Tabula rasa? Nie w tej branży. Kiedy ostatnio podeszliście do gry nie wiedząc o niej wszystkiego? - czort - 31 lipca 2012

Tabula rasa? Nie w tej branży. Kiedy ostatnio podeszliście do gry nie wiedząc o niej wszystkiego?

Nie mam lepszego pomysłu, więc wrzucam zdjęcie nosacza z Borneo

Hej, świadomy konsumencie  gier! Tak, mówię o Tobie. Przypomnij sobie kiedy ostatnio zaskoczyło Cię coś w długo wyczekiwanej grze? Minęło trochę, co? Chcemy tego czy nie, siedzimy w branży żyjącej z tego, że nie ma żadnych tajemnic. Autorzy sami wytrzepują wszystkie asy z rękawów na długo zanim gra trafi do sprzedaży. Nie potrzebują do tego gradobicia pytań i dziennikarskich śledztw. Rola pismaków jest marginalna. Jesteśmy tylko pośrednikami.

Gry są trudnym produktem do reklamowania. Olbrzymie budżety na produkcję (i niejednokrotnie jeszcze większe na marketing) to z jednej strony duże możliwości , ale z drugiej oznaczają, że jeśli koszty mają się zwrócić to promocję trzeba zacząć szybko. Przez pół roku regularnego bombardowania treściami nie ma wyjścia, trzeba pokazać wszystko. W grze jest coś nowego? Super, ale musimy się tym pochwalić graczom, bo skąd się o tym dowiedzą. Nie ma nic nowego? Nie ma problemu, wrzucimy najlepsze momenty gry do wybuchowego zwiastuna i z głowy.

Śmieszne wydają się w tym świetle podchody i próby utrzymania czegoś w tajemnicy za wszelką cenę. Niedawno popis dało Activision usuwając oferty ze sklepów i profile na  LinkedIn byle tylko, jak najdłużej utrzymać w tajemnicy istnieniee Black Ops 2. Ludzie, przecież i tak wszystko nam wyśpiewacie do premiery.  Skończcie tę szopkę. Znamienne są najczęściej słyszane słowa tej branży „w tej chwili nie możemy o tym mówić”, co znaczy „za miesiąc/dwa/trzy/whatever wypuścimy o tym zwiastun albo dziennik deweloperski.”

Same dzienniki deweloperskie to też niezła szopka. Sadzamy na krześle najbardziej charyzmatycznego członka ekipy plus paru mnie wygadanych, ale wiedzących coś o grze, nagrywamy jak gadają o nieistotnych sprawach, przekazując zero konkretów.  Przesłanie wzbogacamy słówkami typu „epicki”, „przełomowy”, „ekscytujący”, a całość przeplatamy 10 sekundami gameplayu, w żadnym razie nowego. Ta-dam, mamy 5 minutowy filmik i szum w mediach na kilka najbliższych dni.

Chcielibyście słuchać tego pana przez 5 minut?

Nawet pierwsze wrażenie nie jest już pierwszym wrażenie. Marketingowcy sami chętnie wypuszczają filmiki prezentujące pierwsze 15/30/60 minut z grą przed premierą. Chcemy tego czy nie, zaskoczenie umarło. I biorąc pod uwagę rosnące budżety gier raczej nie wróci.

Można też znaleźć dobre strony. Nie kupujemy kota w  worku. Wiemy dokładnie czego spodziewać się po grze za którą płacimy 200 złotych. Taki sposób promocji jest suplementem do przeczytania recenzji, a nawet jej zastępstwem. Obejrzymy zwiastuny i gameplaye, posłuchamy obietnic, a potem tylko sprawdzimy oceny czy ich dotrzymano. Ogranicza zatem rolę osób trzecich w promocji do absolutnego minimum. Wydawcom w to graj.

Jakimś wyjściem jest omijanie stron o grach szerokim łukiem lub mniej drastyczne omijanie newsów o szczególnie oczekiwanych grach. Ale bądźmy poważni, kto ma na tyle samozaparcia żeby nie obejrzeć trailera z GTA V? No właśnie.

czort
31 lipca 2012 - 12:34

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
31.07.2012 19:56
komenty
66
Senator

Trzeba po prostu poszperac na polce z grami rzadkimi i kupic cos przypadkowego, o czym nigdy czlowiek nie slyszal.

31.07.2012 20:05
adrem
odpowiedz
adrem
93
The King

nie rozumiem ostatniego zdania, gdyby komus zalezalo zeby malo wiedziec o grze to by sie powstrzymal, ja nie mam z tym zadnych problemow

31.07.2012 20:06
marcus alex fenix
odpowiedz
marcus alex fenix
80
Marcus

Zgadzam się z twoimi słowami. Dzisiejsza branża gier przypomina trochę targ przekupek - każdy wykrzykuje, co jest lepsze w jego grze i, jak to powiedziałeś, wytrzepuje wszystkie asy z rękawa, żeby ludzie zwrócili uwagę na jego produkt. Później, po premierze takiej gry, wszyscy wiedzą czego się po niej spodziewać - a że i tak każdy widział setki wrzucanych przez developerów filmików i notek, to żadnego zaskoczenia nie ma.

31.07.2012 20:15
SlowedGiant041
odpowiedz
SlowedGiant041
22
Pretorianin

Ja długo czekałem na dark souls i owszem zaskoczyło mnie, jest jeszcze fajniejsze niż myślałem :> Zaskoczył mnie też ostatnio wargame zimna wojna, nie czekałem na to prawie wogóle ale kurde diablo wyprzedane, a już się do sklepu wybrałem mówię a wezmę coś no i co spodobało mi się i nie żałuję zakupu. Po prostu warto eksperymentować.

01.08.2012 11:58
Brucevsky
odpowiedz
Brucevsky
109
Playing with writing

gameplay.pl

A ja akurat rzadko kiedy wiem coś więcej o tytułach, w które gram. Ot, ogólniki, zarys fabuły, główny bohater, gatunek itp. Nie mam za wiele czasu, więc wolę sam poznawać tytuły, w które zainwestowałem, niż oglądać trailery/dzienniki z dopiero nadchodzących produkcji.

01.08.2012 12:05
odpowiedz
koobon
82
Legend

Trudno wymagać od producentów by nie reklamowali swoich gier.
Gdzie tu w ogóle jest problem? Czy ktoś tu kogoś zmusza do oglądania i czytania o nadchodzących tytułach? Przecież nie ma wymogu śledzenia branży. Miliony, jak nie miliardy, ludzi na świecie jakoś dają sobie radę z tym, by niczego nie wiedzieć o GTAV.

01.08.2012 12:12
Kazuya_3
odpowiedz
Kazuya_3
133
suicidal

...kto ma na tyle samozaparcia żeby nie obejrzeć trailera z GTA V?

Ja, bo mnie to kompletnie nie interesuje :)

01.08.2012 12:18
odpowiedz
zanonimizowany23874
136
Legend

Kiedy ostatnio podeszliście do gry nie wiedząc o niej wszystkiego?

Uhh praktycznie do kazdej gry tak podchodze? Nie szukam filmikow z gry, nie szukam wywiadow z tworcami bo i po co? Chociazby w najblizszym czasie wychodzi Darksiders 2 - i oprocz tego, ze gramy Śmiercia nie mam BLADEGO pojecia co sie zmieni w stosunku do Darksiders1. Nawet nie wiem czy zmienil sie art style - ot zagram, zobacze. Obok mnie lezy teraz Castlevania (ta nowa na PS3 - lords of shadow bodajze) - nie wiem nic o niej poza tym co bylo w demie. Mimo, ze gra wyszla juz jakis czas temu. Moglbym wymieniac dalej, ale faktem jest, ze po prostu nie lubie spoilerow i psuc sobie zabawy.

01.08.2012 18:25
odpowiedz
JayL
46
Centurion

Nie mam żadnych problemów z omijaniem trailerów itp. Ba, im bardziej gra mnie interesuje tym silniej się opieram, żeby nic nie oglądać ani nie czytać. Starczyło mi zdradzenie początku Mass Effect'a 2, od tamtej pory jestem madrzejszy. Kto sam się pcha w spoilery i psuje sobie grę - jego problem.

01.08.2012 21:11
Lothers
odpowiedz
Lothers
141
Senator

Ja tak miałem w przypadku Thief'a. Słyszałem o nim dużo dobrego, ale żadnych konkretów. Gra o złodzieju - i tyle. Nie muszę mówić, że gra mnie zniszczyła w pozytywnym znaczeniu.

01.08.2012 23:45
nietoperztbg
odpowiedz
nietoperztbg
61
Pretorianin

Tekst totalnie do mnie nie trafił...
"Przypomnij sobie kiedy ostatnio zaskoczyło Cię coś w długo wyczekiwanej grze? Minęło trochę, co?" NIE ;/

02.08.2012 00:13
😈
odpowiedz
Persecuted
88
Senator

Ja też niby specjalnie nie szukam materiałów o grach, ale one nieraz same się pchają na monitor ;). Wejdzie człowiek na GOLa i widzi: Pierwsze 20 minut rozgrywki z gry X. Od razu myślę sobie: Kurde to pierwszy gameplay, ciekawe jak to wygląda, rzucę okiem".
Za jakiś czas kolejny materiał: Filmik opisujący głównego bohatera. Zazwyczaj mnie to nie interesuje (np. filmików o Hellerze z Prototype 2 nie oglądałem, bo wiedziałem że to mało ciekawa postać ;s). Ale już takich o np. Connorze z Assassin's Creed 3 sobie nie odpuszczę, bo jestem autentycznie ciekaw tej postaci.

I tak małymi kroczkami człowiek poznaje z 50% (czasem więcej) danej gry... Po prostu trudno się powstrzymać ;>.

02.08.2012 07:22
odpowiedz
Tuminure
90
Senator

Zaledwie niewiele gier zachęca mnie do obejrzenia filmików, trailerów, czy dzienników developerskich. Zwykle po prostu czekam na grę i tyle.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze