Piractwo - nie podcinajmy gałęzi na której siedzimy. - Matio.K - 7 lutego 2012

Piractwo - nie podcinajmy gałęzi na której siedzimy.

W moim artykule, w którym zgadzam się z ACTA, dałem do o zrozumienia jasno, że w polskie korzenie wrosła się powszechna akceptacja na łamanie praw autorskich. Nie od dziś wiadomo czemu dostawcy sieci kuszą w reklamach zwiększaniem transfery nocą, i do czego w rzeczywistości potrzebne jest dziś łącze powżej 6MB/s. Jak powiedział Krzysztof Gonciarz, osoby korzystający z sieci nie zdążyły wykształcić w sobie szacunku i zrozumienia dla cudzej pracy.

Przeciętny, polski pirat, to osoba z dochodami, które nie pozwalają na możliwość nabywania produktów rynku muzycznego, growego, filmowego. Najbardziej jaskrawym przypadkiem jest grupa 18<, która nie zdążyła wypracować jeszcze własnych, podczas, gdy aktywnie interesują się aktywnie tym segmentem kultury. Drugim, równie powszechnym przykładem, są rzesze między wiekiem 20-30 lat, którzy już pracują na swoje utrzymanie, ale pieniądze wolą przeznaczyć na zupełnie inne dobra. Takich, których nie ściągniemy z poziomu sieci. I dlatego właśnie, że jest to takie proste, przy jednocześnie zupełnym braku konsekwencji dla zwykłego użytkownika [nie mówimy o osobie rozpowszechniającej te treści], tak łatwo sięgamy po cudze, zapominając, że nikt tego nie wrzucił do sieci w ramach dobrej woli, ale wręcz przeciwnie - odbyło się to bez zgody autorów i właścicieli praw autorskich. Brak tej namacalnej fizyczności sprawia, że kradzież dóbr wirtualnych nie jest stawiana w jednym rzędzie z wybiciem szyby w sklepie i zabrania tego samego, ale na fizycznym nośniku. Nie czujemy, że postępujemy źle - po prostu o tym nie myślimy. Bo robi tak każdy. 

-- 

Internet to wymiana myśli, informacji, zawartości tworzonej przez użytkowników. Kolebka nowej epoki, niespodziewanie poczętej za sprawą technologii opracowywanej pierwotnie na potrzeby wojska, a która w latach 90' nabrała niesamowitego rozpędu. Jedną z takich sił napędowych, był Shawn Fanning. Mając dość wyszukiwania muzyki w tradycyjny sposób, wpadł bowiem na pomysł wymiany plików między użytkownikami. Tak powstał znienawidzony ówcześnie przez wszystkie wytwórnie muzyczne "Napster". Pierwsza sieć P2P.

--

Jakkolwiek wiara u mnie "nie robi", i kieruję się wygodnymi dla mnie zasadami moralnymi, tak wiem, że piractwo niesie z sobą ogromne konsekwencje. Dzięki sieci właśnie konsumujemy zachodni przemysł filmowy, słuchamy światowej muzyki, nie odstajemy zagranicznych graczy. To takie swoiste okno na świat - kulturę rozrywkową, której dochody szacuje się w miliardach dolarów, które zapewniają prace osobom z nimi związaną, a wreszcie pompują te pieniądze w światowe PKB. Ale dzieje się to tylko za sprawą osób, które PŁACĄ. To dzięki nim tworzone produkcja trwa, dzięki nim miliony pasożytów, jak określają torrenty osoby wyłącznie pobierające, mogą dalej korzystać z bogactwa tego przemysłu, który ciężko na siebie pracuje, i tak jak każda inna firma, oczekuje prawa do wynagrodzenia za swój trud.

--

Twórcy Napstera zdawali sobie sprawę z nielegalności praktyk. W pelni świadomi dotrwali licznych procesów, które nałożyły na firmę ogromne kary finansowe. Wreszcie, po zmianach w kadrze, zmieniła się polityka przedsiębiorstwa - dziś umożliwia legalne i odpłatne pobieranie plików. Ale mało kto z tego korzysta.

--

Przykre. Ale prawdziwe. Oczywiście nie jestem ślepy - istnieje portal Itunes od Apple'a, który bije rekordy popualrności sprzedaży pojedyńczych plików. Ale to kropla w morzu potrzeb. Jeśli przestaniemy wydawawać pieniądze w kinach - nikt nie kiwnie palcem, by je u nas dystrybutować. Jeśli przestaniemy kupować gry - zapomnijcie o polskich edycjach i dubbingu. Ba - w związku z tym, że na PC panuje ogromne piractwo, nie trafia do nas znakomita część gier. Podcinamy więc gałąź na której siedzimy. Producenci szukają bowiem oszczędności, a to odbija się bezpośrednio na jakości produktu, co przekłada się później bezpośrednio na narzekanie. Że co rusz odcinane są kupony od popularności, że dużo sequeli, a mało nowych marek, że DLC, online pass'y, czy abonament. Skoro bowiem nie są w stanie zarobić na tradycyjnym modelu, szukają sposobu w takich właśnie metodach.

--

Twórca Napstera odrzekł, iż nie miał na celu niszczenie przemysłu muzycznego - chodziło o rozpowszechnianie muzyki w internecie, by każdy mógl odsłuchać, a na podstawie tego decydować o ewentualnym zakupie.

--

Często słyszałem argumenty mówiące o tym, że sieć to w istocie market z darmowymi próbkami - jeśli się nam spodoba, prawdopodobnie nabędziemy na drodze kupna-sprzedaży. Ale to w gestii  właściciela powinno leżeć, czy taką próbkę zechce udostępnić, czy nie. Wchodząc do marketu nie otwieramy przecież opakowania jogurtu, aby sprawdzić smak, z możliwością jego ewentualnego odłożenia.

Nie znam też dokładnych statystyk, ale opieram się na zdrowym rozsądku - ile osób, które mają już grę, gotową do uruchomienia, rzeczywiście uda się po jej edycję sklepową? Ściągnięcie jest bezpłatne i wygodniejsze. Poparłem ACTĘ ponieważ liczyłem na to, że rozwiąże problem za użytkowników sieci, którzy samodzielnie nie są w stanie oprzeć się pokusom. Ale internauci już zdecydowali. Pytanie tylko jak długo można jechać na tym wózku.

Matio.K
7 lutego 2012 - 08:39

Komentarze Czytelników (52)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
07.02.2012 20:20
odpowiedz
vildwolfqq
1
Junior

Mnie najbardziej dziwi agresywna reakcja komentujących, co według powiedzenia - prawda w oczy kole - oznacza, że ma racje. Ja osobiście też tak uważam.

Jedno mnie dziwi. Za wszystko w życiu się płaci, więc dlaczego tylko artyści mieliby pozwalać, by ktoś korzystał za darmo z ich pracy? Tym bardziej, że książki, filmy czy muzyka nie są niezbędne do życia czy przetrwania.

Ktoś może powiedzieć, że edukacja czy służba zdrowia jest za darmo. To oczywiście bzdura, bo za wszystko płacimy w podatkach.

Jeszcze jedna sprawa. Dużo osób narzeka, że powstaje tak dużo głupawych filmów. A dlaczego tak jest? Bo na takie filmy ludzie lubią chodzić do kina, na efektciarskie i proste dzieła. Dlatego też między innymi rynek gier się casualizuje - po prostu causule kupują gry, bo albo nie umieją albo nie chce im się pirać. A hardcorowi gracze; dość, że jest ich mało to jeszcze cześć piraci...

07.02.2012 21:02
odpowiedz
Mr.Kalgan
170
Gold Dragon

Na piractwie internetowym tracą niewątpliwie producenci i dystrybutorzy gier. I jest to jedyna branża ponosząca realne straty. Wpawdzie nie wydaje mi się w porządku fakt, ze zanim do ksiegarń trafi płyta Coena mogę pobrać ja w sieci, że mogę pobrać film który właśnie wchodzi na ekrany albo nawet który dopiero ma na nich zagościć.
Ale te straty są minimalne, Coena i tak kupię, na Holland i tak poszedłem, a że Hoffman który wyprodukował nieprzeciętny badziew w postaci Bitwy 1920 na mnie nie zarobi to mu się nalezało.
Internet to wielka powszechna biblioteka. Dla ludzi myślących kategoriami własności ubiegłych dwu wieków, jest to nie do przyjęcia, ale to własnie prawa własności trzeba zmieniać. Jak bardzo zachłanność, chciwość kapitału jest tu sprzeczna z istniejacą i wprowadzoną przez sterowany przez kapitał rynek praktyką. Skoro produkuje się magnetowidy i nagrywarki z dyskiem twardym to po to abyśmy mogli nagrac i posiadać jakis wytwór kutury wizyjnej. Czy jeśli nagramy go z internetu czynimy coś innego, bardziej nagannego ?
Moze i jest w tym ironia historii, że ów wyszydzany socjalizm staje się bronią swobód internetowych, bo owa weryfikacja własności intelektualnej przeciez w nieco socjalistycznym kierunku podążyć musi. I nie dziw, ze jedynie SLD jest od poczatku przeciw ACTA.

Na zakończenie wrócę do branży pokrzywdzonej czyli gier. Otóż i tu sytuacja stała się ostatnio niejednoznaczna. Do niedawna kupując grę, wchodziłem w posiadanie czegos materialnego. Dziś coraz częściej znacznie wieksze pieniądze muszę wydać za możliwość pobrania jej z sieci, mało tego jest dla mnie tak długo dostępna jak długo działac będzie steam czy inna platforma, gdzie gra sobie wisi. Jeżeli chce byc w porzadku wobec producenta muszę ją jednak nabyć godząc się na niepełnowartosciowy produkt, jeśli jednak chce także zabezpieczyc swoje prawo własności musze dodatkowo pobrac egemplarz piracki.

07.02.2012 21:37
odpowiedz
vildwolfqq
1
Junior

Mr.Kalgan
Skoro produkuje się magnetowidy i nagrywarki z dyskiem twardym to po to abyśmy mogli nagrac i posiadać jakis wytwór kutury wizyjnej.
...Do którego wcześniej wykupiłeś prawa - tak powinno się skończyć twoje zdanie.
Na piractwie internetowym tracą niewątpliwie producenci i dystrybutorzy gier. I jest to jedyna branża ponosząca realne straty.
Ta, skąd wiesz?
"Dla ludzi myślących kategoriami własności ubiegłych dwu wieków, jest to nie do przyjęcia, ale to własnie prawa własności trzeba zmieniać."
Masz racje, ktoś inny powinien decydować co i jak robić z moją pracą. Bo przecież ja nie powinien mieć do niej praw.
Jak bardzo zachłanność, chciwość kapitału jest tu sprzeczna z istniejacą i wprowadzoną przez sterowany przez kapitał rynek praktyką.
Wiesz poczytaj sobie trochę o krajach komunistycznych. Tam próbowali wyeliminować chciwość i zachłanność, zobacz jak to się skończyło... Ty nie pojmujesz, że nikt za darmo nie będzie pracował, bo trzeba coś do garnka włożyć i gdzieś mieszkać.

07.02.2012 21:50
odpowiedz
Matekso
95
Generał

To ja ma 2mb i jestem OK, fajnie bo se nie ściągnę pirata wg Matio.K skoro jest za popieraniem dokumentu. Drogi internet zdzierstwo, dwa zawrotne prędkośći jak w bangladeszu, chociaż nie oni śmigają pewno na 1GB. Poezja, czyli głupie myślenie. Mamy się rozwijać a nie cofać podobno. A co ja będę ze Steama ciągnął przy 2 mb, Gaikai nie działa VOD HD serwisy będę latami ściągał serial, a granie w Multi, o ile przetrwają całe to AKTA, pomijam fakt piractwa bo przecież nie o to chodziło przy ratyfikowaniu i tworzeniu całego dokumentu- mam rację? A na co idą nasze podatki ha, na śmieszny film Bitwa Warszawka tego nawet pijawka nie oglądnie, współczuję dzieciakom że miały przymus ze szkoły pójść.

07.02.2012 22:03
odpowiedz
ZgReDeK
99
Legend

Na piractwie internetowym tracą niewątpliwie producenci i dystrybutorzy gier. I jest to jedyna branża ponosząca realne straty.

Ciekawe ? W przypadku gier nastawionych na MP problem piractwa de facto nie istnieje.
A co z singlowymi ? No tutaj to jest sporo płaczu ale z drugiej strony sprzedaż stale rośnie. Zadziwiające.


Internet to wielka powszechna biblioteka. Dla ludzi myślących kategoriami własności ubiegłych dwu wieków, jest to nie do przyjęcia, ale to własnie prawa własności trzeba zmieniać.

Nie wypada się nie zgodzić. Własność intelektualna to sztuczny twór prawdy, który przy obecnym rozwoju technologii stracił całkowitą rację bytu ( o ile kiedykolwiek ją miał ).

Moze i jest w tym ironia historii, że ów wyszydzany socjalizm staje się bronią swobód internetowych, bo owa weryfikacja własności intelektualnej przeciez w nieco socjalistycznym kierunku podążyć musi. I nie dziw, ze jedynie SLD jest od poczatku przeciw ACTA.

No tu to mnie zadziwiłeś i nieco rozbawiłeś jednocześnie.
Co tu ma socjalizm do tego. Nie ma sensu mieszać w to wszystko ideologii. A po drugie przeglądając prasę i internet mozna dojśc do wniosku że za "własnością int." są przede wszystkim zwolennicy państwa kładącego swoją łapę na wszystko - w połączeniu z rozdawnictwem przywilejów.

Wiesz poczytaj sobie trochę o krajach komunistycznych. Tam próbowali wyeliminować chciwość i zachłanność, zobacz jak to się skończyło... Ty nie pojmujesz, że nikt za darmo nie będzie pracował, bo trzeba coś do garnka włożyć i gdzieś mieszkać.

Na początku krytykujesz "państwa komunistyczne" by potem przejść do wniosku, że: czy się stoi czy się leży płaca się należy. Jeśli wykopię dół w swoim ogródku to też $ się należy ?
Bredzisz niczym autor bloga.

07.02.2012 22:08
odpowiedz
Oburzony
37
PC Gamer

->Przeciętny, polski pirat, to osoba z dochodami, które nie pozwalają na możliwość nabywania produktów rynku muzycznego, growego, filmowego. Najbardziej jaskrawym przypadkiem jest grupa 18<, która nie zdążyła wypracować jeszcze własnych, podczas, gdy aktywnie interesują się aktywnie tym segmentem kultury. Drugim, równie powszechnym przykładem, są rzesze między wiekiem 20-30 lat, którzy już pracują na swoje utrzymanie, ale pieniądze wolą przeznaczyć na zupełnie inne dobra.

Gdzie więc straty dla producenta i wydawcy? Jeśli nie będzie darmowej możliwości osoby tu wymienione po prostu owych gier/programów/płyt DVD/muzyki nie nabędą.

->Nie czujemy, że postępujemy źle - po prostu o tym nie myślimy. Bo robi tak każdy.

Skoro robi tak każdy to może jednak nie postępujemy źle? A "zło" procederu jest sztucznie wytworzone przez lobby korporacyjne? Tak samo jak nie jest wymysłem, że mordowanie czy pedofilia są złe... wszyscy bowiem to wiedzą i tego nie robią, nawet jeśli nikt by tego w prawie nie zapisał.

->Ba - w związku z tym, że na PC panuje ogromne piractwo, nie trafia do nas znakomita część gier.

Po raz kolejny bzdura, na PC od zawsze ukazywało się najwięcej tytułów. To jedynie pojedyncze wyjątki/gry nie robione z myślą o tej platformie, nie wychodzą na PC.

->Wchodząc do marketu nie otwieramy przecież opakowania jogurtu, aby sprawdzić smak, z możliwością jego ewentualnego odłożenia.

I znowu nie trafione porównanie. Zjedzona w ten sposób część jogurtu nie wróci już do niego, została ona na zawsze utracone. Program komputerowy to po prostu wyrażenie czyjejś myśli w cyfrowo zapisany sposób. Nie wiem jak możesz doprowadzić do jego ewentualnego zużycia. Jest to w teorii jak i praktyce po prostu niemożliwe.

07.02.2012 22:28
odpowiedz
sinbad78
123
calm like a bomb

I mario już na 7 miejscu ze swoimi "wpisami" - szkoda bo zabierze z puli kasę innym (ale im pewnie na tym nie zależy)
To co się podziało z GP... to jest ... nie mam właściwego słowa.
Wpisy typu: Kupa czy siku co wolicie?
Za 3 dni z tej serii: Paw czy lewatywa?
Szczęście moje jest takie, że nikt nie każe mi tego czytać. Czego po 5 czy 6 tego typu wpisach od kilku autorów nie robię.
Mario ma okrutny problem z pisaniem z sensem i mam niejasne wrażenie, że tego nie poprawi.

07.02.2012 22:58
odpowiedz
AntaresHellscream
44
Pretorianin

Witam, kłaniam się nisko i oświadczam, że popełniłem odpowiedź: http://gameplay.pl/news.asp?ID=65853 Trochę wyszedłem z formy, ale mam nadzieję, że da się czytać i nie jest o "Pawiu" ani "Lewatywie" ;)

08.02.2012 00:05
odpowiedz
Zdenio
98
Generał

Ciekaw jestem czy autor bloga kupuje czasem używane gry, albo wymienia się ze znajomymi. Z tego też twórcy grosza nie widzą :P

Piractwo jest złe, nie popieram, sam nie piracę (choć piraciłem, przyznaję). Ale serio, sprowadzanie ACTA wyłącznie do piractwa... No kurczę, już tłumaczyłem w poprzednim komentarzu pod inną notką - przeczytaj tę ustawę...

08.02.2012 00:08
odpowiedz
Mr.Kalgan
170
Gold Dragon

Skoro produkuje się magnetowidy i nagrywarki z dyskiem twardym to po to abyśmy mogli nagrac i posiadać jakis wytwór kutury wizyjnej.
...Do którego wcześniej wykupiłeś prawa - tak powinno się skończyć twoje zdanie

Kiedy wykupiłem te prawa: kupując telewizor, płacąc abonament, kupując nagrywarkę czy płytę DVD ? Czy też nie miałem prawa nagrać np. serialu "Lost" i postawic go sobie na bibliotecznej półce ? popełniłem przestępstwo ? a jeśli nie to jakie popełniam płacąc za internet, kupując komputer i pobierając ten serial z sieci ?

No tu to mnie zadziwiłeś i nieco rozbawiłeś jednocześnie.
Co tu ma socjalizm do tego. Nie ma sensu mieszać w to wszystko ideologii

Ideologii mieszać nie należy, pararele są jasne i w socjaliźmie i obecnie Oburzonym i Anonimowym chodzi o ograniczenie (moze zawieszenie albo i likwidację) prawa własności na rzecz swobodnego przepływu myśli,
Socjalizm wprowadzał to z powodów ideologicznych kiedy nie było rzeczywistego zapotrzebowania społecznego i cywilizacyjnego i dlatego musiał przegrac, dziś swobodny przepływ myśli jest konieczny dla dalszego rozwoju globalnej cywilizacji. Własność albo ulegnie modyfikacji, albo utrwalą się dotychczasowe prawa i wolność internetu zniknie a procesy globalizacji zostaną powstrzymane. Moze byc i tak a stanowiska również i tu wyrażane są tylko świadectwem, ze walka o kształt przyszłości znów doszła do węzłowej fazy, co nie przesądza oczywiscie o wyniku.
W ostatnich kilku miesiącach nie tylko podpisano ACTA, ale i uchwalono cenzurę gospodarczą. Kto wie, może GUPiW powróci, lokale na Mysiej czekają.

08.02.2012 00:48
odpowiedz
ttwizard
150
AzoriuS

#13
Twórcy często nas oszukują. Po 1 nie wydają żadnych dem przez co często kupuje kota w worku, a ostatnie doświadczenie z DI tylko mnie utrzymało w przekonaniu, że lepiej najpierw sprawdzić pirata, a później kupić oryginał(Chociaż nie często z tego powodu pobieram gry)

Jest w tym dużo racji. Producenci gier nie są bez winy. Czasami kupowanie gier to jak kupowanie kota w worku. Przykład takiego Farcry 2 wychwalanego w prasie, a w ostateczności gracze nie zostawili suchej nitki na produkcji Ubisoftu. Wersje demonstracyjne są potrzebne. Ile ja już miałem przygód z kupowaniem kota w worku. Assasins Creed 2, który w ogóle odmawiał posłuszeństwa i nie chciał uruchomić przez system zabezpieczęń antypirackich, Pro Evolution Soccer z 2009 roku, gdzie hucznie reklamowano w internecie jak i na samym opakowaniu tryb multiplayer, w który... nie udało mi się nigdy zagrać całego meczu. W PES2009 zależało mi tylko na multiplayerze, więc praktycznie straciłem pieniądze. Tricków producentów jest sporo. Screeny, które widzimy na opakowaniu danej gry są edytowane w programach graficznych itp.

Dwie inne ważne sprawy to:
- Moda na wydawanie gier za które płacisz, lecz jak się okazuję jesteś zmuszony do różnych innych opłat o których początkowo nawet w prasie nie słyszałeś. W takim Starcrafcie 2 zmienić ksywe możesz tylko raz bodajże. Do tego jeżeli chcesz zagrać w innej częście regionu np na serwerze USA, musisz kupić nową grę :) W poprzednich produktach Blizzarda takich cudów nie było.

- Gry przypisywane do konta. Okrutna sprawa, w której tak naprawdę możemy zastanawiać się czy my zakupiliśmy produkt własny ? Nie możemy go odsprzedać, bo wtedy musielibyśmy sprzedać konto, na którym mamy swoje dane lub nawet inne gry przypisane do tego konta.

Producenci nie zostają bez winy i tak samo okradają graczy jak gracze ich. Tylko, że producenci próbują to robić legalnie. Aczkolwiek dla mnie to tylko pozory.

08.02.2012 05:54
odpowiedz
Koński Pytong
18
Chorąży

No i kolejny trolluch po shinku. WYPIERDALAJ Z GAMEPLAYA!

P.S. I jeszcze jedno, jak mawiał klasyk - "Kto nigdy nie spiracił, niech pierwszy rzuci kamieniem". Rozsądku sobie i Wam życzę.

08.02.2012 08:03
odpowiedz
Crash8462
52
wersja wakacyjna

edit. test funkcjonalności forum.

08.02.2012 09:17
odpowiedz
yasiu
161
Legend

Crash - i akurat w tym wątku musiałeś? :D

Pytong - porównywanie trollowania Shinka do wypocin Matiego jest krzywdzące dla jednego z nich :) Shinek przynajmniej czytał komentarze i na nie odpowiadał.

08.02.2012 15:00
odpowiedz
dawdi7
6
Junior

Szczerze? Uważam, że wina leży po stronie państwa, rządu. Przez te ich durne podatki, składki, vaty itd nie stać mnie na kupienie filmu czy muzyki. Wypłatę mam jak obywatel Chin mimo, że jestem fachowcem. Mam 23 lata. Mam super dziewczynę. Myślimy o wspólnym życiu. Trzeba kupić nowy samochód, kupić/wybudować dom, wyprawić wesele, mysleć o dzieciach. I jak ja mam to zrobić i w dodatku kupować filmy/muzykę? Owszem kupiłbym gdyby płyta kosztowała 20 zł a nie 40.. podobnie z filmem. Osobiscie wk*rwia mnie to, że mimo, że codziennie chodzę do pracy to nie stać mnie na większosć rzeczy. Dlaczego? Gorszy jestem? Jestem jakims ćpunem/hazardzistą/alkoholikiem, który wrzuca swoją kasę przez nałóg? Nie, wyrzucam kasę w paliwo do pracy, w jedzienie 23% vat, 1\3 wypłaty mi zabierają bo tak. Niby ubezpieczenie... a ch*ja nie ubezpieczenie... Ostatnio wybiłem zęby i leczenie i wprawienie nowych koszuje mnie ponad 1500 zł... I jeszcze muszę się modlić żeby ubezpieczenie zabierane z mojej wypłaty od paru lat zostało mi przyznane i pokryło choć częsć tych kosztów...

Czemu jestesmy traktowani jako ta gorsza częsć ludzi? Grecja padnie to my im pomożemy mimo, że u nas jest gorzej niż u nich po "upadku"... Jakieś podatki od sniegu, ogrodzenia... Zastanawiam się za co jeszcze nie zapłaciłem w swoim życiu.

Sorry za to narzekanie. Ale wniosek jest taki, normalna cena, normalna wypłata to i normalna sprzedaż. Powedzmy płacę 3 zł za paliwo (koszt produkcji bez podatków to 2 zł 70 gr, w USA w przeliczeniu paliwo kosztuje 3, 50 zł przy ich zarobkach), zarabiam 2500 zł to i te 20 zł mam na album czy bilet do kina i to nie od święta... Ale nie, niech politycy biorą coraz więcej a my odkładajmy na album, wyjscie do kina czy grę.

08.02.2012 15:03
odpowiedz
dawdi7
6
Junior

Nie kradnę dla przyjemnosci... ale kradnę dla chwili przyjemnosci.

08.02.2012 15:07
odpowiedz
dawdi7
6
Junior

tfu... miało być "nie kradnę z przyjemnosci... ale kradnę dla chwili przyjemnosci" ;)

08.02.2012 15:23
odpowiedz
Qbaa
113
Senator

Wszystkim oburzonym i niezgadzającym się z autorem wpisu, proponuję więcej nie wchodzić na jego wypociny, a już na pewno ich nie komentować. Nie podbijajcie mu "wejść", w końcu zniknie.

09.06.2013 13:00
odpowiedz
@JORDAN BOSS@
9
Senator

PIRATY kiedyś grałem na ps2 modbo

09.06.2013 13:04
odpowiedz
Ishimura12
34
Senator

Umarł Matio K. Niech żyje matio K.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze