GeneticsD

Non-stop Geek

najnowszepolecanepopularne

Popularne przez GeneticsD

Nostalgiczna podróż w przeszłość #3 - Age of Mythology

Długo nie było już nostalgicznej podróży w przeszłość. Ostatni artykuł na ten temat ukazał się w maju i był to Prey, zatem sporo czasu minęło. Niedawno jednak przyszła mi do głowy gra, która zmuszała mnie do przesiadywania przed komputerem niezliczoną ilość godzin. W czasach, gdy jeszcze nie do końca ogarniało się cały rynek branży, każdą premierę ogłaszały półki sklepowe, a nie internety, zagrywałem się w różnorakie RTS'y (Real Time Strategy – Strategie Czasu Rzeczywistego). Jak dobrze wiadomo tym, którzy zetknęli się z RTS'ami, zajmują one wiele czasu. W moim sercu do dzisiaj kryje się kilka z nich, ale na razie powróciłem do tej bazującej na mitologii, czyli Age of Mythology.

Zwycięstwo już blisko!
czytaj dalejGeneticsD
27 lipca 2016 - 00:51

Kilka słów o E-penisie, czyli przechwałki elektroniczną rozgrywką

Każdy z nas, graczy, czuje niewiarygodnie dużą radość, kiedy to postać protagonisty otrzymuje następny poziom umiejętności i uzyskany punkt możemy wydać na to co chcemy w sporych drzewkach. Czy to zwiększenie ilości many, zasięgu łuku, bądź obrażeń fizycznych zadawanych bronią obuchową, zawsze daje to dodatkowego kopa do zagłębiania się jeszcze bardziej w produkcję, a co za tym idzie zwiększanie immersyjności. Ciężki boss w Dark Souls? Znacie to uczucie szczęścia, kiedy przejdziecie cholernie trudny etap? Powtarzany nawet kilkudziesięciokrotnie? Z pewnością jest tutaj wielu z nas, którzy stawiają sobie wyzwania w grach, a po ich przejściu, mają ochotę podzielić się swoją radością z całym światem. Kto by przypuszczał, iż dzielenie się czymś tak pozytywnym doprowadzi do zjawiska wyprowadzającego z równowagi i zamieniającego szczęśliwych graczy w hieny potrafiące jedynie wyśmiewać innych. Do czego dążę? Mam tutaj oczywiście na myśli coś, co obserwujemy już od bardzo długiego czasu, a w dobie potężnej popularności na internetowe streamy, gameplay'e, let's play'e nie mogło być inaczej. E-penis stał się powszechnym doświadczeniem wśród graczy.

czytaj dalejGeneticsD
6 grudnia 2015 - 12:20

Batman w książkowym wymiarze, czyli o Wayne. Mściciel z Gotham.

Kiedy ta książka po raz pierwszy wpadła w moje ręce, podszedłem do niej z lekkim niepokojem. Dlaczego? Na samej okładce widnieje napis: Jedyna powieść o Batmanie. Jedyna. Nie wiadomo, czy to gigantyczny chłam, czy książka napisana przez geniusza. Dodatkowo fakt, iż wcześniej jakoś o niej nie usłyszałem, przyprawiał mnie o myśl, iż raczej ta pierwsza opcja zostanie objawiona. Te ponad dwieście stron papieru przeleżało na mojej półce kilka miesięcy. Ciągle, kiedy sięgałem po to dzieło, w końcu wybierałem coś innego. Czemu? Batman jest dla mnie niczym wzór do naśladowania. Był pierwszym superbohaterem, z którym zetknąłem się, jeżeli chodzi o DC Comics, a także całą gamę postaci z nadzwyczajnymi zdolnościami ogółem. Od wszystkich innych bohaterów odróżnia go fakt, iż jest z krwi i kości, a swoje zdolności nie zawdzięcza mutacjom, niezwykłemu pochodzeniu lub czegokolwiek innemu, ale samemu sobie (oraz w dużej części pieniądzom rodziców, bo przecież ze sterty żelastwa batmobilu nie zbudujesz). Mówiąc wprost, bałem się, że ta książka zepsuje mi wgląd na wszystkie inne dzieła kultury o tytułowym bohaterze.

czytaj dalejGeneticsD
13 sierpnia 2015 - 00:56

Recenzja filmu Chata

Wybierając się na niektóre filmy do kina, nie oczekuję wiele. Tyle razy już wychodziłem nieco zniesmaczony, że aktualnie w ogóle nie hype'uje się na żadną kolejną produkcją. Ludzie mówią, że dobry? Okej. Zobacze i sam ocenie. Nie zrozumcie mnie źle. Nie potrzebuję górnolotnej fabuły z przesłaniem, po którym zmieni się moje życie. Nie oczekuję tego. Głównie ze względu na to, że jakieś 95% filmów, które wychodzą to średniaki. I tak też jest w przypadku Chaty, Stuarta Hazeldine.

czytaj dalejGeneticsD
17 marca 2017 - 21:24

Halo?! Tutaj Master Chief!

Nie przepadam za FPS'ami. Pierwsza osoba, strzelanie do wszystkiego, co popadnie. To nie zabawa, za którą przepadam, chociaż przyznam, że czasem warto uderzyć rundę w Zombie Mode z CoD'a. Głównie jednak unikam tego rodzaju rozgrywki. Pogrywam więc od dawnych czasów w przygodówki, akcje, Soulslike itd. Dodatkowo jestem konsolowcem wiernym Microsoftowi od początku Xboxa360 (wcześniej miałem epizody z PS oraz PC). No i wiadomo, jeżeli chodzi o Xboxa to marką sztandarową jest oczywiście seria Halo. Niestety jak wspomniałem wcześniej, nie lubię FPS'ów, więc pominąłem całą serię, włącznie z Halo Wars.

czytaj dalejGeneticsD
28 marca 2017 - 10:39

Wirtualne samozaspokajanie ambicji

W życiu każdego gracza w końcu nadchodzi moment przełomowy, podczas którego określa siebie samego, czyli rozpoczyna przynależność do którejś z grup lub wielu grup podobnych sobie. Nie jestem pewien, czy istnieje faktycznie jakikolwiek podział zatwierdzony, którym się operuje przy określaniu graczy, oprócz geek, czy nerd. W internecie można znaleźć kilka filmików, a nawet tekstów, które wyjaśniają te pojęcia, bądź nawet w formie walki przedstawiają wady i zalety, jednych jak i drugich. W moim tekście nie pójdę tym tropem. Podziały graczy można wymyślać na wiele sposobów: od rodzaju produkcji, w które przychodzi im najczęściej (bo nie zawsze) prowadzić rozgrywkę, sposób grania, zachowanie się podczas sesji z dziełem, a także wiele innych.

Odrobinę stereotypu na początek
czytaj dalejGeneticsD
20 września 2015 - 13:59

Moja historia gier platformowych - część 4

Niektórzy z moich znajomych, podobnie zresztą jak prawdopodobnie duża część Was uważa, że platformówki to przeżytek. Myślicie pewnie, że bardzo fajnie, że to one rozpoczęły BUM, ale teraz nie są już nam dłużej potrzebne, nikt ich nie chce. Po co mamy się raczyć 2D lub pseudo 3D, skoro obecnie nadciąga wzmożona popularność na 4D lub 5D. Patrzymy daleko w przyszłość za Oculusem Riftem, chcemy wejść do gry i sami stać się bohaterami. Oczywiście to byłoby naprawdę wspaniałe, a gdyby nadarzyła mi się okazja, żeby przejść jakąś grę, gdzie to ja byłbym główną postacią, nigdy bym nie odmówił.

czytaj dalejGeneticsD
26 sierpnia 2015 - 18:34

Włodzimierz Trzeci zalicza Dziki Zgon

UWAGA! Tekst może zawierać śladowe ilości orzechów arachidowych.

Od premiery tego boskiego osiągnięcia, tej gwiazdy zarannej, jak i wieczornej, tego wiekopomnego dzieła minął już miesiąc. Ci, którzy mieli zasilić konto Czerwonych (Nazwa nie jest tutaj przypadkowa.) już to zrobili, wydając ciężko zarobione pieniądze swoich rodziców. Jedyna nadzieja pozostała w tych z Was, którzy jeszcze się wahają nad wyborem gry. Posłuchajcie mnie. Jeżeli chcecie faktycznie kupić jakąś naprawdę dobrą grę to zainwestujcie w nowe Call of Duty albo Battlefield Hardline. Te gry mają jakąś wartość edukacyjną. Każą nam myśleć i dokonywać niejednokrotnie trudnych decyzji moralnych. Wielokrotnie uwznioślają patetyczny charakter wojny, a także w kontraście pokazują cierpienie zwykłych ludzi. Właściwie to kupcie cokolwiek innego byleby nie Wiedźmina 3 Dziki Zgon...znaczy się Dziki Gon.

Dobra, ale może zanim definitywnie odrzucicie Wieśka (Słowo adekwatne do całości tej WIEŚNIACKIEJ gry.) pozwolę Wam dowiedzieć się, dlaczego jesteście zmuszeni to zrobić. (Nie ma innej opcji!)

czytaj dalejGeneticsD
2 lipca 2015 - 11:00

Analiza zapowiedzi Mass Effect: Andromeda

W Los Angeles targi E3 trwają w najlepsze. Wszyscy gracze, którzy tam się wybrali, co chwilę przeżywają ekstazę z powodu coraz to kolejnych pozycji, czy newsów, które przyprawiają o ból głowy (np. kompatybilność wsteczna na Xbox One). Największe korporacje zajmujące się grami wideo prezentują swoje wyczyny. Nie zapominajmy jednak, że chociaż te ogromne firmy przeznaczają mnóstwo pieniędzy na produkcję oraz marketing danego dzieła to gra może okazać się totalną porażką. Wiemy o tym nie od dziś. Niejednokrotnie zaskoczyły nas produkcje indie swoją innowacyjnością i polotem, których brakuje w większości gier z potężnym budżetem. Wydaje mi się jednak, że to temat na osobny artykuł. Przejdźmy więc do rzeczy.

Piszę tutaj z całkowicie innego powodu. Piszę z powodu zapowiedzi kolejnej gry pewnej serii, która niegdyś wylała hektolitry miodu na moje serce, czym sprawiła, iż w końcu całkowicie zaabsorbowałem się branżą gier wideo. Wcześniej było to niewinne pykanie, a po tej serii przerodziło się w hobby, którego tajniki zgłębiam każdego dnia na wszelkie możliwe sposoby. Koniec jednak tego gównotoku. Mam na myśli oczywiście dzieło studia Bioware, którym jest seria Mass Effect.

czytaj dalejGeneticsD
16 czerwca 2015 - 23:13

10 najbardziej mindfuckowych sytuacji w grach

Jak wskazuje sam tytuł tego artykułu chciałbym omówić w nim dziesięć najbardziej mindfuckowych scen/sytuacji w grach video. Oczywiście jest to moje zestawienie, zatem nie zawsze musicie się zgadzać lub możecie mieć podobne doświadczenia. Jeżeli więc macie jakąś propozycję, podzielcie się nią w komentarzach.

Wytłumaczmy sobie jednak na wstępie, co uważamy za mindfuckowe. Powiedzmy sobie, iż odnosimy się tym określeniem do sytuacji, której kompletnie nie przewidywaliśmy i jest ona dodatkowo na tyle zaskakująca, iż nasza mina wygląda mniej więcej tak:

A potem to już różnie. Wybuchamy śmiechem lub zapada konsternacyjna cisza, podczas której nasz mózg pracuje na najwyższych obrotach i zaczyna łączyć wszystkie fakty w poszukiwaniu odpowiedzi.

czytaj dalejGeneticsD
26 września 2015 - 12:24

Moja historia gier platformowych - część 5

Ostatnia czwarta część Mojej historii … zakończyła się na roku 2015. Opisałem dwadzieścia pięć naprawdę świetnych gier, w które grałem niedawno, jak i kilka z czasów dzieciństwa, kiedy to po raz pierwszy ujrzałem komputer PC lub prowadziłem rozgrywkę na retro konsolach, co do dzisiaj jest pewnego rodzaju rarytasem. Pisząc kolejne artykuły przypominałem sobie te produkcje w najlepszy możliwy sposób, czyli po prostu grałem w nie. Nie ma innej, lepszej drogi. Żaden gameplay nie odda w sposób idealny zabawy oraz radości związanej chociażby z topornością postaci w Blackthorne lub wesołym skakaniem Crashem albo Superfrogiem. A przypomnienie sobie o Another World, grze, która jako pionier dała początek nowym rodzajom produkcji w wirtualnej rzeczywistości, było wprost genialne. Pięknie jest sobie wracać do początków i oglądać jak z roku na rok wszystko ulega zmianie. Od kilku kropek na ekranie, przez kilkudziesięciobitowe produkcje, aż po pseudo 3D. Odcinanie się od oldschoolowych produkcji jest co najmniej głupie, a argumentowanie w stylu: „Bo słaba grafa.” sprawia, iż ma się ochotę wziąć rurkę w dłoń i następnie uderzyć nią w głowę cymbała, który to powiedział. Oczywiście nie nakazuje każdemu zagrywać się w to codziennie, ale szacunek i zgłębienie genezy, w mojej opinii, jest wprost wymagane, aby uważać siebie za pełnoprawnego gracza. Tym bardziej, że w dzisiejszych czasach nie utraciliśmy jeszcze dostępu do wszystkich retro gier. Grajcie póki to możliwe!

czytaj dalejGeneticsD
3 października 2015 - 13:08

Wady i minusy hełmów VR

Nadszedł wreszcie czas na to, aby mój narzekający charakter skierować w stronę hełmów VR. Ostatnimi czasy przeżywamy istny wysyp wszelkiego rodzaju śmieciowych produktów, milionów reklam, setek filmików promujących te gadżety i zapewniających nas, że to będzie przełom w elektronicznej rozgrywce. Ile razy ja już to słyszałem. Kontrolery ruchu też miały być przełomem, a wyszło jak zawsze. Gracze zdecydowali i tym razem będzie podobnie. W tym artykule postaram się Wam przytoczyć jak największą ilość argumentów za tym, aby nie kupować żadnego VR, gdyż to zwykła strata pieniędzy. Oczywiście są to moje subiektywne spostrzeżenia i jeżeli chcesz zainwestować własne środki to proszę bardzo. Żyjemy (póki co) w wolnym kraju. Moim skromnym zdaniem, lepiej kupić sobie drugą konsolę, lepszego PC'ta albo przeznaczyć na cel charytatywny taką kwotę.

To prawdopodobnie z filmu "Kosiarz umysłów" zaczerpnięto pomysł na stworzenie gogli VR.
czytaj dalejGeneticsD
29 marca 2016 - 20:32

Bestie, wino i kraina z bajki, czyli recenzja Wiedźmin 3: Krew i wino

GeneticsD ocenia: The Witcher 3: Blood and Wine
95

E3. Wszędzie E3. Relacje, odczucia, wrażenia i podsumowania. Sam chciałem napisać coś o tegorocznych targach. Wziąć kilka propozycji deweloperów, które mnie zachwyciły i napisać o tym tekst. Ale nie. Postanowiłem jednak, że zbyt dużo ostatnimi czasy macie do czynienia z tego typu artykułami, więc dla odświeżenia nieco internetów, piszę krótką, acz treściwą recenzję dodatku do Wiedźmina 3 pt. Krew i wino. Cóż. Jakiś czas temu pojawiały się pewne publikacje, ale sam muszę dorzucić cegiełkę.

Ładnie tu.
czytaj dalejGeneticsD
17 czerwca 2016 - 00:10

BaileyBaileyBailey - recenzja filmu Był sobie pies

Kino familijne. Oh... Jakie to są gnioty. Nie wiem, dla kogo, bądź dla czego powstał taki gatunek. Głównie są to nudne jak flaki z olejem, pełne głupot filmidła, nadające się jedynie do wiecznego powtarzania na Polsacie, czy TVN'ie. Kino, które nic nie wnosi. A tu, ni stąd, ni zowąd pojawił się Był sobie pies, adaptacja książki W. Bruce'a Camerona. Ta produkcja to wyjątek (potwierdzający regułę), który niejako zmusza mnie bym odszczekał (hehe) wszystko to, co powiedziałem wcześniej.

czytaj dalejGeneticsD
3 marca 2017 - 09:09

Recenzja filmu xXx: Reaktywacja - Xander znowu w akcji!

Starsze filmy xXx jakoś nie zapadły mi w pamięć. Nie jestem nawet pewny w stu procentach, czy je obejrzałem, gdyż forma tych produkcji od samego początku, zarania dziejów, miała być szybka, niezobowiązująca i na raz. Szczerze, chciałbym poznać motywację osoby, która oglądała te filmy dwa, a może trzy oraz więcej razy. Pod tym względem nowa część z podtytułem Reaktywacja nie różni się wcale od poprzednich. Vin Diesel po raz kolejny wchodzi w oko cyklonu i wychodzi z niego z uśmiechem.

czytaj dalejGeneticsD
13 marca 2017 - 07:14