Społeczeństwo na gameplay.pl

Z chińskiego internetu #2 - nowe kanony piękna

Piractwo - nie podcinajmy gałęzi na której siedzimy.

ACTA? Tak, jestem ZA.

Royal City 2 – leniwa opowieść w cieniu śmierci

Czy Deep Web jest Deep?

Wypadnięcie z obiegu informacyjnego skazuje nas na społeczny ostracyzm?

Royal City 2 – leniwa opowieść w cieniu śmierci

Młody, wycofany chłopak ma w głowie mnóstwo sprzecznych odczuć odnośnie swojego niezbyt zgranego rodzeństwa i reszty otoczenia, które także nie napawa optymizmem. Jest nieszczęśliwy, małomówny i wyraźnie zagubiony. Zupełnie jakby przeczuwał, że niebawem umrze.

czytaj dalejNato
14 kwietnia 2019 - 14:33

Czy Deep Web jest Deep?

Deep Web

 

Głębokość oceanów i innych wód otaczających nas jest mierzony w klasycznie w metrach (opcjonalnie stopach czy innym systemie miary, który jest domyślny dla danego regionu), lecz w tym wypadku ciężko zasugerować w jaki sposób sprawdza się jak daleko się zanurkowało. Tym zabawniej ogląda się portale społecznościowe na których 90% użytkowników przerzuca się tym jak hardcore-owym kolesiem się nie jest w tym internetowym światku. Tu należy w takim razie postawić sobie zasadnicze pytanie: Czy Deep Web jest nadal Deep?

czytaj dalejZychovsky
8 maja 2016 - 02:19

Z chińskiego internetu #2 - nowe kanony piękna

Różne kultury w różnych epokach miały swoje własne wyznaczniki tego czym jest piękno. Idealny wygląd zmieniał się wraz z upływającym czasem. Najpopularniejszym, znanym nam przykładem tego stanu rzeczy są rubensowskie kształty z baroku. Kobiecość wtedy równała się określonej figurze, która w dniu dzisiejszym nie jest strasznie pożądana. Obecnie wzorce urody zmieniają się strasznie szybko i osobiście nie wiem co jest teraz modne. Na szczęście z pomocą przychodzi internet, który jak zawsze pokazuje co jest na topie.

czytaj dalejDanteveli
11 kwietnia 2016 - 17:50

Młodzi, a e-rozrywka

Ostatnio z dna szuflady z płytami, których raczej już nie używam lub nie działają wyciągnąłem kopię gry Koziołek Matołek Wynalazca. Przez chwilę zastanowiłem się czym jest ten zlepek danych umieszczony na jakiejś starej Vobisowskiej płycie, po czym przypomniało mi się przedszkole. Stary komputer z Windowsem 98 oraz wielkie jak na tamte czasy klocki z których można było zbudować małą chałupkę. Kiedy tylko mogliśmy dorywaliśmy się do starej maszyny, aby chwilę spędzić w wirtualnym świecie. Dookoła grającego zbierała się chmara dzieciaków, by zobaczyć czy śmiałkowi uda się sprostać sprytnym zagadką czyhającym na podwórku w Pacanowie. Nie wielu się udało pokonać słynną grę planszową Zamek i ukończyć grę jako dumny zwycięzca. Chwilę po siedziałem z płytą w ręce, po czym z powrotem do szafki i zacząłem pisać ten tekst.

czytaj dalejZychovsky
25 listopada 2015 - 02:14

Wypadnięcie z obiegu informacyjnego skazuje nas na społeczny ostracyzm?

Ostatnio coraz częściej zdarzają mi się sytuacje, które wymuszają na mnie znaczne ograniczenie mojego udziału w sieciowym życiu. Moje nawyki, polegające głównie na skrzętnym sprawdzaniu moich RSS’ów co wieczór, są z roku na rok coraz częściej ograniczane przez niespodziewane sytuacje. Tych, jak wie każdy, kto przekroczył już próg mniej więcej 20 lat, w życiu pojawia się tylko więcej i więcej, a poziom ich powagi wydaje się stale rosnąć. Też przydarza Wam się zauważyć, że wystarczy na chwilę stracić kontakt z sieciowym światem, aby nie być potem przez dłuższy czas w stanie nadrobić zaległości?

czytaj dalejQualltin
23 czerwca 2014 - 23:22

Gry we współczesnym świecie, a e-dehumanizacja człowieka w cywilizacji obrazkowej

Gry video mają wiele postaci. Są zabijaczem czasu, relaksem i hobby. Dają oddech od rzeczywistości i możliwość odreagowania. Gry to najszybciej rozwijające się współczesne medium. Jaka jest ich rola we współczesnym świecie, a co jest ich celem?

czytaj dalejsakora
1 listopada 2013 - 21:10

Wszyscy jesteśmy idiotami

Lubimy myśleć o nas jako o jednostkach ponadprzeciętnych, ludziach lepiej poinformowanych i w ogó­le mądrzejszych od tej całej szarej masy. Klu­czowym słowem jest tutaj ponadprzeciętny, czyli znajdujący się w tej lepszej połówce społeczeń­stwa. Na społeczeństwo ogółem patrzymy jak na rzeszę głupców, która gdzieś tam sobie żyje, ale tak naprawdę o niczym nie ma pojęcia. Co ciekawe, kogo byśmy nie spytali, to praktycz­nie wszyscy są na ten temat podobnego zdania. Większość uważa, że większość to idioci. Gdzie więc jest ta gorsza połówka narodu, od której wszyscy są lepsi?

czytaj dalejFloyd
27 kwietnia 2013 - 08:59

Pokolenie anty-ACTA, czyli: uwaga władzo, internety gryzą!

Bardzo przepraszam, drodzy Czytelnicy, ale będzie nie o grach, ani nawet nie o popkulturze. W dodatku będzie na poważnie. Kiedy siadam do pisania tych słów, w kancelarii premiera Donalda Tuska dawno opadł już kurz po "debacie publicznej" w sprawie umowy ACTA. Debacie - dodajmy - zupełnie mijającej się z celem, bo spóźnionej o ponad pół roku. Przysłowiowa musztarda po obiedzie.

Jedna, wspólna idea, jedna, wspólna twarz. Trzecia Rzeczpospolita czegoś takiego jeszcze nie widziała.

Dlaczego więc o niej pisać? Bo mimo wszystko sam fakt, że się odbyła, i okoliczności, które do niej doprowadziły skłonny jestem uznać za jedno z najważniejszych zjawisk w przestrzeni publicznej III Rzeczpospolitej Polskiej. Po raz pierwszy społeczeństwu udało się napędzić jej rządowi solidnego stracha. Mi przy okazji też - choć z zupełnie innego powodu.

czytaj dalejMruqe
8 lutego 2012 - 01:46

Piractwo - nie podcinajmy gałęzi na której siedzimy.

W moim artykule, w którym zgadzam się z ACTA, dałem do o zrozumienia jasno, że w polskie korzenie wrosła się powszechna akceptacja na łamanie praw autorskich. Nie od dziś wiadomo czemu dostawcy sieci kuszą w reklamach zwiększaniem transfery nocą, i do czego w rzeczywistości potrzebne jest dziś łącze powżej 6MB/s. Jak powiedział Krzysztof Gonciarz, osoby korzystający z sieci nie zdążyły wykształcić w sobie szacunku i zrozumienia dla cudzej pracy.

czytaj dalejMatio.K
7 lutego 2012 - 08:39

ACTA? Tak, jestem ZA.

Tak, tak chwytajcie za widły i pochodnie - popieram ACTA. Dłuższy czas przyglądałem się całości z punktu widzenia bezstronnego obserwatora, nie ulegając trendowi bycia przeciw. Zamiast tego poświęciłem się analizie opinii ekspertów i wypowiedzi prawników, a przecież mogłem, wraz z pozostałymi, wyjść na ulicę i krzycząc "STOP ACTA", bogatszy o wiedzę zawartą w materiale "STOP THE KRAKEN".

czytaj dalejMatio.K
5 lutego 2012 - 12:22
starsze posty