Łamacze joysticków #9 - Montezuma's Revenge - materiał filmowy z komentarzem - yasiu - 11 czerwca 2011

Łamacze joysticków #9 - Montezuma's Revenge - materiał filmowy z komentarzem

Nie wiedzieć czemu, kilka dni temu zaczęła chodzić mi po głowie gra w którą na małym Atari grałem godzinami, dniami, tygodniami. Jej tytuł to potoczne określenie biegunki na którą zapada wielu turystów odwiedzających Meksyk. Zemsta Montezumy to jedna z pierwszych platformowych gier zręcznościowych z elementami logicznymi. Nawet jeśli nie jedna z pierwszych to z pewnością jedna z ważniejszych. Wydana w 1984 roku Montezuma’s Revenge ma proste zasady, ale wymaga dobrej pamięci, sporych umiejętności i czasem niezłego kombinowania.

Przygody Panama Joe – bo tak nazywa się główny bohater – polegają na przejściu z czubka piramidy Montezumy II do komnaty pełnej skarbów. Po drodze należy pokonać 99 komnat, plansz pełnych potworów i przeszkód różnorakich. Zbierając skarby zyskujemy punkty, a znalezione przedmioty wykorzystujemy, aby móc przejść dalej. Pochodnie, miecze, amulety, wszystko to znajduje swoje zastosowanie, często nieodpowiednie użycie przedmiotu ma spore konsekwencje i uniemożliwia przejście gry.

To jeden z tych tytułów w które należy grać długo aby je w pełni opanować. Dopiero znajomość każdej z plansz, rozłożenia przedmiotów i przeciwników pozwala dojść do komnaty ze skarbami. Co ciekawe, obłowiwszy się nie kończymy gry, wracamy na sam początek aby zacząć od nowa, z nieco wyższym poziomem trudności. Zmieniają położenie niektóre przeszkadzajki, przeciwnicy stają się niezniszczalni, a na najwyższym poziomie trudności trzeba grać na pamięć, bo wszystkie komnaty są ciemne, jak na starożytną piramidę przystało.

Dziś jedyna okazja, żeby pograć w ten tytuł to posiadanie któregoś ze starych komputerów, ewentualnie skorzystanie z emulatora. Pod tym adresem jest dostępny remake, ale jakoś specjalnie nie zdobył moich względów.

Jak to wygląda w praktyce, zobaczcie na filmiku. Przy okazji, proszę o uwagi i komentarze w jego temacie, to moje pierwsze podejście do tematu.

yasiu
11 czerwca 2011 - 21:10

Komentarze Czytelników (26)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
12.06.2011 11:38
legrooch
😃
odpowiedz
legrooch
184
MPO Squad Member

Wychodzisz tej lokacji kolego szanowny przez to okienko z niebieskim kluczem.
Długa drabina do góry, a później w lewo i jesteś w lokacji ze znikającymi półkami :)

Ech ta Montezuma....
Chociaż wolałem to w wersji Preliminary Monty, bo Montezumy nie dało się na Atari skonczyć :]

Edit:
No i w Montezumie był ten zasrany nietoperz-poganiacz :]

12.06.2011 11:38
yasiu
odpowiedz
yasiu
188
Legend

nie, trema mnie raczej nie łapie, a jeśli to nie odbija się na głosie, to raczej kwestia... kontrolowania się :) będzie lepiej następnym razem.

edit: legrooch - tak, tak, teraz to ja już wiem :) nie zadziałał jeden skok, dlatego się wróciłem. Preliminary Monty też męczyłem :)

12.06.2011 12:13
ROJO.
👍
odpowiedz
ROJO.
138
Magia Kontrastu

Niekrótki art + bardzo fajny materiał video (tło, przekręcony ekranik główny, loga). Super smaczny zestaw i równie udany debiut!

12.06.2011 12:29
COREnick
odpowiedz
COREnick
9
Hunter

Ahh, kolejna z moich ulubionych gier na C64. :)

12.06.2011 12:34
odpowiedz
bigP
12
Legionista

Rick Dangerus to byl wyps.

12.06.2011 13:24
DARKI
odpowiedz
DARKI
135
Lodzermensch

Klasyk i zabójca joyów w jednym, tyle sprzętu Matt'a, Quickjoy'a i Quickshot'a padło na tym tytule a mimo to nigdy gry nie udało mi się przejść do końca :(

15.06.2011 17:47
Radanos
odpowiedz
Radanos
88
Tytanowy Janusz

Nawet się nie połapałem kiedy minęło ów 6 minut, a to jest dla autora chyba najlepszym co może się przytrafić podczas oglądania jego filmów.

16.06.2011 09:08
yasiu
odpowiedz
yasiu
188
Legend

to bardzo miłe :)

szykuję kolejny materiał, do innego mojego cyklu, mam nadzieję, że wyjdzie znacznie lepiej :)

16.06.2011 09:17
_Luke_
😁
odpowiedz
_Luke_
214
Death Incarnate

Moja pierwsza w zyciu gra ever... Od niej wszystko sie zaczelo :>

16.06.2011 09:48
albz74
odpowiedz
albz74
115
Legend

yasiu - bardzo dobrze, don't give up :)

Myślę , że kwestię eeee yyy rozwiążesz przygotowując sobie wcześniej skrypt - co chcesz powiedzieć. I potem to po prostu przeczytaj, z 2-3 próby i będziesz gadać jak zawodowiec. Wszystkie reportaże i recenzje na youtubie - te od większych serwisów, opierają się na napisanym scenariuszu.

16.06.2011 10:38
yasiu
odpowiedz
yasiu
188
Legend

albz - ja z tym raczej nie mam problemu, no chyba, ze w rozmowie po angielsku :) Tu... byłem trochę zaskoczony - wszystkim :D a że to próba była, nie chciałem robić powtórek, w kolejnym jeśli będzie trzeba, zrobię :)

16.06.2011 10:53
Mac
👍
odpowiedz
Mac
99
Sentinel of VARN

Również moja pierwsza gra w życiu zaraz obok równie genialnego Pharaohs Curse:) Pamiętam że wyszedł jeszcze remake na Gameboya i zdaje się Segę. Ten nintendowski był naprawdę grywalny, w zasadzie taki sequel, bo oprócz lepszej grafiki wnosił parę innowacji i nie był zwykłą kalką pierwowzoru.

16.06.2011 16:57
Radanos
odpowiedz
Radanos
88
Tytanowy Janusz

yasiu > Moim zdaniem lepiej będzie jeżeli w przyszłych filmikach pozostaniesz bez przygotowania. "Yyy, eee" kompletnie mi nie przeszkadzało, a spontaniczność wypada znacznie lepiej niż suche czytanie z kartki bądź mówienie z pamięci.

16.06.2011 17:05
odpowiedz
zanonimizowany23874
136
Legend

[19]

Proponuje jeszcze chrzakac, stekac i ciezko oddychac. Wtedy bedzie mozna doskonale zrozumiec przekaz. Bedzie 100% naturalnie !

sigh

16.06.2011 19:08
yasiu
odpowiedz
yasiu
188
Legend

radanos - patrz 20 :) Ma rację Asmodeusz, tak nie wypada, pisząc staram się trzymać jakiś poziom, z nagraniami musi być tak samo. nie muszę mówić z pamięci, nie muszę czytać, wystarczy mi zapisanie kilku słów kluczowych i będzie dobrze :)

16.06.2011 20:41
Radanos
odpowiedz
Radanos
88
Tytanowy Janusz

@Asmodeusz
Nie przesadzaj. Podczas rozmów z drugą osobą też sobie pochrząkujesz i stękasz? Szczerze wątpię. Natomiast "Yyy" słyszę w co drugiej rozmowie. Zresztą to nie było aż tak częste.

@Yasiu
Kilka słów kluczowych przełknę, czytanie z kartki - nigdy! To już wolałbym tego wąsatego kolesia z youtube (Sauron100Vlog?)

16.06.2011 21:28
BossManPL
odpowiedz
BossManPL
71
Generał

Ja myślę, że to kwestia czasu kiedy nabierzesz luzu i swobody. W każdym razie nie ma lipy :)

17.06.2011 13:07
odpowiedz
zanonimizowany23874
136
Legend

[22]
Jak nie wiesz co powiedziec to po prostu sie nie odzywasz a nie robisz "eeee" "yyyyyy". Przynajmniej ja tak mam...

[21]
Dokladnie. Jak z kazda prezentacja - zapisac sobie slowa kluczowe/kolejnosc ich przedstawiania. Do tego mimo wszystko warto chociaz raz powiedziec calosc "w powietrze" przed nagrywaniem - da ci to pojecie ile mniej-wiecej czasu zajmie nagranie.

Druga rzecz: wiem ze to twoj pierwszy filmik (wiec tu mozna wybaczyc), ale od kolejnego proponuje wogole juz nie wspominac o stronie technicznej nagrania. Niedociagniecia itp - nie istnieja. Opowiadasz o grze (czy czymkolwiek innym) a nie o tym ze mikrofon nie taki czy kot kable przegryza :)

17.06.2011 13:40
yasiu
odpowiedz
yasiu
188
Legend

asmodeusz - się wie :)

wczoraj miałem plan nagrywać z moją córą u boku, mogło by być ciekawie, ale w sumie stanęło, że jednak lepiej pójść na spacer :)

17.06.2011 15:35
Radanos
odpowiedz
Radanos
88
Tytanowy Janusz

@Asmodeusz
Ty tak dla jaj, prawda? Jeżeli naprawdę nie rozumiesz, to... Pozwól, że nie dokończę.
Czasami wyjęknę "Yyy", "Eee" w chwilach zastanowienia oczywiście.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze