Ile trzeba klocków by zadowolić młodego gracza? Lego: The Hobbit - Piras - 23 listopada 2013

Ile trzeba klocków, by zadowolić młodego gracza? Lego: The Hobbit

Najpierw były klocki-zabawki. Ich specyficzność sprawiła, że te z pozoru proste prostokąciki zaczęły się dwoić i troić, zmniejszać i rozwijać. Trafiły do kina, do książek i do gier właśnie. W tym ostatnim medium odnalazły się najlepiej i już od 2005 roku co rusz pojawia się nowa odsłona gry z dziełem duńskiej firmy w tytule.

Czy to dobrze? Zależy jak na to spojrzeć. Biorąc pod uwagę sam rynek gier, jego rozwój, pragnienie doskonalenia każdego elementu rozgrywki i sposobu przekazu treści – ciężko doszukiwać się zalet. Seria istnieje już na rynku 8 lat, a na dobrą sprawę prócz kilku drobnych mechanik i warstwy audio-wizualnej, nic się nie zmieniło.

Prawdą jest jednak fakt, że grając jako rozgarnięty, doświadczony gracz, nie czujesz wcale wyżej wypisanych wad. Poziom serwowany przez kolejne odsłony serii gier Lego jest na tyle uniwersalny, że bardziej się nie da. Nie ma tutaj momentu w którym zatrzymalibyśmy się i zastanawiali co dalej, nie spotkałem się też z tym, żeby ktoś pędził jak rakieta do przodu. Świadczy to o tym, że obecne odsłony serii Lego wypracowały sobie idealny pacing (tempo gry) co w połączeniu z prostym modelem sterowania i banalnymi (choć niegłupimi), sporadycznie występującymi zagadkami logicznymi, tworzy model rozgrywki sprawiający ogromne ilości frajdy graczom w każdym wieku.

Klockowa seria ma bawić i łączyć pokolenia, są to więc wartości znacznie ważniejsze niż postęp, który powinien być wymagany od gier AAA, bo to właśnie one dyktują warunki i wymuszają na konkurencji jeszcze więcej ambitnych pomysłów oraz jeszcze większego dopracowania. Tak, twierdzę, że omawiany ciąg gier nie powinien być krytykowany ze względu na brak świeżości, gameplay-ową monotonię. Ba, te gry w ogóle nie powinny ulegać ocenie, co najwyżej odsłony, które rzeczywiście względem poziomu poprzedniej części - kuśtykają na jedną nogę. W żadnym wypadku nie należy podchodzić do produkcji Traveller’s Tales w celu krytyki, czy okiem recenzenta.

Lego jest i będzie - zawsze i wszędzie

Nie da się ukryć, że właściwie jedyną konkretną zmianą systematycznie pojawiającą się w każdej kolejnej odsłonie, jest nowe uniwersum. Zaczęło się od Star Wars, były Harry Pottery, Indiana Jonesy, Jacki Sparrowy, Batmany, Władcy Pierścieni, były też Marvele. To cholernie ciekawe zjawisko, bo świat lego stał się pewnego rodzaju silnikiem, na którym tylko zmieniają się światy. Otoczeniem, w które można wnieść najbardziej wymyślną treść, koncepcje.

Do stworzenia tego tekstu zainspirował mnie news zapowiadający nową produkcję – Lego: The Hobbit. Zadebiutuje ona najprawdopodobniej w drugiej połowie 2014 roku, po zakończeniu całej kinowej trylogii (a zostały jeszcze dwie – Hobbit: Pustkowie Smauga, Hobbit: Tam i z powrotem). Pierwsza z nich zadebiutuje niebawem, bo 27 grudnia, szkoda że tak późno względem innych państw, gdyż miałem nadzieję na przedświąteczną wycieczkę do kina. Gra najpewniej zawierać będzie wszystkie części – tak jak bywało to w Lego: Władca Pierścieni, Lego: Piraci z Karaibów itd. To ciekawe, by przeżyć tą niebanalną historię w streszczeniu, choć nie przesadnym streszczeniu, bo na klockowych Karaibach miałem wrażenie, że ograniczono to do granic możliwości. Jakbym grał, a ktoś zmazywałby mi świat przed nosem. Mam więc nadzieję, że będzie to naprawdę „Niezwykła Podóż” – odpowiednio długa i nie pozbawiona kinowej kwintesencji.

Gra trafi na właściwie wszystkie platformy growe. Poza PC’tami i konsolami obu generacji, zagramy również na Wii U oraz 3DS. PS Vita na tą chwilę nie zawita, choć jest to zapewne kwestia czasu, a jak nie, to PS4 + Remote play może załatwić sprawę.

Najciekawsze jednak jest to, od czego wszystko się zaczęło, gdyż pierwsze informacje o grze nie padły z rąk twórców, nie znaleziono żadnego kodu źródłowego. Tym, co zdradziło plany twórców, był karton, opakowanie zestawu klocków Lego z serii Hobbit. Na odwrocie zamieszczono taką oto grafikę:

gry-online.pl

Prawda, że niekonwencjonalnie? Zobaczymy na co stać grupę niziołków, choć jeszcze na tą chwilę przekonany nie jestem. Świat Tolkienowski jest mi dobrze znany zwłaszcza, że na dobrą sprawę ten ukazany w Hobbicie, niewiele różni się od znanego z Władcy Pierścieni. W każdym bądź razie, to dobra okazja by po raz kolejny szarpnąć znane uniwersum w krótkiej i zabawnej formie, bo w tym twórcy z Traveller’s Tales są niezawodni.

Nęka mnie jednak pytanie – Kiedy to się w końcu skończy? Na rynku gier Lego gości już długo, a jednak kolejne produkcje nadal debiutują dosyć często. Na ten moment nic nie zwiastuje, by seria miała przeżyć kryzys, ale kiedyś musi się to stać. Kiedy? Gdy wszelkie kultowe treści zostaną wyczerpane, czy może gdy upadnie kino? Być może potem stanie się coś jeszcze bardziej zadziwiającego – gra Lego będzie tworzona na podstawie innej, kultowej produkcji growej. Sądzę, że do tego nie dojdzie a Wy?

Piras
23 listopada 2013 - 15:31

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
23.11.2013 16:06
berial6
berial6
106
Donut Hole

Wątpię, by z 300-stronnicowej książki dało sie zrobić długą na ~10h grę.
IMO Hobbit nie nadaje się na grę z serii lego. Otwartego świata tam niewiele, zaledwie Hobbiton, Mroczna Puszcza, Góra i ewentualnie, kilka pobliskich terenów.
No i nie wyobrażam sobie kierowania 15 postaciami przez całą grę. Już w LLotr były problemy z wyborem określonej postaci i zatłoczeniem.
Gry z serii lego przyzwyczaiły nas do ponad 80 postaci na grę. Ile ich może być w hobbicie?
13 krasnoludów+bilbo+gandalf+orki i kilka pojedynczych postaci.
Niech twórcy lepiej się zabiorą wreszcie za Lego DC Super Heroes.

Gra trafi na właściwie wszystkie platformy growe, poza PC’tami i konsolami obu generacji, zagramy również na Wii U oraz 3DS. PS Vita na tą chwilę nie zawita, choć jest to zapewne kwestia czasu, a jak nie, to PS4 + Remote play może załatwić sprawę.
Korekta R.I.P czy ja jestem nierozumny, bo widzę wszystkie platformy growe, poza PC’tami i konsolami obu generacji,?

23.11.2013 16:22
raziel88ck
odpowiedz
raziel88ck
141
Reaver is the Key!

berial6 - Skoro się uda zrobić 10 godzinny film, to z grą większego problemu nie będzie.

23.11.2013 16:52
odpowiedz
Enigmato
9
Legionista

@Berial6 - cóż, najwyraźniej jesteś "nierozumny" ale to już tylko twoje słowa, bo absolutnie źle zrozumiałeś zdanie, które już poprawiłem, byś następnym razem uniknął problemów :)

23.11.2013 17:00
berial6
😍
odpowiedz
berial6
106
Donut Hole

O boże, rzeczywiście nie doczytałem zdania do końca
<--------
Mój błąd

@Razeil88ck
Widzisz, wiele osób już po pierwszej części jest znudzona. Film rozciągnęli niesamowicie, ale większość wydarzeń z filmu to rozmowy, praktycznie cała pierwsza godzina "Niezwykłej Podróży" to atak na twierdzę krasnoludów i biesiada u Bilbo. Dlatego IMO hobbit nie nadaje się na całą grę. Trudno bedzie znaleźć 5-6 ważnych wydarzeń, które nadają się na 5-6 misji do gry (a filmów mamy 3, więc misji będzie 18, względnie 15). Atak na Erebor, trolle, jaskinie, ucieczka na drzewo. A co potem? 5 etapów o Wojnie Pięciu Armii? Widzę to w czarnych barwach, choć nie omieszkam zagrać.

23.11.2013 17:55
raziel88ck
odpowiedz
raziel88ck
141
Reaver is the Key!

berials6 - To prawda. Film okazał się zwyczajnie nudny i na siłę rozciągnięty.

24.11.2013 04:55
odpowiedz
dameki
3
Legionista

"Gra trafi na właściwie wszystkie platformy growe. Poza PC’tami i konsolami obu generacji, zagramy również na Wii U oraz 3DS. PS Vita na tą chwilę nie zawita, choć jest to zapewne kwestia czasu, a jak nie, to PS4 + Remote play może załatwić sprawę." Ten akapit to niezły potworek. Takie zagęszczenie błędów jest nie lada wyczynem. Niepoprawne użycie partykuły, skonstruowanie zdania dwuznacznego [berial6 jest jak najbardziej "rozumny"], błędy interpunkcyjne, użycie apostrofu zamiast łącznika przy skrótowcu, brakujący przyimek, niepoprawna odmiana zaimka, i najprawdopodobniej wiele innych błędów o których nie mam pojęcia. Cała konstrukcja tego akapitu jest niepokojąca. Gra trafi na prawie wszystkie platformy: PC-ty i konsole obu generacji, oraz na Wii U i 3DS. Co oznacza zwrot "konsole obu generacji"? Mamy aktualnie osiem generacji konsol - czy chodziło tu o konsole należące do poszczególnych generacji (jakich?), czy o takie, które można przydzielić do dwóch generacji jednocześnie (istnieją takie?). Czemu oddzieliłeś ze zbioru konsol do gier urządzenia Nintendo?! Czyżby Nintendo 3DS - przenośna konsola, która zapoczątkowała 8. generację w historii gier komputerowych, wraz z Wii U - pierwszą konsolą stacjonarną 8. generacji - nie są konsolami? Potem pokrętnie wspominasz, że gra nie ukaże się na PS Vita, ale to nie przeszkadza ponieważ PS4 posiada funkcję Remote Play. O ile mi wiadomo to jak na razie lokalny streaming, więc przy przenośnej konsolce mija się z celem. W takiej formie to zwykłe kopiowanie rozwiązania Off-TV Play z Wii U, a przecież handheld ma być autonomiczny i mobilny, a nie uzależniony od stacjonarnej konsoli i ograniczony wyłącznie do kilku pomieszczeń w budynku.

24.11.2013 05:08
odpowiedz
dameki
3
Legionista

"[...]Być może potem stanie się coś jeszcze bardziej zadziwiającego – gra Lego będzie tworzona na podstawie innej, kultowej produkcji growej. Sądzę, że do tego nie dojdzie a Wy?"
Lego City Undercover - gra ekskluzywna na Wii U. Oparta na własnościowej marce LEGO City, a nie jak zazwyczaj na różnych licencjach filmowych, czy komiksowych. Choć w tym przypadku w trakcie opisywania rozgrywki nie bez powodu nawiązuję się do serii GTA...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze