Hakerzy wygrali. „Wywiad ze słońcem narodu” nie trafi do kin - promilus - 18 grudnia 2014

Hakerzy wygrali. „Wywiad ze słońcem narodu” nie trafi do kin

Rząd USA nie negocjuje z terrorystami. Co innego – studio Sony. Właśnie uległo naciskom hakerów najprawdopodobniej pracujących na zlecenie Korei Północnej. Film, który miał mieć premierę w najbliższych tygodniach, nie tylko nie trafi do kin, ale zupełnie zostanie wstrzymana jego jakakolwiek dystrybucja. W ten sposób ta zwykła komedia urosła do rangi zakazanego owocu.

Sprytni hakerzy wykradli Sony kilka filmów, w tym te, które jeszcze nie miały swojej premiery. Naturalnie, szybko można je było znaleźć na stronach z pirackimi treściami. Włamali się też do poczty i publikowali kolejne maile pracowników studia. Dowiedzieliśmy się, że DiCaprio zrezygnował z zagrania Steva Jobsa, za co został skrytykowany, inny producent Angelinę Jolie określił mianem rozpuszczonego beztalencia. Fani Tarantino dowiedzieli się zaś, że bliski powstania jest film z Django i Zorro. Do tego dorzućmy dane wielu gwiazd, w tym ich prywatne numery telefonów, upublicznione scenariusze planowanych filmów i mamy „kryzys Sony”.

Aż dziw bierze, że jeden z najbardziej spektakularnych ataków ma związek ze zwykłą komedią. Opowiada ona, co prawda, o próbie zabicia przywódcy Korei Północnej, ale to nadal tylko komedia, film rozrywkowy. Od dawna mają na pieńku z USA, ale zaatakowali hollywoodzkie studio nie z powodu wrogich stosunków i wspierania południowego sąsiada, a z powodu filmu. FILMU! W najbliższym czasie do obejrzenia pozostaną same zwiastuny, które zapowiadają całkiem niezłą komedię. Sam „Wywiad ze słońcem narodu”. Nie trafi do kin, na DVD i do telewizji. Prędzej, czy później ktoś go w końcu wykradnie, a wtedy będzie to najchętniej ściągany piracki film rok. Więcej. Hollywood tak się wystraszyło hakerów, że rezygnuje z innych projektów związanych z Koreą Północą.

Mało kto wie, co jeszcze mieli w zanadrzu hakerzy, bo skoro ostatecznie Sony się ugięło to mogli jeszcze trzymać jakiegoś asa w rękawie, który ostatecznie pogrążyłby studio. Zapowiadali wysadzanie w powietrze każdego kina, które będzie puszczało ten film, ale nie sądzę, żeby ta groźba wpłynęła na decyzje o wycofaniu dystrybucji, bo być terrorystą w Internecie to jedno, a zupełnie czymś innym jest podkładanie ładunków wybuchowych.

Samo Sony jest kiepskie w wyciąganiu wniosków, bo to nie pierwszy hakerski atak, którego jest ofiarą. W 2011 roku zostały wykradzione dane użytkowników PSN. Mówi się, że tym razem ktoś z pracowników studia współpracował z hakerami, stąd tak spektakularny atak, ale jak było w rzeczywistości, to się dowiemy pewnie za kilka lat.

promilus
18 grudnia 2014 - 13:47

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
19.12.2014 14:04
drenz
drenz
65
Le réveil du lion

W Korei Północnej Kim Dzong Un jest niczym bóg, światło narodu, nie dziwi reakcja Koreańczyków i ich służb. Na pewno gdyby ktoś zrobił grę lub film, gdzie prezydent USA jest przedstawiony jako ten zły i np. zostaje zabity przez gościa, który jest przedstawiany w dobrym świetle, to pewnie i rząd USA protestowałby. Czy to byłaby komedia, czy dramat. Kręcili co prawda o Lincolnie, ale nie spotkałem się aby zamachowcy byli jakoś usprawiedliwiani jak też dotyczy to przeszłych czasów, a nie osób które żyją.

19.12.2014 14:12
😉
odpowiedz
pisz
115
nihilista

Bo jakbyśmy zrobili komedię o zamachu na Binjamina Netanjahu, to film z pewnością byłby szeroko dystrybuowany... (no chyba, że w krajach arabskich).

19.12.2014 14:31
Yoghurt
odpowiedz
Yoghurt
71
Legend

W Korei Północnej Kim Dzong Un jest niczym bóg, światło narodu, nie dziwi reakcja Koreańczyków i ich służb.

A wiesz, że ich produkcja filmowa ogranicza się do fabuł i kreskówek w których całą resztę świata z naciskiem na Japończyków, południowych sąsiadów i USA przedstawia się dosłownie i w przenośni jako szatana? Ale jasne, przyznajmy rację Kimom, tacy pokrzywdzeni przez komedyjkę.

Na pewno gdyby ktoś zrobił grę lub film, gdzie prezydent USA jest przedstawiony jako ten zły i np. zostaje zabity przez gościa, który jest przedstawiany w dobrym świetle, to pewnie i rząd USA protestowałby.

Czyżby?
http://www.imdb.com/title/tt0118548/ (prezydent USA przedstawiony tak parszywie jak tylko się da)
http://www.imdb.com/title/tt0853096/ (zabity Bush junior!)

Zresztą, o zamachu na jednego z Kimów jeden film już był i wtedy jakoś nikt się nie uginał (a 4chan zrobił rzecz jasna akcję i doprosił się ponownego puszczenia Team America w kinach w ramach zadośćuczynienia za brak the Interview. I też mamy teraz aferę.).
Nikt normalny nie obraża się na medium rozrywkowe, jakim jest kino, bo nie przedstawia ono rzeczywistości (chyba, ze mowa o filmach stricte dokumentalnych, gdyż biografie też są podkolorowane w mniejszym lub większym stopniu). Obrażeni dowolnym obrazem mogą być tylko ci, którzy mają ze sobą głęboki problem i tylko miękkie rury dają się zastraszyć takim ułomom. Shame on you, Sony.

19.12.2014 14:46
drenz
odpowiedz
drenz
65
Le réveil du lion

Nie przyznaje im racji, nawet tego nie napisałem. Po prostu oni są przewrażliwieni. Czytałem wiele wywiadów z osobami, które tam żyją i wiele osób żyje w przeświadczeniu, że to Un jest praworządny, ze zawsze prawdę mówi, ze to Zachód kłamie itp. Tam mają permanentne pranie mózgu od małego. Dzięki za linki, jak się uda, to zapoznam się w powyższymi filmami (Władzę Absolutną chyba nawet widziałem dawno temu), choc to troche inna para kaloszy, bo to Amerykanie robią film o amerykanach. Gdyby zrobili to Chińczycy czy jakiś inny kraj, to wtedy mogłoby byc inaczej odbieranie niż krytyczne spojrzenie własnym okiem na swoja głowę narodu. Z tym się nie zgadzam, ze "nikt normalny nie obraża się na kino rozrywkowe" - jeśli sa przeinaczane fakty, albo zmieniana prawdziwa historia, nawet jeśli jest to komedia, to jednak wtedy potrzebna jest reakcja.

19.12.2014 15:33
Yoghurt
odpowiedz
Yoghurt
71
Legend

Death of a president to akurat film brytyjski, nie amerykański. :)

Z tym się nie zgadzam, ze "nikt normalny nie obraża się na kino rozrywkowe" - jeśli sa przeinaczane fakty, albo zmieniana prawdziwa historia, nawet jeśli jest to komedia, to jednak wtedy potrzebna jest reakcja.

Reakcja owszem, jak ktoś ma straszliwy problem to można się nawet obrazić i do kina nie pójść jeśli się temu komuś zamysł reżysera/scenarzysty nie podoba - bez sensu, ale zabraniać nie będę (zresztą, akurat Koreańczycy i tak by filmu nie zobaczyli, nawet gdyby nie był o zamachu na Kima). Ale grożenie wojną z powodu filmu? Serio? To może niech turbany zastrzelą Erica Banę, bo wystąpił w Monachium? Albo wypowiedzmy wojnę Ruskim, bo nakręcili 1612, a Żebrowskiego za występ w nim powieśmy za zdradę stanu? :)

21.12.2014 11:04
😐
odpowiedz
zanonimizowany832625
55
Generał

Nikomu nie przyszlo do glowy ze to wszystko moze byc akcja promocyjna filmu?

Kraj w ktorym ludzie jedza trawe zeby przezyc, grozi ze wysadzi kina w najbardziej zabezpieczonym i najpotezniejszym kraju na swiecie, really?

Jak ci zamachowcy mieliby sie niby dostac do USA, w Korei nawet nie ma ambasady zeby dostali wize, nie maja nawet samolotow zeby doleciec, a jakby nawet sie tam dostali to urzednik na lotnisku jakby zobaczyl kogos z korei to jego zdziwienie byloby podobne do tego jakby stanal przed nim kosmita z marsa.

Caly ten szum i trabienie w mediach od kilku dni zostal zriobiony tlyko po to zeby wypromowac niskobudzetowy film na ktory poszla by i tak garstka do kin i obyl sie bez wiekszego echa. A teraz gdy ukaze sie na DVD i VOD to obroty skocza im o milion% i wszsycy sie beda jarac na tweeterze ze obejrzeli film ktory zostal wycofany.

Cool story Sony.

21.12.2014 11:33
NewGravedigger
😁
odpowiedz
NewGravedigger
131
spokooj grabarza

oczywiście FBI też włączyło się w akcję promocyjną filmu, kasy od SONY nigdy za wiele

21.12.2014 12:06
Mastyl
odpowiedz
Mastyl
161
Za godzinę pod Jubilatem

Jak ci zamachowcy mieliby sie niby dostac do USA, w Korei nawet nie ma ambasady zeby dostali wize, nie maja nawet samolotow zeby doleciec, a jakby nawet sie tam dostali to urzednik na lotnisku jakby zobaczyl kogos z korei to jego zdziwienie byloby podobne do tego jakby stanal przed nim kosmita z marsa.

Naiwny Pan jesteś, albo bardzo młody.

Jak w większości krajów totalitarnych, pomimo ubóstwa społeczeństwa, aparat władzy, a w szczególności służby specjalne są świetnie wyszkolone i całkiem dobrze zmotywowane i jak na warunki panujące w kraju pewnie najlepiej opłacane.

Podam Ci przykład. W latach 70-tych niejaki Zacharski, Marian Zacharski, zakamuflowany jako szef działającej na terenie USA polskiej firmy, a w rzeczywistości współpracownik polskiego wywiadu, wykradł najpotężniejszemu państwu świata pilnie strzeżone tajemnice dotyczące prototypowych technologii radarowych, komputerowych i lotniczych. Co więcej, miał dostęp do wynoszonych ze ściśle strzeżonych ośrodków badawczych ORYGINAŁÓW dokumentów zawierających plany tych urządzeń. W tamtym czasie Polska była tylko biednym demoludem - a jakoś jej się to udało (inna sprawa, że Zacharski miał niesamowite szczęście - co nie zmienia faktu, że polski wywiad w tamtym czasie był na prawdę świetnie przygotowany do realizacji swoich zadań).

Dlatego nie niedoceniałbym wywiadu Korei Pn. ani innych krajów o ustroju totalitarnym, bo dostępność podstawowych produktów dla społeczeństwa nijak nie jest powiązana z poziomem wyszkolenia i przygotowania służb specjalnych, a w szczególności wywiadu.

21.12.2014 13:51
21.12.2014 14:47
Mastyl
😃
odpowiedz
Mastyl
161
Za godzinę pod Jubilatem

Kto śmie znieważać prącie słońca narodu?

21.12.2014 16:01
Yoghurt
odpowiedz
Yoghurt
71
Legend

Siara -> 40 baniek budżetu to jest faktycznie niszowe kino. :)

A co do reszty - patrz post Mastyla.

23.12.2014 19:45
sekret_mnicha
odpowiedz
sekret_mnicha
202
fsm

GRYOnline.plTeam

Ha. Jak nie trafi, jak trafi. To jest tzw. breaking news. Film wyląduje w kinach zgodnie z planem (i zarobi więcej, niż miał zarobić początkowo). Marketing? :)

http://www.firstshowing.net/2014/sony-to-release-the-interview-in-theaters-vod-christmas-day/

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze