Piractwo nie popłaca. Niemieckie prawo się cieszy! #1 - Goozys - 10 stycznia 2012

Piractwo nie popłaca. Niemieckie prawo się cieszy! #1

Zjawisko internetowego piractwa jest tak powszechne, że mogłoby leżeć na półkach sklepowych między pieczywem, a cukrem. Nie mam bladego pojęcia, jak to wygląda w Polsce i jakie z tego tytułu ponoszą konsekwencje sami piraci, ale w Niemczech nikt się z tym nie cacka, a wali z grubej rury. Od niespełna 10 lat na terenie Bundesrepubliki funkcjonuje specjalna jednostka Policji, powołana właśnie do walki z piractwem internetowym. I jak pokazuje dzień dzisiejszy, działa bardzo skutecznie. Według wezwania, które dane było mi dzisiaj obejrzeć, wiem o prawie 250 tysiącach rozesłanych wezwań do zapłaty za nielegalne pobieranie wszelakiej treści z Internetu, za okres od 31 listopada 2011 do 5 stycznia bieżącego roku. A bardzo prawdopodobnym jest, że takich wezwań będzie jeszcze więcej.

Siedmiostronicowe wezwania, które leży obok mnie, nie zawiera żadnych informacji odnośnie wysokości kar pieniężnych za poszczególne treści pobrane w sposób nielegalny. Jednak kwota, na jaką jest wystawione już robi wrażenie. A i szczegółowość informacji na temat samej osoby, która dopuściła się niecnego czynu, także jest imponująca. Mamy dokładną informację, co zostało pobrane i skąd z wyszczególnieniem jaki to był dzień, która godzina i z jakiego adresu IP. Dodatkowo mamy podane dokładne dane teleadresowe delikwenta, a także model routera oraz informacje na temat wykupionego pakietu abonenta, który został w tym czasie wykorzystany. Ktoś zaraz napisze, że jak ktoś ma dynamicznie przydzielane IP, to nic nie mogą zrobić. Guzik prawda. Strona czwarta wezwania zawiera wykaz adresów IP z jakich w okresie od 31 listopada 2011 do 5 stycznia 2012 roku łączył się "pirat" z Internetem. Co się okazuje, pula dynamicznych adresów powtarza się cyklicznie, co jest w bardzo ładny sposób zobrazowane na czerwono.

Do końca roku 2011 można było takie wezwania ignorować pod warunkiem, że było to pierwsze takie wykroczenie. W przypadku każdego następnego nie dość, że wzrastała wysokość kary, to zmieniały się także sankcje prawne wobec "pirata" z możliwością nawet pozbawienia wolności do lat 4. Od 1 stycznia 2012 roku zignorowanie już pierwszego wezwania pociąga za sobą naprawdę nieprzyjemne konsekwencje, również z możliwością pozbawienia wolności, lecz tym razem już do lat 6. Wysokość kary w wezwaniu, które posiadam, to 5.001,00€. Ktoś pomyśli sobie, że jak za piracenie przez jeden miesiąc to chyba i tak stosunkowo mało. Niestety na taką kwotę opiewa dosłownie jeden album muzyczny, pobrany w formacie MP3 poprzez sieć BitTorrent. Jak na tacy widnieje w wezwaniu kompletna lista piosenek z ich tytułami, czasem trwania, rozmiarem, a także bitratem. Jak widać bardzo szczegółowe dane.

Jedynym dobrym akcentem w tym wszystkim jest fakt, iż brak możliwości zignorowania pierwszego wezwania zastąpiono pewną "ofertą". Mianowicie zamiast 5.001,00€ można uiścić opłatę wysokości 1.200€. Można przeboleć. Problem jednak w tym, że okres w którym należy ową kwotę wpłacić, to zaledwie 3 dni od momentu otrzymania wezwania. Gdyby nie fakt, że trzeba podpisać odbiór osobisty przy listonoszu, można by było zagrać na zwłokę. A tak dupa zbita. Tak czy siak wychodzi na korzyść wymiaru sprawiedliwości.

Dlatego bądźcie czujni, bo nigdy nie wiadomo, jak to się może potoczyć w Waszym przypadku. Ja także przechodziłem przez ten proces, choć nie na tak dużą kwotę, ale jednak. Do śmiechu mi nie było, a domowy budżet miałem znacząco uszczuplony. Strzeżcie się, a już najlepiej będzie gdy w ogóle zaprzestaniecie tegoż haniebnego procederu!

Poniżej macie wymowną ankietę. Kliknijcie na TAK nawet w przypadku gdy kiedykolwiek pobraliście jedną jedyną nielegalną treść z Internetu i nigdy więcej. Ja jako pierwszy kliknę na TAK, bo skłamałbym twierdząc, że nigdy tego nie zrobiłem.

Część druga: Piractwo nie popłaca. Niemieckie prawo się cieszy! #2

Goozys
10 stycznia 2012 - 18:50

Jesteś piratem!?

Tak 82,2 %

Nie 17,8 %

Komentarze Czytelników (110)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
12.01.2012 14:05
Flyby
😃
odpowiedz
Flyby
188
Outsider

Uwielbiam mnożenie absurdów prawnych przez armię równie absurdalnych prawników.. Dziwnym trafem są oni podbudową wszelakich firm egzystujących w formie raka na prawnej tkance wszelakich licencji, praw autorskich, zadłużeń, cywilnych roszczeń i tym podobnych ;)
Są naturalnym przedłużeniem i wykwitem tego co i w czasach przedwojennych stanowiło niezłe źródło utrzymania całej sfery ..hmm, "prawników" (handel i egzekucja kwitów dłużnych i takie tam ;))
Mają ładne nowe nazwy, komorniczą konkurencję (choć czasem i z komornikami się lubią) i wszędzie tam gdzie autorom czy właścicielom takich czy innych licencji zaczynają kurczyć się dochody, wyciągają pomocną dłoń ;) Ich głównym celem nie jest wykazanie naturalnych przyczyn kurczenia się strumyka pieniędzy lecz stworzenie nowego źródełka dochodu - dla tych samych praw autorskich, licencji - od tych samych klientów.
W tym celu należy istniejące prawo tak interpretować aby klient zrozumiał że jest piratem i złodziejem od kolebki - i płacił więcej i więcej, niezależnie od swoich czynów w inkryminowanej dziedzinie.
Powyższy wątek (wraz z ankietą) jest takim doskonałym przyczynkiem do tego zjawiska.

12.01.2012 18:23
Goozys[DEA]
odpowiedz
Goozys[DEA]
137
Legend

Skany w galerii... :)

12.01.2012 18:24
Goozys[DEA]
odpowiedz
Goozys[DEA]
137
Legend

Przepraszam...

12.01.2012 18:24
Goozys[DEA]
odpowiedz
Goozys[DEA]
137
Legend

... za ...

12.01.2012 18:24
Goozys[DEA]
😃
odpowiedz
Goozys[DEA]
137
Legend

... zamieszanie.

12.01.2012 18:48
odpowiedz
zanonimizowany821702
5
Konsul

Po co zakreśliłeś nazwę kancelarii? To nie jest tajne.

U nas też to tak działa - namierza się pirata i dostaje propozycję ugodową w zamian za zgodę na warunkowe umorzenie postępowania karnego.

12.01.2012 18:55
Goozys[DEA]
odpowiedz
Goozys[DEA]
137
Legend

Nazwy nie zakreśliłem. Jedynie adres, numery telefonów oraz nazwiska adwokatów.

12.01.2012 19:05
Stalin_SAN
odpowiedz
Stalin_SAN
56
Valve Software

To wracaj do polski jak nie czujesz się w niemczech bezpiecznie, przed IIwś też zaczynało się niewinnie, najpierw pozamykali sklepy żydów i odpowiednio je "oznakowali" a później ...

Wracaj do polski :)

12.01.2012 19:08
Goozys[DEA]
😊
odpowiedz
Goozys[DEA]
137
Legend

Ależ ja czuję się tutaj bardzo bezpiecznie. Dali mi pracę, o której w Polsce mogłem tylko pomarzyć. Nie mam nic do ukrycia, a przyznam, że taka inwigilacja bardzo mnie cieszy.

12.01.2012 19:36
nagytow
odpowiedz
nagytow
146
Firestarter

Nie wiem jak to wyglada w Niemczech, ale osobiscie na pewno staralbym sie z tym walczyc. Tak jak mowilem, logi to nie dowod.
Nie znam Niemieckiego, ale czy to pismo to nie jest z tych, o ktorych bylo calkiem glosno swego czasu?

PS. Swoja droga pobieranie mp3 od policji to genialny pomysl ;)

12.01.2012 19:47
Goozys[DEA]
odpowiedz
Goozys[DEA]
137
Legend

nagytow
To nie jest pismo z tych "straszaków", na które jedynym wyjściem z sytuacji było nie odpisywanie, siedzenie cicho i rżnięcie głupa. W tym jest za dużo informacji na temat samego zdarzenia, jak i osoby uznanej za przestępcę. Oczywiście zawsze można stwierdzić, że ktoś złamał klucz do zabezpieczonej sieci WLAN i pobierał nielegalne treści na niekorzyść osoby pozwanej. Ale w takim przypadku zacznie się proces postępowania i śledztwo.

12.01.2012 19:53
odpowiedz
zanonimizowany807046
4
Generał

Najlepsze i tak "mit freundlichen grussen" na końcu :D

13.01.2012 15:14
Goozys[DEA]
odpowiedz
Goozys[DEA]
137
Legend

Dla zainteresowanych ciąg dalszy...
http://gameplay.pl/news.asp?ID=65202

13.01.2012 15:29
odpowiedz
Lookash
155
Legend

Nie mam nic do ukrycia, a przyznam, że taka inwigilacja bardzo mnie cieszy.

Mój boże, palę ci świeczkę, bo nie mogę ogarnąć, jak trzeba mieć małą wyobraźnię, żeby się cieszyć na taką sytuację.

Może nie masz pedofilskich terści na komputerze, może nie planujesz ataku terrorystycznego, ale pewnie żyjesz, masz swoje zainteresowania i sposób spędzania czasu przed komputerem. Zresztą, co ja ci będę tłumaczył, jesteś dorosłym człowiekiem, skoro do tej pory nie włączyłeś w mózgu trybu myślenie, to pewnie go po prostu nie masz.

Współczuję ci. Zarabiaj euraski i żyj na chwałę imperium. Mam nadzieję, że kiedyś nie odbije ci się to wszystko ostrą zgagą.

13.01.2012 15:36
Goozys[DEA]
odpowiedz
Goozys[DEA]
137
Legend

Ja to widzę, że większość z Was strasznie przerażona jest faktem, że Internet już od jakiegoś czasu nie jest anonimowy. Nie trzeba być złośliwym i pisać by ktoś włączył tryb myślenia w mózgu. Ja po prostu dostosowuję się do otoczenia. Jedne rzeczy się zmieniają, nowe pojawiają, inne bezpowrotnie przemijają.

13.01.2012 19:03
Flyby
😃
odpowiedz
Flyby
188
Outsider

Jak nie przerażać się "brakiem anonimowości" w internecie - wobec rosnącej zachłanności wszelakich licencjodawców, firm od praw autorskich, użytkowania tego czy tamtego - co przy połączeniu z działalnością hakerską najrozmaitszego rodzaju czyni z internetu istną dżunglę. Już nie można się zorientować w ilości programów szpiegujących - czy one dla prawa działają czy wręcz odwrotnie, prawo jedynie imitują w celach zarobkowych. Fałszywe strony, doradcy podejrzanej konduity, dęte szkolenia, społeczne strony najlepsze w kompromitowaniu, bzdety "naukowe" podnoszone do rangi religii, reklama i antyreklama, podziały regionalne i inne, handel kapiący oszustwem, żebracy i oszuści, odżywki dla szaleńców i zboczeńców ;)
I tak dalej. Dotąd chroni mnie właśnie względna anonimowość - unikam logowania na porypanych stronach, ograniczam pocztę, nie reaguję na śmiecie. Lecz niedługo same przeglądanie i słuchanie może stać się niebezpieczne - windykatorzy netowi będą mi przysyłać opłaty za wysłuchaną piosenkę a autorzy bzdurnych filmików z youtube czy innych stron przysyłać rachunki za obejrzenie ich twórczości niewartej splunięcia.
Bo oglądałem i słuchałem. ;)

13.01.2012 21:00
Oburzony
odpowiedz
Oburzony
58
PC Gamer

@Goozys[DEA]

Nie mam nic do ukrycia, a przyznam nawet, że taka inwigilacja bardzo mnie cieszy, bo być może pomoże w zatrzymaniu naprawdę groźnych przestępców wszelkiej maści (pedofile itp).

Orwell 1984... jak się mają brać to niech przekierują swoje środki na treści pedofilskie a nie gonią ludzi którzy pobrali jakąś tam grę czy film. Żałosne jest to na co marnotrawi się pieniądze za które mogliby być ścigani prawdziwi zwyrodnialcy... jeszcze bardziej żałosne, że ludzie się na to zgadzają. Dostęp do informacji powinien być darmowy, a i do praw autorskich po pewnym czasie również (zdecydowanie krótszym niż jest to obecnie). Jak pokazali Szwedzi da się walczyć z lobby wielkich korporacji i ściganiem setek tysięcy Kowalskich każdego roku za czyny nieszkodliwe społecznie. Powinniśmy walczyć z tym idiotycznym procederem zamiast pomagać w jego rozpowszechnianiu (ACTA, SOPA). Wydawcy pozwalają sobie przez to wszystko coraz więcej. Skuteczne lobby antypirackie pozwoliło na wprowadzenie DRMów, Online Passów, walkę z rynkiem wtórnym, produkcje gier na 3h i "dodawanie do nich" DLC znajdujących się na płycie od premiery. Czy to jest rzeczywistość którą jako konsumenci na prawdę popieracie i chcecie pomagać ją kreować? Nie zależy Wam, żeby Wasze pieniądze zostały wydawane na pełnowartościowe produkty w niezawyżonych cenach? Podobnie jest z traktowaniem piractwa jako straty... na jakich podstawach ja się pytam? Jeśli chodzi o piractwo czy rynek praw autorskich w ogóle nie ma czarnych i białych, dobrych i złych. Jest to proceder o wielu odcieniach szarości i kary pozbawienia wolności czy horrendalne grzywny to coś co nie powinno w ogóle mieć miejsca. Niestety głupota konsumentów i lobby doprowadziły do sytuacji w której jesteśmy obecnie, Orwellowska inwigilacja i brak wolności w sieci. Musimy zacząć na wzór Szwedów z tym procederem walczyć... bo to jedyna droga do świata przyjaznego konsumentowi... nie korporacji.

31.01.2012 19:52
odpowiedz
brt18
1
Junior

Czy pobierajac pliki ze stron/serwerow(czy jak to sie tam nazywa) typu FileSonic itp tez moge sie spodziewac takiego listu?

20.06.2012 10:12
😃
odpowiedz
RMISZAK
1
Junior

W Polsce też są rozsyłane podobne listy i maile np do losowo wybranych użytkowników Chomikuj pl. Należy taki list koniecznie zignorować.
W Niemczech tak samo jak w Polsce można być skazanym ( nawet za najdrobniejsze wykroczenie ) tylko prawomocnym wyrokiem sądu. Z zapewnionym darmowym obrońcą z urzędu. Oraz możliwością kilkukrotnego odwołania do wyższej instancji.
Sąd aby skazać musi winę mieć 100% udowodnioną. Każda wątpliwość jest traktowana na korzyść oskarżonego.
Jak można udowodnić że to właśnie ten adresat listu ściągał pliki.
Mógł to robić ktoś inny.
Należy takie listy wyrzucić do kosza.

20.06.2012 10:27
graf_0
odpowiedz
graf_0
117
Nożownik

W USA z kolei (trzeba by szczegółów poszukać, bo news był jakis czas temu) jeden sędzia kazał spadać autorom tego typu wezwań, twierdząc że adres IP to za mało aby stwierdzić kto korzystał z dostępu, więc nie można na tej podstawie przygotować pozwu.

A co do sytuacji w Niemczech i tej groźby że jak znowu go złapią to ma przechlapane... Najlepsze jest to że NIE SPOSÓB być w internecie legalnym. Nie da się określić czy materiały jakie oglądamy/słuchamy/pobieramy są udostępnione legalnie czy nie, a oglądają/słuchając/pobierając, tworzymy kopię na swoim komputerze.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze