Pięć powodów dla których Nvidia Shield jest skazana na porażkę - sathorn - 7 stycznia 2013

Pięć powodów dla których Nvidia Shield jest skazana na porażkę

Podczas odbywającej się aktualnie imprezy technologicznej CES 2013 firma Nvidia, jeden z największych producentów elektroniki komputerowej zaprezentował swoją pierwszą przenośną konsolę - Nvidia Shield.

Branża jest w tej chwili tak wyposzczona, że połowa dziennikarzy growych na myśl o "nowej konsolo" nerwowo przebiera nogami z podniecenia. Podczas gdy nie ma do czego, bo Nvidia Shield jest przegrana już na starcie. Zaryzykuję stwierdzenie, że będzie to fiasko na miarę Nokii N-Gage. Dlaczego? Oto pięć najważniejszych powodów.

1. Z pustego i Salomon nie naleje.

Na drodze do zakupu przenośnej konsoli czeka na konsumenta wiele zagrożeń i pułapek. Hardkorowy gracz, a do takich osób kierowane jest właśnie  to urządzenie, w pierwszej kolejności nabędzie - PCta, konsolę stacjonarną, smartfona i tablet. To są absolutne must-have. Do tego dodajmy, że niektórym już marzy się posiadać zestaw ultrabook + desktop.

Nvidia Shield prawdopodobnie nie zejdzie z ceny poniżej 150$, a i na to są małe szanse. Zaryzykuję stwierdzenie, że wyceniona zostanie na około 250$. To nie będzie tani sprzęt. Stać nas na kolejny "nie tani" sprzęt? Wątpię.

2. Właściwie to mam na tablecie dziesięć gier, których nawet nie odpaliłem.

Mamy więcej niż potrzeba mobilnych urządzeń do grania. Nie są dedykowane grom, ale skutecznie zapełniają nam czas, który kiedyś poświęcaliśmy graniu na handheldach. Telefony i tablety, które mamy zawsze przy sobie. Gdzie w torbie czy plecaku jest miejsce na kolejne urządzenie? W dodatku o tak nieergonomicznym (w kwestii transportu) kształcie.

3. Shield posłuży nam tylko do grania.

Tylko jedno zastosowanie? W czasach kiedy konsole stają się czymś więcej niż maszynkami do grania i spełniają rolę domowych centrów rozrywki, a telefon i tablet służą nam do wszystkiego, od słuchania muzyki, przez oglądanie filmów, siedzenie na Facebooku, czytanie księżek do grania? Zakup drogiej elektroniki jest inwestycją - inwestowanie w nieznaną platformę, która w dodatku służy stricte rozrywce, gdy w kolejce jest masa bardziej uniwersalnego sprzętu staje pod wielkim znakiem zapytania.

4. Streamowanie tylko dla wybranych.

Jedną z fajniejszych funkcji Shielda jest streamowanie obrazu z ekranu komputera na pięciocalowy monitorek doczepiony do "pada". Niby fajnie, bo można kontynuować sesję w Hawkena w łóżku. Niestety tego luksusu doznają wyłącznie posiadacze kart Nvidia GTX 650, lub lepszych. Wziąwszy pod uwagę modę na laptopy i brak potrzeby posiadania drogich komponentów (w dużej mierze spowodowany schyłkową fazą życia obecnej generacji konsol), to liczba osób, które z tej funkcji skorzystają drastycznie nam maleje.

5. Ni to pies, ni wydra.

Większość tytułów tworzonych na Androida jest pisana z myślą o ekranach dotykowych. Zmuszenie tysięcy deweloperów, żeby dostosowali swoje tytuły do Shielda jest zwyczajnie niemożliwe. Będziemy co prawda mieli Tegra Market, ale mam wrażenie, że Nvidia przecenia swoje możliwości wpływu na rynek.

Nvidia Shield nie będzie niczym innym, jak tylko ciekawostką. Eksperymentem firmy, która może chce po prostu wypromować nieco swój nowy układ - Tegra 4 (który, na marginesie mówiąc, prezentuje się bogato). Niestety sama koncepcja Shielda jest dostosowana do myślenia gracza sprzed dekady - użytkownika, którego nie rozpieściły jeszcze smartfony, tablety i wielozadaniowość.

Brakuje tylko, żeby sprzęt ten działał na paluszki.

Jeżeli podoba Ci się mój materiał to będę Ci wdzięczny, jeżeli polubisz mój fanpage na Facebooku, może nawet zasubskrybujesz mój prywatny profil, albo zafolołujesz mnie na Twitterze. Wrzucam tam sporo rzeczy, które nie pojawiają się na Gameplay'u. Reaktywowałem też niedawno swojego prywatnego bloga.

sathorn
7 stycznia 2013 - 10:49

Komentarze Czytelników (23)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
07.01.2013 17:17
Seraf.
odpowiedz
Seraf.
33
Pretorianin

@up To chyba gracz maniakalny a nie hardcorowy. Hardcore kojarzy mi się z graniem w trudne gry, na najwyższych poziomach trudności itd. Wg mnie ilość sprzętu na którym gra nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia.

[2] Jeśli tak bardzo ci przeszkadzają nowoczesne komórki, to nikt ci nie zabrania używać "cegłofonów". Koszt co najmniej kilka razy mniejszy i jeśli podoba ci się czarno-biały wyświetlacz i dwie funkcje, to proszę bardzo ;). Naprawdę zabawni są przeciwnicy smartfonów.

07.01.2013 17:18
phase83
odpowiedz
phase83
59
Pretorianin

Jakbym wiedział, że to Twój wpis stahorn to nawet bym się za niego nie zabierał. Muszę być bardziej uważny...

07.01.2013 17:34
berial6
odpowiedz
berial6
107
Donut Hole

Artykuły sathorna dobrze sie czyta... jeśli nie wyraża on w nich swojej opinii. Cześć argumentów jest naciąganych, część oczywista...
Nic odkrywczego w tym artykule nie ma.
@Seraf
W poście [2] chodziło raczej o to, że Sathorn zapomniał o dzwonieniu...

07.01.2013 18:00
odpowiedz
koobon
82
Legend

Edge zamieścił artykuł podobnej treści i wymowy.

07.01.2013 18:34
odpowiedz
zanonimizowany337424
31
Pretorianin

@Seraf
"AD5: Podłącz za pomocą przejściówki do tableta albo smartfona pada do xboxa albo ps3. "Magicznie" działa w niemal każdej grze!" - ok, tu mnie zagiąłeś. Ale jak to się prawuje w takim Fieldrunners? Albo Flight Control? Bo wierzę, że to dobre rozwiązanie w przypadku kiedy ekran dotykowy imituje pada, ale na ile dobrze pad imituje ekran dotykowy?

Też mnie bawią przeciwnicy smartfonów :)

@phase83 - nad tytułem pojawił się mój nick. Wierzę, że następnym razem dasz radę.

@koobon - Mało tego, powiem Ci że Geoff Knightley zatweetował coś podobnego. I masa innych dziennikarzy, których obserwuję i których opinie przeczytałem, zanim napisałem ten wpis. Są też osoby, którym się ta koncepcja podoba - ich zdanie też zdążyłem poznać, zanim siadłem do pisania. Miałem do wyboru zerżnąć od jednych, albo drugich. Uznałem, że skoro już mam kraść czyjeś przemyślenia, to chociaż od tych z którym się zgadzam.

07.01.2013 18:40
odpowiedz
koobon
82
Legend

Ehm... mój wpis jest lakoniczny, więc mógł tak zostać odczytany, więc spieszę z wyjaśnieniem - nie zarzucam Ci zrzynki. Chciałem jedynie odesłać forumowiczów (link bezpośredni zdaje się, nie jest możliwy) do innych źródeł. Branża nastawiona jest do tego tworu dosyć sceptycznie. Czemu trudno się dziwić.

Co do konsoli, nie potrafię pojąć sensu jej powstania.

07.01.2013 19:23
Seraf.
odpowiedz
Seraf.
33
Pretorianin

@sathorn - no w tego typu grach pad nie jest potrzebny, bo są to typowe gry dotykowe.. Jeśli ta konsolka miałaby mieć dotykowy ekran to problemu nie ma, ale jeśli ma go nie mieć.. To chyba chodzi o to, że ma ona obsługiwać tylko gry kompatybilne, czyli pochodzące głównie z Tegra Zone. Prostych zręcznościówek chyba tam nie ma, przynajmniej tak mi się wydaje.

07.01.2013 19:55
Psychosocial
odpowiedz
Psychosocial
67
SlipknoT

nigdy w życiu nie kupiłbym takiego badziewia i podobnych gówien których na rynku nie brakuje , co innego grać na 27" monitorze czy 43" plazmie niż na takim ...czymś!

07.01.2013 20:08
dzony600
odpowiedz
dzony600
41
ru ru ru rurkowców

Gdzie te czasy, kiedy telefen sluzyl do dzwonienia? :/

no i? co złego w tym, że smartfony służą do wielu innych rzeczy oprócz dzwonienia?

07.01.2013 20:30
odpowiedz
ozoq
59
Generał

@Seraf
@up To chyba gracz maniakalny a nie hardcorowy. Hardcore kojarzy mi się z graniem w trudne gry, na najwyższych poziomach trudności itd. Wg mnie ilość sprzętu na którym gra nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia.

A ja stanowczo protestuję przeciw przyklejaniu tej łatki profilowi gracza opisanemu przez Ciebie.
Od połowy października ukończyłem około 10 gier pecetowych/konsolowych takich jak Dishonored, The Walking Dead czy Alan Wake. Dorzućmy do tego max 5 gier androidowych na smartfonie. Żadnej z tych gier nie przeszedłem na hardzie (no, za wyjątkiem Dishonored i Diablo 3) bo zwyczajnie nie lubię mieć postojów w fabule tytułu. Gdybyś powściągnął się i nie nazwał mnie graczem maniakalnym czy nazwałbyś mnie casualem twierdząc, że hardkor tu nie pasuje? I spokojnie zanim polecą teksty z no lifem. Znalazłem dość czasu na obronę pracy magisterskiej, pracę i organizowanie własnego ślubu.

07.01.2013 21:18
Darth Mario
odpowiedz
Darth Mario
54
Pretorianin

Gracz hardkorowy to moim zdaniem osoba, która (niezależnie od tego w co gra, na jakiej platformie i na jakim poziomie trudności) w jakiś sposób zajawia się, interesuje tytułem, w który gra, daje się ponieść immersyjnemu oddziaływaniu gry. Dla gracza hardkorowego granie nie jest jedynie sposobem spędzania wolnego czasu czy zwykłą rozgrywką. Gracz hardkorowy to taki, który gra, by poznać losy uniwersum, przeżywać losy postaci, zgłębiać historie. To gracz, dla którego najważniejsze jest nie ukończenie tytułu, ale doznania płynące z grania. Szuka informacji o świecie przedstawionym, autentycznie cieszy się dobrymi grami i złości, gdy widzi zmarnowany potencjał tytułu. Gracz casualowy z kolei to osoba, której jest wszystko jedno, która gra dla zabicia czasu, dla samego "zaliczenia" tytułu. Jest to gracz, którego nie interesuje fabuła i postacie, która nie zgłębia dodatkowych opcji dialogowych, nieobowiązkowych lokaci czy pobocznych questów, jest obojętny wobec tego, kto wygra wojnę domową w Skyrim i kto zginie na Virmirze. To oczywiście moja własna, niczym nie poparta definicja, ale myślę, że na swój sposób trafna i nie budząca sporów i hejtu ;p Dzielenie graczy ze względu na preferowaną platformę, hgatunek czy poziom trudności to IMO zupełnie inna sprawa. Chodzi o stopień zaangażowania ;) Tyle offtopu :D

08.01.2013 00:50
Seraf.
odpowiedz
Seraf.
33
Pretorianin

@ozoq - przytoczone przeze mnie przykłady to dwie skrajności. Ty, sądząc po opisie jesteś po prostu graczem, takim standardowym. Jak większość, w tym również ja.

08.01.2013 14:55
odpowiedz
krzychu2k7
39
Konsul

Smartfon, Tablet - absolutne must-have dla gracza konsolowego? Kiszki mi się przewracają jak to czytam. Tyś gracza widzioł.
Co oferuje ekran dotykowy takiego, czego nie oferuje myszka? (Androida instalujemy ofc na stacjonarnym.)
A może chodzi o mobilność, że gracz hardcorowy potrzebuje grać w androidowe gównogierki gdzeikolwiek się znajdzie?

Opinia opinią, ale jak napisałeś "absolutny must-have dla gracza hardcore'owego", to zrobiłeś coś więcej, niż wyraziłeś opinię.

08.01.2013 17:06
Lothers
odpowiedz
Lothers
143
Senator

Nawet nie chce mi się polemizować... już punkt pierwszy to bzdura totalna, a im dalej, tym gorzej. Wsparcie Google, developerów gier i samej nVidia (a produkują sporo moblinych platform) a PS Vita i PSP zostaną zmiecione z rynku. Co do definicji gracza hardcorowego zgadzam się z @Darth Mario, poza tym granie na tablecie czy telefonie w facebookowe popierdółki to raczej cecha casuala. Rozumiem Neo-Geo, emulatory starych automatów, ale Angry Birds? Przecież to najbardziej casualowa gierka świata. Swoją drogą klon Scorched Earth...

08.01.2013 17:18
odpowiedz
zanonimizowany425253
89
Generał

Wsparcie to każda platforma ma od innych wydawców, problemem jest, że najpierw trzeba konsole sprzedać, dopiero wtedy teoretyczne wsparcie zamieni się w praktyczne.

08.01.2013 17:29
Lothers
odpowiedz
Lothers
143
Senator

Więc może poczekajmy z oceną. Tak nawiasem mówiąc to nVidia już w tej chwili ma wsparcie największych światowych wydawców.

08.01.2013 21:38
odpowiedz
KoRnish
28
Chorąży

Tak, wszyscy hardcorowi gracze napieprzają w Angry Birds na smartphonach... Ludzie zlitujcie się, jak można mówić o hardkorowym graniu na EKRANIE DOTYKOWYM? Przecież te 2 pojęcie się kompletnie wykluczają, a Shield przynajmniej będzie miał przyciski i gałki analogowe. Ja tam chętnie kupię jeśli tylko pojawi się nań jakiś ciekawy soft. Nie przeszkadza mi, że sprzęt służy tylko do grania, jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.

08.01.2013 21:48
Psychosocial
odpowiedz
Psychosocial
67
SlipknoT

dokładnie!! polać mu bo dobrze gada!

08.01.2013 23:55
odpowiedz
Papisotoromek
52
Pretorianin

Nie skazywałbym tak szybko na klęskę Nvidia Shield. Świetnym przykładem dla porównania będzie ten oto blog. Jest sto i więcej powodów, dla których blog sathorna (wiecznie głodnego konsumenta kultury niskiej) powinien dawno zniknąć z gameplay.pl, a tak się nie dzieje i nikt nie rozumie dlaczego. Sądzę, że nawet autor tego bloga musi być w pewnym oszołomieniu widząc, że ktokolwiek pozwala mu gdziekolwiek publikować swoje teksty. Więc nie przekreślałbym nawet konsoli montowanej w sedesie.

09.01.2013 00:42
odpowiedz
zanonimizowany337424
31
Pretorianin

Nie bierzcie pod uwagę, że zakup smartfona jest dla gracza pierwszym w kolejności przed Nvidią Shield, dlatego że jest lepszym sprzętem do grania, tylko dlatego że jest atrakcyjniejszy i społecznie jest towarem wyższej potrzeby.

Gracze statystycznie są osobami, które interesują się nowymi technologiami - jako takie osoby, chcą mieć dobry telefon - nie stricte do grania, ale do grania.

Weźcie też proszę poprawkę na to, że nawet jeżeli jesteście bardzo zapalonymi graczami, to większość rynku nie podziela Waszego entuzjazmu odnośnie "prawdziwie hardkorowych" urządzeń.

@Papisotoromek - patrz no, jakie cuda się zdarzają :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze