Tim Burton przeżywa czyli Don’t Starve - myrmekochoria - 8 marca 2013

Tim Burton przeżywa, czyli Don’t Starve

Don’t Starve to bardzo intrygująca i oryginalna gra. Połączenie Minecrafta, Harvest Moon, survivalu i atmosfery żywcem wyjętej z filmów Tima Burtona.

Cel w Don’t Starve jest całkiem prosty – mamy przetrwać. Nie jest to jednak proste, ponieważ odzyskujemy świadomość w bardzo dziwnym, choć pragmatycznym, świecie. Całe szczęście nasz nowy wymiar jest pełen surowców, które będziemy mogli łączyć w pomysłowe kombinacje; narzędzia, pułapki, kapelusze (niech żyje moda nawet w zaświatach!), pancerze, schronienie, magia, broń, kuchenne klamoty, potężne machiny alchemiczne. Crafting jest bardzo pomysłowy i wciągający. Świat jest bogaty w surowce, co nie oznacza, że łatwo je zdobędziemy. Nieraz będziemy musieli się naprawdę  napocić i nachodzić za kilkoma elementami. Wole nie opisywać wszystkich zależności, ponieważ mają one całkiem logiczne konsekwencje, aby je poznać czasem będziemy musieli stracić życie. Przetrwanie w tym osobliwym świecie sprowadza się do dbania o nasz żołądek. Dzięki zaradności będziemy mogli polować na króliki, ptaki, świnie i wiele innych dziwacznych stworzeń. Jeżeli brzydzicie się krzywdzeniem zwierząt a kochacie przemoc wobec roślin, to możecie postarać się kroczyć ścieżką zen. Jagody, nasiona, marchewki z pewnością sprostają tej diecie. Wraz z progresem będziemy mogli tworzyć własny warzywniak, ogród czy pszczelą pasiekę (wiwat Harvest Moon, ale bez prognozy pogody codziennie nad ranem). Uniezależnienie się od kultury zbieracko-łowieckiej nigdy nie było tak przyjemne. Zanim jednak dojdziemy do takiego luksusu, to będziemy musieli przetrwać niejedną noc. Po pracowitym dniu czeka nas, jak to bywa, ciemność. Przeżyjemy ją tylko dzięki blaskowi ognia, jeżeli wyjdziemy poza nikłe światło, to możemy pożegnać się z naszą (nie)egzystencją. Zagrożenie wydaję się przewidywalne? Cóż, nie wszystkie stworzenia będą do nas pokojowo nastawione podczas grabieży ich legowisk. Pająki, czasem świnie, dziwne macki zamieszkujące bagna, hybrydy słoni, bizonów i ptaków. Moim ulubionym przeciwnikiem jest Deerclops, czyli jeleń z jednym okiem. Poza tym nawiedzi nas czasem zabójcza wataha wilków. Wysepka, na której się znajdujemy ma kilka stref geograficznych i klimatycznych, choć to bardzo szczodre określenie na tereny różniące się podłożem i wegetacją w Don’t Starve, ale zmiana krajobrazu jest zawsze miła dla oka.

Skoro mówimy o wizualnych przyjemnościach, to muszę wytłumaczyć się z tytułu owego tekstu. Gra ma w sobie ten niepokojąco-komediowy klimat wyciągnięty z filmów Burtona. Czarny humor, zaświaty, dziwność. Poza tym Wilson, pierwsza postać w grze, jest uderzająco podobna do demonicznego balwierza Sweenyego Todda. Nie mogę też pominąć pewnej konotacji: rysów twarzy Wilsona z pewną piłką, którą tak bardzo upodobał sobie Tom Hanks w pewnym filmie. Gra wygląda niewiarygodnie. Animacje są piękne i proste, fale otaczające wyspę biją kreskówkowym charakterem greckich waz, nikły blask ognia oświeca swym promieniem skrawki terenu, odgłosy rąbanego drzewa roznoszą się lekkim echem, pomruki z ciemności mrożą krew w żyłach. Nad grą unosi się jednak wspomniany czarny humor, który zamienia trwogę w intelektualną zabawę. W Don't Starve można dopatrzyć się również znamion baśni, ale odbitych w krzywm zwierciadle. Komentarze postaci są bardzo erudycyjne, złowieszcze i inteligentne. Mój ulubiony cytat pojawia się po ścięciu trawy : „I cut it down in the prime ot it’s life” (Kochanowski gdzieś płacze w kącie). Zresztą muzyka w menu jest esencją całej gry.

Don’t Starve jest pozytywnym zaskoczeniem, ponieważ pochodzi z Klei Entertainment. Studio znane jest z serii Shank i Mark of the Ninja, które również posiadają ciekawą szatę graficzną. Jak już pisałem wcześniej: proces uniezależnienia się od kultury zbieracko - łowieckiej nigdy nie był tak przyjemny, więc czemu nie mielibyście spróbować?

myrmekochoria
8 marca 2013 - 10:38

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
07.03.2013 18:54
sm142gi
sm142gi
28
Centurion

Jak zwykle fajny tekst i jak zwykle fajny temat ;) Niema się co rozpisywać, wiesz, ze zawsze miło się czyta Twoje wpisy ;) Dodam tylko że nie grałem, ale jak tylko zobaczyłem pierwsze filmiki z tej produkcji to skojarzenie było tylko jedno - Tim Burton pełną gębą :D

07.03.2013 20:52
myrmekochoria
odpowiedz
myrmekochoria
45
Konsul

Dzięki sm142gi. Jesteś moim jedynym stałym czytelnikiem. Myślałem, że uroiłem sobie obecność Burtona w Don't Starve, ale widzę, iż jeszcze ktoś dopatrzył się tego ducha w grze. Ta fryzura i muzyka jakoś mnie naprowadziły.

07.03.2013 22:12
sm142gi
😊
odpowiedz
sm142gi
28
Centurion

Widać widać klimat :) Nie tylko muzyka, ale i swobodna kreska, pozawijane gałęzie, mrok i zaświaty, przedziwne i odjechane potwory. I nie jest to może bezpośrednio wzorowane na Burtonie, ale po prostu widać, ze Twórcy lubią wykreowane przez niego światy. A wszystko połączone z fajnym, świeżym i (z tego co słyszałem) solidnym gameplayem, z czego Klu z resztą słynie ;) W wolnej chwili na pewno spróbuję swoich sił w tym przedziwnym swiecie ;)

07.03.2013 23:49
ROJO.
😊
odpowiedz
ROJO.
135
Magia Kontrastu

myrmekochoria - sm142gi nie jest jedynym stałym, po prostu nie wszyscy komentują:) Fajny tekst i gra. Ze swojej strony polecam "To The Moon".

08.03.2013 00:28
myrmekochoria
odpowiedz
myrmekochoria
45
Konsul

sm142gi masz rację. Widać bardziej lekką linie nawiązania do wyobraźni Burtona. Muszę przyznać, że poziom trudności jest całkiem sporawy na początku przygody. Klei wyrasta na bardzo ciekawe studio. Poza tym realia w Shanku nie były zbyt spenetrowane w grach tj. kartele, milicje południowoamerykańskie, narkotyki - wszystko podane w konwencji przypominającej Rodrigeuza i Tarantino.

dzięki ROJO. O "To The Moon" słyszałem wiele dobrego,ale nie miałem okazji. Obiło mi się o uszy, że porusza całkiem ważny temat, który został jakoś pogrzebany. Wyczuwam moc drugiego Silent Hilla gdzieś w tej grze.

09.03.2013 11:14
👍
odpowiedz
zanonimizowany773449
60
Konsul

Czytających Twoje teksty jest więcej :D Pozdrawiam i liczę na kolejne świetne teksty.

09.03.2013 15:30
MaKaB
odpowiedz
MaKaB
31
Centurion

@myrmekochoria
Techland wydał niedawno "To The Moon" w polskiej wersji językowej za 19,90 zł. Polecam skorzystać z okazji :).

09.03.2013 20:28
myrmekochoria
odpowiedz
myrmekochoria
45
Konsul

Kamoq dzięki. Ostatnim czasem jakoś nie gram i nie mam motywacji.

Chyba skorzystam z okazji MaKaB. W wersji pudełkowej?

10.03.2013 16:48
MaKaB
odpowiedz
MaKaB
31
Centurion

@myrmekochoria
Tak, pudełkowa. :)

10.03.2013 22:24
myrmekochoria
odpowiedz
myrmekochoria
45
Konsul

Chyba wiem co zakupię w niedługim czasie. Dzięki.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze