Rock'n'roll na gameplay.pl

Przewodnik po tegorocznych festiwalach i koncertach rockowych w Polsce

Naznaczona igłą, mozaikowa historia życia Johna Frusciante

Rockowe utwory, będące przeciwieństwem twórczości ich autorów

Niemal czterdzieści lat blasku - słów "kilka" o Iron Maiden

Wycieczka do ogrodu Cornella – Soundgarden

Megadeth - zespół, którego słucham tylko jednej płyty

Przewodnik po tegorocznych festiwalach i koncertach rockowych w Polsce

Jeszcze raptem kilka lat temu mogliśmy usłyszeć liczne głosy, jakoby to Polska była traktowana przez największe sławy muzyki rockowej jako kraj trzeciego świata, do którego przyjeżdża się na jeden koncert i to raz na kilka lat. Dzięki aktywności organizatorów z Łodzi, Warszawy, Gdańska, Krakowa czy Poznania (ale i okazjonalnie kilku innych miast) oraz obecności pięknych aren w tychże metropoliach, sytuacja znacznie się poprawiła, a fan muzyki rockowej nie musi się w naszym kraju czuć zepchnięty na margines. Przyszykujcie portfel, przeglądając poniższą nieco subiektywną listę najciekawszych festiwali lub koncertów rockowych i metalowych, które odbędą się w Polsce w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy. Będzie się działo!

czytaj dalejPilar
14 stycznia 2015 - 20:15

Naznaczona igłą, mozaikowa historia życia Johna Frusciante

Dzisiejszy artykuł poświęcę jednemu z najbardziej niesamowitych ludzi, jakich udało mi się odkryć dzięki śledzeniu historii muzyki. W jego życiu było tak wiele zakrętów, sytuacji krytycznych, zwiastunów nieuchronnej śmierci, ale i przebłysków geniuszu, że wszystko to zbiera się w wyjątkowo mozaikową i oderwaną od rzeczywistości opowieść. Z przyjemnością wprowadzę Was w życie mojego, prawdopodobnie, ulubionego muzyka - Johna Frusciante.

czytaj dalejPilar
9 października 2014 - 19:46

Rockowe utwory, będące przeciwieństwem twórczości ich autorów

Życie muzyka choć jest przez wielu upragnione (dla mnie byłoby spełnieniem marzeń), potrafi też być jednak niezwykle problematyczne. Wyobraźmy sobie sytuację, że od pewnego czasu grywamy w zespole, zamkniętym w ramach jakiegoś konkretnego gatunku, załóżmy, że jest to hard rock. Każdego dnia łamiemy sobie głowę nad kompozycjami, które zachwyciłyby garstkę naszych fanów, analizujemy trendy, funkcjonujące obecnie w świecie muzyki, wyrywamy sobie włosy z głowy, aby zrobić coś godnego uwagi. W końcu rzucamy to wszystko w cholerę, nową piosenkę opieramy na prostym riffie, który przyszedł nam do głowy, kiedy siedzieliśmy w toalecie, przynosimy płytkę z nagraniem kompletnie różniącym się od naszej dotychczasowej twórczości do wydawcy z myślą „niech się dzieje co chce”. I nagle okazuje się, że w taki właśnie sposób stworzyliśmy nasz najbardziej popularny numer, który wkrótce fani będą wymagać na koncertach mimo - często - niechęci samych artystów.

czytaj dalejPilar
1 października 2014 - 20:17

Niemal czterdzieści lat blasku - słów "kilka" o Iron Maiden

Dzisiaj mija trzydzieści lat, od kiedy świat „metalheadów” przywitał jeden z najlepszych heavy-metalowych albumów w historii - „Powerslave” wydany we wrześniu 1984 roku przez zespół, który już wtedy miał potencjał, aby zostać legendą. Iron Maiden. Należy im się chyba ode mnie kilka słów z tego tytułu, czyż nie?

czytaj dalejPilar
3 września 2014 - 22:19

Wycieczka do ogrodu Cornella – Soundgarden

Choć termin „grunge” bardzo się z czasem rozjechał, ewoluował w wielu kierunkach, których pewnie nikt by się nie spodziewał, to o Soundgarden należy mówić jako o jednym z tych zespołów, które podłożyły fundament pod ten powstający w stanie Waszyngton gatunek rocka alternatywnego. Wielka Czwórka z Seattle jest dla mnie grupą, do której podchodzę niezwykle sentymentalnie i chyba nigdy jakakolwiek muzyka łączona wspólną ideą nie przekonywała mnie aż tak bezwzględnie. Musicie więc wiedzieć, że najbliższe kilka godzin skrobania tegoż artykułu o Soundgarden będzie dla mnie wielką przyjemnością i mam nadzieję, że taką samą sprawi Wam jego czytanie.

czytaj dalejPilar
27 sierpnia 2014 - 10:36

Megadeth - zespół, którego słucham tylko jednej płyty

Mam wybiórczy stosunek do Wielkiej Czwórki Thrash Metalu, składającej się z tak legendarnych formacji jak Metallica, Anthrax, Slayer i Megadeth; za „Metę” dałbym się pokroić, Anthrax wspominam głównie dzięki fantastycznemu koncertowi, jaki dali na Woodstocku, na Slayera muszę mieć dzień, a w moim odtwarzaczu zapętliła się tylko jedna płyta zespołu Dave’a Mustaine’a. Tworząc wcześniej delikatne tło, cobyście mieli pojęcie, z jakim zespołem się mierzymy, opowiem Wam dzisiaj dlaczego żaden inny krążek poza „Peace Sells... But Who’s Buying” z dyskografii Megadeth, mnie nie przekonał.

czytaj dalejPilar
23 lipca 2014 - 12:50

Historia perły z Seattle - Pearl Jamu

Seattle było na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku miastem kompleksów: rodzimi artyści z zazdrością spoglądali w stronę odnoszących sukcesów kolegów po fachu z bardziej rozpoznawalnych metropolii, jak Nowy Jork czy Los Angeles. Z biegiem czasu okazało się jednak, że nigdzie indziej na świecie nie wykształci się tak ścisle współpracująca ze sobą społeczność, która mimo tego, że przyjdzie jej ze sobą wzajemnie rywalizować, nigdy nie zapomni o swoich korzeniach i zawsze będzie się wspierać. Rodzinna atmosfera sprawiła, że na przełomie dziesięcioleci w Seattle wykształcił się muzyczny nurt zwany grunge’m, którego reprezentantami i promotorami była tak zwana Wielka Czwórka: Alice in Chains, Soundgarden, Nirvana i Pearl Jam. To właśnie tym ostatnim zespołem  zajmiemy się dzisiaj.

czytaj dalejPilar
10 lipca 2014 - 12:16

Foo Fighters, czyli już nie tak smutno po Nirvanie

Zanim rozpłyniemy się w historii pełnej sukcesów, fleszów aparatów fotograficznych i legendarnych koncertów, nie można nie wspomnieć o wydarzeniach, które bezpośrednio przyczyniły się do utworzenia formacji, jaką jest Foo Fighters. Wedle ponurej maksymy „coś umiera, coś się rodzi” kiełkowała pierwsza odsłona tego zespołu, na założenie którego zdecydował się Dave Grohl w okolicy roku 1994, kiedy to wstrząśnięty po śmierci przyjaciela i świetnego muzyka, przyszłego idola pokoleń – Kurta Cobain’a, szukał ukojenia w nutach. W wywiadach Grohl podkreślał, że uznał to za jedyne wyjście, dzięki któremu mógł pozbyć się fatalnych wspomnień i rozważań na temat tego, co się wydarzyło, co powinno się wydarzyć i co mogło się wydarzyć, gdyby. Jest to naturalna reakcja osoby doświadczającej takich traumatycznych zdarzeń, kluczem jest wydostać się z wiru myśli, kawałek po kawałku wciągającego nas do swojego wnętrza.

czytaj dalejPilar
28 maja 2014 - 19:19

Tragiczna historia niesamowitego Alice in Chains

Błądziłem jako młodzik (czyli kilka lat temu, wciąż postrzegam się jako młodą osobę) w muzycznym świecie i nawet pomimo silnych wpływów ze strony choćby rodzeństwa, które potrafiło puścić w domu płytę Metallicy, zdarzyło mi się liznąć gatunków, z których dumny nie jestem. Miałem świadomość, że istnieje rockowa twórczość, którą też w pewnym stopniu byłem zainteresowany, ale trendy wyznaczane przez kolegów popychały mnie w innym kierunku. Potrzebowałem bodźca, rewolucji, czegoś, co przestawi mnie na właściwy tor i tym kluczowym trybikiem, którego obroty wprowadziły mnie w zupełnie nowy świat i pozwoliły na pozostawienie za sobą tego starego, było Alice in Chains.

czytaj dalejPilar
21 maja 2014 - 18:20

Historia Black Sabbath, czyli "jak zostać królem"

Pisanie o Black Sabbath jest jak stąpanie po polu minowym, całe szczęście, że za tatę mam byłego sapera, toteż wzięcie na tapetę kreatorów muzyki metalowej nie wydaje się być aż tak wymagające. Wciąż mam jednak świadomość, że oto na poniższych akapitach opisywał będę coś równie świętego co przebieg bitwy pod Grunwaldem, toteż dam z siebie wszystko, aby to środowe spotkanie z cięższą muzyką przyniosło Wam przyjemność. Dla mnie wejście w mroczną historię grupy Iommiego zawsze rozliczane jest właśnie w takich rozkosznych kategoriach.

czytaj dalejPilar
14 maja 2014 - 21:01
starsze posty