Gry na gameplay.pl

Vostok Inc. (PS4) - kosmiczny kapitalizm rządzi!

Recenzja gry F1 2017 - produkcja godna królowej motosportu, tylko ten Jeff...

Halologia #17: Kronika Halo - Walka ewoluowała

Deus Ex: Rozłam Ludzkości - recenzja gry tylko i aż bardzo dobrej

The Sims 4 - najlepsze modyfikacje, jak zainstalować mody

Gdzie się podziały tamte platformówki?

Warriors All-Stars

Lubię tytuły, w które można grać bez przerwy godzinami, ale i odpalić na chwilę. Jeszcze fajniej jeśli łączą w sobie zarówno odczucie progresu, jak i bicie własnych rekordów. Chodzone bijatyki Koei są dla mnie takimi grami - szybkimi, prowadzącymi do czegoś, relaksującymi.

czytaj dalejPita
19 września 2017 - 16:28

River City Underground - czy chodzone bijatyki jeszcze mają prawo bytu?

Odpowiadając - mają.

Uwielbiam chodzone bijatyki. Kocham Final Fight. Zagrywam się do dzisiaj w Streets of Rage 2. Dragon’s Crown uważam za świetny tytuł, a Dynasty Warriors wielbię. Nie obce mi były też “Kadilaki i Dinozaury”, boski Punisher, czy pecetowe Little Fighters. Nie obce mi były chodzone bitki na Pegazusa, gdy miałem go jako jedyną konsolę.

czytaj dalejPita
18 września 2017 - 14:53

Ys SEVEN zajrzał na PC - ze skutkiem!

Ys Seven nareszcie pojawił się na zachodzie. I kto miał wiedzieć ten wie - to udana konwersja bardzo dobrego jRPG-a, z serii znanej z ogromnej dynamiki, przygodowego klimatu oraz doskonałej ścieżki dźwiękowej.

czytaj dalejPita
18 września 2017 - 14:39

Vostok Inc. (PS4) - kosmiczny kapitalizm rządzi!

Marzenie o podboju i kolonizacji kosmosu spędza sen z powiek ludzkości od ładnych kilkudziesięciu lat, nie tylko ze względu na zrealizowanie kroku milowego w rozwoju technologii, ale również niewyobrażalne pokłady bogactw naturalnych czekających na eksploatację we wszystkich możliwych zakątkach Wszechświata. Dzięki Vostok Inc. jesteśmy w stanie wcielić się w rolę obrotnego przedsiębiorcy, który zbija pierdyliardy wirtualnych Moolah na eksploracji przestrzeni pozaziemskiej.

czytaj dalejMateuszWieczorek
17 września 2017 - 15:17

Klasyczny Sonic wraca do gry - recenzja Sonic Mania

Montinek ocenia: Sonic Mania
90

„Gdyby mnie dopuścili do produkcji, zrobiłbym to o niebo lepiej” – tego typu stwierdzenie każdy z nas wymruczał pod nosem przynajmniej raz w swojej karierze gracza, mając styczność z licznymi niedoróbkami gier, czy też złymi decyzjami developerów. I chociaż z reguły są to słowa rzucone na wiatr, nietrudno sobie wyobrazić, że wśród społeczności fanów danej gry znajdzie się kilka utalentowanych osób, które rzeczywiście „zrobiłyby to o niebo lepiej”. Oczywiście, nikt przy zdrowych zmysłach nie oddałby w ręce grupki zapaleńców (choćby i nie wiem, jak zdolnych) produkcji nowej gry ze znanej serii. Nie w czasach, kiedy jedno potknięcie może zadecydować o ogromnych stratach finansowych i wizerunkowych całej firmy. Całe szczęście, SEGA nie jest firmą o zdrowych zmysłach. Dlatego kiedy młodzi, zdolni i szerzej nieznani goście przedstawili Sonic Team prototyp swojej własnej gry z Sonikiem w roli głównej, Takashi Iizuka, głowa studia, po krótkim namyśle wypalił: sure, why not?

czytaj dalejMontinek
14 września 2017 - 16:42

The Land of Pain

Mam słabość do wszystkiego co chociaż w najmniejszym stopniu odwołuje się do twórczości Howarda Philipa Lovecrafta. Kiedyś nawet katowałem się heavy metalem nawiązującym do mitologii cthulhu. Większość produkcji czerpiących z dzieł Samotnika z Providence cechuje się wątpliwą jakością. Od czasu do czasu trafimy jednak na perełki takie jak In the Mouth of Madness czy Eternal Darkness. Ciekawe czy The Land of Pain znajdzie się gronie gierek wartych naszej uwagi?

czytaj dalejDanteveli
14 września 2017 - 09:16

Tyranny: Bastard's Wound - zbyt mało i zbyt pózno?

Tyranny pozostaje jedną z moich ulubionych gier zeszłego roku. W przeciągu ostatnich kilku lat otrzymaliśmy sporo świetnych gier cRPG nawiązujących do „złotej epoki” gatunku. Od Wasteland 2 po Pillars of Eternity i Torment, każdy powinien móc znaleźć coś dla siebie. W moim wypadku padło właśnie na Tyranny. Z tego powodu niezmiernie cieszę się z okazji premiery Bastard's Wound. Tylko czy ten dodatek będzie w stanie spełnić moje oczekiwania?

czytaj dalejDanteveli
13 września 2017 - 00:56

Hellblade: Senua's Sacrifice (PS4) - prawdziwy indyk AAA

Przywykło się już myśleć, że produkcje niezależne to niewinne, nieskomplikowane, proste, acz często piękne i artystycznie dopracowane tytuły, którym wciąż bardzo daleko do poziomu prezentowanego przez gry największych koncernów. W końcu czego można oczekiwać od chałupniczej pracy dwóch kolegów po godzinach w porównaniu z zespołami liczącymi kilkuset ekspertów w swoich dziedzinach. W przeważającej części jest to po prostu trafne założenie, co jakiś czas trafiają się jednak prawdziwe perełki, wywołujące u graczy najprawdziwszy zachwyt i unaoczniające potężny potencjał, drzemiący w umysłach deweloperów chcących w stu procentach zrealizować swój pierwotny plan, bez uzależnienia od wielkich pieniędzy czy widzimisię osób na górze, które często są zwyczajnie oderwane od rzeczywistości i ich podstawowym celem jest przede wszystkim zarobienie, nie zaś dostarczenie graczom tego, na co zasługują. Bogu Najwyższemu niech będą dzięki, że istnieją jeszcze takie studia, jak Ninja Theory, które ideę „gry niezależnej AAA” z teorii przeniosło w praktykę w postaci Hellblade: Senua’s Sacrifice.

czytaj dalejMateuszWieczorek
12 września 2017 - 01:59

Recenzja Redout

Pita ocenia: Redout
85

Red-out – zjawisko utraty przez pilota statku powietrznego przytomności w wyniku napłynięcia krwi do górnej części ciała (szczególnie do głowy i mózgu). Pilot doświadcza red-outu w wyniku działania przeciążenia przy manewrach "przez brzuch" samolotu.

Uwielbiam WipEouta i niesamowicie ucieszyłem się z Omega Collection. Ale zarazem to już było - i dostałem piękną kompilację zamiast nowego produktu. Spoglądając na wyniki sprzedaży, ze smutkiem przypuszczam, że WipEout przypuszczalnie jest martwy, co nie oznacza, że martwy jest sam gatunek. I Redout jest tego dobrym przykładem.

czytaj dalejPita
11 września 2017 - 19:35

Nidhogg 2 (PS4) - humorystyczna rozwałka w nowej szacie

Spotkanie ze znajomymi to idealny pretekst do wspólnego konkurowania przy konsoli – w końcu nic nie sprawia większej przyjemności, niż udowodnienie wyższości nad kumplem i tryumfowanie w stylu „prosto w twarz”. Prawdopodobnie najlepiej do powyższego scenariusza pasują wszelkiej maści gry sportowe i strzelanki z trybem lokalnym, jednak wydany niedawno Nidhogg 2, mimo że na pierwszy rzut oka dość błahy i niepozorny, nadaje się do grupowych posiedzeń przed telewizorem wprost idealnie.

czytaj dalejMateuszWieczorek
10 września 2017 - 00:11
starsze posty