Zapragniecie next genu dopiero gdy go zobaczycie - TommiK - 21 kwietnia 2012

Zapragniecie next genu dopiero, gdy go zobaczycie

Mając za sobą dwadzieścia kilka wiosen, mam to szczęście, że dorastałem w tej ciekawej epoce, gdy 2D było wypierane przez 3D. Przez kilka lat do zupełnego szczęścia w kwestii gier wystarczało połączenie NES + Genesis + GameBoy, niepokonane kombo dające wszystko, czego dusza mogła zapragnąć. Nadszedł jednak rok 1996 i pierwsze poważne tytuły 3D. Nigdy nie zapomnę chwili, gdy w emitowanym w niedzielne poranki programie o grach zobaczyłem pierwszą część serii Tomb Raider. Od tamtej pory nic już nie było takie samo.

Na szczęście w kilka miesięcy później doczekałem się przesiadki na PC, na dodatek był to sprzęt pozwalający spokojnie cieszyć się ówczesnymi hitami. Wspomniany Tomb Raider, Need For Speed 2, FIFA 97, następnie upgrade do Diamond Monster 3D i jazda z takimi klasykami, jak Quake II, Unreal czy Half-Life. Jednocześnie regularnie biegałem do kiosku po czasopisma o grach. W tamtym czasie kupowałem każdy numer Gier Komputerowych i Resetu, zdarzało się też szarpnąć na CD-Action czy PC Gamera. Wszystkie numery mam zachowane do dziś i do którego by nie zajrzeć, w recenzjach roi się od określeń typu "doskonała grafika" czy "to już jest fotorealizm". Brzmi znajomo? Wizualna strona gier przypominała rzeczywistość już 15 lat temu, kilka epok przed dziełami typu Crysis czy Uncharted 2. Recenzenci piali wręcz z zachwytu i byli święcie przekonani, że gry lepiej już wyglądać nie mogą. Dziwnym trafem diametralnie zmieniali zdanie z każdą zapowiedzią nowej platformy.

Tomb Raider był szczytem możliwości graficznych. Nikt nie chciał więcej od tej strony gier, gdy królowało pierwsze PlayStation i Nintendo 64. Nagle okazało się, że prawdziwy fotorealizm zapewnia wyłącznie technologia 3Dfx na PC (kto pamięta premierę Unreala?), ale i jej możliwości stały się przestarzałe, gdy zadebiutowała nowa konsola Sony. Mało kto wyobrażał sobie, że da się przebić wizualia Gran Turismo 4. Przez kilka lat wszyscy byli szczęśliwi, do momentu, gdy Microsoft pokazał dema technologiczne Xboksa 360. To było siedem lat temu.



Czasy się zmieniają, platformy przychodzą i odchodzą, ale nasze oczekiwania wobec gier niezmiennie przypominają powiedzenie "Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal". Przyzwyczajamy się do tego, co jest, do tego stopnia, że nie chcemy wyobrazić sobie, że mogłoby być o klasę lepiej. Nie tylko pod względem obrazu, ale też stopnia złożoności rozgrywki. Bardziej inteligentni przeciwnicy dzięki skomplikowanym obliczeniom, fizyka pozwalająca np. swobodnie niszczyć otoczenie, a nie tylko oskryptowane jego fragmenty? Tego nie da się wyczarować na sprzęcie, pod który robi się większość gier, czyli na leciwych już konsolach. Dziś mało kto domaga się rewolucji, a w dyskusjach dominuje pogląd, że jest dobrze tak jak jest. Większość serii wygląda z grubsza tak samo od pięciu lat, minimum nowości w rozgrywce, klepanie rok w rok tych samych patentów. Mam jednak znajome przeczucie, że to, co dziś nam wystarcza, nagle okaże się brzydkie i przestarzałe, gdy Sony i Microsoft pokażą nam gry jutra.

TommiK
21 kwietnia 2012 - 23:23

Komentarze Czytelników (22)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
22.04.2012 00:38
tommik85
👍
odpowiedz
tommik85
25
The End of the Line

Łoś: zdaje się "Kostka Rubika", w Polsacie, prowadzona przez TEGO Piotra Rubika, na wiele lat zanim stał się sławny.

22.04.2012 01:48
Mr.t0ster
odpowiedz
Mr.t0ster
39
Mr_Brown

Grafika staje sie coraz lepsza, mozliwosci obszerniejsze, oczekiwania graczy wieksze...
jednak wyobraznia i proba wykreowania w naszej fantazji next-genu staje sie slabsza.
Ja naprzyklad nie potrafie sobie wyobrazic jak "lepsiejsza" moze byc grafika w przyszlosci
w porownaniu z Killzonem- i Battlefieldem 3.

22.04.2012 07:23
odpowiedz
keeveek
75
Konsul

Jeżeli dla kogoś liczy się tylko grafika, to może i oczekuje nextgenów. Ja zauważam, że z każdą generacją konsol gry stają się prostsze, głupsze i krótsze. Dlatego ja nie czekam na next geny.

22.04.2012 08:23
tommik85
odpowiedz
tommik85
25
The End of the Line

keveek: a przeczytałeś cały mój tekst? Bo tam dalej napisałem: "Nie tylko pod względem obrazu, ale też stopnia złożoności rozgrywki. Bardziej inteligentni przeciwnicy dzięki skomplikowanym obliczeniom, fizyka pozwalająca np. swobodnie niszczyć otoczenie, a nie tylko oskryptowane jego fragmenty? Tego nie da się wyczarować na sprzęcie, pod który robi się większość gier"

22.04.2012 08:23
odpowiedz
gehenna
3
Generał

Ja zauważam, że z każdą generacją konsol gry stają się prostsze, głupsze i krótsze.

Na jakich to przykładach zauważasz? Czy tak powtarzasz krążące po necie urban legend mijające się totalnie ze stanem rzeczywistym. Jest odwrotnie.

Z artykułem też się totalnie nie zgadzam. Ja czekam już teraz na nowe konsole.

22.04.2012 08:35
odpowiedz
zanonimizowany821702
5
Konsul

Grafika osiągnie maksimum możliwości z chwilą, gdy nie będzie można odróżnić gry od filmu. Podejrzewam, że w przyszłości gry będą toczyć się w otoczeniu 3D nie do odróżnienia od rzeczywistości, taki prawdziwy matrix. Ale to raczej nie za naszego życia, chociaż kto wie?

A na następną konsolę czekam, bo obecną generację pecety już dawno przeskoczyły

22.04.2012 08:49
odpowiedz
zanonimizowany425253
89
Generał

I co z tego, że pecety przegoniły skoro same stały się platformami dla gier niskobudżetowych, niezależnych dla których moc komputerów kompletnie nie jest potrzebna, a patrząc po popularności tych gier, dla użytkowników pecetów również.

22.04.2012 09:02
odpowiedz
gehenna
3
Generał

Shrike - w naszym kraju jeszcze nie. PCty u nas i na wschód od nas ciągle dominują :)

22.04.2012 09:06
tommik85
odpowiedz
tommik85
25
The End of the Line

Shrike: Dokładnie tak. W tworzeniu tytułów AAA docelowe od wielu lat są konsole i prawdziwy przeskok ma miejsce w momencie premiery nowych generacji. Nowe karty graficzne, DirectX itd. w gruncie rzeczy nic nie wnoszą.

22.04.2012 09:21
Azerath
odpowiedz
Azerath
143
Senator

Dokładnie. Czasami, gdy człowiek się kłóci z kretynami, którzy sądzą inaczej, to ma się ochotę rzucić monitorem o ścianę. Zawsze to samo. "Producenci to złodzieje, przecież dopiero była nowa generacja, niszczą branżę, złodzieje!" Na nic się nie zdają przypomnienia, że przecież kiedyś już tak było, już tak ludzie mówili, a potem zawsze zmieniali zdanie na "no w końcu są już te nowe konsole". Ja zaczynałem od Pegasusa, potem miałem krótki epizod z N64 - dwa dni, które absolutnie mnie zniszczyły i utwierdziły w przekonaniu, że chce być graczem, że chce grać. Przypominam to, bo to nie był ostatni raz kiedy czułem coś takiego. Czekam na nowe konsole, żeby to znowu poczuć, cieszyć się jak dziecko pojedynczym screenem.

Jeżeli dla kogoś liczy się tylko grafika, to może i oczekuje nextgenów. Ja zauważam, że z każdą generacją konsol gry stają się prostsze, głupsze i krótsze. Dlatego ja nie czekam na next geny.

Naprawdę? W niektórych przypadkach tak, ale główna różnicą między starym a nowym jest taka, że to stare było bardziej toporne i gorzej zaprojektowane. Można to sprawdzić grając w jakąś starą grę, która nie jest wybitna i nie masz do niej sentymentu.

22.04.2012 09:44
$ebs Master
odpowiedz
$ebs Master
108
Profesor Oak

Bardziej inteligentni przeciwnicy dzięki skomplikowanym obliczeniom, fizyka pozwalająca np. swobodnie niszczyć otoczenie, a nie tylko oskryptowane jego fragmenty? Tego nie da się wyczarować na sprzęcie, pod który robi się większość gier"

O rly? A zdajesz sobie sprawe ze na takie cos to bardziej potrzaba czasu i pieniedzy niz next genu? Zdaje sie ze ty myslisz ze jak bedzie next gen to producenci w opcji tworzenia gry zaznacza ptaszka przy "super inteligentni przeciwnicy" i "mozliwosc niszczenia wszystkiego". Tak naprawde to jest do zrobienia juz teraz, tylko skoro co roku ma byc nowy COD i AC to producenci nie maja po prostu czasu na takie zabiegi.

22.04.2012 09:55
tommik85
odpowiedz
tommik85
25
The End of the Line

Sebs: A zdajesz sobie sprawę, że obecnie nawet jakby chcieli, to by nie mogli? To są fakty, matematyka. Przypomnij sobie fizykę w Crysisie i jak mocno obciążała sprzęt. Nie łudź się, że to da się zrobić na stareńkich konsolach ze specyfikacją z 2004. To, że jedni producenci tworzą co roku tę samą grę nie wyklucza takich studiów jak Crytek, którzy jedną rewolucję już zrobili. Pierwszy Crysis nie sprzedał się dobrze przede wszystkim dlatego, że nie było dla niego sprzętu.

22.04.2012 10:06
$ebs Master
odpowiedz
$ebs Master
108
Profesor Oak

tommik85 ja nie zaprzeczam ze next gen jest potrzebny, zrozum tylko ze to czego oczekujesz to powiedzmy realistyczne niszcze budynkow. Nie bedzie to zrealizowane nawet z uber realna fizyka jak programisci nie "zbuduja" tego budynku z pustakow zakladajac odpowiednia gestosc i mase. Zdajesz sobie sprawe ze szybciej i taniej jest postawic bryle, oteksturowac ja i napisac skrypt ze jak walniesz w to z rakietnicy to bedzie bum i zmieni sie bryla oraz tekstury na niej.

22.04.2012 10:16
tommik85
odpowiedz
tommik85
25
The End of the Line

Zrozumiałem Twoją wypowiedź już za pierwszym razem i wtedy też na nią odpowiedziałem. Pewnie sam zauważyłeś, że jednym studiom się chce, a innym nie. Jeśli czytasz wywiady z twórcami to na pewno w ostatnich miesiącach zauważyłeś jak często mówią o tym, ile rzeczy zrobiliby na nowym sprzęcie. Zresztą niedawno był dość głośny news, że Epic postanowił wydać grę tylko na PC.

22.04.2012 10:52
Azerath
odpowiedz
Azerath
143
Senator

Przypomina mi sytuacja ze studia Volition, o której czytałem w Neo Plusie. Gdy robili Red Faction Guerilla, to pracownicy musieli brać szybkie kursy z inżynierii, bo masa budynków, które dodawano do gry po prostu się rozpadały, więc twórcy musieli zapoznać się z definicją np. takiej ściany nośnej. Dla mnie brzmi to trochę zbyt utopijnie, ale fizyka im wyszła całkiem dobrze w ich grze. Tak samo w Bad Company 2. Może nie możemy tu mówić o fotorealizmie, ale wyglądało to dosyć przyzwoicie. Oczywiście jestem świadom, że to niszczenie polegało głownie na tym, że zamiast rozpadać się czy niszczyć, ściany w 90% wyparowywały, ale dlatego myślę, że przydałaby się nowa generacja, więcej RAM'u, lepszy procesor i kto wie, co nam niektórzy twórcy zgotują. Jeśli chodzi ogólnie o fizykę, to dużym krokiem w tej generacji według mnie była Euphoria zastosowana w takim The Force Unleashed czy GTAIV. Chodzi mi tutaj o system animacji. Dla mnie ta technologia jest niesamowicie imponująca i chciałbym, żeby większa ilość twórców z niej korzystała.

programisci nie "zbuduja" tego budynku z pustakow zakladajac odpowiednia gestosc i mase. Zdajesz sobie sprawe ze szybciej i taniej jest postawic bryle, oteksturowac ja i napisac skrypt ze jak walniesz w to z rakietnicy to bedzie bum i zmieni sie bryla oraz tekstury na niej.

Tu znowu przypomina mi się wywiad z jakimś jegomościem z Remedy, gdzie ten mówił o problemach związanych z małą liczbą pracowników w studiu. Powiedział, że był to problem, ale na wszystko są sposoby. Podał przykład takiej trawy przy drogach. Mnóstwo czasu zajęłoby robienie tego w edytorze przez projektanta, wybieranie odpowiedniej trawy, ziemi czy krzaków z wielu dostępnych w edytorze, więc twórcy napisali program, który sam to robił. Oni tam jakoś to ustawili, że np. przy zakręcie po tej stronie najczęściej jest to, ale jest x% szansy, że będzie to, i że nie może się powtarzać ten krzak w odległości co najmniej 100 metrów i nie może np. występować w grupie większej jak 4-5. Coś takiego. Jestem pewien, że twórcy z pewnością nie robiliby wnętrza każdej ściany sami. Tak samo nie modelują każdego drzewa w ich grach tylko zostawiają to takiemu SpeedTree czy własnemu programowi jak to zrobili ludzie z Bethesdy przy Skyrimie.

22.04.2012 11:14
👍
odpowiedz
zanonimizowany572864
57
Generał

tommik85 - Podpisuje sie pod toba "nogami i recami". Masz 100% racji w kwestii next genow.

Oczywiscie, w samym artykule nic nowego nie ma (fakty nam wszystkim pasjonatom sa dawno znane). Wiadomo jednak, ze nie wszystkie gry na next geny beda od razu jakims przeskokiem. Jak to zawsze bywa, beda gry, ktore beda mialy tylko lepsza rozdzialke i tekstury, a beda gry, ktore beda w pelni oparte o nowy sprzet. Osobiscie pragne next genow, bo chce wreszcie nowych doznan. Wyobrazacie sobie nowe GTA na next gena, gdzie moglibysmy sie poczuc jakbysmy naprawde byli w prawdziwym miescie? GTA IV zrobilo juz krok w tym kierunku, jednak nadal mialem wrazenie, ze swiat jeszcze za malo "odpowiada" na moje dzialania.

Jak ktos nadal nie wierzy w roznice generacji, niech sobie zagra w GTA 3 (poprzednia generacja), a potem GTA IV (obecna). Roznica jest kolosalna.

22.04.2012 11:50
dzony600
odpowiedz
dzony600
41
ru ru ru rurkowców

[15] jasne, jasne rosnące koszty... Activision po prostu chciałoby ciągle odgrzewać tego samego kotleta...

i chyba nie sądzisz, że stworzenie realistycznie rozwalającego się budynku jest jakimkolwiek problemem dla programistów?

gdyby słuchać wszystkich jęczących graczy to dalej siedzielibyśmy na PS2...

22.04.2012 12:53
odpowiedz
Gjallarhorn
7
Pretorianin

Niby wszystko fajnie ale koszta produkcji gier ciągle rosną... później muszą powstawać śmieciowe dlc, zabezpieczenia DRM i inne ustrojstwa. Kto wie jakie zabezpieczenia wpakują w nowe konsole, może zechce jakiś mądry marketingowiec zablokować rynek wtórny ?

22.04.2012 14:07
Adrianziomal
😜
odpowiedz
Adrianziomal
46
Samael

Gjallarhorn -> Wymuszenie ciągłego dostępu do internetu (ale to dopiero pewnie nie w kolejnej, tylko 2. z kolei ;), Blu-ray-DL (50GB lub więcej) (z zalecanym lub koniecznym zapisaniem części danych na dysku konsoli), jednorazowe kody umożliwiające grę online i/lub odblokowanie zakończenia w singlu...

Nie będę się bardziej rozpisywać, bo może jeszcze jakiś developer przegląda ten wątek... ;)

27.05.2012 20:38
odpowiedz
komenty
66
Senator

Chcesz zobaczyc gry jutra? Zagraj na PC.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze