Hejterstwo i wojny fanbojów - osiągnęliśmy szczyt czy będzie jeszcze gorzej? - TommiK - 10 kwietnia 2011

Hejterstwo i wojny fanbojów - osiągnęliśmy szczyt czy będzie jeszcze gorzej?

Napisanie poniższego tekstu odkładałem już od jakiegoś czasu. Wczoraj jednak moja cierpliwość się skończyła, więc stwierdziłem, że najlepiej od razu wylać swoje żale. Oto mój krótki i na pewno dla części osób nieprzyjemny komentarz do tego, co wyprawia się na polskich forach dyskusyjnych, komentarzach do newsów i innych obszarach wymiany tzw. subiektywnej opinii.

Jako blogger, a przede wszystkim jako osoba interesująca się branżą gier, podobnie jak Wy, regularnie przeglądam serwisy związane z tematyką. W zdecydowanej większości odwiedzam strony zagraniczne - anglo- i niemieckojęzyczne - przede wszystkim z tej racji, że przeważnie szybciej od rodzimych odpowiedników przekazują informację, w przeważającej mierze również w bardziej rzetelny i dokładny sposób. Istnieje ku temu jeszcze jeden, również istotny powód - nie muszę oglądać tam prania się po mordach wśród czytelników komentujących informacje i felietony. Niestety, ale właśnie ten ostatni czynnik coraz mocniej odstrasza mnie od śledzenia opinii rodzimej społeczności graczy.

Dlaczego w ogóle komentarze grają dla mnie rolę? Jako gracz odczuwam naturalną potrzebę większej lub mniejszej wymiany opinii z innymi mi podobnymi. Czysta ludzka potrzeba dzielenia się wrażeniami. Z drugiej strony, jako blogger realizujący swoją pasję lubię wiedzieć, co myślą inni, czego oczekują od producentów gier, czy im (nie) podobają się te same zjawiska, co mi, itd.. Poza tym, wypowiedzi czytelników często są źródłem ciekawych, nieznanych mi faktów, błyskotliwych spostrzeżeń, jako że niektórzy gracze siedzą w branży mocniej niż niejeden redaktor. Te aspekty są jednak mocno zaburzone w przypadku większości dyskusji, które obserwuję na polskich serwisach i forach dyskusyjnych.

Oręż gotowy, naparzać czas!

Od razu zaznaczam, że nie mam mocy stwierdzić, że przypadłość ta dotyczy jedynie nas. Nie znam hiszpańskiego, fińskiego ani rosyjskiego, by móc ocenić, jak jest w innych krajach. Nie mam natomiast problemów z angielskim czy niemieckim i na podstawie tego, co codziennie czytam, zauważam kolosalną różnicę w poziomie i merytoryce wypowiedzi. Wczoraj przepaść ta po raz kolejny unaoczniła mi się po lekturze dwóch dyskusji na podobny temat.

Jedna rozmowa miała miejsce na pewnym anglojęzycznym serwisie, który przygotował graficzne porównanie dwóch ostatnio wydanych strzelanek. Zestawienie dotyczyło przede wszystkim grafiki na konsolach Sony i Microsoftu, oprócz szczegółowego opisu autora były tam dokładne zrzuty ekranu, wykresy pokazujące przewagę wersji na Xbox 360. Naturalnie pojawiły się uwagi w komentarzach, a jeden czytelnik posługiwał się mało merytorycznymi i raczej nacechowanymi emocjonalnie sformułowaniami, które nosiły znamiona klasycznego fanbojstwa. Co najważniejsze, był odosobniony, nikt nie przyszedł mu ze wsparciem, szybko został zniwelowany w dyskusji, którą już na dobre zdominowały raczej rzeczowe odniesienia do faktów z artykułu - mierzalnych, namacalnych wartości, liczb, bez bronienia którejś z marek czy - co gorsza - obrażania grup konsumentów.

Poznaj przeciwnika...

Niestety, ale przeciwieństwem tego była nasza swojska forma dyskusji pod informacją na jednej z polskich stron, również dotyczącą grafiki i różnic między platformami. Kilkadziesiąt komentarzy, obrażanie siebie nawzajem, emocjonalne i wulgarne sformułowania, osobiste docinki między osobami, które przecież nawet nie znają się osobiście. Wśród nich naturalnie były i wartościowe wypowiedzi, dowiedziałem się tego i owego,  ale nie zmienia to faktu, że stanowiły one kroplę w morzu fanbojskich hord i zastępów hejterów.

Niedługo premierę ma nowa odsłona serii Mortal Kombat. Ale jaki jest sens ją kupować? Lanie po mordach mamy przecież za darmo, wystarczy dostęp do internetu i właściwe adresy. Można wykonać każde combo, jakie tylko przyjdzie nam na myśl. Na Fatality też nie ma ograniczeń, choć przy tym poziomie bardziej odpowiednia będzie nazwa Babality.

... i go wykończ!

Najpopularniejsze tematy wojenek podjazdowych to od pewnego czasu: 'pecety vs. konsole', 'konsola X vs. konsola Y', 'poważne gry PC vs. skonsolowienie'. Zastanawiam się często, skąd się bierze taki poziom agresji i przeważnie dochodzę do wniosku, że to wszystko jest wyrzucaniem z siebie frustracji. Żalu, że się nie ma tego czy tamtego, że ktoś ma to, czego my nie posiadamy, choć chcielibyśmy. "Mam Xboksa, ale nie stać mnie przez to na PlayStation, więc obrażę kogoś, kto pochwalił grafikę w Uncharted". "Mam stare PC i ciągnę gry z torrentów, ale pobawiłbym się na Kinekcie - dowalę komuś, kto ma sprzęt Microsoftu". Nie trzeba być psychologiem, by wiedzieć, że takie mechanizmy często mają wpływ na kształt dyskusji. Nie wierzę, że nienawiść do sprzętu danego producenta bierze się z niczego - zawsze gdy widzę takie wylewanie złości myślę sobie, że wystarczyłoby, żeby jeden czy drugi fanboj dokupił sobie sprzęt, którego nie ma, pograł w exclusive'y, i frustracja w moment by ustąpiła.

Oczywiście powodów jest znacznie więcej - zły humor, kompleksy, niedowartościowanie, zwykła złośliwość, itd. - ale już nie będę ich zgłębiał - tutaj zostawiam Wam pole do ... no właśnie - do dyskusji. Całe szczęście nasz przytulny zakątek na gameplay.pl jak dotąd pozostaje jednym z tych miejsc, na których nie uświadczamy tych nieprzyjemnych rzeczy, o których wspomniałem.

Napisanie poniższego tekstu odkładałem od jakiegoś już czasu. Wczoraj jednak miarka się przebrała, więc stwierdziłem, że najlepiej od razu wylać swoje żale. Oto mój krótki i na pewno dla części osób nieprzyjemny komentarz do tego, co wyprawia się na polskich forach dyskusyjnych, komentarzach do newsów i innych obszarach wymiany tzw. subiektywnej opinii.
Jako blogger, a przede wszystkim jako osoba interesująca się branżą gier, podobnie jak Wy, regularnie przeglądam serwisy związane z tematyką. W zdecydowanej większości odwiedzam strony zagraniczne - anglo- i niemieckojęzyczne - przede wszystkim z tej racji, że znacznie szybciej od rodzimych odpowiedników przekazują informację, w przeważającej mierze również w bardziej rzetelny i dokładny sposób. Istnieje ku temu jeszcze jeden, również istotny powód - nie muszę oglądać tam prania się po mordach wśród czytelników komentujących informacje i felietony. Niestety, ale właśnie ten ostatni czynnik coraz mocniej odstrasza mnie od śledzenia opinii rodzimej społeczności graczy.
Dlaczego w ogóle komentarze grają dla mnie rolę? Jako gracz odczuwam naturalną potrzebę większej lub mniejszej wymiany opinii z innymi mi podobnymi. Czysta ludzka potrzeba dzielenia się wrażeniami. Z drugiej strony, jako blogger realizujący swoją pasję lubię wiedzieć, co myślą inni, czego oczekują od producentów gier, czy im też (nie) podobają się te same zjawiska, co mi. Poza tym, wypowiedzi czytelników często są źródłem ciekawych, nieznanych mi faktów, błyskotliwych spostrzeżeń, bo niektórzy gracze siedzą w branży mocniej niż niejeden redaktor. Te aspekty są jednak mocno zaburzone w przypadku większości dyskusji, które obserwuję na polskich serwisach i forach dyskusyjnych.
Od razu zaznaczam, że nie mam mocy stwierdzić, że przypadłość ta dotyczy jedynie nas. Nie znam hiszpańskiego, fińskiego ani rosyjskiego, by móc ocenić, jak jest w innych krajach. Nie mam natomiast problemów z angielskim czy niemieckim i na podstawie tego, co codziennie czytam, zauważam kolosalną różnicę w poziomie i merytoryce wypowiedzi. Wczoraj przepaść ta po raz kolejny unaoczniła mi się po lekturze dyskusji na podobny temat.
Jedna rozmowa miała miejsce na pewnym anglojęzycznym serwisie, który przygotował graficzne porównanie dwóch ostatnio wydanych strzelanek. Zestawienie dotyczyło przede wszystkim grafiki na konsolach Sony i Microsoftu, oprócz szczegółowego opisu autora były tam dokładne zrzuty ekranu, wykresy pokazujące przewagę wersji na Xbox 360. Naturalnie pojawiły się uwagi w komentarzach, a jeden czytelnik posługiwał się mało merytorycznymi i raczej nacechowanymi emocjonalnie sformułowaniami, które nosiły znamiona klasycznego fanbojstwa. Co najważniejsze, był odosobniony, nikt nie przyszedł ze wsparciem, szybko został zniwelowany w dyskusji, którą już na dobre zdominowały raczej rzeczowe odniesienia do faktów z artykułu - mierzalnych, namacalnych wartości, liczb, bez bronienia którejś z marek czy - co gorsza - obrażania grup konsumentów.
Niestety, ale przeciwieństwem tego była nasza swojska forma dyskusji pod informacją na jednej z polskich stron, również dotyczącą grafiki. Kilkadziesiąt komentarzy, obrażanie siebie nawzajem, emocjonalne i wulgarne sformułowania, osobiste docinki między osobami, które nawet nie znają się osobiście. Wśród nich naturalnie były i wartościowe wypowiedzi, dowiedziałem się tego i owego, ale nie zmienia to faktu, że stanowiły one kroplę w morzu.
Po co kupować Mortal Kombat? Lanie po mordach mamy za darmo, wystarczy dostęp do internetu i właściwe adresy. Można wykonać każde combo, jakie tylko przyjdzie nam na myśl. Na Fatality też nie ma ograniczeń, choć przy tym poziomie bardziej odpowiednia będzie nazwa Babality.
Najpopularniejsze tematy wojenek podjazdowych to od pewnego czasu: pecety vs. konsole, konsola X vs. konsola Y, poważne gry PC vs. skonsolowienie. Zastanawiam się często, skąd się bierze taki poziom agresji i przeważnie dochodzę do wniosku, że to wszystko jest wyrzucaniem z siebie frustracji. Żalu, że się nie ma tego czy tamtego, że ktoś ma to, czego my nie posiadamy, choć chcielibyśmy. "Mam PlayStation, ale nie stać mnie przez to na Xboksa, więc obrażę kogoś, kto pochwalił grafikę w Uncharted". "Mam stare PC i ciągnę gry z torrentów, ale pobawiłbym się na Kinekcie - dowalę komuś, kto ma sprzęt Microsoftu". Nie trzeba być psychologiem, by wiedzieć, że takie mechanizmy często mają wpływ na kształ dyskusji. Nie wierzę, że nienawiść do sprzętu danego producenta bierze się z niczego - zawsze gdy widzę takie wylewanie złości myślę sobie, że wystarczyłoby, żeby jeden czy drugi fanboj dokupił sobie sprzęt, którego nie ma, pograł w exclusive'y, i frustracja w moment by ustąpiła.
Oczywiście powodów tutaj jest znacznie więcej i tutaj zostawiam Wam pole do .. no właśnie, dyskusji. Całe szczęście nasz przytulny zakątek na gameplay.pl jak dotąd pozostaje jednym z tych miejsc, na których nie uświadczamy tych nieprzyjemnych rzeczy, o których wspomniałem.
TommiK
10 kwietnia 2011 - 12:38

Komentarze Czytelników (61)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
11.04.2011 08:17
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

"który nawet ciebie nie dotyczy."
Odważne stwierdzenie.

11.04.2011 10:46
odpowiedz
ozoq
59
Generał

[34]
Nie dostrzegasz ironii swoich postow, prawda? Jestes jak pedofil pogardzajacy gwalcicielem. Sam nie widzisz wlasnego falszu a w wypowiedziach robisz za autorytet. Wsrod wyzej wymienionej grupy moze rzeczywiscie nim jestes, ale tylko tam. Chwalisz sie, ze masz ciety jezyk i wylewasz werbalne wiadro wymiocin na kazdego kto ma odmienne zdanie. Prawda jest taka, ze to wlasnie ty jeszcze nie dorosles do dyskusji w miejscu publicznym. Podstawowkowe 'kto ma inne zdanie niz ja ten pedal' dokladnie oddaje jakim jestes czlowiekiem i choc masz troche bogatsza wiedze niz 10-latek nadal pozostajesz mu rowny rozwojem charakteru. Nawet jesli chcesz sie czyms podzielic na forum i byc moze jest to sluszne w swojej idei to nie potrafisz tego przekazac. Myslisz, ze gietki jezyk i ciety humor zapewnia ci szacunek, tymczasem przekracasz granice dobrego smaku i wychowania. Jesli w twoim gronie jest to norma to gratuluje towarzystwa, ale w dyskusjach publicznych na ten czas moim zdaniem glosu zabierac nie powinienes.
Zapewne nie zostawisz tego postu bez odpowiedzi (co akurat jest normalne) choc podejrzewam, ze skoncze ja czytac po pierwszych kilku slowach ze wzgledu, na jak sam to ujales, zniesmaczenie. Tym samym nie warto bedzie wdawac sie w dalsza dyskusje. Zeby jeszcze slowo 'dyskusja' bylo w tym przypadku na miejscu... Wygoogluj co znaczy to zapewne tajemniczo ci brzmiace slowo.

11.04.2011 10:54
odpowiedz
zanonimizowany575374
62
Generał

aope - Gdzie Ci napisałem o Twoich "PCtowcach"
Zawsze się pisze wprost?

Cytat, albo odszczekaj.
Cytatu nie podam, bo Ty nigdy wprost nie piszesz, tylko drogą okrężną, żeby można było to jakoś odwrócić :) Raz Ci się kiedyś zdarzyło, później pisałeś, że byłeś pod wpływem alkoholu dlatego pisałeś co pisałeś.

I nie, nie uważam, że granie w te gry uwłacza komukolwiek czy cokolwiek. Ty natomiast w swoim zakompleksieniu i nadinterpretacji dzielisz graczy na jakieś podgrupy i gry na "ważne i mniej ważne".
To nie ja wymyśliłem podział. Powiedz. Gry na PC i na konsole są inne. Jest też inny target. Najczęściej gracze konsolowi gardzą grami na PC i często odwrotnie. Teraz pomyśl, dlaczego ludzie wymyślili ten podział.
No i dalej mnie obrażasz. Myślałem, że jesteś nieco inną osobą.

Od mojej rodziny to Ci wara.
Czy granie na FB jest aż tak obraźliwe? Noto widzisz jak ludzie którzy czytają Twoje komenatrze o tym, że na kompach tylko gry na FB, mogą się poczuć.

Zynga dzięki graczom komputerowym jest warta więcej od EA.
Nie dzięki graczom komputerowym. Mówiłem Ci już. Mam znajomych którzy grają TYLKO na konsoli, ale w gry na FB też, zaś PCtowych exów nawet nie chcą tknąć. Od kiedy są to gracze komputerowi?
Inaczej mówiąc. Dalej się z Tobą nie zgadzam.

No i nie musisz mi odpisywać. Nie mam zamiaru już czytać, że niby czytać nie umiem, że jestem zakompleksiony. Spójrz na siebie, bo to nie ja się napinam, wiec nie wiem czy to akurat pasuje do mnie to co piszesz.
EOT z mojej strony.
Pozdrawiam.

11.04.2011 11:13
jackowsky
odpowiedz
jackowsky
183
Dobry Wojak Szwejk

Prawda jest taka, że gdyby istniała tylko jedna konsola, ważny stałby się model. Gdyby był tylko jeden model, podział nastąpiłby ze względu na jej kolor. Gdyby kolor też byłby jeden, znaczenie miałoby np. miejsce zakupu itp.

Po prostu: potrzeba dzielenia na "swoich" i "pozostałych"

Swój zawsze lepszy

11.04.2011 11:27
aope
😁
odpowiedz
aope
137
Corporate Occult

@Endex: Cytatu nie podam, bo Ty nigdy wprost nie piszesz, tylko drogą okrężną, żeby można było to jakoś odwrócić :)

Mhm, to teraz w ten sposób odwracasz kota ogonem :D Wcześniej mnie oskarżałeś, że napisałem coś wprost, a teraz już nie jest wprost, ale "nigdy wprost" :D Wciąż nie widzisz, że masz problem?

Raz Ci się kiedyś zdarzyło (...)

Wspominałem już o śmieszności? Brawo szerloku. Raz się zdarzyło. Brawo.

Najczęściej gracze konsolowi gardzą grami na PC i często odwrotnie.

Że co?

Czy granie na FB jest aż tak obraźliwe? Noto widzisz jak ludzie którzy czytają Twoje komenatrze o tym, że na kompach tylko gry na FB, mogą się poczuć.

Oczywiście, że nie jest obraźliwe, nic takiego nigdy nie stwierdziłem, więc nie wiem, o co Ci chodzi. I jeszcze jedno - jakie "tylko gry na FB"? Znowu sobie coś dorobiłeś? Czemu znowu kłamiesz i wymyślasz.

Nie dzięki graczom komputerowym. Mówiłem Ci już. Mam znajomych którzy grają TYLKO na konsoli, ale w gry na FB też, zaś PCtowych exów nawet nie chcą tknąć.

A Ty wciąż dorabiasz swoją bzdetną, bzdurną ideologię. Jak nazwiesz człowieka, który gra na komputerze? Bo już prościej to chyba nawet do dziecka się nie da. Rozumiem, że w Twoim świecie grac można albo na komputerze, albo na konsoli? I jak to ma się do ludzi, którzy grają na jednym i drugim?

Spójrz na siebie, bo to nie ja się napinam (...)

Pewnie :) Rzucasz tylko kłamliwe oskarżenia i dziwisz się, że osoba pomówiona może mieć do nich swoje ale.

Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, wszędzie dopatrujesz się ataków i lubisz dopasowywać tekst pod swoje nietrafione tezy. Bo przecież "wprost" nie piszą, ale Ty wiesz o co im chodzi, prawda?

11.04.2011 12:16
SpecShadow
odpowiedz
SpecShadow
71
Silence of the LAMs

http://www.cracked.com/blog/hey-lets-fix-internet/

To też się jakoś łączy z tematem?

11.04.2011 12:16
odpowiedz
Mamret
34
Freedom of Choice

Srednia wiekowa uzytkownikow ma tutak kolosalne znaczenie. Tam gdzie wiekszosc stanowia uzytkownicy bardziej zaawansowani wiekowo (a wiec z reguly dojrzalsi) dyskusje sa bardziej merytoryczne a nie emocjonalne. Przecietny czterdziestolatek nie bedzie sie klocil o to czy atari jest lepsze od commodore bo po pierwsze stracil juz na to mnostwo czasu jak byl nastolatkiem, a po drugie czas pokazal, ze i tak wygraly pc-ty a po trzecie nie bedzie sie klocil z jednym szczeniakiem kiedy moze podyskutowac z multum ludzi na rownym sobie poziomie. Natomiast tam gdzie wiecej jest mlodziezy nawet glos jednego profesora, chocby nie wiem jak rzeczowo udowadniajacego swoje tezy zginie szybko w ogolnym halasie. Kraj zamieszkania ma znaczenie jedynie posrednie. na rynkach gzie gry sa czescia wielkiego przemyslu rozrywkowego srednia wieku graczy jest duzo wyzsza niz w Polsce gdzie gry wciaz traktowane sa jak zabawa dla dzieci z ktore nalezy wyrosnac po dwudziestce i zajac sie czyms pozytecznym na przyklad produkcja dzieci i prowadzeniem rodziny.
Na poparcie tezy dodam, ze najpoczytniejszy magazyn komputerowy na rynku brytyjskim - PC Gamer jest dostepny tylko dla czytelnikow pelnoletnich. Polski odpowiednik CD Action skierowny jest do nastolatkow.

11.04.2011 12:23
odpowiedz
Lutz
173
Legend

Mamret [ gry online level: 31 - Freedom of Choice ]

Srednia wiekowa uzytkownikow ma tutak kolosalne znaczenie. Tam gdzie wiekszosc stanowia uzytkownicy bardziej zaawansowani wiekowo (a wiec z reguly dojrzalsi) dyskusje sa bardziej merytoryczne a nie emocjonalne.

Mamret, sugerujesz ze ten watek opanowaly nastolatki ;) ?

11.04.2011 12:37
odpowiedz
zanonimizowany575374
62
Generał

aope - jednak odpisze, bo ciekawe rzeczy napisałeś.
Oczywiście, że nie jest obraźliwe, nic takiego nigdy nie stwierdziłem, więc nie wiem, o co Ci chodzi.
Ciekawe. Oburzyłeś sie jak zapytałem, czy Twoja kobieta gra na FB. W jakiś sposób musiało cię to obrazić skoro napisałeś "wara od mojej rodziny". Ponawiam pytanie. W jaki sposób spowodowałeś, że aż się tak wkurzyłeś przy tak zwykłym pytaniu.

Najczęściej gracze konsolowi gardzą grami na PC i często odwrotnie.
Że co?

Nie zauwazyłeś? SDRaid, RPGfan blablabla. Emisariusz którzy obraża wszędzie konsole. Grono dzieciarni mówiace o urposzczeniach/konsolizacji, przez co nie będą grać w "uproszczone gówno".
"Na PC TYLKO Simsy, FB, MMO oraz strategie, My w to nie gramy, wolimy Uncharted" - konsolowiec.
"Wolimy pomyśleć przy strategii niż biegać i chować sie za ścianami" - PCtowiec.
Oczywiście sa ludzie którzy proszą o Wieska na konsole, jak i PCtowcy o np. RDR na PC.
Dalej tego nie widzisz? Niemożliwe.

Wspominałem już o śmieszności? Brawo szerloku. Raz się zdarzyło. Brawo.
Raz powiedziałeś wprost, potem broniłeś sie, że pisałeś pod wpływem alkoholu, bo posypało się wiele krytyki na Twoja osobę. Wróciłeś do tego jak zawsze piszesz.

A Ty wciąż dorabiasz swoją bzdetną, bzdurną ideologię. Jak nazwiesz człowieka, który gra na komputerze? Bo już prościej to chyba nawet do dziecka się nie da. Rozumiem, że w Twoim świecie grac można albo na komputerze, albo na konsoli? I jak to ma się do ludzi, którzy grają na jednym i drugim?
Już Ci kiedyś mówiłem. Naucz się wreszcie odróżniać gracza od "gracza". Osoba czasem pykajaca na FB, a osoba grająca, parę godzin dziennie w bardziej rozbudowane tytuły. Nie widzisz w nich żadnej różnicy? Naprawdę?

Pewnie :) Rzucasz tylko kłamliwe oskarżenia i dziwisz się, że osoba pomówiona może mieć do nich swoje ale.
Ja akurat nigdy nie kłamię. Czy mogę to tu udowodnić? Nie, bo już mi przylepiłeś etykietę "kłamca, zakompleksiony" itp.
No i mieć swoje ale, a obrzucać błotem... to nie są synonimy tak dla Twojej wiadomości.

Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, wszędzie dopatrujesz się ataków i lubisz dopasowywać tekst pod swoje nietrafione tezy. Bo przecież "wprost" nie piszą, ale Ty wiesz o co im chodzi, prawda?
Heh, to jest na tyle fajne, że to nie na mnie naskakują ludzie jak Ty i lordpilot piszą coś o PCtach i jego rynku. Cos musi byc na rzeczy, ze tak dużo użytkowników PC Cię nie trawi jak i Twoich komentarzy. Przypomnij sobie ile botów Cię już obrażało. lordpilot nawet poszedł już o krok dalej i zaczął się wyśmiewać z Adriana Wernera. Tobie tego nie życzę.

11.04.2011 13:02
sajlentbob
😊
odpowiedz
sajlentbob
129
Vetus Fungus

Wszystko to jest wynikiem istnienia prymitywnego instynktu stadnego, potrzebą akceptacji i przynależności do grupy.
Im młodszy wiek, niższy poziom intelektualny, etyczny i mniejsza umiejętność "empatii" tym większa podatność na zjawisko.

Identyfikacja z grupą, bez względu na to czy dotyczy posiadanego sprzętu, samochodu, wykształcenia, zawodu, noszonego obuwia, koloru skóry, wyznania, przekonań politycznych, klubu któremu się kibicuje jest jednakowo śmieszna jeśli ociera się o fanatyzm.
Nie da się z tym skutecznie walczyć, należy ignorować.

11.04.2011 13:21
Dym14
😃
11.04.2011 13:35
sYc82pl
odpowiedz
sYc82pl
21
Chorąży

Haha.. kłótnia w wątku o kłótniach.. miodzio.

11.04.2011 15:03
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

[43]
Przestałem czytać po jakże malowniczym porównaniu do pedofila.

spoiler start

Ale Natalie Portman w Leonie najlepsza, nie? :D

spoiler stop

Po prostu nie dorosłeś do prawdziwej dyskusji. Rozpoczynasz pyskówki, a potem trollujesz pod pozorem udawanej elokwencji i złościsz się, kiedy już dostaniesz odpowiedź w takim samym tonie, w jakim sam zacząłeś rozmowę.

To ja biorę glidera i lecę. Nara.

11.04.2011 15:45
aope
odpowiedz
aope
137
Corporate Occult

@Endex: po pierwsze, nie zapytałeś się o moją kobietę, tylko zaczełeś od matki. Krótka masz pamięć i bardzo wybiórczą. A uraziło mnie to z wielu powodów, które nie nadają się do dyskusji w tym miejscu. Bynajmniej nie z powodu "gier na fb". Ale skoro tak drążysz, to ani ja, ani moja kobieta, nie mamy nawet konta na fb, ani na żadnym innym portalu społecznościowym.
Gadający o uproszczeniach, itd. itp. to zwykli krzykacze, których jest garstka i mają na celu tylko i wyłącznie narobić syfu. Nie przekładam ich na ogół, bo gdybym przekładał, to z grupy grających już dawno ze wstydu bym się wypisał. I naprawdę - brać na poważnie takich krzykaczy i robić z nich przedstawicieli platform - trzeba mieć nierówno pod kopułą.
Akurat co do fragmentu o powiedzeniu wprost - krótką masz pamięć i znowu kręcisz. Tamta wypowiedź odnosiła się do tego, co powiedział szef Crytek na temat C2, jego miotania się i włażenia w 4 litery grającym na komputerach i konsolach. Naprzemian. Była totalnie ironiczna i obrońcy jedynie słusznej prawdy zareagowali natychmiast. I nie, nie posypało się wiele krytyki. Ponadto - jedna wypowiedź? Poważnie? Nie wiem, czy mam się cieszyć, że tak zapadam Ci w pamięć. Może masz jakąś fobię?
Nie ma żadnego gracza i "gracza". Jak jesteś rasistą, to zmień serwis, bo przedstawiasz podobne do nich poglądy. Niektórzy też segregują ludzi na tych "dobrych" i "nie ludzi" np. po kolorze skóry. Niedaleko Tobie do nich, więc może się zastanów nad sobą. Są ludzie grający, tyle. Naucz się tolerancji, zamiast segregowania ludzi, bo w tej chwili obrażasz wielu z tych, którzy nie mają już po 15 lat i całych dni na granie. Nie uważają się przez to twoim podgatunkiem czy "graczem", naprawdę.
Co do tego, czy ktoś mnie trawi czy nie - lata mi to koło 4 liter. Ale ty jesteś ostatnią osobą, która może to oceniać. Mów za siebie i nie oceniaj wszystkich swoja marną miarką, którą tak lubisz segregować.
A co do wypowiedzi Lordpilota - przestań nadinterpretować i układać do swojego, bo znowu - delikatnie mówiąc - mijasz się z prawdą.

11.04.2011 16:24
odpowiedz
zanonimizowany575374
62
Generał

aope - to właśnie Ty odwracasz kota ogonem.
No i to nie ja wymyśliłem, że ktoś jest konsolowcem i PCtowcem. Przykro mi.
No i dalej nie rozumiem co Cię uraziło w moim pytaniu. Obraziłem Twoja matkę? Nie!
No, ale Ty mnie obrażasz, nawet teraz. Nie umiesz inaczej?
Nie ma sensu gadać.

PS. Co do lordpilota, to nie mijam się z prawdą. Przyczytaj dokładnie komentarz nr. 20 z tamtego tematu :)
To jest ewidentne naśmiewanie, ale skoro wielki Ty mówi, że nie mam racji, to pewnie nie mam?

11.04.2011 16:31
aope
odpowiedz
aope
137
Corporate Occult

@Endex: nie, nie odwracam. Określenia "pecetowiec" i "konsolowiec" są totalnie głupie, bo nie oddają rzeczywistości. Przynajmniej nie pełnej. I nic na dobrą sprawę nie oznaczają. Inaczej umiem, o ile ktoś nie próbuje za wszelką cenę wciskać mi ciemnoty i kłamać na mój temat. Rozmowa ma sens, ale obgadywanie i zmyślanie faktycznie sensu nie ma.

ps. To nie jest naśmiewanie, tylko wyrażanie zdziwienia powtarzalnością pewnej czynności. Nie wiem, gdzie Ty się tam dopatrzyłeś "naśmiewania".
Nie wiedziałem, że jestem dla Ciebie autorytetem, ale nie chce nim być, sry :P ;)

11.04.2011 17:50
Saed
odpowiedz
Saed
120
Pretorianin

Temat wiecznie żywy.
Do powodów takiego stężenia nienawiści i zwykłego chamstwa można dorzucić jeszcze jeden - zero konsekwencji. Ludzie wciąż czują się w internecie zupełnie anonimowi i przez to bezkarni. Za zgnojenie "wroga" pani nie postawi do kąta, nauczycielka nie postawi pały, sąsiad nie wezwie policji. Coś co jest niedopuszczalne w realu w internecie uchodzi nam zupełnie na sucho. Przecież nikt normalny nie zaczyna bluzgać obcego człowieka, który akurat powiedział coś, co niezbyt nam się spodobało. Ale to już zupełnie inny temat na kilometrowe dyskusje.

Tylko dlaczego akurat Polacy?
Tego nie wiem, ale nie ma nic prostszego niż poszczuć jednego Polaka przeciwko drugiemu. To widać przecież nie tylko w internecie, ale chociażby w polityce. Jakimś cudem stężenie frustracji, niedowartościowania i innych katalizatorów złości i zbydlęcenia jest u nas wyjątkowo duże. I nie wierzę, że jedynym powodem jest to, że ktoś tam ma lepszą konsolę/samochód/żonę niż my, bo w tym akurat niczym się nie różnimy od innych. Jedyny pomysł jaki mi przychodzi do głowy to NARODOWA TRADYCJA (tradycja właśnie, żadna cecha czy mentalność) malkontenctwa i chorej zawiści.

11.04.2011 19:24
maciell
odpowiedz
maciell
60
Pretorianin

Zieefff ... Z tego sie po prostu wyrasta. Pamietam czasy fanbojstwa atari vs comodore, amiga vs pcet, blokowania/banowania na ircu osob z domeny tpsa, fanbojstwa intel vs amd, ati vs nvidia i pewnie ziliona innych dotyczacych dobr materialnych. Ludzie maja to do siebie, ze lubia sie mizac penisami po sobie. Zle zaczyna byc jak 90% takiego chlewu jest w watku dotyczacym danego zagadnienia. Tu niestety panowie moderatorzy daja d.... i po prostu nie banuja. A z jakich powodow to juz pytanie do nich. Mi przychodzi kilka odpowiedzi na to pytanie, ale nie chce byc postrzegany jako osoba wszedzie weszaca spisek, wiec zostanmy przy wniosku, ze nie daja rady tego opanowac. Co odbija sie negatywnie na forum/serwisie bo ktos faktycznie szukajacych jakis informacji po przeczytaniu parudziesiecu stron, stracie kilku minut czytajac wypociny pseudo intelygentow z malymi penisami mowi sobie pieprzyc to i szuka informacji gdzie indziej. Co do tego co napisal Saed to pusty smiech mnie ogarnia. Polacy nie sa jacyc pod tym wzgledem unikatowi. Jezeli ktos pracowal poza Polska i rozmawial z tzw. tubylcami to wie doskonale, ze tacy ludzie sa wszedzie i nie ma to nic wspolnego z narodowoscia. Zagranicze fora, serwisy nie sa tez pod jakims wzgledem swietymi mekkami, gdzie wypowiadaja sie tylko kulturalni internetowi guru. Wystarczy poczytac wypowiedzi pod artykulami ign, trailerami na gametrailer. O komentarzach na youtube nawet nic nie pisze. Po prostu z wiekiem jak sie czyta fanboja to sie to zlewa bo szkoda czasu na jalowe dyskusje w stylu wyzszosc gwiazdki nad swietami wielkanocnymi. Bedac mlodym czlowiekiem ma sie jakis genetyczny przykaz, zeby kazdemu i wszedzie udowodnic, ze to ja mam racje i tylko ja.

11.04.2011 21:49
Saed
odpowiedz
Saed
120
Pretorianin

maciell > kto wyrasta ten wyrasta, a poza tym ty piszesz o pryszczatych gówniarzach, zalewanych przez fale testosteronu, a ja o zawodowych hejterach, którzy z wbijania w glebę i walcowania przeciwników urządzili sobie sport narodowy. Naprawdę nie widzisz różnicy?

11.04.2011 22:34
maciell
odpowiedz
maciell
60
Pretorianin

Saed-> Niestety kompletnie nie zrozumiales mojego postu. Odnioslem sie do twojej tezy, ze tzw. trolle, fanboje to nasze takie kolejne polskie piekielko. Co nie jest prawda bo jest to uniwersalne i niezalezne od miejsca zamieszkania. Zdaje sobie sprawe, ze poniektore osoby walcowanie, trolling jak to nazwales zaspokaja swoja frustracje, albo jak oni to mowia robia to dla lulz ( 4chan anyone ?).
No i niektorzy nigdy nie dorastaja, wiec na zawsze zostaja takimi zarozumialymi chlopcami.
Mi chodzilo po prostu o to, zeby zlewac takie wypowiedzi fanbojskie to im sie znudzi i pojda gdzie indziej. Tu na golu jest tak, ze taki jeden fanboj, troll rzuca przynete 20 lebkow sie lapie i pisza eseje co to oni nie mysla na ten temat. Mniej wiecej wyglada to tak :
>pierwszy !!!
>drugi xD (koeljene pikachu dolacza)
> jakis z dupy moralista zaczyna pouczac o tym jakimi debilami sa ci przed nim piszacy pierwszy, drugi...etc
>ktos mu zaraz dojezdza, ze ma za mocna spiete poslady i ze jego stara....
>ruszaja na bialym koniu internetowi rycerze z odsiecza
>jakis lepek pyta czy mu "pujdzie" bo on ma atari na wyngiel i nie wie czy para pojdzie czy logien, a za leniwy jest, zeby wejsc na strone producenta gry albo przeczytac recenzje do ktorej sie jpkm odnosi, gdzie jak byk misze min/max konfiguracje
>zostaje wysmiany za swoja ortografie, lenistwo etc etc
>jakis fanboj albo konsol albo pc albo mac rzuca swoje z dupy przemyslenia
.....................
5 stron dalej nadal trwa dyskusja o wyzszosci jednej wersji nad druga, albo jak to dobrze, ze gra nie bedzie na innej platformie po czym plynnie przechodzi do dyskusji czemu pc/konosla/inny system ssie a ktory jest ftw.
>czy gra bedzie spolszczona kinowo czy dub ?
>nastepne strony dyskusji, ktora opcja spolszczenia jest lepsza i lepiej zeby byla TA wersja bo ON woli ....jakby to kogokolwiek obchodzilo
>lepek placze, ze nie ma spolszczenia i on nie trybi pa engrisz i dlaczego tak jest. Firma XXXX wydajaca gra to jeb... zlodzieje i powinni ich wyje.... wiec on sciagnie pirata
> jakis szpiegun internetowy pisze, zeby nie pisac temu i owakiemu bo on jest tym i tym i wczesniej mial takie i takie nicki, ale go zbanowali
W 10 stron dyskusji o jakies grze jest z moze 5 postow merytorycznie dostarczajacej jakiegos info. Reszta to smiecie.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze