Łamacze Joysticków #5 - Decathlon - yasiu - 23 marca 2011

Łamacze Joysticków #5 - Decathlon

Jeśli ktoś jest zdania, że powstał większy łamacz joysticków, niech pierwszy rzuci kamieniem (tylko nie zapomnieć o założeniu brody, bo będzie źle). Dla mnie Decathlon to fenomen, jedna z pierwszych gier z linii do której powraca się od niedawna. Tytuł sportowy nie tylko na ekranie, poprawiał tężyznę fizyczną i kondycję. Mowa oczywiście o wydanym przez Activision Decathlonie.

Okładka niczego sobie, wznowienie z Firebirda było paskudne.

Słowo wyjaśnienia czym w ogóle jest decathlon - to po prostu dziesięciobój. Gra nazwana tym samym słowem - pisanym z wielkiej litery - to przeniesienie dziesięcioboju na ekrany ośmiobitowych maszynek. Gracz - a w zasadzie gracze - mają możliwość wzięcia udziału we wszystkich konkurencjach należących do tej dyscypliny. Jaki to wysiłek nietrudno się domyślić, każda dyscyplina to konieczność jak najszybszego machania joystickiem w lewo i w prawo. Czasem - np. przy skoku w dal - należało jeszcze w odpowiednim momencie wcisnąć fire. Niby żadna filozofia, ale bicie rekordów wymagało nie lada kondycji, precyzji oraz samozaparcia. Nie wspomniając o niszczących się na potęgę stykach i blaszkach joysticków.

I tak się machało, machało, aż ktoś padł.

Dla mnie po Decathlonie dłuugo długo nie było nic w grach sportowych, dopiero Deluxe Ski Jumping coś w tym temacie zmienił.

Jeśli chcecie sprawdzić tę grę, możecie to zrobić na X360 - w Game Room jest dostępna.

yasiu
23 marca 2011 - 17:08
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
23.03.2011 18:05
Qwik15
21
Pretorianin

A nie Deluxe Ski Jumping?

23.03.2011 19:29
yasiu
odpowiedz
yasiu
194
Legend

mea culpa, oczywiście Ski, przepraszam i dziękuję za wskazanie błędu

23.03.2011 20:32
przeszczep21
odpowiedz
przeszczep21
22
Pretorianin

W Decathlona nie grałem, ale pamiętam świetną grę na NESa "track and Field" Była to jedna z nielicznych gier o igrzyskach w jakie grałem. Niezapomniany utwór z menu "chariots of fire" w 8bitach. Rewelacja :) Pamiętam że nawet ufo można było strącić podczas rzutu oszczepem :D
Wiele godzin spędziłem grając w nią z kumplami.

23.03.2011 21:57
odpowiedz
veyron96
126
Generał

jak grałem w pekin 2008 to przy skoku o tyczce nabawiłem się odcisku na dłoni od machania analogiem. raz obwinołem dłoń plastrem, aby uniknąć odcisków i zeszlifowałem analoga w padzie od x360 prawie do równa.

23.03.2011 23:12
odpowiedz
zanonimizowany294723
49
Konsul

Patrick Swayze na okładce?? o_O

18.02.2012 09:05
Lothers
odpowiedz
Lothers
154
Senator

Ta gra niszczyła nadgarstki i joy'e na Atari 800XE u kumpla... to były czasy.

18.02.2012 09:19
😁
odpowiedz
zanonimizowany821702
5
Konsul

Grając w decathlon wyglądało się jak masturbator-idiota. Rodzice wyrabiali sobie na tej podstawie pogląd, że gry komputerowe są dla idiotów - i mieli trochę racji.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze