Niebezpieczni sojusznicy - Kati - 12 czerwca 2011

Niebezpieczni sojusznicy

Dzisiaj pozycja nieco archiwalna, wydana w połowie lat 90. – nie jest to bardzo odległa przeszłość, ale nie było wznowienia, więc dotarcie do tej książki może nastręczyć pewnych problemów.
Alana Deana Fostera kojarzyłam do tej pory tylko z książek pisanych na podstawie scenariuszy filmowych i byłam ciekawa, jak poradził sobie z samodzielną powieścią. Oto „Sojusznicy”, pierwszy tom trylogii „Przeklęci”.
Daleko stąd od wieków toczy się wojna między Ampliturami, fanatyczną rasą dążącą do Celu, a liberalną Gromadą. Gromada zaczyna przegrywać. Zapada decyzja o wysłaniu statku na poszukiwanie nowych sojuszników. Misja przebiega bez większych sensacji do momentu napotkania dziwnej planety: wciąż aktywnej tektonicznie, z wieloma kontynentami, zamieszkałej przez niby cywilizowane, inteligentne istoty posługujące się wieloma językami.

Niby, bo ciągle walczą między sobą, a według kryteriów Gromady, cywilizowane rasy nie używają przemocy, niektóre wręcz, jak ptakopodobni Waisowie, mogą wpaść w katatonię od samego przebywania na polu bitwy. Tak, statek dowodzony przez Massuda Kaldaq, przedstawiciela jednej z nielicznych cywilizowanych ras, zdolnych do walki, trafił na Ziemię. Ziemianie z jednej strony mogą być cennymi sojusznikami (nie dość, że świetnie walczą, to jeszcze Ampliturowie nie potrafią kontrolować ich umysłów), ale z drugiej strach sprzymierzać się z kimś tak agresywnym…
Ciekawie przedstawione strony konfliktu – czytając o Ampliturach, wierzymy, że mają dobre zamiary, potem czytając o Gromadzie, wierzymy, że mają rację, opierając się Ampliturom i że niektóre rasy do niej należące są świetnymi wojownikami. A potem na scenę wkraczają Ziemianie. I nic już nie jest takie samo. Miło, że ktoś w końcu zauważył coś dziwnego w fakcie, że w filmie i literaturze obce planety są z reguły zamieszkane przez jedną rasę mówiącą jednym językiem, tylko na Ziemi jest inaczej. Bardzo przyjemna lektura, chętnie sięgnę po następny tom.

Kati
12 czerwca 2011 - 22:30

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
13.06.2011 09:58
Rock Alone
Rock Alone
38
Konsul

Niestety polskie wydawnictwo tej trylogii zakończyło się na dwóch tomach. Liczę na jakieś pełnoprawne wznowienie, bo tomu trzeciego na oczy nie widziałem. Radzę się nie zabierać bez ostatniego tomu, bo będziecie rozczarowani genialną, ale niedokończoną historią.