Ubisoft i problem płciowego niepokoju - Gawełko - 13 czerwca 2014

Ubisoft i problem płciowego niepokoju

Zanim zrobi się nieprzyjemnie, pozwólcie, że podskoczę z radości razem z tymi, którzy ze zniecierpliwieniem wyczekiwali na oficjalne potwierdzenie wszystkich niesamowitości związanych z Assassin’s Creed: Unity. Co jak co, ale ostatnie lata, spędzone w plenerze razem z przodkami Desmonda, na dobre rozpaliły tęsknotę za miejskim zgiełkiem, ciasnymi uliczkami i oceanem ceramicznych dachówek, czyli tym co najlepsze w trylogii zuchwałego Ezio. Należę również do obozu uznającego, że duch historii obecny w tej serii (czyli jej najmocniejsza strona), zawsze przemawiał najsilniej właśnie poprzez doskonale zaprojektowane reprezentacje dawnych miast, a nie scenariusze wypchane futurystyczno-konspiracyjnym bełkotem. A przecież tym razem przyjdzie nam odwiedzić miejsce, którego tragiczne place i barykady mają tak wiele do opowiedzenia... W dodatku czterech asasynów na ekranie to kooperacyjne szaleństwo jak się patrzy. Nie mam wątpliwości, że skoordynowane, synchroniczne zabójstwa na tle ogarniętego rewolucją Paryża, przybiorą naprawdę spektakularną formę. 

Jest z czego się cieszyć, niemniej podczas targów E3 Ubisoft nie ustrzegło się sporej wpadki, która w ogólnym rozrachunku mogła dość negatywnie wpłynąć na odbiór jednej z najważniejszych produkcji tego roku. Chodzi oczywiście o brak kobiecego akcentu w czteroosobowym trybie rozgrywki kooperacyjnej. Kwestia o tyle istotna, że temat niewielkiej różnorodności wśród bohaterów  gier wideo, urósł obecnie do rangi najbardziej polaryzującej i niejednoznacznej debaty ostatnich lat. Chcąc, nie chcąc Ubi znalazło się w samym środku oka cyklonu kontrowersji i teraz będzie musiało jakoś się z niego wydostać.

Na pytanie dziennikarzy o brak kobiet w gronie czwórki skocznych zabójców – ikonicznym wizerunku z materiałów promocyjnych, Alex Amancio (dyrektor kreatywny projektu) udzielił wielce frapującej odpowiedź, sugerując jakoby ilość wysiłku potrzebnego do stworzenia kobiecego modelu postaci była dla Ubisoft zbyt wielka, a przynajmniej nie warta potencjalnych kosztów. Po takim stwierdzeniu faktycznie łatwo o zawrót głowy – bez względu na to ile może być w nim racji.  Kiedy jeden z największych producentów w branży, onieśmielający konkurentów skalą i rozmachem swoich projektów, w dodatku jako jedyny posiadający sprawdzoną formułę na udany, sezonowy sandbox, twierdzi że nie może poświęcić zasobów na stworzenie kobiecej wersji postaci gracza, najlepiej przyjąć postawę intensywnego sceptycyzmu.

Przypominam, że do pracy nad najnowszą odsłona serii, powołana została deweloperska bestia o dziesięciu głowach, i kiedy taki moloch nie może poradzić sobie z dodatkowym nakładem pracy związanej z animacją, to ciężko jest nie ulec wrażeniu, że komuś poważnie pomieszały się priorytety. Co gorsza jeśli spojrzeć na problem powierzchownie, to decyzja zaczyna wyglądać przynajmniej tak idiotycznie, jak w przypadku Nintendo, które w 2009 roku postanowiło umieścić dwa modele tego samego Toad'a (z podmienionym kolorem kapelusza) w New Super Mario Bros. Wii. Na dobrą sprawę, niby jak opinia publiczna miała odczytywać taką decyzję? Dlaczego do wyboru nie daliście jeszcze księżniczki? Ależ wtedy ktoś musiałby grać dziewczyną i mógłby poczuć się nieswojo...

W przypadku Unity sytuacja oczywiście nie jest aż tak tragiczna, a całe nieporozumienie wzięło się z niezręcznej argumentacji Ubisoft, z której zresztą szybko musieli się wycofać, po tym jak kilku developerów wytknęło producentowi znaczne przeszacowanie trudności związanych z dodaniem do gry kobiecych kształtów. Z oficjalnego, tym razem, oświadczenia wynika, że zamieszania przyczynił się niejasny sposób prezentacji nowego trybu kooperacji. Pewną jednak rolę odgrywa również ilość nagromadzonych oczekiwań względem serii, która przyzwyczaiła swoją publiczność do pewnych standardów.

Unity ma wprawdzie oferować kooperację płynnie zintegrowaną z jednoosobową kampanią, ale w praktyce oznacza to, że każdy gracz wciela się wyłącznie w postać Arno. W momencie, gdy do zabawy przyłączają się inni gracze, ich wersja głównego bohatera będzie wyróżniać się wyłącznie powierzchownymi elementami, takimi jak broń, strój oraz podmieniona twarzą postaci. To zgrabne rozwiązanie, niskim kosztem wprowadza innowacyjny model rozgrywki, gdzie nie ma specjalnie miejsca na przesadną modyfikację podstawowego modelu postaci Arno.

Oglądane z tej perspektywy, pod pewnymi przynajmniej względami, nowe podejście do co-op wydaje się wręcz krokiem wstecz wobec trybów multi zaproponowanych przez Ubi w poprzednich odsłonach serii. Do tej pory rozwijany był tryb wieloosobowy, gdzie gracze otrzymywali spory wachlarz interesujących możliwości, w tym również dostęp do asasynów obu płci.  W dodatku dynamiczna zmiana wcielania – zwodnicze przyjmowanie innej persony, stanowiło tam jeden z bardziej interesujących mechanizmów. Nic więc dziwnego, że niektórych zdezorientowała wiadomość o braku możliwości wyboru płci w czasie gry z przyjaciółmi. Trzeba też pamiętać, że płynna integracja głównej kampanii z trybem wieloosobowym to wciąż względnie nowe rozwiązanie (dzięki ci From!), przez co nie ma tu jeszcze wielu standardów, do których można by się odwołać, stąd pojawiają się pewne nieporozumienia.

Koniec końców zdecydowanie wolałbym, gdyby Ubisoft od początku miało na podorędziu tłumaczenie w stylu Rockstar’a: mamy do opowiedzenia historię o problemach i frustracjach trzech facetów, i to jest historia, którą zamierzamy opowiedzieć, tyle w temacie… To jest podejście, które można uszanować. Nie chodzi, więc o uleganie żadne uleganie, czy też nie, presji konkretnych środowisk,  po prostu miło byłoby dostać sygnał, że za podjętą decyzją stało coś więcej, niż chłodna kalkulacja. 

Gawełko
13 czerwca 2014 - 18:16

Komentarze Czytelników (25)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
13.06.2014 19:55
odpowiedz
Merqury
13
Legionista

łomatko ludzie może przeczytajcie chociaż cały artykuł. Chodzi nie tyle o brak kobiet, co głupawe tłumaczenie się ubisoftu i ogólny brak różnorodności u postaci (wszyscy to Arno ;p)

13.06.2014 20:01
Sir Xan
😍
odpowiedz
Sir Xan
97
Legend

Fakt. To przez "nieostrożny" wypowiedź UbiSoft wywołuje spore zamieszenie... :P Tak jak prezydent USA pokazał gest "OK" w Australia, co wywołuje negatywne reakcji ludzi. :P Trzeba dobrać słowa i gesty ostrożnie, aby nie obrazić ludzi "przypadkowo".

13.06.2014 20:02
berial6
odpowiedz
berial6
106
Donut Hole

@Merqury
Swoją drogą- ubisoft po prostu nie powinien odpowiadać i olać to pytanie. To takie typowe "czemu udaje pan patriotę"- tylko po to by przyciągnąć uwagę. A ci w dodatku próbują się tłumaczyć....
(znaczne przeszacowanie trudności związanych z dodaniem do gry kobiecych kształtów. Które były w online. I bohaterka odsłony na PSV była, no właśnie- bohaterką.)

13.06.2014 20:07
Sir Xan
😍
odpowiedz
Sir Xan
97
Legend

@berial6 -> No właśnie. Gra "Assassin's Creed: Liberation HD". Czasami nie rozumiem takich ludzi.... :P

14.06.2014 02:36
😁
odpowiedz
PortalGta
53
Generał

Mam pomysł: parytety dla gier!
Nie musicie bić braw xD

14.06.2014 10:05
odpowiedz
Khael11
83
Pretorianin

Ta. Niech wstrzymają wydanie gry bo brak baby jako grywalnej postaci... Za kilka lat będą problemy że nie ma gender w grach... QUO VADIS świecie ??

14.06.2014 10:16
wysiak
😊
odpowiedz
wysiak
95
tafata tofka

Przypominam, że do pracy nad najnowszą odsłona serii, powołana została deweloperska bestia o dziesięciu głowach, i kiedy taki moloch nie może poradzić sobie z dodatkowym nakładem pracy związanej z animacją, to ciężko jest nie ulec wrażeniu, że komuś poważnie pomieszały się priorytety.

Kiedy ktos sugeruje, ze najwazniejsze w tego typu grze sa modele postaci, i to na nie firma powinna poswiecac czas (domyslnie - kosztem dopracowywania innych aspektow gry), to ciezko jest nie ulec wrazeniu, ze komus powaznie pomieszaly sie priorytety.

14.06.2014 10:24
odpowiedz
sir Qverty
9
Generał

Portal 2 i większości multiplayerowych FPSach nie ma postaci kobiecych i nikt szumu nie robi)

To ironia której nie załapałem

14.06.2014 12:10
berial6
odpowiedz
berial6
106
Donut Hole

@sir Qverty
Gta 5, Payday 2, Portal 2---> gry z coopem/kilkoma grywalnymi postaciami, które sobie na szybkiego przypomniałem, bo w nie ostatnio grałem
większość FPSów--->noo po prostu, gry w których jest wielu graczy.
W skrócie- jakoś inne gry z coopem nie mają postaci kobiecych, a nikt szumu nie robi.

14.06.2014 15:30
odpowiedz
Duso
1
Junior

Widzę, że wypowiadają się same samce, które nic o temacie nie wiedzą. :T Prawda jest taka, że przez fakt, że kobiety były 'drugorzędne' i nie miały wielu praw brały udział w wielu rewolucjach, walczyły o prawa swoje i różnych idei. Myślicie, że nie mogły np. głosować, więc automatycznie nic więcej ze swoim życiem nie robiły, tylko siedziały w domu i rodziły dzieci?
Btw - najsławniejszy asasyn rewolucji francuskiej był kobietą, tyle w temacie. c:

14.06.2014 18:33
berial6
odpowiedz
berial6
106
Donut Hole

Ale patrząc na to z perspektywy XVIII- wiecznych zabójców- czy warto jest przyjąć w swoje grono kobietę, tym bardziej zabrać ją na poważną misję w sam środek miasta w okresie krwawej rewolucji?
Chociaż aż tak nierealne się to nie wydaje- Ezio w jeden dzień nauczył się, jak biegać po dachach, strzelać z pistoletu, walczyć mieczem, mordować ostrzem, skradać się, wspinać, rzucać precyzyjnie nożami. To samo z Connorem.
najsławniejszy asasyn rewolucji francuskiej
Ekhem. Nie 'asasyn' a co najwyżej rewolucjonista. I niezbyt kojarzę o jaką postać ci chodzi. Ale jeśli o "Wolność wiodącą lud na barykady"- to nie była rewolucja francuska.
Po prostu ubi znalazło bezsensowną odpowiedź na jeszcze mniej sensowne pytanie i tyle w temacie.

14.06.2014 19:16
odpowiedz
Duso
1
Junior

Po prostu macie problem z zaakceptowaniem faktu, że kobiety zawsze były w każdej rewolucji, walkach o prawa, buntach i tak dalej. To prosty fakt, płeć żeńska też człowiek, umie myśleć, walczyć o swoje. Racja, odpowiedź Ubi była zupełnie nietrafiona. Zabrzmiało to jakby kobiety to były jakieś magiczne stworzenia, z trzema nogami, kilkoma głowami i może jeszcze ogonem na dodatek. Rozumiem, że struktura kości inna i tak dalej, ale na boga! Nie zgodzę się jednak z Tobą, że pytanie sensowne nie było. Byłoby gdyby to była pierwsza gra z serii, ale Unity jest piąte (nie licząc dodatków) i we wszystkich częściach mainem jest facet. Mi to osobiście nie przeszkadza, bo zawsze jak mam wybór to gram facetem, ale z drugiej strony rozumiem oburzenie ludzi. I co do Twojego pytania - poczytaj sobie o Charlotte Corday.

14.06.2014 20:28
Kompo
😍
odpowiedz
Kompo
147
Legend

Problem płciowego niepokoju, no nie wytrzymam.

14.06.2014 23:13
berial6
odpowiedz
berial6
106
Donut Hole

@Duso
Ale mówimy o elitarnej grupie zabójców w czasach, gdzie za wyznawanie równouprawnienie się wyśmiewało i rzucano kamieniami.
ale Unity jest piąte (nie licząc dodatków) i we wszystkich częściach mainem jest facet.
W zasadzie to: 4 główne odsłony +2 'dodatki' do dwójki + dwie gry na PSP (albo jedna, nie kojarzę)+Liberations. Więc w sumie, nie licząc PSP, 7. gra, z czego w Liberations była kobieta. I tam jakoś się dało. W multiku też zawsze była jakaś kobieta. Teraz mają jakieś problemy?...

14.06.2014 23:44
odpowiedz
zanonimizowany936141
9
Generał

Co tak ludzie sie czepiają braku kobiet? Nie ma to nie ma, pierw czepiali się zabijania zwierzakó w czwórce teraz braku kobiet w Unity...

14.06.2014 23:48
.:Jj:.
odpowiedz
.:Jj:.
119
     Marek Grechuta     
Image

Ogórkowy temat zastępczy który w niepokojący sposób od jakiegoś czasu nie chce zniknąć.

15.06.2014 13:53
Sir Xan
odpowiedz
Sir Xan
97
Legend

I tak nie mam ochoty podpisać petycji przeciw "gry na PC", bo to bez sensu i dyskryminacja. Raczej po moim trupie. XD Tylko twórcy gry i wydawcy mogą o tym zdecydować. A gracze mogą tylko poprosić ich o wydanie gry na jakaś lubiana platforma i nic więcej.

15.06.2014 13:57
graczo1818
😍
odpowiedz
graczo1818
54
Uciekinier

Wow ale problem rzeczywiscie przy tym problemy trzeciego świata to mały pikuś...

15.06.2014 13:57
Bezi2598
odpowiedz
Bezi2598
95
Legend

Przecież w Liberation się grało kobietą.

15.06.2014 15:49
odpowiedz
komenty
66
Senator

-> Duso - bzdury opowiadasz. Przez wieki rola kobiet ograniczała się do pracy na roli i w domu, prostytucji albo mniszek. Marginesem zupełnym były kobiety w innych rolach. Świat był światem mężczyzn. Jasne, zdarzały się wyjątki, ale to były, właśnie, wyjątki. Właśnie taki sobie znalazłaś - kobietę, która dokonała zabójstwa RAZ, na starcu, który z powodu choroby musiał leżeć w wannie, i używasz tego jako argumentu ws. wsadzenia kobiet do gry.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze