Średni ten gamescom... - eJay - 23 sierpnia 2010

Średni ten gamescom...

Kolejny gamescom za nami. Czy był fajny? To sprawa wybitnie indywidualna. Nie byłem na miejscu, nie fotografowałem się z hostessami, nie grałem w pre-alhpa buildy przyszłorocznych hitów. Teoretycznie nie wiem nic, nie mam więc prawa głosu :) Dlatego ponarzekam tak trochę na wyrost, na podstawie moich obserwacji zza klawiatury, z pozycji typowego widza, który czekał na soczyste pier....ęcie i się nie doczekał.

Shingo Takatsuka mówi "Było super!"

Niewątpliwie w Kolonii pokazano bardzo dużo dobrych gier, być może nawet wybitnych w swojej klasie. Kto nie czeka na kolejne Diablo, Deus Exa, The Force Unleashed, Wiedźmina niech wstanie i wyjdzie :) Zabrakło mi jednak w tym wszystkim powiewu świeżości. Zeszłoroczna impreza była w kwestii tytułów bardziej urozmaicona i kolorowa. Już wtedy była gadka o Rage, stworzono hype na Dragon Age, sporo ludzi napaliło się na Alpha Protocol, a Heavy Rain i Alan Wake po latach oczekiwań podano na tacy wszystkim chętnym. Dochodziły do tego przeróżne niespodzianki - Borderlands, Saboteur i R.U.S.E. ze swoim stołem do dowodzenia z funkcją touchscreen. Wymienione powyżej przeze mnie tytuły nie były żadnymi sequelami, restartami serii, prequelami etc. To były nowe marki na rynku, które musiały zwyczajnie walczyć o swoje. Jeżeli kilka miesięcy później doznawały klęski to i tak było to coś nowego. Na tym tle zakończone wczoraj targi wyglądają blado. Ba, jak dla mnie ten gamescom stał prawie wyłącznie kontynuacjami. Tworzony przez Polaków Bulletstorm jest wyjątkiem potwierdzającym regułę.

Nie otrzymałem w tym roku typowego kopniaka w krocze. Bardzo dużo zdradzono na ostatnim E3, dlatego materiały z Kolonii nie robiły na mnie w zasadzie żadnego wrażenia (w sferze merytorycznej rzecz jasna). No dobra, taniec Krzyśka w Dance Central był git, tak samo jak lagi po LANie w Medal of Honor poprawiły mi humor, ale to w zasadzie tyle. Nie miałem uczucia, że na coś muszę jeszcze poczekać obgryzając paznokcie z braku cierpliwości, a po obejrzeniu dziesiątek gameplayów nie wiem dalej, na jakiego konia postawić. To źle świadczy o kondycji i poziomie niemieckiego party.

eJay
23 sierpnia 2010 - 11:43

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
23.08.2010 13:50
Reavek
😊
Reavek
124
Koza

Od kopania w krocze jest e3. Ja czekam tylko na informacje o potencjalnie genialnym The Last Guardian, autorzy Shadow of the colossus i Ice, po prostu nie mogą zawieść, ich gry mimo iż z pozoru były 'zwykłe' wprowadzały nas w świetny klimatyczny świat. Czekam również na informacje o sequelu genialnego Demon's Souls.

Po Gamescom, upewniłem się że (niestety) Kinect będzie słaby, różdżki sony mają jakiś tam potencjał, ale wątpię czy się zaopatrzę.

[edit] Pozwolę wyrazić swój żal do profesjonalistów z tvgry i ich przejścia obok stoiska 1C 'tutaj mamy 1C, największy rosyjski wydawca gier' i poszli dalej, phi!

23.08.2010 13:59
Goozys[DEA]
odpowiedz
Goozys[DEA]
137
Legend

"Kto nie czeka na kolejne Diablo, Deus Exa, The Force Unleashed, Wiedźmina niech wstanie i wyjdzie :)"

Wstalem i wyszedlem...

Co do samego Gamesom, faktycznie patrzac z punktu widzenia gracza zza klawiatury, zabraklo tego pier*****cia. Choc przyznam, iz duzo nie brakowalo po pokazie Need for Speed Hot Pursuit. Jest to jedyny tytul, na ktory w chwili obecnej czekam. Oprocz tego nie bylo nic, czego bysmy juz nie widzieli, a co gorsza pokaz Kinect utwierdzil mnie w przekonaniu, ze to jeszcze za wczesnie na tego typu kontroler. Poki co musi byc cos, co jakis sygnal nadaje, a zeby mozna bylo mowic o jakiejkolwiek kontroli. Bez tego czlowiek bardziej sie nameczy i zdenerwuje, nizli porzadnie zabawi. Za rok pewnie sie wybiore i byc moze wrazenie beda zgola odmienne, nawet jesli poziom targow bedzie jeszcze slabszy niz w tym roku.

23.08.2010 15:17
Adrian Werner
odpowiedz
Adrian Werner
164
Generał

GRYOnline.plTeam

Z perspektywy statego pecetowca (czyli mojej ;) ) tegoroczny gamescom był wspaniały. Spojrzał spode łba na E3, zamachnął się i wybił rywalowi zza oceanu wszystkie zęby :D
Takiego zatrzęsienia nowych produkcji od dawna nie widziałem.
Choć oczywiście, jak ktoś ma inny gust to pewnie i jego wrażenia były diametralnie inne.