E3. Wszędzie E3. Relacje, odczucia, wrażenia i podsumowania. Sam chciałem napisać coś o tegorocznych targach. Wziąć kilka propozycji deweloperów, które mnie zachwyciły i napisać o tym tekst. Ale nie. Postanowiłem jednak, że zbyt dużo ostatnimi czasy macie do czynienia z tego typu artykułami, więc dla odświeżenia nieco internetów, piszę krótką, acz treściwą recenzję dodatku do Wiedźmina 3 pt. Krew i wino. Cóż. Jakiś czas temu pojawiały się pewne publikacje, ale sam muszę dorzucić cegiełkę.
Kilka dni temu byliśmy świadkami premiery drugiego i zarazem ostatniego dodatku do gry Wiedźmin 3 polskiego studia CD-Project RED. Jak więc każdy prawdziwie polski gracz, musiałem zakupić ten dodatek, zapowiadający się na murowany hit. Aktualnie jest zbyt wcześnie na całościową recenzję produkcji, jednakże chciałbym podzielić się z Wami początkowymi wrażeniami z rozgrywki.
Krew i wino było zapowiadane jako dopełnienie serii, które wciągnie nas bez końca. I po kilkunastu godzinach spędzonych w Toussaint, jestem zdania, że twórcy dopełnili obiecnicy. Jest dobrze. Świetnie! Znakomicie! Fantastycznie!