Najlepsza broń z FPSów - subiektywne TOP 10 - fsm - 13 sierpnia 2010

Najlepsza broń z FPSów - subiektywne TOP 10

Ludzie uwielbiają różnego rodzaju rankingi i listy. A od kiedy istnieje Internet, mam wrażenie, że lubią je o wiele bardziej. Ja też lubię jak ktoś wylicza mi różne rzeczy wedle swojego widzimisię. Liczę więc na to, że Wy polubicie moją subiektywną listę 10 (no, nieco ponad) najfajniejszych broni z gier typu FPS.

Nie oszukujmy się bowiem - choć ostatnio sposób przedstawiania historii wysunął się na pierwszy plan, to secrem każdej pierwszoosobowej strzelaniny są narzędzia destrukcji. I mam wrażenie, że kiedyś liczba broni i jej rosnąca z każdym odblokowanym rodzajem moc robiła na graczach dużo większe wrażenie. Gdy w pierwszym Quake'u wpadła nam w łapy rakietnica, albo Unreal zaskakiwał nas coraz wymyślniejszymi projektami kosmicznych pukawek... tak, to były bardzo miłe czasy. Czasy, które (jak większość "starych i dobrych" rzeczy) trochę odeszły w zapomnienie. Przypominam więc. Przed Wami mój jak najbardziej subiektywny TOP 10 najfajniejszych "gunów" z gier, w ktore miałem przyjemność grać.

10. Kiss Psycho Circus - smok

O tak. Zaczynamy od bardzo dziwnego narzędzia mordu. W tej grze było czterech bohaterów  (niespodzianka - członków zespołu Kiss), a każdy z nich dysponował innym zestawem broni. Jeden z koleżków (wybaczcie, nie pamiętam już który) jako ostateczny argument otrzymał w końcu smoka. A przynajmniej jego ziejącą ogniem i lawą głowę. Bardzo pomysłowe i bardzo skuteczne, niestety tylko na krótki dystans. Tym niemniej zapamiętałem, a to już coś znaczy.

9. Undying - kosa

Clive Barker's Undying to świetny pierwszoosobowy horror, który zawładnął mym jestestwem w 2001 roku na tyle mocno, że do dzisiaj niewiele było strasznych gier, które mogą się z nim równać. I choć sposobów na pozbywanie się niemilców w grze było pod dostatkiem (zarówno zwykłe strzelanie, jak i nieco magii), to najmilej wspominam wielgachną kosę, która w kontaktach twarzą w twarz pozostawała moim najlepszym przyjacielem.

8. Quake - gwoździownica

W takim zestawieniu nie mogło zabraknąć pierwszego Wstrząsu. A powody, dla ktorych na liście znalazła się gwoździownica, a nie przytoczona wyżej rakietnica, są dwa. Po pierwsze pomysł faszerowania demoniego pomiotu zwykłymi gwoździami jest niesamowicie fajowy (a do tego gwoździownice w grze są tak naprawdę dwie), a po drugie na skrzynkach z amunicją do tej broni znajduje logo grupy Nine Inch Nails, któremu to zespołowi wszystkie inne mogą podawac frytki.

7. Doom 2 - dubeltówka

Tak zwany Super Shotgun (SSG) sprawił, że wszyscy żądni zemsty na potworzastych potworach zyskali swojski i jednocześnie piekielnie skuteczny na krótki dystans sposób na pokazanie "who's boss". No i do tego dubeltówka ta była rewelacyjnie, jak na tamte czasy, animowana.

6. Unreal Tournament - redeemer

Przyznaję, w UT nie grałem za dużo, bo nie lubię gier sieciowych. Ale kilka chwil spędzonych na zabawie tym potworem zapadło w moją graczowską pamięć. Gnat ten jest nieprzyzwoicie wręcz duży, a do tego strzela pociskami, którymi można własnoręcznie sterować. W 1999 roku. Czad!

5. Duke Nukem 3d - devastator

Książę musiał się tu pojawić. A wraz z nim jego metalowa, podwójna, bajerancka rakietnica, wysyłająca wybuchowe pociski z prędkością karabinu. Dobrze wygląda i dużo psuje. Czego więcej chcieć od najpotężniejszej (jeśli dobrze pamiętam) broni w grze?

4. Soldier of Fortune - desert eagle

Ten tytuł to sztandarowy przykład w dyskusjach na temat gier niszczących od lat psychikę najmłodszych (nic to, że SoF jest przeznaczona tylko dla pełnoletnich). Wszak jucha lała się gęsto dzięki rewolucyjnemu systemowi rozczłonkowywania modeli postaci występujących w grze. Najwięcej satysfakcji dawało mi użycie zwykłego pistoletu (czy to był desert eagle, czy nie - nie umiem ocenić... znawcy, wybaczcie). Jeden strzał w centralny ośrodek nerwowy i oto mamy jednego terrorystę mniej.

3. Half-Life 2 - gravity gun + shotgun

Podium otwieramy czymś w rodzaju narzędzia, bo gravity gun bronią w pełnym znaczeniu tego słowa nie był. Ale rewelacyjny silnik fizyczny sprawił, że używanie tego manipulatora do rzucania beczek, ostrzy, kawałków płotów czy (nieco później w grze) szastania na lewo i prawo żołnierzami kombinatu było czystą poezją. Do dzisiaj jest. (A specjalne wyróżnienie dostaje obecna w HL2 strzelba, za swój cudowny podwójny alternatywny strzał.)

2. Painkiller - kołkownica + błyskawiczny shirukenator

Oklaski! Polacy mają srebro! Chłopaki z People Can Fly wyszli z słusznego założenia, że i tak w FPS-ach korzystamy z 2-3 narzędzi destrukcji, więc lepiej zamienić ilość na jakość. I udało im się to tak dobrze, że do dzisiaj nie wiem czy lepsza jest kołkownica przyszpilająca zombiaki do murów czy strzelająca błyskawicami i shirukenami metalowa cudowność (w której zakochał się autor Zero Punctuation twierdząc, że broń ta byłaby lepsza tylko wówczas, gdyby miała cycki i płonęła).

1. Doom - BFG

Tadam! Miejsce pierwsze chyba nie zaskakuje. Big Fucking Gun to ostateczna broń wśród broni ostatecznych. Wysyłający zielone kule wielki gnat nie jest może specjalnie praktyczny, ale zdecydowanie jest arcy-prze-najfajniejszym rodzajem broni, jaki do tej pory pojawił się w grach FPS. Ktoś się nie zgadza?

Pewnie tak. Więc niech to napisze. Bo na pewno macie swoje typy, które z chęcią poznam. Jeśli ktoś doczytał do samego końca, zaproszony jest do komentowania. I przyjęcia do wiadomości faktu, że na jeszcze jedno specjalne wyróżnienie zasługuje wiadomy instrument z gry Portal. Za wygląd i pomysłowość, bez której gra ta by nie istniała.

fsm
13 sierpnia 2010 - 18:51

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
14.08.2010 20:27
Soulcatcher
😃
Soulcatcher
222
SW Jedi Fallen Order

dobre :)

14.08.2010 20:41
kwiść
odpowiedz
kwiść
113
Generał

GRYOnline.plRedakcja

Fajny tekst i o dziwo prawie ze wszystkim się zgadzam :p Dodałbym tylko jeszcze pomniejszacz z Djuka. Nie ma nic lepszego od trzech małych świnek ^^

14.08.2010 20:42
odpowiedz
Rod
35
Niereformowalny Sceptyk

Drugi raz natykam się na link do tego gameplay.pl. O co biega?

BTW: Szkoda tylko, że większość tych gier ma już swoje lata i nie każdy je kojarzy. :P

14.08.2010 20:50
xanat0s
odpowiedz
xanat0s
186
Wind of Change

Mi bardzo brakuje - chociaż była wspomniana - rakietnicy z Quake (równie dobra w QIII). Dla mnie to najbardziej satysfakcjonująca broń w historii - duże działo, duża moc i duże bum :)

14.08.2010 20:51
frer
odpowiedz
frer
124
Legend

Jeśli miałoby chodzić o szeroko pojętą zajebistość broni, to w moim osobistym zestawieniu nie mogłoby zabraknąć najlepszej broni ciężkiej z Mass Effecta 2 (bodajże Kain się nazywała, jeśli mnie pamięć nie myli), która praktycznie strzelała mini atomówką i największym problemem w jej użytkowaniu było to, żeby nie ukatrupić siebie razem z celem, gdyby był zbyt blisko. :D

14.08.2010 21:23
Drakethx
👍
odpowiedz
Drakethx
15
Legionista

Ja pamietam Serious Sama(Powaznego Sama) no i jego bronie... Tam sie mialo swoje armaty i to doslownie :D

14.08.2010 21:23
sekret_mnicha
😊
odpowiedz
sekret_mnicha
202
fsm

GRYOnline.plTeam

Uznałem, że rakietnica otrzymała już wystarczającą ilość pochwał za całokształt - tak generalnie, więc jej nie zawarłem w zestawieniu. Wszyscy ją kochają, a to zestawienie końcu jest subiektywne :) Za reprezentację rocket-launcherów robią Redeemer i Devastator.

Co do Kaina z ME2 (tak, dobrze pamiętasz nazwę) - broń zacna, ale uwzględnię ją w hipotetycznym drugim TOP 10. Takim dotyczącym gier TPP :) A tak BTW, udało mi się jej użyć dokładnie jeden raz w ciągu całej gry. Na miażdżypaszczy w queście Grunta,

14.08.2010 22:44
frer
odpowiedz
frer
124
Legend

sekret_mnicha --> Mi się udało Kain'a użyć 2 razy (licząc użycia, które przeżyłem, bo w 2 innych się sam ukatrupiłem).

spoiler start

1. Koniec martwego żniwiarza, trzeba było załatwić jakiś rdzeń czy coś takiego, gdy w międzyczasie atakowały zombiaki. Jeden strzał z Kaina od razu i po walce.
2. Ostateczna walka, gdy już żniwiarz atakował, strzał Kainem zabrał mu ponad połowę paska zdrowia.

spoiler stop


Na szaleństwa tą bronią niestety nie pozwalało spore ograniczenie amunicji do broni ciężkich. Max pozwalało na 1 strzał.

01.09.2010 17:39
shinobi10
odpowiedz
shinobi10
20
ShadouQ

Brakuje mi broni zmieniającej wrogów w kurczaki z Ratchet And Clank

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze