Wpływ zamachów w Paryżu na branżę gier - Tyon - 18 stycznia 2015

Wpływ zamachów w Paryżu na branżę gier

Kilka godzin temu serwisy informacyjne obiegła informacja o przesunięciu  premiery Dying Light. Plotki głoszą, że główną przyczyną takiego zabiegu jest konieczność usunięcia części scen jakie znajdują się w grze. Sceny te mają być bardzo podobne do niedawnych wydarzeń w Paryżu, w wyniku których śmierć poniosło kilkanaście osób. Czy faktycznie w grze znajdowały się fragmenty, które mogą być kojarzone z zamachami terrorystycznymi? Tego prawdopodobnie się nie dowiemy, zastanówmy się jednak czy wydawca postępuje rozsądnie dmuchając na zimne i opóźniając w ostatnim momencie premierę gry? Pewne jest tylko jedno, nie był to pierwszy tego typu przypadek i z pewnością nie ostatni.

7 stycznia, czyli nieco ponad tydzień temu miał miejscu atak na redakcję satyrycznego tygodnika Charlie Hebdo, którego siedziba znajduje się w Paryżu. Niedługo po tym wydarzeniu doszło do kolejnych incydentów: zamachowiec zabił kilka osób w sklepie z koszerną żywnością,  śmierć poniosła także jedna strażniczka miejsca. Oczywistym było, że tragedia ta wywoła ogromne skutki polityczne oraz społeczne, mało jednak kto myślał o tym, że może bezpośrednio wpłynąć na branżę gier. Jak się jednak okazuje, właśnie tak się stało.

Dzisiaj światło dzienne ujrzała informacja jakoby premiera polskiej gry Dying Light miała zostać opóźniona. Nowy termin wydania gry miał znajdować się w okolicach końca lutego lub nawet marca. Powodem przesunięcia daty premiery miała być konieczność dokonania zmian w grze, a dokładniej wycięcie z niej niektórych misji, które mogłyby kojarzyć się z niedawnymi zamachami. Czy faktycznie w grze znajdują się fragmenty, które przypominają wspomniane wcześniej ataki? Tego nie wiemy i prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy, chyba, że informacjami takimi podzielą się z nami osoby, które dostały wersję przedpremierową, czyli głównie recenzenci. Wiemy natomiast na pewno, że Techland zdecydował się nie ryzykować międzynarodowego skandalu.  Kilka godzin po pojawieniu się plotki Techland wystosował lakoniczną odpowiedź na swoim profilu facebook'owym:

Aktualnie mamy do czynienia z niewielkim przesunięciem daty premiery wersji fizycznych Dying Light na terytoriach: Europy (oprócz Polski), Bliskiego Wschodu, Afryki, Azji i Australii. Ponieważ przygotowanie wersji fizycznych jest bardziej czasochłonne niż wersji cyfrowych, gra będzie miała globalną premierę w wersji cyfrowej 27 stycznia, tak jak planowano wcześniej. Gdy tylko będziemy mieć bardziej szczegółowe informacje na temat wersji fizycznych, poinformujemy Państwa tak szybko jak to tylko będzie możliwe.

Jak możemy wyczytać Techland potwierdza przesunięcie daty premiery, jednak tylko wersji cyfrowej i to tylko w niektórych regionach świata. Co to oznacza? Polscy gracze nie mają się czego obawiać, grę dostaną w terminie. Intrygujący jest jednak zestaw regionów w których doszło do opóźnienia. Dziwnym trafem są to regiony w którą znaczną część społeczeństwa stanowią muzułmanie (pomijamy Australię). Możliwe więc, że wydawca zdecydował się na usunięcie części misji, które mogą być kontrowersyjne z punktu widzenia muzułmanów, nie chcąc w ten sposób rozgrzewać i tak napiętej sytuacji. Konieczna więc jest ingerencja w kod gry, najpewniej usunięcie kilku jego fragmentów. Sama zmiana nie zajmie dużo czasu, Techland spokojnie wyrobi się z tym do 27 stycznia, będzie mógł więc wydać wersję cyfrową gry. Wersje pudełkowe wymagają jednak większego nakładu czasu, płyty muszą być wytłoczone, wysłane do sklepów, a następnie do odbiorców indywidualnych. Techland nie podaje póki co dokładnej daty premiery prawdopodobnie z powodu kwestii logistycznych. Należy od nowa zaplanować całą drogę między tłocznią a graczem. Oczywiście możliwe jest, że sytuacja podyktowana jest tylko i wyłącznie drobnym opóźnieniem w procesie produkcji, jednak czas i sytuacja polityczna służą powstawaniu teorii spiskowych.

Powróćmy jednak do tematu zamachów i ich wpływu na branżę gier. Kiedy ostatnio miał miejsce największy zamach terrorystyczny? Większość z was zapewne wymieni datę 11 września i atak na World Trade Center. Wydarzenie to miało wpływ na jedną z współcześnie największych marek branży gier. Mowa tutaj o grze GTA III, której ostateczną datę premiery przesunięto o kilka tygodni. Deweloperzy zdecydowali się na usunięcie kilku misji, które mogły kojarzyć się z przeprowadzonym atakiem. Najważniejszą jednak zmianą było przeprojektowanie okładki, która zawierała kilka kontrowersyjnych scen. Jak na ironię nowa okładka utworzona została w stylu, który towarzyszy  serii do dziś i stał się jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych elementów. Mowa tutaj oczywiście o grafikach układających się w charakterystyczne "kafelki", utrzymanych w komiksowym stylu.

Mnie intryguje bardziej jedna kwestia. Jaki wpływ zamachy w Paryżu będą miały na grę Hatred. Premiera gry zbliża się wielkimi krokami, a treścią oraz rozgrywką dużo bardziej może przypominać niedawne wydarzenia niż Dying Light. Mordowanie niewinnych ludzi, próbujących się ukrywać lub uciekać za pomocą karabinu maszynowego? W porównaniu do tej pozycji Dying Light nie ma się czego obawiać. Jeśli gra trafi akurat na brak afer rządowych czy protestów górników tematem mogą zainteresować się media. Hatred będzie idealną wymówką do ataku na całe środowisko graczy.

A jakie jest wasze zdanie co do opóźnienia premiery Dying Light? Wierzycie w teorię o konieczności wycięcia kilku scen z gry? Czy premiera Hatred przejdzie w polskich mediach bez większej uwagi?

Tyon
18 stycznia 2015 - 23:12

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
19.01.2015 14:31
sebogothic
101
Senator

Mnie intryguje bardziej jedna kwestia. Jaki wpływ zamachy w Paryżu będą miały na grę Hatred.
Może protagonista po każdym zabójstwie będzie krzyczał "Allahu Akbar!!!"?

19.01.2015 14:38
odpowiedz
Ozajasz Goldstein
1
Legionista

Pieprzyć waszą poprawność polityczną. Rzygam Charlie Hebdo i tym wirem poruszenia. Co dzień na bliskim wschodzie ginie multum ludzi, w tym dzieci. Ostatni zamach na szkołę zbyto milczeniem, a pieprzony Paryż z jego 12 ofiarami ma skalę międzynarodową. Pieprzyć Europę i jej segregację rasową. Pieprzyć zapatrzony w siebie kontynent, dla którego świat równoległy stanowi tylko USA, a reszta to podludzie.

19.01.2015 14:48
odpowiedz
zmudix
157
Professor Fate

Wszyscy obchodzą się z ciapatymi jak z jajkiem... nikt im nie każe kupować tych produktów. Jak się nie podoba, to wypad na pustynię.

20.01.2015 14:35
odpowiedz
keeeper
25
Chorąży

Odnośnie Hatred - popuśćmy wodze fantazji i wyobraźmy sobie, że akcja gry toczyłaby się np. w Pakistanie.. dodajmy do tego chwytającą za serce fabułę, że np. rodzina głównego bohatera zginęła w zamachu terrorystycznym, a on sam stoczył się na samo dno. Skorumpowane sądy, kłamliwi politycy, policja, która nie robi tego co do niej należy... Wszyscy wieszają psy na tej grze mimo, że widać było jedynie kilkuminutowy trailer, którego zadaniem było przyciągnąć uwagę kontrowersją (i udało mu się to znakomicie).

Może to nie będzie tylko głupawa sieczka polegająca na zbieraniu punktów za kombosy i fatality na uciekających cywilach. Może zwróci uwagę na poważniejsze problemy i podobnie jak sławny Planescape Torment spróbuje odpowiedzieć na pytanie "Co może zmienić naturę człowieka?".

20.01.2015 14:39
odpowiedz
Mephistopheles
152
Legend

Pieprzyć waszą poprawność polityczną.
Pieprzyć Europę i jej segregację rasową.

To w końcu jedno, czy drugie?

26.01.2015 10:38
odpowiedz
MagicznyMarcel
3
Junior

@Ozajasz Goldstein Może Europa się zajmie najpierw problemami, które się znajdują na własnym podwórku, a nie atakami na bliskim wschodzie?

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze