Mick Jagger i Call of Duty: Black Ops na cenzurowanym - Olek - 4 października 2010

Mick Jagger i Call of Duty: Black Ops na cenzurowanym

Było o tym, co (a raczej kogo) wycięto z Medal of Honor, więc najwyższa pora, by przyjrzeć się temu, czego zabraknie w Call of Duty: Black Ops. Dokładniej chodzi o niemiecką edycję gry, która została ocenzurowana.

U naszych zachodnich sąsiadów cenzorzy trzymają się dzielnie. Dziś studio Treyarch poinformowało o tym, co wycięte zostało z najnowszej odsłony serii Call of Duty. Lista nie jest długa, ale niektóre decyzje wydają się dziwne.

Niemieccy gracze nie zobaczą więc scen, kiedy w trybie "slow motion" przeciwnik obrywa, a krew i mięso spektakularnie rozbryzgują się wokół. Zostanie to odpowiednio stonowane. Całkowicie znikną za to obrazki odrywanych w eksplozjach kończyn. Nie będzie też fragmentów z torturowanymi więźniami.

Z gry usunięte zostaną także wszystkie „niekonstytucyjne symbole”. Trudno powiedzieć o jakie elementy chodzi, bo akcja Black Ops rozgrywa się już po II wojnie światowej i z propagandą nazistowską będzie mieć raczej niewiele wspólnego. Może więc dotyczy to symboli  komunistycznych... ale trudno wyobrazić sobie grę osadzoną w realiach zimnej wojny bez tego typu akcentów.

Najciekawsza wydaje się jednak decyzja o usunięciu piosenki Sympathy for the Devil Micka Jaggera. Fakt, pojawia się w niej fragment o blitzkriegu i śmierdzących ciałach. Tyle, że są to dosłownie 3 wersy.  W katolickim kraju jak Polska być może byłoby to jeszcze zrozumiałe z obawy przed propagowaniem satanizmu, ale w Niemczech, gdzie przed zamkiem Bellevue (rezydencją prezydenta RFN) trudno wypatrzyć „obrońców krzyża”, jest to co najmniej zaskakujące.

Olek
4 października 2010 - 19:14

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
04.10.2010 20:09
zanonimizowany748897
5
Pretorianin

Łeeee taka ocenzurowana gra nie będzie fajna :D:D

04.10.2010 20:19
odpowiedz
zanonimizowany652620
46
Generał

będą sprowadzać zza granicy albo ściągać....

04.10.2010 20:25
kong123
odpowiedz
kong123
108
Legend

W Niemczech to chyba każda gra przechodzi jakąś cenzurę zanim zostanie wydana - takiego Dead Spacea u zachodnich sąsiadów nie kupisz (przynajmniej w dniu premiery). Ale po premierze MW2 to nie bardzo mnie obchodzi co tam im wytną - gry i tak nie kupię.

04.10.2010 21:11
Harry M
odpowiedz
Harry M
136
Master czaszka

Łeeeee xD

04.10.2010 22:43
Fantasta_13
odpowiedz
Fantasta_13
47
Pretorianin

Jak w Australii. Ostatnio słyszałem też o jakiejś niemieckiej grze w której jako nasz zachodni sąsiad strzeżemy muru berlińskiego przed uciekinierami. Wycofali ze sprzedaży w dniu premiery

04.10.2010 22:58
Devilyn
odpowiedz
Devilyn
162
Organised Chaos

Ta sprawa wygląda tak że w niemczech gry są po prostu kozłem ofiarnym rządzących i mediów. Coś jak u nas żydomasonoliberałokomuna.

Harry M - czy musisz pod każdym felietonem zostawiać jakiś bezwartościowy komentarz o treści odgłosu pierdnięcia czy inne "aha".

05.10.2010 08:09
Mepha
odpowiedz
Mepha
71
Mhroczny Pogromca

Lipa :(

05.10.2010 12:49
odpowiedz
zanonimizowany641653
43
Generał

Jest to bardzo ortodoksyjny i praworządny kraj - czasami odnoszę wrażenie, że nawet za bardzo. A to wszystko w trosce o dzieci. Mogłoby się wydawać, że nie ma w tym nic złego, ale przynosi to chyba skutek odwrotny od tego zamierzonego. Przecież wszyscy słyszeliśmy o przypadkach młodocianych szaleńców, którzy bez skrupułów potrafią wymordować całe szkoły.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze