Rojopojntofwiu #29 Art pod artem - ROJO - 12 czerwca 2011

Rojopojntofwiu #29 Art pod artem

Zbieramy myśli, zasiadamy, odpalamy edytor tekstu. Rezerwacja ciszy, łyk kawy. Przelewamy pomysły na elektroniczny, wirtualny papier. Przekazujemy wiedzę, sprzedajemy konkretną banię, dzielimy się spostrzeżeniami, analizą, obserwacją. Rzeczami ze świata gier i nie tylko. Montaż zdjęć, filmów, galerii i ankiet. Ostatnie szlify i korekty. Usatysfakcjonowani efektem końcowym - odpalamy tekst, nagranie lub film w czeluść sieciowego odbioru. Paradoksalnie, to dopiero początek przygody z materiałem...

My blogerzy, tworzymy z myślą o Was (w zależności od rodzaju materiału) - czytelnikach, widzach, słuchaczach. Właśnie o takiej relacji (twórca-odbiorca) sobie dzisiaj porozmawiamy. Nie byłoby sensu, chęci i potrzeby pisania czy nagrywania, gdyby nie byłoby dla kogo (brawo Rojo, truizm pierwsza klasa!) Tworzenie do lustra to sprawa smutna, nie dająca grama poczucia realizacji. Czasem świetne materiały umierają, przepadają w ciemnościach internetowych zakamarków - skazane na ignorancję i zapomnienie. Dochodzimy więc do etapu konieczności posiadania odpowiedniego miejsca na publikację. Obszaru, w którym można by tworzyć z świadomością (bardzo miłą z resztą), że zawsze nas ktoś przeczyta, obejrzy, odsłucha i... skomentuje. Gdzie twórca napotka odbiór, który zmobilizuje, zachęci, zainspiruje go do dalszej i lepszej pracy. I tu zaczyna się prawdziwa jazda...

Początek jednego....

...przygoda po przygodzie. Czytanie po napisaniu, nagraniu, nakręceniu. Nie siebie, lecz innych - komentujących. Forumowiczów i innych redaktorów/blogerów, których wypowiedzi nierzadko bywają ciekawsze niż materiał pierwotny. Bardzo często są to komentarze obszerne (choć i krótkie bywają trafne), dające do myślenia, zwracające uwagę za równo na zalety tworu blogera, jak i jego braki, błędy i niedociągnięcia. Wyrażają opinię, indywidualne podejście do tematu. Wypowiedzi te bardzo fajnie się czyta. Twórca prowokuje swym materiałem do tworzenia. I tak właśnie pojawia się zjawisko artykułu pod artykułem, gdzie jednym wpisem przyczyniamy się do narodzin wielu następnych.

...początek drugiego.

Bardzo często staram się tworzyć z myślą o przyszłej dyskusji na temat tego co piszę. Pozostawiając materiał w pewnych aspektach otwarty, dający pole do soczystych dysput. Poniekąd wciągnąć odbiorcę w opowiadaną historię, robiąc go jej częścią. Wiem, że w tej materii zawsze mogę liczyć na obszerną i konstruktywną wypowiedź takich osób jak Ishimura12, Skatefish, raziel88ck, Scott P., Connor_, Radanos, gladius reloaded, SpecShadow, Harry M (serio, chłopak się wyrabia), Devilyn, ppaatt1, SlaY91, przeszczep21 i wielu, wielu innych. Przepraszam jeśli o kimś nie wspomniałem, wymieniłem osoby stałe, z którymi nieraz przyszło mi oddać się długim dyskusjom. Innych blogerów/redaktorów ominąłem, albowiem im poświęconym był inny tekst (#16 Więcej piszę, mniej gram). Wielu czytelników nie komentuje. Nie muszą, nikt ich do tego nie zmusza. Czasem nie ma czego komentować, zwyczajnie się nie chce, materiał na to nie zasługuje lub autora się nie lubi. Powody są różne. Każdy na swój sposób zrozumiały. Na pewnych szkoleniach mówiono nam, że każdy jeden komentarz to w przeliczeniu ok. 100 wejść. Nie to jest jednak istotne. Ważne jest to, że po odpaleniu materiału, sam potem mam co czytać i w czym brać udział [Fire&forget (odpalić tekst/film, olać udział w dyskusji i ewentualne zapytania) to w/g mnie zbrodnia, której się brzydzę]. Coś takiego bawi. Rajcuje nieopisanie. Pod tym zwględem GP już dawno zmiażdzył GOL-a. Odnoszę wrażenie, że pierwsze jest jakby drugim dla VIP-ów.

Dróg prowokacji do wymiany zdań jest wiele...

Mobilizujecie do samodoskonalenia, inspirujecie do rozbudowy warsztatu o nowe formy materiału (artykuły, naGRAnia, R&R). Od litery przez głos po obraz. Sprawiacie, że się chce, że tworzy się przyjemnie, realizuje się pysznie. Pamiętajcie, że bez Was nie byłoby nas. Dziękujemy. To był mój trybut...

P.S. Jeśli podoba Ci się mój Blog, znalazłeś/-aś w nim coś dla siebie (jakiś stały cykl, konkretny dział, itp.) i posiadasz konto na Facebook'u, "Polub go" po prawej stronie pod moim avatarem. Z góry Ci za to dziękuje. Doceniam i pozdrawiam. ROJO

Rojopojntofwiu:

#23 Po stronie audio

#24 Gra narzędziem

#25 Te zarąbiste motywy!

#26 W oczekiwaniu na premierę

#27 Kręcić grą

#28 Każda gra to jakieś wspomnienia...

ROJO
12 czerwca 2011 - 11:23
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
12.06.2011 13:31
ROJO.
👍
odpowiedz
ROJO.
146
Magia Kontrastu

Ataru , Night_Wolf - bardzo mi miło:) Doceniam i będę się starał.

przeszczep21, ppaatt1 - zwróciliście uwagę na 2 ciekawe rzeczy (czytanie na podstawie komentarzy i inną kulturę na GP). My to se lubimy poklachać, nie? :P

Cayack - wybacz, że o Tobie nigdzie nie wspomniałem (ani dziś [dla czytelników], ani w tekście dla redaktorów/blogerów) bo Ciebie jeszcze nie było. Sam jednak wiesz najlepiej jak fajnie jest wreszcie pisać gdzieś, gdzie Cię czytają:)

12.06.2011 13:36
raziel88ck
😜
odpowiedz
raziel88ck
155
Reaver is the Key!

"Tworzenie do lustra to sprawa smutna" - Tak samo jest z piciem. Jak pić to z kimś, nigdy samemu, bo tylko zamuła może człowieka dopaść, a efekt końcowy będzie odwrotny od zamierzonego.

W sumie mam jeszcze jedno porównanie do pisania gdy niestety nie ma się odbiorców. To tak jakby tańczyć tango samemu, a jak powszechnie wiadomo, do tanga trzeb dwojga, a na zachętę zamieszczam link z odpowiednią piosenką zespołu Budka Suflera. - http://lovehandel.wrzuta.pl/audio/5XF0GP655Yx/budka_suflera-_takie_tango

Znam jeszcze jeden powód, dlaczego niektórzy nie komentują. Sam po sobie wiem, że jeśli dany temat jest mi obcy, to nie widzę sensu udzielania się w nim, bo co mam napisać, przypuśćmy o World of WarCraft, skoro nigdy nie miałem styczności z tą grą?

P.S. Dzięki za wyróżnienie, miło z Twojej strony. ;)

12.06.2011 13:50
Cayack
😊
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

Rojo - tu nie ma nic do wybaczania, powiedzmy, że na ten wpis [czytelnik] już się nie łapałem, a na tamten [redaktor/bloger] jeszcze się nie łapałem, proste :) Co do drugiej części, jakieś grono osób już mnie czytywało, powiedzmy, że w innej branży, jednak tu publika jest jeszcze większa, robota bardziej profesjonalna, tematyka szersza i bardziej mi bliska - efektem wszystkiego , satysfakcja i fun z pisania większe :)

12.06.2011 14:50
kwiść
odpowiedz
kwiść
123
Generał

GRYOnline.plRedakcja

Nie mam nic do dodania bardzo dobry tekst ;) Ja wreszcie też muszę sie zabrać do pisania, bo ostatnio przez brak czasu tylko komentuje, ale już niedługo ^^

Ciekaw jestem, jak gameplay będzie się zmieniał wraz ze wzrostem popularności. Fajnie jakby nadal więcej było długich i ciekawych komentarzy, niż krótkich i bez sensu ;)

BTW
Zauważyliście, że nikt na GP nie pisze "pierwszy" ;P

12.06.2011 14:59
SpecShadow
odpowiedz
SpecShadow
84
Silence of the LAMs

Nikt tego nie pisze bo to inny target. Co prawda mało brakowało aby to słowo padło przy kolejnym-wymuszonym-prowokacyjnym-wpisie-o-Wieśmaku ale jest dobrze.
No i trzeba czytać, na GOL ludzie oglądają tylko filmiki i oceny w recenzjach.

12.06.2011 15:16
ROJO.
👍
odpowiedz
ROJO.
146
Magia Kontrastu

kwiść

(...)ostatnio przez brak czasu tylko komentuje, (...)

Właśnie o komentarzach tu dzisiaj mowa:)

Zauważyliście, że nikt na GP nie pisze "pierwszy" ;P

Buhahaha. No, dokładnie!

SpecShadow - kurczę, wyleciałeś mi z głowy. Dodałem Cię do listy w arcie:)

12.06.2011 15:41
kwiść
odpowiedz
kwiść
123
Generał

GRYOnline.plRedakcja

@ROJO
Komentarze są świetne (a nawet lepsze nieraz od tekstów), ale jak już mam możliwośc blogowania, to powinienem pisać, a nie się opierdalać ;P Nie ma przecież nic lepszego niż czytać komentarze pod własnym wpisem ^^

12.06.2011 15:42
Arxel
😃
odpowiedz
Arxel
180
Kostka Rubika

ale jak już mam możliwośc blogowania, to powinienem pisać, a nie się opierdalać ;P

Lubię to!

12.06.2011 16:05
ROJO.
😜
odpowiedz
ROJO.
146
Magia Kontrastu

Skłamałbym gdybym powiedział, że nie czekam na Wasze wpisy, fakt :P

12.06.2011 16:21
odpowiedz
zanonimizowany639270
31
Generał

ROJO jak artykuł dobry to i dyskusja ciekawa ;).

12.06.2011 16:26
odpowiedz
Lutz
173
Legend

Ot gry-online wymyslilo sposob na zmobilizowanie uzytkownikow forum do wiekszej aktywnosci tworzac "Uber Forum" - ups, przepraszam "Blog", klasycznie kazda pierdola napisana na takim "UberForum" zyskuje na znaczeniu gdyz ma blogoslawienstwo gry-online, co nie zmienia faktu ze merytorycznie w wiekszosci przypadkow ciagle jest pierdola takiego samego kalibru jak posty z forum.
Dla mnie niestety problemem jest ze nie zostaly rozdzielone komentarze do bzdur typu gameplay (bo chetnie bym je sobie odznaczyl i zyl w nieswiadomosci istnienia "UberBloga". A tak komentarze do newsow o grach (ktore przede wszystkim mnie interesowaly) zostaly przykryte sterta smiecia z gameplay.pl

Zabawne bo zauwazylem juz nawet komentarze w UberForum do innych UberForumowych postow. Jak to ktos sie nie zgadza z czyms tam. Jezeli jest sie uprzywilejowanym UberForumowcem, ujma na honorze stanie sie zwykle komentowanie z plebsem w normalnym przeznaczonym do tego watku. Aby pokazac swoj status nalezy wystosowac "Notke" w "Blogu", ktora bedzie wlasciwego kalibru odpowiedzia.

Tyle tytulem komentarza

12.06.2011 17:31
Harry M
odpowiedz
Harry M
147
Master czaszka

Zawsze czytam i tekst i komentarze :).

12.06.2011 19:30
g40st
odpowiedz
g40st
147
Three headed monkey

GRY-Online.plAdmin forum

@przeszczep21 - odezwałbyś się w związku z konkursem :)

16.06.2011 11:07
Seltaeb47
odpowiedz
Seltaeb47
19
Centurion

Dla mnie możliwość skomentowania jest bardzo, BARDZO cenna, ponieważ jest tak jak powiedziałeś - pisać można zawsze, ale co to zapisanie bez miejsca do publikacji? A ja często czuję się spełniony komentując mniejszą lub większą ilością zdań chociażby Twoje felietony, ale nawet zwykłe newsy. Świadomość, że ktoś to przeczyta i że mam szansę dołożyć coś cennego do dyskusji mnie napędza i sprawia prawdziwą przyjemność. :) Dlatego, oprócz tego, że dajesz nam swoje teksty, dajesz też wielu osobom aspirującym do pisania miejsce na swoje pierwsze publikacje, na wyrobienie się, na przekazywanie swojego zdania. I chwała Ci za to. :D

16.06.2011 11:26
ROJO.
👍
odpowiedz
ROJO.
146
Magia Kontrastu

Ultraszczerze: Przyjemność po mojej stronie:)

17.06.2011 16:08
👍
odpowiedz
zanonimizowany777435
34
Senator

Łuuupss!
Ostatnimi czasy ( co ja gadam przecie to tylko 5 dni ;) na gameplayu nic konkretnego nie spłodziłem , gdyż złożyło się tak , iż w dzicz polską się wybrałem. Jak się przedstawiała sytuacja? Bez internetu , w obskurnym pokoju , z iście żołnierskim menu i codziennymi pobudkami o 6.00.... Jakby jeszcze tego mało było dzień w dzień zapier#$%^$ jakieś 20km po górzystym terenie. A najlepsze jest to , że mieszkaliśmy jakieś 6km od Zakopanego...
Brzmi bajecznie , co nie? ;)
No ale najważniejsze jest to że wreszcie wróciłem i mogę na nowo rozpocząć mój nolife'owy styl życia ;) Be ready for Ishi.
Coś taki mały offtop mi tu spod klawiatury wypłynął , ale myślę , że malutkie lanie wody mi wybaczycie.

Ehh
Gameplay.pl..... - moja przygoda tutaj rozpoczęła się niewinnie. Najpierw byłem ciągle nienażartym konsumentem świata elektronicznego , który z zadziwiającą prędkością pochłaniał niewiarygodne ilości materiałów pochodzących z całego GOLowego serwisu. Działo się tak za sprawą ówcześnie wyznawanej zasady :
Następna proszę!
Na okrągło oglądałem filmy z TVgry.pl czytałem arty z gracz.info oraz nawet bardzo często przeglądałem stronę CD-action w poszukiwaniu newsów. Tak sprawa miała się przez jakieś dobre 3 lata.... tak całe trzy wiosny , a nawet i może więcej.
Ale w lutym tegoż roku poczułem niewiarygodne uczucie. Spłynęło na mnie jak swego rodzaju postodajna moc ;). Zacząłem odczuwać nieustanną potrzebę komentowania materiałów różnego rodzaju. Najpierw zauważyłem forum , a potem tą skrytą perełkę na końcu listy serwisu. Tak to był Gameplay :) Jak dotąd tkwiłem w martwej strefie - na Golu jako takim nie można wyczuć tej niepowtarzalnej atmosfery i nawiązać więzi na linii czytelnik - redaktor. Tvgry.pl przeobraziło się w ostoję dla spamerów i trolli nieustannie wrzeszczących poszczególne cyfry systemu dziesiętnego , a w przypadku artykułów sprawy miały się już lepiej , gdyż widać było ( i jest nadal) usilne próby redaktorów maści wszelakiej do nawiązania otwartej dyskusji na temat treści zawartej w swoich wypocinach. Ale zawsze też znajdują się tacy , którzy nie potrafią nic więcej poza utrzymywaniem wrogiej postawy oraz laniem hejtu na prawo i lewo. Natomiast odszukanie w tym gąszczu tejże strony było dla mnie ( i tu nie przesadzam) objawieniem. Na początku troszeczkę niechętnie , później już coraz śmielej zacząłem pisać , sklecać zdania, tworzyć komentarze. Jedne były składne i trafione, drugie już troszkę mniej. Tymi drugimi się nie przejmowałem , choć reprymendy brałem do serca. Zacząłem nabierać wprawy(jak to ma się do poziomu wypowiedzi nie wiem :) , w końcu stałem się już praktycznie stałym bywalcem , a co najważniejsze komentatorem pojawiających się tutaj materiałów. I oto jestem... Zacząłem dyskutować, czytać , wchłaniać. Takich doznań nie przyniosło mi nic , co w serwisach gamingowego pokroju robiłem do tej pory. Gry postrzegałem jedynie jako coś będącego umileniem czasu , natomiast teraz.... teraz to już dla mnie pasja , forma sztuki. Jak widać Gameplay.pl okazał się dla mnie czymś niespotykanym , co diametralnie zmieniło moje nastawienie do sprawy gamingu i nie tylko. I to właśnie Wasza zasługa - drodzy redaktorzy. Dzięki Waszym tekstom człowiek cały czas rozkminia poszczególne elementy tego niesamowitego świata elektronicznej rozrywki , nabiera chęci do pisania w coraz większych ilościach i robienia tego coraz lepiej. Tak więc i ja staram się dorzucić cegiełkę do budowy tego niepowtarzalnego serwisu czynnym uczestniczeniem w nim i nieustającymi próbami podzielenia się ze światem zewnętrznym moją opinią na daną sprawę. Wyrażanie własnego zdania stało się dla mnie sprawą tak powiedzmy zwyczajną i systematyczną , że (ku mojemu zdziwieniu) zacząłem zaniedbywać granie jako takie. Kurcze blade, co się ze mną dzieje? Powitajcie Ishiego - użytkownika-idotę , dla którego od gier ważniejsze jest wylewanie swoich żalów na internetowym portalu. ;) Gameplay.pl już wbił się w kanon mojego komputerowego żywota i mam nadzieję , że już tak zostanie. Co jakiś czas wchodzę tu z nadzieją na to , iż nie gadam do ściany, i mój pogląd, zdanie zostanie dostrzeżone , przeanalizowane , skomentowane. I tak oto jak na razie w swoich nadziejach jestem utwierdzany. Nierzadko otrzymujemy duży odzew ze strony redaktorów ,który tworzą tą zacną stronę. Jak widzisz drogi Roju to działa również i w drugą stronę. Wy piszecie dla nas , a my dla Was , abyście widzieli , iż Wasz trud na marne nie idzie nigdy. Staram się komentować z należytą prędkością choć nie zawsze jest czas i są siły. Ale mimo wszystko na mnie liczyć możesz - może i wcześniej, może i później , ale zawsze coś tam związanego z tematem napiszę.

@kwiść , ROJO

Zauważyliście, że nikt na GP nie pisze "pierwszy" ;P

Jak to nie? Przecież są komenty tego typu.... Może i niewidoczne na pierwszy rzut oka, ale istnieją.
Są skrzętnie ukryte pod HarryMowym komentarzem :
Fajnie ;P

I co? Teraz to nabiera sensu. ;)

17.06.2011 18:03
ROJO.
👍
odpowiedz
ROJO.
146
Magia Kontrastu

Nie ukrywam Ishi, że byłeś główną inspiracją tekstu.

17.06.2011 18:20
odpowiedz
gladius reloaded
0
Generał

[16] A dla mnie akurat gameplay jest strzałem w 10. Oczywiście nie wszystko w nim jest ciekawe i dobre, powiedziałbym nawet, że mniejszość ale mimo wszystko to najciekawsze (oprócz tv.gry) co GOL ma do zaoferowania. Inna rzecz, że to tylko platforma blogowa, równie dobrze ROJO czy inni mogliby pisać na blox.pl tyle tylko, że tutaj jest lepsza promocja.
Co do meritum wpisu, to ROJO gratuluję - właśnie odkryłeś internet jako znakomitą platformę komunikacji twórcy z odbiorcami jego twórczości. Ma to swoje zalety, o których napisałeś ale i wady, jak np. komentarze typu "pierwszy" itp. Niestety taką cenę płaci się za powszechny dostęp do sieci.

17.06.2011 18:22
ROJO.
👍
odpowiedz
ROJO.
146
Magia Kontrastu

Dlatego trzeba być gruboskórnym, nie dać się prowokować, a infantylne pierdoły - ignorować.

17.06.2011 18:30
odpowiedz
gladius reloaded
0
Generał

Owszem, ale przez te pierdoły muszą się przekopać również odbiorcy chcący skomentować. Czasem ciekawa dyskusja rozmywa się przez takie głupoty. Ja mam taką zasadę, że przeglądając listę postów zasadniczo omijam te, które nie zajmują co najmniej dwóch linijek.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze