Tost z budki - ElMundo - 29 listopada 2010

Tost z budki

Spadł ŚNIEG. Niby nic nowego, a jednak jest jakoś tak specyficznie. Dzieciaki się cieszą, bo sanki wreszcie pójdą w ruch. Trochę starsi skaczą z radości, bo licea i technika będą jeszcze bardziej opustoszałe niż zwykle, a galerie handlowe zapełnią się ponad stan, natomiast ludzie zmierzający do pracy znowu będą siarczyście klnąć na drogowców, których jak zwykle zaskoczyła zima. Tjaaaa…

Hasło „nie lubię poniedziałków” przybrało dziś jeszcze bardziej na rzeczy.  Czego jak czego, ale absolutnie nie spodziewałem się, że przy gęstym mroku, porywistym wietrze i 40 cm świeżo nasypanego PUCHU przyjdzie mi przemierzać blisko kilometr drogi. Opierając się sile śnieżnej ZAMIECI czułem się niczym bohater Penumbry, szukający włazu do podziemnej bazy, na dodatek uciekając przed siarczystym MROZEM. Tutaj co prawda aż takiego zimna nie było, ale termometr niebezpiecznie oscylował koło krytycznej granicy zera stopni przypominając, że rtęć jednak jest zmiennocieplna i łatwo potrafi się przystosować do warunków pogodowych.

Co nas jednak nie zabije, to wzmocni –dotarłem szczęśliwie na przystanek i nawet wsiadłem do busa! W komfortowych warunkach, leżąc na przedniej szybie, słuchając odliczających kolejne minuty ludzi i radiowych doniesień o „fatalnej sytuacji na drogach”, przy okazji oddychając powietrzem z chłodnicy przebyłem 15 km dzielące mnie od celu w… 2 godziny 50 minut. Bus Driver przy tym wymięka  – tam podczas ŚNIEŻYCY pasażer siedzi w wygodnym klimatyzowanym autobusie rejsowym, toż to skandal! Założę się, że 90% pasażerów miało choć przez chwilę chęć przeistoczenia się w Manhunta albo Punishera – byle szybciej, byle szybciej, po trupach do celu!

Wjazd do miasta zaowocował kolejnymi koreczkami. Tramwaje stanęły, przegubowce  grzęzną w błocie, a ulicą popyla ogrodowy pług. Istna sielanka, niczym w Traffic Giant Gold, z tą różnicą, że tam nigdy nie padał ŚNIEG. Cóż, zajeżdżam po czasie, trzeba wracać z powrotem. Nic z tego – ekipa remontowa z Building & Co pracuje w najlepsze, nie ma przejścia! Okoliczna galeria przypomina, że „coraz bliżej święta, coraz bliżej święta” – choinek mnóstwo, ale z odróżnieniem jednej od drugiej można mieć niemały problem.

Hura, dotarłem na dworzec. Zawiadowca informuje, że „z powodu trudnych warunków atmosferycznych autobusy notują opóźnienia”. Upragniony pojazd przyjeżdża po 45 minutach. Niczym Joker z Batman: Arkham Asylum perfidnie śmieję się patrząc na kierowców stojących w tym samym korku co ja kilkadziesiąt minut temu. Po drodze widzę coś w stylu:

Wróciłem! Małopolska pozdrawia resztę świata!

P.S.: A ten tost był niedobry i twardy jak podeszwa!

ElMundo
29 listopada 2010 - 11:16

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
29.11.2010 11:38
😐
zanonimizowany641653
43
Generał

Niestety, jest to wielce frustrujące. Taplać się w śniegu po pas, marznąć, gdy czekasz na tramwaj pół godziny. To są te wszystkie "uroki" zimy. Nie będzie lepiej - może być tylko gorzej! Nie widzi mi się podróż do szkoły w środku tejże pory roku, gdzie na ulicy szklanka, a termometr wskazuje 30 kresek poniżej zera. A najbardziej urokliwą częścią jest ta, kiedy na ulicach leży błoto.

29.11.2010 12:08
Trael
👍
odpowiedz
Trael
204
Ja Bez Żadnego Trybu

A ja się cieszę, jeszcze trochę śniegu i będzie można uderzyć na snowboard w weekend :D

29.11.2010 14:46
GaidenNinja
👍
odpowiedz
GaidenNinja
5
Generał

[1] O czym ty gadasz, ja mając 50 m do szkoły nie narzekam.

29.11.2010 16:26
Harry M
odpowiedz
Harry M
130
Master czaszka

Śnieg :)

29.11.2010 20:46
odpowiedz
vladdyboy
12
Legionista

nienawidzę zimy, więc zamykam się w domu i gram na konsoli. Ahh jutro do szkoły a mało tego to jeszcze pod wiatr muszę iść ! (dobrze ze ok. 100m ) pozdrawiam wszystkich

29.11.2010 20:50
xanat0s
👍
odpowiedz
xanat0s
182
Wind of Change

Zima i śnieg jest super - w weekend sanki, a teraz jest fajnie biało wszędzie :)

Szczęśliwie mieszkam tuż przy metrze i na uniwerek jadę sobie tak jak w lato - ciepło, sucho i szybko. A kierowców mijanych na Świętokrzyskiej było mi dzisiaj żal, mijałem ich pieszo :)

29.11.2010 21:01
odpowiedz
Ymirr
35
Centurion

"Trochę starsi skaczą z radości, bo licea i technika będą jeszcze bardziej opustoszałe niż zwykle(...)"

Nawet mnie nie denerwuj, proszę! Gdy chodziłem do gimnazjum, które widziałem z okna mieszkania (a mieszkam na parterze), śnieg przez całe 3 lata spadł może kilka razy, po czym stopniał na następny dzień. Nawet cały ten czas chodziłem w letnich butach, bo nie było po co kupować zimowych.

Poszedłem do liceum, do którego dojeżdżam, i co? Trzeci rok sypie od końca listopada do końca lutego (podejrzewam, że w tym też tak będzie), a ja muszę zapierdzielać przez ten śnieg do przystanku około kilometr w jedną stronę.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze