Jak za darmo to narzekam: Plujmy na Instant Game Collection! - PatriciusG. - 11 kwietnia 2017

Jak za darmo to narzekam: Plujmy na Instant Game Collection!

Chyba większość z was lubi, tak jak ja, poczytać sobie komentarze innych ludzi mając jakąś opinię w danym temacie. Zwłaszcza jak to negatywna opinia na jakiś temat. Pamiętam, że po Suicide Squad pierwsza myśl była "WTF" a potem, po długiej pustce jeśli chodzi o myśli, nastąpiło przeglądanie na zmianę Metacritic i IMDB w poszukiwaniu ludzi, którzy potrafią opisać co czuję.

I tak przeglądając co miesiąc komentarze na Facebooku pod "W tym miesiącu w ramach abonamentu PlayStation Plus dostaniemy..." zredefiniowałem sobie pojęcie "przesada". I tak utwierdzam się w przekonaniu, że ludzie potrzebują problemów a nie rozwiązań problemów. I tak sobie cichutko wzdycham. 


W tym momencie chyba dobrze by było zaznaczyć, że jeśli nie dotyczy Cie ten problem i jesteś tu tylko po to, żeby napisać komentarz, że komputery są lepsze, albo nie ma takich problemów z Games With Gold to chciałbym Ci pogratulować: bez ludzi takich jak ty internet byłby zupełnie innym miejscem.

I zdecydowanie nie jest to komplement.



Ale wracając do tematu głównego:

Gdyby ktoś nie wiedział: PlayStation Plus to forma abonamentu na konsole PlayStation. W opcji prawie 200zł za rok, prawie 80 za 3 miesiące bądź prawie 30zł za miesiąc dostajemy możliwość gry przez sieć na konsolach PS4 (na poprzedniczce było to darmowe) oraz rabaty, dysk sieciowy, ekskluzywne... pierdoły i oczywiście 2 starannie wybrane gry miesięcznie "za darmo".  

Wygląda na to, że ostatnimi czasy (konkretnie od kiedy PS3 stało się dla większości „konsolą do starszych gier” a to PS4 jest dominujący; nie nową generacją konsol a obecną) sporo ludzi posiada abonament aby po prostu grać przez sieć. No a dodatkowe materiały i zniżki też są fajnym bonusem, jeśli ktoś kupuje choćby jedną grę na miesiąc.

No ale właśnie - dodatkiem. Chyba nie powinniśmy się oszukiwać i postrzegać „Instant Game Collection” jako coś więcej niż dodatek, odkąd nie pogramy przez sieć bez subskrypcji PS Plus. Czy to jest fair, że mogą dawać "byle co"? Nie. Zdecydowanie nie. Ale nie dają byle czego - patrząc na screen z Wikipedii możemy dostrzec, że jest przynajmniej jedna gra 8/10 miesięcznie, a że indyk/nie w moim stylu/cały czas to samo... cóż... nie jest to forma zaglądania w zęby?

Screen z Wikipedii: Instant Game Collection na ten rok.

Nie zrozumcie mnie źle: osobiście też nie jestem faworytem 50% rozdań z ostatnich 12 miesięcy (a może nawet 24) jeśli chodzi o PlayStation Plus Instant Game Collection. Wszystko próbuje odpalić i dać temu szansę, bo nie chcę się zamykać na gatunek, ale często po 15-30 minutach kończy się na de-instalacji i absolutnym zapomnieniu.

Wracając na Wikipedię: możemy stwierdzić, że Metacritic (może nie idealne narzędzie pomiaru, ale zawsze jakieś narzędzie) ocenia wszystkie te gry na średnie bądź dobre. Oczywiście zakładamy, że 5 to jest gra, która jest po prostu średnia, ale nie zła, a nie to, że 6 to już gra fatalna, bo wszystko poniżej 9/10 to chłam.

Chociaż sporo ludzi szufladkuje coś jako "crap" bo dostało "tylko" 7/10. Zawód roku. Zamknąć studio, spalić wszystkie kopie gry, spuścić psy na twórców...

No ale bądźmy szczerzy: zdanie "Gry co miesiąc: możesz co roku pobierać 24 starannie wybrane gry na PS4™", które jest napisane na opisie produktu, jakim jest miesięczna subskrypcja PS Plus, nie jest błędne. Kryteria "starannego wyboru" nie są wyszczególnione - dorabianie sobie ideologii jest naszym błędem.

Pisząc to właśnie do mnie dotarło, że jakby dawali same gry 3/10 to mogli by powiedzieć "Wybraliśmy gry tak fatalne, że z uciechą złapiecie za produkty 6/10" i pewnie by się wybronili.

I to się da nanieść na wszystko co sprzedaje kota w worku: jeśli mamy tylko powiedziane, że kot będzie zadbany to musimy się liczyć z tym, że to może być wszystko od Persa po Jaguara. Przykład z Loot Crate: Jeśli tematem przewodnim jest Marvel i dostanę t-shirt z Agentem Coulsonem to nie jest tak, że jestem oszukany. Avenger z niego żaden, ale dostałem to co mi obiecano.

Ale przede wszystkim, pod każdym wpisem na Facebooku o grach w ramach abonamentu czytam komentarze o tym, jak beznadziejne są te gry, jak PlayStation ich wykorzystuje (!), obrabia ich z pieniędzy (!), żałują kupna konsoli przez te marne darmówki (!) i wciąż  co nie wiem czy jest "trolowanie" czy szczera reakcja, więc nie do końca wiem jak sobie z tym radzić. Przyczyna jest prosta i da się ją zamknąć w zabawnym zdaniu z punktu widzenia logiki: nikt nikogo do niczego nie zmusza.

Screen z komentarzy na YouTube pod filmikiem prezentującym gry na Styczeń: The Day of the Tentacle Remastered and This War of Mine: The Little Ones... aż tak źle?

Przestań za to płacić jak Ci to tak przeszkadza. Po prostu. To naprawdę TAK proste. Może zapoczątkujesz nurt, po którym Sony zacznie dawać same wspaniałości. No i zaoszczędzisz na jedną paczkę fajek miesięcznie. Albo uzbierać i po ponad roku być w stanie za te pieniądze kupić jeden, nówka tytuł AAA. Może nawet dobry. Taki 7/10.

To nie jest tak, że ISIS walczy z nami grożąc nam atakiem terrorystycznym, jeśli zrezygnujemy z PlayStation Plus.

No... chyba, że tak jest. Jeśli tak jest i teraz stoi nad Tobą terrorysta z maczetą i kałachem, krzyczący, że zginiesz jak choćby wejdziesz na ustawienia subskrypcji w profilu PlayStation Network, to bardzo, ale to bardzo Cię przepraszam.

Napisz komentarz, że "Komputery są lepsze" czy coś to może Policja to przeczyta i zorganizuje jakąś akcję, żeby Cie odbić.

Na filmach takie rzeczy działają.

A nuż kogoś uratuje dzisiaj.

Bonus: Ale przynajmniej wygląda na to, że to nie tylko Polacy narzekają na wszystko. #mrbrightside

Przypis Autora: Celowo pomijam porównywanie Games with Gold (podobnej usługi dla posiadaczy konsoli Microsoft) z PlayStation Plus. Mimo, że sporo najgłupszych komentarzy leci w tym kierunku, nie chcę, żeby to poszło w porównywanie produktów.

PatriciusG.
11 kwietnia 2017 - 19:46

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
12.04.2017 10:05
1
Czarny Wilk
54
Bo jestem czarny

Akurat w przypadku IGC narzekanie jest o tyle uzasadnione, że mamy aż trzy punkty odniesienia, w których dzisiejsza wersja tej usługi wypada kiepsko. Raz, konkurencja - mamy trzy główne usługi tego typu, Origin Access, Games with Gold oraz PlayStation Plusa. No i nie da się ukryć, że pomijając pojedyncze przebłyski pozwalające Plusowi powalczyć z innymi jakościowo, to zazwyczaj Microsoft i EA z łatwością przebijają to, co serwuje Sony.

Drugi punkt odniesienia to zaś przeszłość. Te kilka lat temu na PS3 dostawaliśmy przynajmniej dwa tytuły AAA z najwyższej półki co miesiąc. Do nich dochodziły mocne pozycje na Vitę. Gdy weszło PS4, "indycze" początki były uzasadnione bo i nie było czego do nich dorzucać, ale przynajmniej PS3 wciąż trzymało względny wysoki poziom i dawano nam jeszcze jeden porządny tytuł wysokobudżetowy miesięcznie na tę konsolę. Aktualnie na wszystkie trzy platformy wali się prawie wyłącznie indykami, mimo że na PS4 już dawno zebrała się biblioteczka gier, które Sony spokojnie mogłoby udostępnić. Killzone, Knack, The Order - te tytuły chodzą po dwie-trzy dyszki na promocjach, a zostawiłyby po sobie zupełnie inne wrażenie. Na PS3 też jeszcze się uchowało sporo mocnych gier, które można by dalej dorzucać zamiast indyczarni.

Punkt trzeci to zagraniczne wersje PS Plusa. Oferta Hongkongu co miesiąc kosi wersję Europejską, zazwyczaj oferując to samo PLUS jakiegoś AAA (niedawno było Until Dawn i God of War 3 Remastered, teraz jest Disgaea 5). Japończycy dostali Killzone'a tak dawno temu, że już prawdopodobnie o tym zdążyli zapomnieć. Tylko USA i EU dostają ochłapy.

Dlatego tak jak zazwyczaj staram się wynajdywać plusy PS Plusa i polować na perełki, tak nie da się ukryć, że Sony ewidentnie się nie stara. U konkurencji, w innych rejonach świata czy w przeszłości wyłuskiwać perełek nie trzeba, bo były one podane na tacy. A dla mnie Plus to właśnie oferta gier przede wszystkim, bo granie online mnie nie jara kompletnie i jestem jednych z tych dinozaurów, dla których prawdziwy multiplayer to dwa pady, kanapa, piwko i możliwość sprzedania kuksańca przeciwnikowi, który sobie za dobrze radzi ;)

12.04.2017 14:57
1
odpowiedz
Brucevsky
85
Playing with writing

Gryzł mnie ten temat przez pewien czas, ale ostatnio odpuściłem. Wrzuciłem jeszcze na swojego bloga apel do krytyków, zachęcając do bardziej konstruktywnych ocen zestawów i na tym spasowałem, bo z trollami nie ma sensu dyskutować.

Ostatnio jednak sam zaczynam łapać się coraz częściej na poczuciu rozczarowania kolejnymi zestawami. Dobrze podłoże tego wyjaśnił Czarny Wilk. Kiedyś PS Plus wyznaczało standardy, a od tamtego czasu obniżyło poziom drastycznie. I nie jest to wina braku gier - biblioteka PS3 ma jeszcze sporo perełek, które moglibyśmy dostać, a na PS4 przydałby się choć jeden hit raz na kwartał.

Porównywanie z Games with Gold nie ma sensu i mnie czasami bawi, bo subskrybenci tej usługi chwalą się m.in. grami, które Sony dało już sporo wcześniej. A to przecież nie ma znaczenia - tu trzeba spojrzeć z punktu widzenia gracza, bez podziału na platformy.

12.04.2017 15:08
odpowiedz
poltar
116
Generał

Zęby bolą od czytania tekstu z tyloma błędami.

12.04.2017 15:38
odpowiedz
Matysiak G
112
bozon Higgsa

"Ludzie potrzebują problemów a nie rozwiązań problemów."

Bardzo mi się podoba ta sentencja.

12.04.2017 20:05
odpowiedz
PatriciusG.
59
fifarafa

Nie jestem fanem tego nowego okienka do odpowiedzi. Wolałem to wyskakujące.

@ Czarny Wilk -> Ok, all fair points.

W tekście nie chciałem się rozpisywać na ten temat, bo nie chciałem, żeby tekst poszedł w tę stronę, ale w komentarzach już mogę: Nie chce porównywania z Games with Gold, bo moja opinia na ten temat jest dość kontrowersyjna mam wrażenie.

Dla mnie GWG to sporo tytułów, których prawdopodobnie bym nawet nie ściągnął. W większości są to tytuły, które już mam (z PS+ bądź nie), albo którymi nie jestem zainteresowany. W plusie jest sporo tytułów, które znam, nie mam, ale jakbym miał to bym sobie pograł (This War of Mine, Grim Fandango, Day of the Tentacle) i takich, których nie znałem i są miłym zaskoczeniem (Rebel Galaxy, Not a Hero, Invisible, Inc.).

Ale to jest bardzo, bardzo subiektywne jakie kto ma podejście do gier, jakie kto ma gry i jakie gry lubi, dlatego zostawiłem to dla siebie. W tym miesiącu GWG dało (z tego co widzę na ich stronie) 5 gier z czego 4 mam ograne. Pewnie większość się ze mną nie zgodzi, ale ujmę to tak: wolę dostać 4 gry średnie niż 4 gry, które już mam.

No ale tak. Reszta to same fakty. Nie starają się... tylko, że widocznie mało jest takich 'dinozaurów' jak my (grałem w multi raz, bo chciałem platynę w DOOM) a sporo w naszym regionie chce zwyczajnie grać przez sieć.

Albo płacą, żeby utrzymać te gry, które już dostali w plusie - ale to już by było podłe.

I przytuliłbym z chęcią wspomniany Until Dawn czy chociażby Knack, ale... no... tak zupełnie szczerze: Czy kogoś to tak dziwi, że jest taki stan jaki teraz jest?

Bezczelnie kradnąc myśl z jakiejś reklamy lat 90 (chyba):

"Jeśli nie widać różnicy to po co przepłacać" - Powiedział prezes Sony po czym kazał ekipie odpowiedzialnej PS Plus dać znów masę indyków a nie gry, na których mogą jeszcze zarobić.

@Brucevsky -> Zainteresowałeś mnie tym apelem do krytyków. Mimo, że uważam, że to walka z wiatrakami (nie jestem w stanie komuś wytłumaczyć czemu czarne jest czarne a niekonstruktywne jest niekonstruktywne) to chętnie rzucę okiem.

I tak... krytyka jest 'słuszna'. Nie są to takie tytuły jak drzewiej bywało.

Ale, stojąc za tym co napisałem, jeśli kupujesz PS+ dla multi - te gry są dla Ciebie dodatkiem. Jeśli kupujesz PS+ dla tych gier... to jesteś takim frajerem jak ja, bo oboje powinniśmy przestać płacić ten haracz już rok temu :)

Chyba jednak powinniśmy przestać się łudzić, że będzie lepiej i coś z tym zrobić.

Ale nie komentować na stronie PlayStation "Złodzieje". To od roku nie pomaga.

@poltar -> Są takie pasty do zębów na nadwrażliwość. Warto spróbować chyba.

Albo nie czytaj? Albo napisz coś konstruktywnego, żebym mógł się uczyć na błędach? Bo inaczej po co rzucać nic nie wnoszącymi komentarzami?

Nie wiem w sumie po co to piszę. Jako, że tekst przechodzi między temat brak konstruktywnej krytyki a robienie sobie problemów na siłę, a ty rzuciłeś takim komentarzem to chyba nie bardzo wiesz co tu jest napisane, nie?

post wyedytowany przez PatriciusG. 2017-04-12 20:28:06