g40st

Kącik jawnie skryty

najnowszepolecanepopularne

Styczniowe zakupy książkowe

Co robicie kiedy nie gracie, nie chlejecie, nie szlajacie się po mieście, nie gapicie się bezmyślnie w telewizor lub w internet, nie śpicie i nie pracujecie oczywiście? Mnie najczęściej zdarza się czytać książki. Wydaje mi się, że całkiem sporo, choć przez większość czasu mam wrażenie, że to wciąż za mało, i wiele ciekawych rzeczy mi przez to umyka. Nie jestem na bieżąco z wydawaną literaturą i w całkowitej opozycji do pewnego Puchatka, który zaglądając do środka widział coraz mniej Prosiaczka, ja widzę go coraz więcej i więcej. Prosiaczek rozrasta się o gigantycznych rozmiarów, zapełniając koszyki księgarń internetowych, z wytęsknieniem oczekując przeprowadzki na moje półki, na których już od dawna nie ma miejsca, więc nowe woluminy lądują gdzie popadnie. I chociaż już wielokrotnie przymierzałem się do zakupu czytnika ebooków, wciąż żadnego sobie nie sprawiłem. Nie potrafię się przekonać. Dla mnie czytanie to faktura kartek i zapach druku, czyli coś, czego żaden „kundel” nie potrafi zaoferować. Nie wykluczam, że kiedyś... może. Ale jeszcze nie teraz.

czytaj dalejg40st
6 lutego 2017 - 08:44

Ósmy epizod Star Wars będzie nosił podtytuł The Last Jedi!

Oficjalny twitter Star Wars zaćwierkał właśnie, że ósmy epizod sago Gwiezdne wojny będzie nosił podtytuł The Last Jedi. Dziwi trochę, że zerwano z tradycją i słowo Jedi trafiło do środkowej części nowej trylogii, ale przecież nie jest wykluczone, że odcinek dziewiąty też będzie Jedi. Pozostaje pytanie, czy owo słowo jest użyte w liczbie pojedynczej czy mnogiej. Za pierwszym rozwiązaniem przemiawia opcja wymordowania wszystkich uczniów Skywalkera przez Kylo Rena, ale to chyba nadal nic pewnego. Liczba mnoga zapewne odnosić się będzie do Luke'a i Rey, która w koncu odnalazła swego przyszłego mentora.

Tak czy siak, premiera 15 grudnia, czekamy więc z niecierpliwością. Rogue One bardzo wysoko podniósł poprzeczkę - może więc być tylko lepiej. A powyżej pierwsza grafika promocyjna.

czytaj dalejg40st
23 stycznia 2017 - 17:40

Disney pokazuje oficjalny plakat nowych Gwiezdnych Wojen

Disney pokazał światu oficjalny plakat z siódmego epizodu Star Wars. Zaraz, ale czy aby na pewno siódmego, bo na plakacie zabrakło cyferki. Jednak oryginalne plakaty do starej trylogii też jej nie posiadały, więc bez paniki. Bardziej interesujące jest to ustrojstwo w tle. Gwiazda Śmierci ver. 3.0? Jeżeli tak, to taki rafurbishing pomysłów chyba mi się nie podoba. Sam nie wiem...

Co poza tą wielką kulką w tle? Równouprawnienie płci, widać że kobieta będzie grać pierwsze skrzypce. Mnie pasuje, strasznie zanudzały te wszystkie wyliczenia z poprzednich filmów ilu to facetów przypada na dwie laski. Równouprawnienie przejawia się także w postaci aktora Boyegi, czyli czarnoskórego bohatera. Będzie film poprawny politycznie. Cóż, takie czasy, taki Disney i taka bajka. Żadne zaskoczenie, ale to dobrze. Od początku czarnoskóry szturmowiec zupełnie mi nie przeszkadzał.

W centrum Harrison Ford ze zmarszczkami i Carrie Fisher bez zmarszczek, za to z fryzurą a'la Tina Turner (gdyby ją trochę przesunąć na czoło). Nie ma Marka Hamila, a więc starego Mistrza Jedi w filmie będzie bardzo niewiele. Tak myślę. Obok R2D2 stoi jakiś gnomi okularnik przypominający mi niefajne Mroczne Widmo. Niefajnie. A może fajnie, w końcu J.J. to nie wujek Lucas. BB8 to wiadomo, nowa robocia gwiazda, która ewidentnie przyćmi wycofany duet R2D2 i C-3PO. Sokół Millenium, X-Wingi, TIE Fightery, Star Destroyery, nowi szturmowcy i ich szef w pelerynie. Tu standard.

Nad całością dominuje Kylo Ren. Nowy czarny charakter na razie nie straszy i nie ma startu do Vadera. Ale to na razie. Może po premierze, 18 grudnia, jak już zostanie umieszczony w odpowiednim kontekście, zacznie straszyć?

No jak, zacznie czy nie? Będzie nowa klasyka czy klops? Jeszcze dwa miesiące do premiery. Damn...

czytaj dalejg40st
18 października 2015 - 19:55

Iron Maiden ma coś dla fanów gier

Notka co prawda spóźniona o kilka dni, ale w tym przypadku lepiej późno niż wcale. Za kilkanaście dni ukaże się nowa płyta Iron Maiden zatytułowana The Book of Souls. W sieci ukazał się niedawno teledysk promujący Speed of Light, jeden z utworów znajdujących się na płycie. Fani zespołu na pewno wiedzą, że maskotka Żelaznej Dziewicy - Eddie - był już kiedyś bohaterem gry komputerowej Ed Hunter. W nowym klipie zespół ponownie nawiązuje do gier wideo. Jeżeli więc nie mieliście jeszcze okazji obejrzeć maidenowych wersji Donkey Konga czy Mortal Kombat, to klikajcie play, w kilka minut z prędkością światła zapoznacie się historią gier ;)

czytaj dalejg40st
18 sierpnia 2015 - 16:28

Quest prawie niemożliwy

Nostalgię można definiować na kilka sposobów, nawet jako chorobę psychiczną, ale na potrzeby tego krótkiego tekstu przyjmijmy, że to raczej tęsknota za czasem może i słusznie minionym, ale pamiętanym jako coś fascynującego i niezmiernie, nawet po latach, przyciągającego. Stan taki może objawiać się w sposób lekki, służący pogadankom ze znajomymi przy browarze, nieco cięższy, kiedy emocjonalnie wspominamy na balu maturalnym (lub tak, żeby słyszało to pół autobusu w czasie przejazdu tegoż po kocich łbach – autentyk) jak to za pomocą kuszy +1 wystrzelaliśmy w jakimś eRPeGu cały oddział orkowych berserkerów. Stan najcięższy, moim zdaniem, to ten, w którym w ciszy i samotności co jakiś czas powracają w myślach męczące myśli podszeptujące, że oto minęło lat pięć, dziesięć czy dwadzieścia, a jakaś gra, w którą z dowolnych powodów nie zagraliśmy przez ten czas, w naszej wyobraźni urosła do miana Absolutnej Legendy Której Wstyd Nie Znać. I to nawet nie dlatego, że świat się nią zachwycił. Tu do głosu dochodzą raczej osobiste preferencje. Może to być nawet tytuł niszowy, stary i mało komu znany, ale któremu udało się trącić odpowiednią strunę w naszej podświadomości. A nawet taki, który znamy i pamiętamy, ale po latach chcielibyśmy do niego powrócić i potraktować jako odtrutkę na dzisiejsze standardy w branży. Oczywiście nie myślę tu o piętrzącej się przede mną kupce wstydu tytułów, w które jeszcze nie zagrałem lub nie zdążyłem ich skończyć, a przyznanie się do tego w towarzystwie może zostać odebrane niczym puszczenie bąka na kolacji u przyszłych teściów.

czytaj dalejg40st
6 kwietnia 2015 - 20:11

Dziś Światowy Dzień Poezji. Mamy konkurs, a w nim do wygrania growe koszulki

Jerzy Stuhr śpiewał, że każdy śpiewać może. Podobnie jest z poezją. Pisać wiersze może każdy, ale nie wszystkim muszą się one podobać. Dziś upamiętniamy jak potrafimy Światowy Dzień Poezji i oddajemy nasze łamy zupełnym amatorom, którzy rymy klecą pomiędzy zagryzieniem słodkiego ciasteczka a popiciem go zimnym mlekiem. Cóż, nie każdy rodzi się twardzielem.
Wspólną tematyką łączącą nasze poematy są gry. Powiadają, że ambitna twórczość krytyki się nie boi, więc wystawiamy na pokaz nasze dzieła spisane ku potomności. A jeśli Wam się nie spodobają, to cóż, mamy na to gotową odpowiedź:

Napiszcie lepsze i wygrajcie "growe" koszulki niespodzianki!

źródło: http://www.ideachampions.com/

Zapraszamy do zabawy naszych czytelników. Opublikujcie w komentarzach własne wiersze, poematy i haiku związane z grami, a twórcy najlepszych dzieł zostaną nagrodzeni koszulkami niespodziankami. Do wyboru mamy trzy koszulki w rozmiarze M, dwie w rozmiarze L i jedną XL. Zabawa trwa do końca weekendu, a zwycięzców wyłonimy w środku tygodnia

Zatem pióra w dłoń i do pisania! Amatorzy klikania i poezji, łączmy się!

czytaj dalejg40st
21 marca 2015 - 10:09

Recenzja gry Ori and the Blind Forest. Śmiertelnie piękna baśń w konwencji metroidvanii

g40st ocenia: Ori and the Blind Forest
90

Jeśli już w marcu rozglądacie się za kandydatami do tytułu gry roku, to uprzejmie chciałem Was poinformować, że powinniście spojrzeć w tę stronę, o tutaj. Tak, tutaj. Widzicie jak pomiędzy drzewami mignęła przez chwilę biała zjawa ducha lasu? To Ori. Wydaje się niepozorny. Ma długie uszy, ogon i gdyby przymknąć jedno oko, to wygląda trochę jak zmutowany królik. Ale ten niewinny z pozoru gość to prawdziwy wymiatacz, któremu nie straszne są przeciwności losu i gdy pada pod naporem ciosów wrogów lub z powodu braku małpiej zręczności w palcach u sterującego nim gracza otrzepuje się z kurzu i niczym filmowy T-1000 podejmuje kolejną próbę w dotarciu do celu. To nic, że trzysta czterdziestą siódmą. Stara maksyma mówi, że co nas nie zabije, to nas wzmocni, a zapewniam Was, że ze starcia z Ori and the Blind Forest wyjdziecie strasznie pokiereszowani, ale szczęśliwi. Wyobrażam sobie, tak właśnie działa magia dobrych gier. 

czytaj dalejg40st
13 marca 2015 - 12:43

Marsjanin - przeczytaj książkę zanim Ridley Scott zepsuje ci tę przyjemność

Mark Watney jest inżynierem botanikiem, członkiem kilkuosobowej wyprawy na Marsa i prawdopodobnie pierwszym człowiekiem, który tam umrze. Po tym jak zgubił się w trakcie marsjańskiej burzy piaskowej, która zmusiła pozostałych astronautów do ewakuacji z planety, został zupełnie sam. Przeżył, ale szanse na ratunek ma niewielkie. Koledzy sądzą, że zginął. NASA również nie ma wątpliwości co do jego losu. Mark Watney został sam jak palec, mając do dyspozycji jedynie nieuszkodzony hub, kilka kombinezonów, trochę części z lądownika, dwa marsjańskie łaziki i dziesięć ziemniaków. Niby dużo, gdyby wybrać się z tym ekwipunkiem na Mazury względnie na Saharę. Ale na Marsie to żałośnie niewiele. Mark Watney ma jednak coś, czego brak przeciętnemu turyście. Mianowicie wiedzę, wolę przeżycia i pomysłowość MacGyvera. Czy uda mu się szczęśliwie wydostać z tej ogromnej pułapki?

czytaj dalejg40st
17 lutego 2015 - 10:36

Gra 2014 roku według naszych blogerów

Stało się tradycją, że co roku blogerzy serwisu gameplay.pl głosują na najlepszy tytuł ostatnich dwunastu miesięcy. Nie inaczej było i tym razem, kiedy wspólnie postanowiliśmy wybrać najlepszą grę 2014 roku. Głosowanie było jawne, każda z osób mogła wybrać maksymalnie trzy tytuły, które otrzymywały kolejno trzy, dwa i jeden punkt. Po zebraniu wszystkich głosów wyłonił się jeden zdecydowany zwycięzca. Po raz pierwszy w naszym głosowaniu zdarzyło się również, że musieliśmy przyznać aż cztery równorzędne trzecie miejsca – walka w tym roku na dalszych pozycjach była wyjątkowo wyrównana. Ponadto produkcjom, na które najczęściej padały głosy naszych blogerów postanowiliśmy przyznać wyróżnienia. Zapraszamy do zabawy i umieszczania w komentarzach trzech swoich najlepszych tytułów ubiegłego roku.

czytaj dalejg40st
6 stycznia 2015 - 12:20

Recenzja gry Never Alone - zimno i do domu daleko...

g40st ocenia: Never Alone
65

Muszę się przyznać, że żyłem do tej pory w pewnej ignorancji. Przynajmniej jeśli chodzi o klimaty serwowane przez grę Never Alone – nietypową platformówkę opowiadającą o przygodach dziewczynki poszukującej źródła zamieci i towarzyszącego jej lisa polarnego. Rzecz dzieje się na dalekiej Arktyce, a dziewczynka nie jest bynajmniej zagubioną turystką, a rdzenną mieszkanką tamtych okolic. Eskimoską.

Moja ignorancja nie dotyczy jednak owej dalekiej północy. W końcu nawet dziecko wie, że jest tam cholernie zimno (pewnie co najmniej tak, jak teraz za oknem mojego pokoju), po białym śniegu przechadzają się białe misie, myśliwi walą pałkami po foczych głowach, a chcąc znaleźć ciepły kąt trzeba sobie zbudować okrągły domek z lodu. Pisząc o ignorancji mam na myśli brak jakiejkolwiek wiedzy na temat kultury i tradycji oraz opowieści zamieszkujących te tereny „tambylców”. Te stara nam się przybliżyć mieszczące się na Alasce studio Upper One Games. Never Alone powstało także dzięki bezpośredniej współpracy przy produkcji członków plemienia Inupiat oraz środków finansowych przeznaczonych na wsparcie popularyzowania kultury rdzennych mieszkańców Alaski.

czytaj dalejg40st
1 grudnia 2014 - 09:56