Nagość groźniejsza od przemocy - seks-gra wycofana ze Steam Greenlight - TommiK - 22 września 2012

Nagość groźniejsza od przemocy - seks-gra wycofana ze Steam Greenlight

Seks czy mordowanie? Uwodzenie czy headshoty? Specyficzne amerykańskie podejście do cenzury daje się we znaki także w usłudze, w której wybór został rzekomo powierzony w ręce graczy. Tym sposobem Valve wycofał ze Steam Greenlight grę polegającą na uwodzeniu wirtualnych dziewczyn.

Zacznijmy od początku. Seduce Me to tworzona przez studio No Reply Games gra, w której zadaniem gracza jest flirt prowadzący do zbliżenia z wirtualnymi bohaterkami. Wg sprawozdania serwisu Kotaku sukces oznacza obejrzenie dość odważnych scen z udziałem żeńskich NPC.

Produkcja została zgłoszona do Steam Greenlight - istniejącej od końca wakacji usługi, w której to użytkownicy poprzez głosowanie decydują, które gry trafią do katalogu Steam. Valve bardzo szybko usunęło stamtąd Seduce Me, zapowiadając przy okazji, że planuje dalsze zaostrzenie przepisów pod kątem eliminacji treści erotycznych.

Oczywiście można powiedzieć, że Valve jako właściciele Steam mogą robić ze swoją platformą co tylko chcą - to jest oczywiste. Jakkolwiek obszerny jest temat dostępności treści 18+ w Internecie, tak po raz kolejny mam wrażenie, że coś tu nie gra (choć z pewnością trochę upraszczam). Na Steam, Xbox Live czy PSN roi się od brutalnych, krwawych produkcji nagradzających graczy za mordowanie, urywanie/odstrzeliwanie głów, masakrowanie tonami ołowiu i TNT. Okazuje się jednak, że widok nagiego kobiecego ciała może być jeszcze groźniejszy.

Swoją drogą przypomina mi to sytuację sprzed niecałych dwóch lat, gdy Microsoft zakazał produkcji seks-gry na Kinecta.


Kliknij łapkę i obserwuj mój fanpage na Facebooku:

TommiK
22 września 2012 - 12:16

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
22.09.2012 15:11
keeveek
75
Konsul

Nie widzę afery. Twórca gry powinien doskonale wiedzieć, zanim wysłał ją do Greenlight, że Steam ma politykę przeciwko grom erotycznym i nigdy nie zamieści żadnej takiej do sprzedaży. Cud, że cycki z Wiedźmina 2 przeszły.

Steam to nie państwowa instytucja i ma prawo dobierać sobie partnerów tak jak im się podoba. Nie lubią cycków - wypad.

To, że Valve wypuściło Greenlight nie oznacza, że nagle będą dodawać wszystko.
Proste i logiczne.

22.09.2012 15:21
tommik85
odpowiedz
tommik85
25
The End of the Line

Nie widzisz afery, bo nikt jej nie robi. W zasadzie Twój komentarz pokrywa się z tym, co napisałem w ostatnim akapicie.

25.09.2012 00:47
odpowiedz
Persecuted
89
Senator

Mnie też wkurza ta hipokryzja. Mordować można bez ograniczeń (w grach, filmach, komiksach itd), ale weź pokaż choćby kawałek kobiecego sutka, to zaraz zaczynają się protesty i wielkie oburzenie że ktoś taką "pornografię" prezentuje.

@keeveek
Cycki i nie tylko ;). Merigold można było oglądać w pełnej krasie... Aż dziw że to nie wywołało masowej histerii tak jak zwykle.

25.09.2012 18:57
tommik85
odpowiedz
tommik85
25
The End of the Line

Czyli nie jestem odosobniony w poglądach. Dziwi mnie brak wypowiedzi w wątku, szczególnie, że niektóre oklepane tematy wałkowane są na okrągło.

26.09.2012 13:10
Adrian Werner
odpowiedz
Adrian Werner
162
Generał

GRYOnline.plTeam

To sklep Valve i mają prawo wpuszczać to co chcą.
Jednocześnie jest to najlepszy przykład, że dominacja jednego sklepu to fatalny pomysł. Gabe narzeka na Windows 8, ale obawia się tylko tego, że Microsoft chce zrobić to samo co próbuje Valve. Sytuacja z Seduce Me (niezależnie od ewentualnej jakości samej gry) nie jest problemem tak długo, jak twórcy mogą spokojnie wyjść na swoje innymi kanałami dystrybucji, a tak jest obecnie. Dlatego, choć lubię Valve, to liczę, że w przyszłości rozwój popularności Steam solidnie zwolni.

26.09.2012 20:57
odpowiedz
zanonimizowany337424
31
Pretorianin

@Tommik - też mnie dziwi brak wypowiedzi tutaj, to ciekawy temat.

Wiesz, wiecznie pojawia się argument, że brutalność w grach może być, natomiast seks nie. To nie do końca tak. Brutalność do tej pory w grach była... niepoważna. Odstrzeliwanie głów, kończyn, tłuczenie się na prawo i lewo - w większości przypadków było to ukazane tak, jakby wyobrażał to sobie trzynastolatek - dopiero niedawno (+ na horyzoncie) czają się naprawdę brutalne gry, z poważnie ukazaną przemocą, takie od których zjeży nam się włos na głowie.

Na pewno jest sporo hipokryzji w tym, ale z drugiej strony to logiczna naleciałość rynku, który od wieeelu lat działa jakby był tworzony pod dojrzewających, niepełnosprawnych towarzysko chłopaków.

26.09.2012 21:19
nagytow
odpowiedz
nagytow
146
Firestarter

po raz kolejny mam wrażenie, że coś tu nie gra

Dlaczego 'nie gra'? Usuneli, bo jest to sprzeczne z ich polityka i tyle.
Skoro po raz kolejny masz takie wrazenie, to co jeszcze 'nie gra' na Steamie?

28.09.2012 12:41
tommik85
odpowiedz
tommik85
25
The End of the Line

nagytow: Przecież wyraziłem się jasno we wpisie :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze