Prima Aprilis ma to do siebie, że oprócz wykręcania numerów znajomym, uświadczymy także drobnych pstryczków w nos od wydawców gier, sprzętu growego, czy kogolwiek kto w tej branży istnieje. Wydaje mi się, jednak, że ostatnimi czasy te żarciki przeszły nieco metamorfozę. W znakomitej większości nie robią tego, co mają, czyli nie wyśmiewają nas, nie irytują, trollują, a po prostu starają się nas rozbawić.