Sprawdzam. Star Wars: The Old Republic po (prawie) 3 latach od premiery - MaKaB - 19 października 2014

Sprawdzam. Star Wars: The Old Republic po (prawie) 3 latach od premiery

Praktycznie każdy MMORPG potrzebuje czasu na rozwinięcie swych skrzydeł. Taka sytuacja nie ominęła chociażby króla gatunku, World of Warcraft, który z początku również miał wiele niedoskonałości. W grudniu tego roku miną dokładnie 3 lata od startu gry Star Wars: The Old Republic. Jak prezentuje się ta produkcja po takim czasie, czy zmiana na system free-to-play zaszkodziła jej, a może pomogła?

Aktualna grafika startowa gry.

Z wielkimi oczekiwaniami podchodziłem do Star Wars: The Old Republic, w pierwszym roku jej funkcjonowania miałem jednak mieszane uczucia. W dużej mierze wynikało to z faktu, że bardziej się nastawiałem na cRPGowe doznania, w tym KotORowe nawiązania (wpis o jednym z nich). Owszem doświadczałem ich, ale jednak grindowanie oraz pewne siecowe naleciałości sprawiały, iż grałem raczej okazjonalnie. W tamtym okresie powszechne wśród graczy było narzekanie na brak tzw. end-game’u, a także brak niektórych funkcjonalności jak np. wyszukiwarka osób.

Liczba abonentów ciągle spadała, co ostatecznie skłoniło EA oraz LucasArts do zmiany modelu gry na free-to-play. Z perspektywy czasu można stwierdzić, że był to ruch jak najbardziej udany. Produkcja dosłownie ożyła, a serwery ponownie zapełniły się ludźmi. Można teraz spokojnie grać (do 50 lvl i de facto końca podstawowej historii; aktualny limit to 55 lvl) bez patrzenia na abonament. Co ważne, free-to-play w TORze nie stało się tzw. pay-to-win. Główny kierunek zarabiania to pewne ułatwienia (nieco, ale tylko nieco szybsze zdobywanie doświadczenia itp.), a przede wszystkim „ciuszki i gadżety” uderzające w sentymenty graczy. Można więc kupić za Cartel Coinsy (płatna waluta w grze) paczki zawierające strój Revana, Malaka, Bastili, Satele, nabyć Rancora jako środek transportu itd. Ostatnio doszło do tego, że w trakcie wspólnej zabawy nieraz widzę śmiertelnie złe ewoki towarzyszące innym graczom:

Tego ewoka lepiej nie denerwować.

Zawartość gry znacząco się powiększyła. Dodano dużo nowych flashpointów, w końcu funkcjonuje ranking PvP, pojawiły się nowe lokacje jak np. Oricon, Manaan czy Lehon/Rakata Prime. Zaimplementowano również nowy system walki w kosmosie, Galactic Starfigther. Zaktywizowano gildie, tworząc systemy rywalizacji. Ostatnim hitem, dla niektórych pewnie kontrowersyjnym, jest możliwość zakupu i urządzania własnych twierdz. Skojarzenie z Simsami jak najbardziej uzasadnione, co nie zmienia faktu, że gra prezentuje znacznie więcej możliwości pod każdym względem. Z usprawnień doszła wspomniana wcześniej wyszukiwarka graczy, która działa bez większych problemów.

Wszystko pięknie, ale są też wady. Najboleśniejszym dla mnie jest kierunek rozwoju fabularnego pewnej znanej postaci z KotORa (ciekawi niech zobaczą zwiastun zbliżającego się dodatku do TORa), takie uroki lenistwa i swobody twórców. Uciążliwym dla niektórych będzie fakt, że dla odblokowania możliwości levelowania do 55 poziomu trzeba kupić abonament albo rozpocząć stałą subskrypcję. Innym rozwiązaniem jest zamówienie zbliżającego się dodatku (71,99 zł; premiera: 9.12), który przy okazji podniesie limit zdobytego doświadczenia do 60 poziomu. We wszystkich przypadkach otrzymacie bonusowo rozszerzenie Rise of The Hutt Cartel. Gra nie przekona także osób, które wcześniej odbiły się od formuły, konstrukcji TORa. To nadal jest pewien kompromis między cRPGiem, a MMORPGiem z przewagą na rzecz tego drugiego. Z niuansów można wskazać, że silnik wciąż, pewnie będzie już tak do końca, nie wyrabia z całkowicie płynnym wyświetlaniem większej ilości postaci.

Grze brakuje zatem trochę do ideału, ale nie sposób ukryć, że wiele zyskała z upływem czasu. Jeśli graliście kiedyś w TORa i brakowało Wam end-game’u, to warto dać produkcji drugą szansę. Jeżeli jesteście fanami uniwersum Gwiezdnych Wojen i jeszcze nie przetestowaliście tej produkcji, to warto teraz to zrobić.

MaKaB
19 października 2014 - 18:52

Komentarze Czytelników (32)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
20.10.2014 14:41
MaKaB
odpowiedz
MaKaB
31
Centurion

@Mephistopheles
Jeśli chcesz poznać dokładnie dzieje Pana na R, to musisz mieć 1 postać po stronie Republiki i 1 po stronie Imperium (chodzi o odpowiednio flashpointy Taral V, Maelstorm Prison oraz Boarding Party, The Foundry).

@Hellmaker
To jest wyliczenie przykładowych lokacji, nie porównanie czy dokładny ich opis. Dla KotORowych fanów większe znaczenie może mieć malutkie Manaan niż "pełnoprawny" Oricon.

Przejęzyczenie, info o dodatku poprawione. Dzięki za zwrócenie uwagi.

"takie uroki lenistwa i swobody twórców." - fragment pasuje i nie sprawia, że zdanie staje się niezrozumiałe.

Wtrącenia mogą też być oznaczone przecinkami.

20.10.2014 14:55
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

Tak właśnie zamierzam zrobić (KotORy też przechodziłem "bipolarnie") - najpierw Imperial Agent, potem może Jedi Knight. Ale wpierw musiałbym znaleźć na to czas, a to zdecydowanie najtrudniejsze zadanie. Może pod koniec roku się uda.

20.10.2014 15:28
odpowiedz
zanonimizowany939625
53
Generał

@Mephistopheles

Akurat na poznawanie historii w TOR teraz jest najlepszy czas. Jeśli zamówisz najnowszy dodatek i wykupisz subskrypcję przynajmniej na miesiąc to otrzymujesz 1200% xp za questy klasowe. A to znaczy, że skupiasz się wyłącznie na nich i całą resztę pomijasz. Generalnie każde 1 zadanie to 1 poziom w górę. Ta "promocja" trwa do początku grudnia tylko. Ale w tym czasie można spokojnie z kilka fabuł przerobić.

20.10.2014 15:34
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

Dzięki, dobrze wiedzieć. Wprawdzie urlop zaplanowany na grudzień, ale przy takim bonusie za questy, to nawet kilka dłuższych wieczorów w listopadzie powinno starczyć.

20.10.2014 15:37
simson__
odpowiedz
simson__
98
Forza Rossoneri

Jakby było po polsku to bym wrócił do gry. Troche pograłem, ale że nie jestem asem z angielskiego to zbyt dużo nie rozumiałem, dlatego odpuściłem.

20.10.2014 16:55
Tlaocetl
odpowiedz
Tlaocetl
176
Ocenzurowano
Image

Miło mi poinformować, że w ostatnim Conqueście, zakończonym dzisiaj, gildia IX Kohorta (grająca po tej silniejszej: ciemnej stronie mocy :P ), po niezwykle emocjonującej, trwającej do ostatnich minut walce, podbiła Nar Shaddaa!
A grająca po stronie Republiki, polska gildia Force-Unleashed podbiła Voss.

To pierwsze podboje polskich gildii na serwerze Tomb of Freedon Nadd.
A jak sobie radzą inne polskie gildie na pozostałych serwerach? Jeśli ktoś wie, niech napisze.

20.10.2014 17:04
Irek22
odpowiedz
Irek22
101
Grzeczny już byłem

Ja w TORa zacząłem grać tuż po tym, gdy stał się F2P.
Po jakimś miesiącu stwierdziłem, że granie w F2P odbiera sporą część zabawy i wykupiłem abonament. I w sumie przez kilka miesięcy ciąłem tylko w tę grę. Bawiłem się przednio. Choć nie wykluczam, że wynika to z tego, że TOR jak chyba żadne inne MMO stawia na singleplayera (a ja w grach jestem zdeklarowanym singlem) i da się tę grę przejść bez problemu z co najwyżej okazjonalnym łączeniem sił.
Jednak - jak to ze wszystkim bywa - w końcu mi się znudziło i po wygaśnięciu abonamentu zawiesiłem granie. Było to jeszcze przed dodatkiem z Huttami, więc zaległości mam spore.
A że w drodze jest kolejny fabularny dodatek i już od jakiegoś czasu TOR znów za mną chodzi, to na pewno do tej gry powrócę i "sprawdzam" powiem najprawdopodobniej w najbliższe Święta. Tym bardziej, że wtedy grałem tylko jedną klasą, więc zostało mi jeszcze siedem... :)

20.10.2014 19:27
Raiden
odpowiedz
Raiden
90
Generał

@Hellmaker
Co do postaci, to zgoda, byłoby wystarczające, ale nie jest to błąd.
Co do wtrącenia, to można go dokonać przy pomocy: „ ,xyz, ”, „(xyz)” i „-xyz-‘’, ta więc nie jest to błąd. Oczywiście, jeśli mamy rozbudowane zdanie, to lepiej użyć „()”.

@Mephistopheles
Też nie podoba mi się to, w jaki sposób Travis potraktowała tę część uniwersum SW (LotF), jednak szanuje ją za coś innego - chociażby trzeźwe spojrzenie na proces socjalizacji klonów (mem>gen).
Co do samego KoTORa, to chodzi mi przede wszystkim o to, iż początkowa koncepcja zakładała dowolność w stworzeniu samej postaci. Rasa, cechy, płeć itd. i chociaż kanonicznie jest to mężczyzna, to nikt tego w pierwszych częściach nie narzuca. To była wizja graczy, moja wizja. W TOR i książce pt. „Revan” jest to wizja Drew, mocno kolidująca z moim postrzeganiem tej postaci. Równocześnie przepraszam za fragment o znamionach hipokryzji - było to zbędne.
Przeczytałeś pewien więcej książek i komiksów niż ja, więc masz większą wiedzę na temat SW, ale co do Revana nie zmienię zdania - brak konsekwencji autora lub błędna koncepcja, dopuszczająca stworzenie postaci w pierwszych częściach.

20.10.2014 20:23
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

Karpyshyn odpowiada za fabułę KotORów, TORa, kilku książek i komiksów. Jego wizja (patrząc na wydarzenia uważane za kanoniczne) jest akurat bardzo spójna i konsekwentna. Może za wyjątkiem tych wszystkich niedociągnięć z KotORa II, ale tu zawiniło wiele czynników zewnętrznych. To nie jest Lucas, który robi burdel w lore tylko po to, żeby wkurzyć fanów.

Naprostowanie faktów było potrzebne, jeśli KotOR nie miał być pojedynczą historią. To nie jest pierwszy taki przypadek w historii RPGów (choćby Fallout 2 i Baldur's Gate 2 miały to samo), ani nawet wśród gier ze świata SW. Revan z cyckami to ta sama kategoria, co Imperator Katarn, keldoriański Jaden Korr albo Yoda zwalający Palpatine'owi Gwiazdę Śmierci na łeb - jeśli ktoś woli nieoficjalną wersję to jego sprawa, ale oficjalna mówi co innego. Zawsze możesz nazwać swoją wizję "Revan: Infinities".

Przy okazji - "Traviss" przez dwa "s". Łatwo skojarzyć z Schutzstaffel (prawo Godwina tu nie obowiązuje, bo sama zaczęła). I to nie samo jej pojmowanie psychologii klonów było złe, tylko to, w jaki sposób wykorzystała swoje teorie. Ta kobieta zdecydowanie nie jest w pełni zrównoważona psychicznie. Ostatnio szukałem mirroru z "pożegnalnym" wpisem z jej bloga, ale chyba ktoś stara się zatrzeć resztki jej radosnej twórczości. Może to i lepiej.

Z innej beczki.
Dwumiesięczny abonament i dodatek zakupiony. Trzeba dopakować agenta Chissów (jedyna słuszna rasa).

20.10.2014 23:38
MaKaB
odpowiedz
MaKaB
31
Centurion

Niestety Karpyshyn już nie pracuje dla Bioware, co zwiększa moje obawy o dalszy rozwój fabularny TORa.

@Mephistopheles
Miło. Jeśli masz znajomych, którzy również chcieliby przetestować TORa, to zapoznaj się z opcją "Refer a Friend". Kilka fajnych bonusów.

20.10.2014 23:57
CyberTron
odpowiedz
CyberTron
90
Imperator Wersalka

W ToR grałem od dawna, ale kiedy się dowiedziałem, że do gry (nomen omen) f2p będę musiał dodatkowo kupić dodatek, to zrezygnowałem.

21.10.2014 08:40
cycu2003
odpowiedz
cycu2003
182
Legend

Niestety Karpyshyn już nie pracuje dla Bioware, co zwiększa moje obawy o dalszy rozwój fabularny TORa.

Mamy doskonały przykład. Robią z Revana kolejnego szaleńca chcącego podpić galaktykę...słabe

21.10.2014 13:15
GimbusomNIE
odpowiedz
GimbusomNIE
77
Pogromca Gimbusów

Gra w dniu wydania była klonem WoW-a, ale nie ówczesnego tylko podstawki i to jeszcze okrojonej. Cała "fabuła" to był nudny grind "quest-ów" z serii zabij tylu i tylu wrogów, zbierze tyle i tyle czegoś tam. Wszystkie modele i lokacje wyglądały tak samo. Jedyny plus to były te zręcznościowe misje w myśliwcu, ale to z MMORPG wiele wspólnego nie ma. Kicha straszna z tego wyszła a GOL pisał jedną za drugą laurką i jeszcze specjalną stronę uruchomił (sic) ...

21.10.2014 15:44
Tlaocetl
odpowiedz
Tlaocetl
176
Ocenzurowano

GimbusomNIE - widać, że nie masz zielonego pojęcia jak wyglądała i jak wygląda ta gra. Zwłaszcza tekst o modelach i lokacjach mnie rozbawił. Siłą tej gry jest m.in. to, że nie ma 2 identycznych lokacji, każda planeta jest inna od pozostałych, ma zupełnie inny wygląd i klimat.
Żal mi cię, po prostu.

21.10.2014 17:26
Ghost_
odpowiedz
Ghost_
126
Konsul

Pay2Win niestety istnieje w tej grze. Jeżeli nie zapłacisz to nie możesz nałożyć fioletowych przedmiotów, masz ograniczony crafting co też może się wiązać z niedoborem ekwipunku lub pieniędzy na niego, niektóre nagrody za questy są zablokowane.

21.10.2014 17:46
odpowiedz
zanonimizowany939625
53
Generał

up

Wszystko da się odblokować za kasę zarobioną w grze także jak komuś bardzo wadzi wydanie 30 zł miesięcznie, może w ten sposób grać. Zajmie to trochę czasu ale spokojnie się da. Poza tym jeśli ktoś gra w to na poważnie a nie od przypadku do przypadku to nie wyobrażam sobie aby nie wyłuskał tych 3 dych miesięcznie. Natomiast grając zupełnie casualowo nie trzeba nic płacić i też się całkiem dobrze bawić.

21.10.2014 22:13
cycu2003
odpowiedz
cycu2003
182
Legend

[27] co i tak jest bez sensu bo przy następnym upie będzie nowy najwyższy gear a aktualny będzie można kupić za tańsze

23.10.2014 12:29
odpowiedz
majks1989
5
Legionista

Gra jest swietna, gralem w nia ponad pol roku po premierze pierwsze dodatku, jest u mnie drugim najlepszym MMO zaraz po WoWie trzecie jest TESO. Nie wiem jak gra wygladala po premierze ale jak ja zaczalem grac wciagnela mnie na wiele wiele godzin i nie zaluje ze je przegralem bawilem sie swietnie, pozniej na dwa miesiece jeszcze wrocilem, wykupilem abonament ponownie ale nie pogralem juz do konca ze wzgledu ze znajomii juz odeszli a mi zrobilo sie nudna grajac samemu. Jednak mimo wszystko polecam ten tytul w szczegolnosci jest to pozycja OBOWIAZKOWA dla fanow uniwersum SW.

23.10.2014 13:43
odpowiedz
zanonimizowany1040240
2
Konsul

Nie wiem co wy się tak tą grą jaracie grę kupiłem w dniu premiery i nie mam wbitego max lvl
W dniu premiery była nie grywalna (bugi itp)
Gra bez abonamentu jest nie grywalna ta gra powinna wyjść co najmniej w 2013 roku (dopracowana)
ok 3 lata mineły zainstalowałem i tak nie dam rady wbić max lvlu
Nudna fabuła ,brak możliwości wbicia max lvlu omijając fabułę w flaspointach są dialogi a to jest MMO nie Single Player
Wow jest o wiele lepszym MMO tam jakoś wbiłem 90 lvl
a w SWTOR nawet zmuszając się typu "może następna misja będzie fajna" a tu guzik 25 lvl może z 5 misji fabularnych było fajnych
wszystkie flashpointy były słabe PVP dno 4 klasy śmiech
pomijając fakt czekania 10 minut na znalezienie drużyny (tyle co w Wow na 25 osobowy Raid)
Nie chce mi się pisać jako MMO 3/10 Single player 5/10

27.10.2014 13:28
GimbusomNIE
odpowiedz
GimbusomNIE
77
Pogromca Gimbusów

Nie ma dwóch identycznych lokacji ?!? Każda planeta wyglada tak samo - pusty starport, takie same modele postaci, tło kolory i tekstury inne i to ma być ta różnorodność ? Nuda, nuda i jeszcze raz nuda - gra miałaby szanse gdyby w tej postaci wyszła w 2006 najdalej ! Wbiłem 37 lvl i się przy tym nudziłem tak strasznie, że olałem pozostały miesiąc pre-paida i olałem to po całości.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze