Klęska urodzaju - trzy superbohaterskie kolekcje komiksowe naraz - AleX One - 5 stycznia 2017

Klęska urodzaju - trzy superbohaterskie kolekcje komiksowe naraz

Pamiętam jak zaczynałem czytać komiksy z Wielką Kolekcją Komiksów Marvela. Pod koniec 2012 roku byłem wniebowzięty, bo forma tych zestawów idealnie nadawała się do zapoznania z wieloma bohaterami i była drogowskazem co czytać dalej. Co dwa tygodnie wyczekiwałem komiksów budujących na mojej półce niezwykłą panoramę Gabriela Del’otto. Dziś (na początku 2017) jesteśmy świadkami pojawienia się trzeciej już tego typu kolekcji, co sprawia, że przez najbliższe miesiące co tydzień będzie na nas czekał w kiosku nowy komiks/komiksy!

Skupimy się tu na pozycjach od Hachette i Eaglemoss, ignorując trzynaście serii wydawanych obecnie przez Egmont i całą masę innych pozycji od wszelkich wydawnictw.

WKKM (przemianowana niedawno na nieoficjalnym fanpage’u na facebooku na WIECZNĄ Kolekcją Komiksów Marvela) trwa od czterech lat, nieustannie nawiedzając kioski i skrzynki pocztowe prenumeratorów. Najpierw wydłużona z sześćdziesięciu tomów do stu dwudziestu, a niedawno stawkę podbito do stu pięćdziesięciu. Czarne tomy od Hachette zostaną z nami jeszcze na długo. Dużo się o nich rozpisywać nie będę, bo każdy się do nich przyzwyczaił, a istotne elementy nakreślę poniżej w porównaniu.

https://www.facebook.com/WielkaKolekcjaKomiksowMarvela/photos/a.631439123708862.1073741940.100901473429299/631439133708861/?type=3&theater

Niedawno, wydawnictwo Eaglemoss wystartowało z analogiczną propozycją oferując komiksy z bohaterami największego konkurenta domu pomysłów, czyli DC Comics. Chociaż po dziesięciu tomach proponuję zmianę nazwy WKKDC na Wielka Kolekcja Komiksów o Batmanie. Na wspomniane kilka komiksów cztery NIE SĄ o Batmanie. Chociaż tylko w JEDNYM Batman się NIE pojawia. Dalej będzie lepiej ze zróżnicowaniem, choć wypada zaznaczyć, że nie mam nic przeciwko Gackowi (ba, a kto niby ma?). Trochę żałuję, że zamiast licznych przygód Mrocznego Rycerza nie pokuszono się o choćby jeden komiks z Aquamanem, czy Nightwingiem. Temat smrodu po otwarciu komiksu przemilczę, bo po pierwszych tomach odnotowałem poprawę (to tyle jeśli chodzi o argument “zapachu” świeżego komiksu).

Mamy tu szereg zmian względem dłużej wydawanej konkurencji. Na przykład dwutomowe historie zawsze są wydawane jedna po drugiej. Koniec z czekaniem rok na kontynuację historii (jak to było w WKKM z Punisherem). Czy to zaleta, czy wada ciężko powiedzieć - zaważą tu osobiste preferencje. Z zalet koniecznie trzeba wymienić klasyczny komiks dołączony do głównej historii, który w jakiś sposób się do niego odnosi. W większości jest to niesamowity paździerz, którego praktycznie nie da się dziś czytać, ale wartość posiadania przedruku z debiutem Batmana, czy spotkania Flasha z Jayem Garrickiem jest nie do przecenienia.

Dla równowagi wskażę dodatki, które w porównaniu wypadają biedniej. Po jednej stronie luźnych notatek dla obu historii to trochę mało. Żadnego wstępu, żadnych dodatkowych ciekawostek, żadnych polecanek spoza kolekcji, czy ciekawszych galerii ponad obligatoryjną serią okładek z zeszytów składających się na bieżący story arc. Na minus zaliczam też zmienioną kolejność polskiej edycji. O Batmanach latających stadami już wspomniałem, ale dochodzą do tego takie kwiatki jak dwa podwójne komiksy na początku (pierwszy samodzielny tom dopiero w piątym numerze), albo Superman gdzieś w okolicach trzynastego komiksu (tuż za Catwoman). No i może jeszcze dodajmy, że wybrane historie wydają się lepiej wyselekcjonowane niż to bywa u konkurencji. Jest to oczywiście kwestia osobistych preferencji, ale w WKKM trafiają się pozycje kompletnie nie pasujące do kolekcji najlepszych komiksów wydawnictwa. Z Thora Dana Jurgensa mam ochotę wyrwać grzbiet, a resztę wyrzucić za okno.

Dochodzimy do czwartego stycznia, kiedy to debiutuje kolekcja Superbohaterowie Marvela, czyli drugi zestaw komiksów od Hachette skupiający się na postaciach Domu Pomysłów. Podstawowym argumentem na korzyść jest główne założenie tych komiksów - nie jest to zbieranina wyselekcjonowanych historii, gdzie Spider-Man będzie miał dziesięć komiksów na sześćdziesiąt, a taki Moon Knight ani jednego. Pomysł polega na poświęceniu każdego tomu innemu bohaterowi/grupie bohaterów. Mogę tylko mnożyć zalety takich decyzji: historie mniej popularnych, a równie fajnych postaci; opowieści jakie nie były wydane jeszcze w Polsce i które inaczej by się do nas nie dostały. Nie ma co liczyć na większe historie i eventy. Zawiedzeni mogą też być fani Spider-Mana (czy innego pojedynczego tytułu), którzy lubią konkretnych bohaterów. No, ale oni wciąż mają WKKM.

Sam nabyłem dziś własny egzemplarz pierwszego numeru Superbohaterów Marvela i jestem wyjątkowo zaskoczony. Tom wydaje się opasły, dodatkowe historie ze starszych komiksów są dwie (czyli analogiczna zaleta jak przy WKKDC), a dodatki… ile tu dodatków dali?! Mam nadzieję, że to nie wabik na wypasiony pierwszy tom i każdy komiks będzie posiadał takie zaplecze. W Spider-Manie, który u nas wyszedł jako pierwszy (będzie standardowe combo: Spidey, coś z X-Men, Iron-Man) mamy galerię poświęconą złoczyńcom pajączka, zakulisowy tekst na dwie strony z dużą ilością tekstu do poczytania, topkę najlepszych walk, galerię ze strojami i kolejne… SZEŚĆ stron tekstu o Spider-Manie! A na koniec polecane lektury, ale na razie ograniczono się do najbliższych tomów kolekcji. Jako czytelnik lubiący dodatkową lekturę o kulisach rynku komiksowego jestem całkowicie kupiony. A już za dwa tygodnie Wolverine, autorstwa… JASONA AARONA!

Zmierzam do tego, że najnowsza kolekcja zdaje się łączyć wszystkie zalety pozostałych ofert. Brak podwójnych, czy potrójnych historii, albo większy wachlarz postaci są dodatkowymi atutami, które na razie stawiają Superbohaterów Marvela na czele całej stawki.

A zakończę i tak standardowym lamentem, który się przewija przez wszelkie fora i fanpagi - GDZIE TU KUPIĆ NA TO WSZYSTKO PÓŁKĘ?! MÓJ PORTFEL PŁACZE! (jak dobrze, że dożyliśmy czasów w których możemy mieć takie problemy).


AleX One
5 stycznia 2017 - 19:13

Którą kolekcję kupujecie?

Wielką Kolekcję Komiksów Marvela 12.1 %

Wielką Kolekcję Komiksów DC Comics 36.4 %

Superbohaterów Marvela 9.1 %

Więcej niż jedną 42.4 %

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
06.01.2017 00:42
Czarny Wilk
51
Bo jestem czarny

A ja już mam dość tych kolekcji - z WKKM się wypisałem po pierwszej sześćdziesiątce, pozostałych nie będę ruszać, chyba że trafi się pojedyncza, naprawdę atrakcyjna historia. Pierwsza kolekcja świetnie spełniła swoje zadanie otwierając rynek i pokazując jego prawdziwy potencjał, ale teraz mamy za dużo świetnych alternatyw, żeby w ciemno co miesiąc wydawać te 80 zł/kolekcja na komiksy, których poziom jest mocno nierówny. Wolę kupować wybrane serie Marvel Now czy od czasu do czasu dorzucić coś od Muchy. Cenowo wychodzi mniej więcej to samo, a mam pewność, że jakość tego co kupuję będzie przynajmniej dobra.

Ale żeby nie było że hejce tylko - jeśli nowa kolekcja będzie się trzymać rozpiski z wersji anglojęzycznych, to szykuje się kilka naprawdę porządnych premier na naszym rynku.

06.01.2017 01:41
odpowiedz
1 odpowiedź
SULIK
168
olewam zasady

Jakoś te kolekcje zupełnie mi nie siedzą, już wolę zamówić sobie zeszyt z konkretną historia lub wydanie zbiorcze z perypetiami ulubionego bohatera.

Jak ktoś nie zna, to polecam Atom Comics - ludzie z Krakowa założyli sobie firmę w której, sprowadzają zeszyty ze stanów w taki sposób, ze są u nas w dniu Amerykańskiej premiery (wszystkie zeszyty z tego co wiem, są zapakowane w woreczek (czy jak się to tam nazywa) ochronny, większe wydana nie).

W ofercie mają wersje oryginalne oraz tłumaczenia (jeżeli takie się pojawiły).

Jedyny problem dla mnie jest taki, że nie mają systemu polecania, np. zakupiłeś komiks "Rumble" i nie m info co byłoby w podobnym klimacie (przynajmniej bezpośrednio na stronie tego nie ma, ale jest na stronie opcja kontaktu oraz możliwości polecenia czegoś w klimacie który lubimy - nie wiem jak to działa, ale widziałem że jest).

Sam u nich zamówiłem kilka wydań zbiorczych i jestem mega zadowolony

06.01.2017 12:43
Czarny Wilk
51
Bo jestem czarny

Atom Comics zawsze chętnie polecam, jestem stałym klientem od lat. Ceny nie zawsze mają najniższe, zwłaszcza wydania PL można kupić taniej, ale poziom obsługi klienta jest tak bardzo dobry, że wolę dorzucić im te kilka złotych na większe zamówienie i mieć stuprocentową pewność, że w razie jakiegokolwiek problemu potraktują mnie jak króla. W przeciwieństwie do ich bezpośredniej konkurencji na M, o której już słyszałem milion razy, że obsługa klienta to jest jakiś dramat.

06.01.2017 14:08
odpowiedz
tomaszhongi
10
Legionista

Ja niestety muszę odpuścić nową kolekcje. Choć kusząca to dwie na karku i kolekcja książek Pratchetta to 2 stówy miesięcznie. A gdzie książki?

Moim zdaniem ta kolekcja będzie małym niewypałem. Zły czas Egmont, Mucha dwie konkurencyjne kolekcje i wielu innych. Mogli troszkę zaczekać ją w przyszłym roku jak skończy się WKKM. Wtedy ludzie przeszli by z jednej na drugą. Ja bym tak na pewno zrobił. A tak, to lipa.