Podsumowanie CES 2014 - Piras - 13 stycznia 2014

Podsumowanie CES 2014

Tegoroczne targi Consumer Electronics Show trwały od 7 do 10 stycznia. Dwa dni po ich finiszu postanowiłem podsumować to, co według mojego uznania, było w nich najciekawsze. Oczywiście nie biorę pod uwagę organizacji samych targów, bowiem z oczywistych względów mnie tam nie było, ale przytoczę najlepsze urządzenia/technologie/gadżety, jakie zostały zaprezentowane.


Telewizory

Jako że telewizory przeżywają ostatnio okres wybitnej świetności spowodowany co rusz wcielanymi w nie nowymi technologiami, zacznę właśnie od nich. Rozdzielczość 4k(która wbrew pozorom oczywiście nie jest 4krotnie większa od fullHD) w połączeniu z matrycą OLED(coś jak AMOLED) to obecnie najlepsza recepta na wspaniałe doznania wizualne. Ponadto telewizory rosną niczym smartfony, bowiem najmniejszy TV ze wspomnianymi parametrami, ma 50 cali. Aby tego było mało, producenci tego sprzętu zgodnie doszli do wniosku, że da się sprawić, by zachowując dany rozmiar, wyświetlany obraz sprawiał wrażenie znacznie większego, toteż panującym standardem nowoczesnego TV, jest również zakrzywiony po bokach ekran. Do przodu. Temat jest bardzo mocno eksploatowany przez najpopularniejszych producentów: LG, Samsung, Panasonic. Co pokazali na CES 2014?

                LG

Flagowym produktem koreańskiej firmy na targach był 105 calowy telewizor w formacie 21:9 i rozdzielczości 5k(5120x2160), LG105UC9. Nie mamy tu jednak matrycy typu OLED, lecz Ultra IPS, co nie zmienia faktu, że jakość obrazu robi piorunujące wrażenie.

W ten model i w kilka innych zaimplementowano (i po raz pierwszy zaprezentowano) system webOS, który charakteryzuje się możliwością wykonywania kilku czynności w tle, dzieląc jedynie obraz –bez potrzeby wchodzenia do głównego menu. Będzie to standardowe oprogramowanie dla nowych telewizorów tej firmy.

                Samsung

Zaskoczyła mnie funkcja ich prototypowego telewizora. Niby OLED, 4K ale teraz to już nie wystarczy. Samsung stworzył i zaprezentował działanie opcji automatycznej regulacji zakrzywienia ekranu. Możemy dostosować zakrzywienie tak, by w zależności od odległości od telewizora, nasze wrażenia były jak najlepsze – będzie do tego dołączona instrukcja. To prawda, że LG również zaprezentował taki model -77calowy, ale prototyp Samsunga wydaje się bliższy premiery, a poza tym o LG już pisałem.

                Panasonic

Panasonic zdeklasował rywali. Zaprezentował ścianę stworzoną z zakrzywionych telewizorów. Co ciekawe, zakrzywionych w obie strony – zarówno w do przodu, jak i do tyłu. Połączono 6 telewizorów 55”, gdzie co drugi zakrzywiony był w drugą stronę. W efekcie powstała krzywizna na wzór litery „S”. Efekt nie byłby tak fenomenalny, gdyby nie wyjątkowo dobre kąty widzenia. Zresztą zobaczcie sami:


Lenovo i jego smartfony

To ciekawy przypadek, bowiem firma o której mowa, prężnie rozwija się na rynku mobilnym. Jeszcze jakiś czas temu firma była kojarzona jedynie z tanimi, mało ufnymi smartfonami i takimi samymi tabletami na półkach większych lub mniejszych marketów. Nadal tak jest, choć tablety ich autorstwa coraz częściej odchodzą od marketowych marek, i konkurują z poważnymi firmami na średniej półce cenowej.

Na targach zaprezentowano nowe modele bardzo dobrze zapowiadających się smartfonów od Lenovo właśnie. Są to:

Vibe Z – Wydaje się być gwoździem programu, bowiem jako pierwszy w historii firmy, telefon ten obsługuje łącze LTE. Oferuje wyświetlacz 5.5” z matrycą IPS, w rozdzielczości fullHD. Na pokładzie android 4.3, czterordzeniowy Snapdragon 800 (2.2Ghz), 2gb RAM, 16gb pamięci wewnętrznej i aparat z tyłu 13, z przodu 5Mpix. 549$

S930 – Sześciocalowe monstrum o znacznie słabszych parametrach – procesor Mediatek 4 rdzeniowy, 1gb RAM, 8gb wewnętrznej, Android 4.2, 8Mpix,dualSIM. Rozdzielczość HD. 319$
S650
– Specyfikacja taka sama, wyświetlacz natomiast 4.7” o rozdzielczości 960x540px, akumulator 2000 mAh, zamiast 3000 mAh jak wyżej. 229$

S930 i S650 mają wręcz taki sam design, zewnętrznie różnią się wielkością samego telefonu i obiektywu aparatu, toteż przedstawiam jedno zdjęcie.Tego większego.

A859 – wersja wyżej wymienionych modeli, dla ubogich. Oferuje to samo poza słabszym procesorem, wyświetlaczem 5”, HD. Jest trochę gorzej wykonany – białe, śliskie plecy, jest też nieco grubszy od kumpli „z wyższych sfer” – 219$


Firma Lenovo zaprezentowała również ciekawy 28” monitor w 4k. Obfity w wbudowane głośniki JBL oraz kamerkę internetową o rozdzielczości 1080p. Będzie się kręcił gdzieś w okolicach 800$, przez co ślinka może nie cieknie, ale pewien jestem, że niebawem, albo trochę później, stanieje

Galaxy Tab Pro 12.2

Na targi zawitał również Samsung z nową serią tabletów Galaxy Tab Pro. Gwoździem programu bez wątpienia wydaje się być największy z braci – Galaxy Tab Pro 12.2. Nazwa zdradza oczywiście wielkość ekranu, którego rozdzielczość jest co najmniej satysfakcjonująca, to aż 2560x1600px. Tablet dostępny będzie w dwóch wersjach. Sercem pierwszej będzie nowy, autorski procesor Exynos 5 Octa, oraz łącznością Wi-Fi i 3G. Drugi to znany Snapdragon 800, w tym wypadku obsługuje łączność LTE.

W obu przypadkach mamy do czynienia z 3GB pamięci RAM, 32/64GB pamięci wewnętrznej i całkiem pojemny akumulator 9 500mAh. Nad wszystkim zawładnie KitKat, Android KitKat 4.4 oczywiście. To może być naprawdę udany model, choć należy pamiętać, że układu graficznego i samej ceny na razie nie znamy. Poznamy jednak szybko, bo nowa seria zadebiutuje jeszcze tej wiosny. Czekamy.

Ciekawy tablet z Androidem i Windowsem

Transformer Book Duet TD300, tak wabi się nowy tablet Asusa. Jest nieco większy niż standardowe tablety i w rzeczywistości bliżej mu do notebooka, ale bez stacji dokującej funkcjonuje bez najmniejszego problemu. W zależności od konfiguracji, możemy otrzymać nawet czwartej generacji procesor i7, 4gb RAM i dyski SDD(do 128gb)/HDD (do 1TB). Przełączanie się między systemami polega na przyciśnięciu jednego dosłownie przycisku – jest on zarówna na tablecie, jak i stacji. TD300 sprzedawany będzie ze stacją dokującą, a jego cena w najsłabszej konfiguracji zaczyna się od 599$.

Mimo wszystko, nie jest technologia, którą opracował Intel –łączącą aplikacje i programy z obu systemów, odpalane na jednym. Ciężko mówić o jej powodzeniu, bowiem zarówno Google, jak i Microsoft sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu. To jednak ciekawy temat, którego rozwój i dalsze fazy będą zdecydowanie ciekawe.

Potężny procesor Nvidii


Nieraz mówi się, że mobilne granie to już nie to samo granie, co na konsoli, czy pececie. Ograniczenia w sterowaniu, mniejszy komfort kontrolowania ruchów, słabsza moc obliczeniowa –gorsza oprawa wizualna. Również trzymam się tej tezy, choć okazuje się, że ostatni argument właśnie został wykluczony. Wszystko za sprawą nowego układu Nvidii – Kepler K1, znacznie wydajniejszego niż możliwości konsoli Xbox360 i PS3. W skład układu wchodzą oczywiście procesor i układ graficzny, ten drugi zawiera aż 192 rdzenie CUDA(Tegra 4 ma ich tylko 72). Wydajność i energooszczędność jest znacznie większa niż w przypadku PS3 i Xbox360. Dostępne będą dwie wersje. Pierwsza, 32bitowa opancerzona w 4rdzeniowy ARM-Cortex A15(2.3GHz) dostępna będzie w pierwszej połowie tego roku, natomiast 64bitowa, z dwoma rdzeniami Denver (2.5GHz) zostanie oddana pod koniec roku.

AMD deklasuje G-Sync Nvidii

Ostatnio sporo mówiło się o nowym projekcie „zielonego” producenta układów graficznych. To technologia, która ma zlikwidować wieczny problem z rwaniem obrazu w pionie. Wymaga co prawda dodatkowego modułu zaimplementowanego w monitor, ale dyskwalifikuje odwieczny problem i synchronizacja pionowa nie zżera klatek.  Amd natomiast zaprezentowało ich własną receptę na doskwierający problem. Free-Sync. Darmowe oprogramowanie, które działa z takim samym efektem. Obsłużą je wszystkie współcześnie produkowane monitory i choć na razie to tylko prototyp, ale jak działa, to znaczy, że można.


Steam Machines

Steamowskie maszyny miały okazać się strzałem w dziesiątkę, zdawałoby się, że to świetna okazja, by wypełnić lukę między graniem na komputerze osobistym, a konsoli. Po targach CES można być już pewnym, że tak się nie stanie. To zwykłe pecety zamknięte w mniejszej, zgrabniejszej obudowie, działające pod kontrolą systemu SteamOS. Gdzie tu akcent konsolowy? Zdaje się, że tylko pad, bowiem mając do dyspozycji urządzenie z otwartą konstrukcją jak komputer, równie dobrze możemy zainstalować windowsa. Mało tego, możemy zrobić ze swojego PC’ta steamOS, dokupując jedynie pada i instalując darmowy system. Przy okazji nie wypada mi nie odesłać was do poświęconego temu tematowi tekstu Qualltina.

Na targach w Las Vegas większość producentów, którzy podjęli współpracę z Valve, pokazała maszynki opracowane na swój sposób. Cena i specyfikacja jest naprawdę różna. Moje dalsze biadolenie zastąpię tą grafiką

Razer buja w obłokach

                Opaska Razer Nabu

Ta inteligentna opaska ma służyć głównie do współpracy ze smatfonem. Jej zadaniem jest informowanie o przychodzących połączeniach, wiadomościach, e-mailach. Nabu zawiera dwa wyświetlacze OLED, z których pierwszy umiejscowiony jest na górnej, zewnętrznej części i w formie ikonki informuje nas o tym, jakiego typu informacja do nas dotarła. Drugi, ulokowany na dole zawiera jednak szczegółowe informacje, np. treści sms’ów, adresata połączenia/wiadomości. Poza tym, razerowa opaska będzie mierzyć aktywność fizyczną i inne dane związane ze stanem organizmu. Informacje takie jak położenie, przebyty dystans, bądź cykl snu, nie mają więc stanowić żadnego problemu. Producent zapewnia, że to otwarta platforma i tworzenie aplikacji przez zewnętrznych deweloperów ma sprawić, że powyższy opis to tylko pierwiastek możliwości opaski. Mam nadzieję, bo na tą chwilę po prostu szkoda kasy. Ma kosztować zapewne w okolicach 200zł, bowiem wersja deweloperska wyceniona została na 49$.
               

                Project Christine – modułowy PC

Projekt ciekawy, projekt nie głupi, projekt nie na teraz. Razer wyszedł z propozycją modułowego komputera, który –jak nazwa wskazuje- nijak nie będzie przypominał znanych obecnie konstrukcji. Nie będzie bowiem prostokątnego pudła z płytą główną i doczepianymi dziesiątkami okropnych przewodów. Zastąpiono, a raczej –planują to zastąpić panowie z Razera, osobnymi, doczepianymi modułami. Jeden odpowiedzialny za układ graficzny, drugi za procesor, trzeci za dysk i tak dalej. Sama konstrukcja, wygląda dość futurystycznie. Charakterystyczna , matowa czerń z zielonymi panelami świetlnymi robi wrażenie. Nie ma tu jednak przewodów i trzeba mieć to na uwadze, bo bez nich moja obudowa też robi wrażenie. Sam system modułów nie jest zły i bądź co bądź, przyszłość prawdopodobnie będzie należeć do nich. Nie na tą chwilę. To dzieło Razera, trudno więc mówić o niskiej cenie, a poza tym jedna firma i ich ciekawy pomysł nic nie zmieni. Może okazać się tak, że Project Christine rzeczywiście trafi do sprzedaży detalicznej, ale słaba sprzedaż spowoduje, że Razer nie będzie rozwijał kolejnych modułów dla kilku tysięcy osób. To spory krok, fajny pomysł, ale nie teraz.  

Piras
13 stycznia 2014 - 19:58

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
12.01.2014 20:20
DM
DM
156
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Zabrakło mi tu 12 calowego galaxy taba :)

tak jak w przypadku iwatcha - wystarczyło rozsianie plotki, że apple coś tworzy - i samsung w pośpiechu wypuszcza to jako pierwsze :)

plotka o iPadzie Pro i już mamy 12,2 calowy tablet od samsunga... :)

12.01.2014 22:18
marcing805
😊
odpowiedz
marcing805
131
PC MASTER RACE

Warto zaznaczyć, że Oculus Rift z ekranem OLED 1080p został wybrany urządzeniem targów.

12.01.2014 23:46
odpowiedz
Enigmato
9
Legionista

@marcing805 Dzięki za przypomnienie, bowiem kompletnie Oculus Rift mi uciekł. Wiedziałem, że przed targami zapewniali o pojawieniu się właśnie Oculusa w 1080p i znacznie poprawionej grafice, ale później temat mi jakoś umknął.

@DM Masz absolutną rację, 12calowy Galaxy Tab Pro zasługuje znaleźć się wśród najciekawszych urządzeń targów. Nie robię tego często,ba, nigdy, ale dzięki, gdyż wpis zaktualizowałem z najmilszą chęcią.

13.01.2014 20:35
odpowiedz
Kazioo
86
Senator

"AMD deklasuje G-Sync Nvidii". Dobre sobie. Żadne solidne porównanie technologii nie zostało na świecie przeprowadzone, ale autor wie co jest lepsze. Specjalistom intuicja podpowiada, że customowy skaler z wbudowaną pamięcią i buforowaniem nie został wsadzony przez Nvidię do monitorów "dla jaj" i różnice będą znaczące. To wyjdzie w testach więc pisanie teraz o deklasowaniu czegokolwiek jest absurdalne.

"obsłużą je wszystkie współcześnie produkowane monitory."
NIE. Obsługa wymaga DisplayPort 1.3 i nie słyszałem o jakimkolwiek monitorze, który by to już miał. Port ten w ogóle nie jest dodawany do tanich monitorów. Na razie jedynym monitorem, na którym oficjalnie udało się FreeSync odpalić był wbudowany w jeden model laptopa.

13.01.2014 20:36
Ojboli
odpowiedz
Ojboli
86
Pretorianin

Z tego co słyszałem to w głowie się kręci po tym Oculus Rift i szyja boli,mnie bardzo podoba się pomysł Illuminati Room od MS.

13.01.2014 20:45
odpowiedz
Kazioo
86
Senator

@Ojboli
Dlatego ten produkt nie jest jeszcze na rynku i jest nadal w fazie prototypowej, bo go cały czas ulepszają.
Z VR jest taki problem, że ani ekrany, ani komputery nie potrafią wyciągnąć 1000 FPS i Hz, a tyle potrzeba by zacząć dobrze udawać realny świat jeśli chodzi o klarowność w ruchu i stabilność obiektów bez rozmyć. Na szczęście Oculus wraz z Valve przez ostatni rok opracowywali w swoich laboratoriach technikę wyświetlania low-persistence (oparta na idei lightboost, ale znacznie lepsza i technicznie możliwa tylko na niektórych OLED-ach) i właśnie ta technika została zaprezentowana po raz pierwszy na targach CES i na tyle znacząco poprawiła doznania, że przyznano nagrodę targów.

Będzie ona stosowana w VR do czasów, gdy odświeżanie na poziomie 1000-2000 Hz stanie się możliwe. Na razie się nie da.

Kolejnym usprawnieniem eliminującym problemy nudności jest 100% śledzenie ruchów głowy. Wcześniej mieli tylko czujniki inercjalne (żyroskop, kompas, akcelerometr), które pozwalały wyłącznie na rozglądanie się, ale wszelkie ruchy na boki, pochylanie się itp. nie były przechwytywane, co było bardzo dezorientujące.

"mnie bardzo podoba się pomysł Illuminati Room od MS."
IllumiRoom nigdy nie było planowane jako produkt i nie będzie produktem. Nigdy w to nie zagrasz. Nie dość, że to co oferuje, nie jest nawet namiastką tego, co daje Oculus Rift, to ponadto kosztowałoby ok. 3 tysiące złotych. IllumiRoom do działania wymaga duży, silny projektor postawiony za graczem, co jest bez sensu, bo granie na samym projektorze (bez TV) dającym 100" ekran byłoby 10x lepsze niż to nakładanie na ścianę wokół telewizora.

13.01.2014 23:01
Ojboli
😊
odpowiedz
Ojboli
86
Pretorianin

IllumiRoom nigdy nie było planowane jako produkt i nie będzie produktem. Nigdy w to nie zagrasz. Nie dość, że to co oferuje, nie jest nawet namiastką tego, co daje Oculus Rift, to ponadto kosztowałoby ok. 3 tysiące złotych. IllumiRoom do działania wymaga duży, silny projektor postawiony za graczem, co jest bez sensu, bo granie na samym projektorze (bez TV) dającym 100" ekran byłoby 10x lepsze niż to nakładanie na ścianę wokół telewizora.Jeśli nie MS to ktoś inny w końcu zrobi coś podobnego.Virtuix Omni ,Razer Hydra,PrioVR i inne rzeczy już są , to tylko kwestia czasu.:)

14.01.2014 00:29
dj_sasek
odpowiedz
dj_sasek
98
Freelancer

4k pełną gębą.

14.01.2014 09:59
Pan Dzikus
odpowiedz
Pan Dzikus
140
Generał

Rozdzielczość 4k(która wbrew pozorom oczywiście nie jest 4krotnie większa od fullHD)

3840 * 2160 = 8 294 400
1920 * 1080 = 2 073 600
8 294 400 / 8 294 400 = 4

Dokładnie 4 razy większa rozdzielczość.

w połączeniu z matrycą OLED(coś jak AMOLED)

AMOLED to typ matrycy OLED (Active-matrix OLED czyli aktywna matryca OLED) więc pisanie, że OLED to coś jak AMOLED jest bez sensu. Każdy AMOLED to OLED ale nie każdy OLED to AMOLED bo są jeszcze Passive-matrix OLED.
http://agdlab.pl/porady/OLED.organicznie.swietny.obraz,3371/4

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze