjonującym układem nerwowymi fizjologią może stać się kimś z głęboko upośledzonym układem nerwowym i zachowaniem? Czy możemy zdobyć doświadczenie – psychologiczne, czy nawet fizjologiczne – które by to nam umożliwiało?”. I wówczas pojawił się Robert De Niro, odtwórca roli Leonarda.

czytaj dalejKlaudyna
11 lutego 2013 - 15:12