Homefront ze sklepu to półprodukt! - UV - 17 marca 2011

Homefront ze sklepu to półprodukt!

Jeszcze kilkanaście godzin temu byłem święcie przekonany, że kupując w sklepie grę na fizycznym nośniku, otrzymuję produkt kompletny – tzn. taki, który po obowiązkowej instalacji programu z płyty, pozwala w spokoju rozkoszować się tym, co przygotowali jego twórcy. Dziś niestety okazało się, że są od tej reguły smutne wyjątki, a jednym z nich jest Homefront – najnowsza strzelanina firmy Kaos Studios, za której wydanie w Polsce odpowiada CD Projekt.

Według informacji widocznych na pudełku, Homefront wymaga 10 GB wolnego miejsca na dysku twardym. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie jeden szkopuł. Po rozpoczęciu procesu instalacji aplikacja kopiuje z płyty zaledwie połowę danych, a potem zupełnie nieoczekiwanie pałeczkę przejmuje Steam. Po co? Żeby pobrać z sieci kolejne 5 GB danych! Oczywiście CD Projekt o takich praktykach powiadomić nikogo nie raczył. Na pudełku nie ma stosownej informacji o konieczności dociągnięcia połowy programu z Internetu, nie ma też jej w instrukcji.

Jeszcze niedawno na problem w ogóle nie zwróciłbym uwagi. Dysponowałem potwornie szybkim łączem, więc wszystkie gry ze Steama pobierały się w kilka, góra w kilkanaście minut. Teraz jednak czasy się zmieniły. Po przeprowadzce wegetuję na dwóch megabitach i na razie nie ma opcji, żeby to zmienić. Konieczność ściągnięcia 5 GB danych sprawi, że w Homefronta zagram najwcześniej w sobotę. Nie tego oczekiwałem kupując grę w sklepie.

Problem został zasygnalizowany na zachodnich forach, więc nie jest to wyłącznie kwestia polskiej wersji. Nie zmienia to jednak faktu, że z czystej przyzwoitości o takich rzeczach powinno się  klienta poinformować. Szkoda, że tradycyjnie nikt nie miał do tego jaj i po raz kolejny zwyciężyła postawa "grunt to sprzedać, a resztę mam w dupie". Smutne, ale prawdziwe.

Nikt nie lubi być nabijany w butelkę. Ja również. Źle zaczęło się moje spotkanie z Homefrontem. Oby potem było lepiej.

UV
17 marca 2011 - 22:50

Komentarze Czytelników (48)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
18.03.2011 15:00
mixtape7123
odpowiedz
mixtape7123
60
Konsul

UV.Impaler-->jak sie nazywasz na stem'ie? chciałbym cie miec w znajomych bo spoko z ciebie gosc.
niedielny gosc-->masz troche racji w tym co muwisz, ale pamiętaj że wydawce chce zarobić jak najwięcej

18.03.2011 17:43
U.V. Impaler
odpowiedz
U.V. Impaler
187
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

Niedzielny Gość ---> Co ma piernik do wiatraka? Czemu wkładasz tyle wysiłku w to, żeby ominąć to, co jest tak naprawdę istotne w tej sprawie? Mnie w Homefroncie nie interesuje w tym momencie polska wersja, nie interesują mnie również ewentualne bugi, bo nawet nie jestem w stanie ich doświadczyć. Interesuje mnie dlaczego tylko połowa gry instaluje się z dysku, choć powinna cała.

Więcej zastrzeżeń miałbym do serwisów o grach niż do lokalnego wydawcy gry. Po to dostają gry do testów przed premierą żeby nas, czytaj czytelników informować o takich niespodziankach. Takie jest moje zdanie.

To ma być dowcip, tak? Myślisz że serwisy o grach dostają do testów finalną wersję gry na płycie? Owszem, zdarza się, ale akurat nie w tym wypadku. Otrzymaliśmy jedynie kod do Steama, do ściągnięcia gry, nic ponadto. Jak mamy informować o takich niespodziankach, skoro te wychodzą dopiero w retailu?

mixtape7123 ---> Not Enough Mana

18.03.2011 19:52
Pan Dzikus
odpowiedz
Pan Dzikus
148
Generał

To jest powód, dla którego nie kupuję nowych gier tylko po paru, parunastu miesiącach gdy stanieją, zostaną pozbawione DRM i będą spatchowane.

Wyjątek zrobię dla Duke Nukem Forever. Mam nadzieję, że wydawca nie wymyśli takiej głupoty.

18.03.2011 20:07
itartur
👎
odpowiedz
itartur
7
Legionista

Dla mnie tak gra została skreślona z listy tytułów do zagrania. Podobnie jak nowe COD, czy NFS od EA z online passem. Gram na PS3 ale nie lubię jak producenci próbują wyciągnąć ze mnie kase jak z dojnej krowy. Mam nadzieje, że homefront nie sprzeda się z tego powodu i może thq i reszta producentów zrozumieją swoje zachowanie.

18.03.2011 21:45
flash2
odpowiedz
flash2
34
StarKiller

eJay - moze i CD-Projekt wiedzial ze gra musi sciagnac z neta te 5 GB ale moze wydawca kazal nic nie umieszczac na pudelkach, skoro nie tylko w polsce ale i na calym swiecie jest ten problem..xd

18.03.2011 22:08
😃
odpowiedz
zanonimizowany89345
101
Generał

Czemu wkładasz tyle wysiłku w to, żeby ominąć to, co jest tak naprawdę istotne w tej sprawie?

Widzisz, przychodzi mi to jakoś spontanicznie... Możesz też mi wierzyć lub nie ale nie jestm związany z żadną dla Was konkurencją :)

Myślisz że serwisy o grach dostają do testów finalną wersję gry na płycie? Owszem, zdarza się, ale akurat nie w tym wypadku.

Myślę że piszesz prawdę, a ja może się nie dość ściśle wyraziłem. Serwisy powinny ostrzegać przed takimi bublami pod warunkiem oczywiście, że same o tym wiedzą. To od nas - graczy zależy, czy damy się takiej firmie zrobić w konia raz czy wiele razy... Rynek jest jak sito - odsiewa plewy... ;)

[edit] Nadal uważam że CDP nie jest tu winny. Tak samo jak Wy dostaliście tylko kod do ściągnięcia zw Steam, tak samo oni mogli NIE dostać informacji o takim babolu :)

18.03.2011 22:44
odpowiedz
zanonimizowany714315
111
Legend

A czy przypadkiem to nie jest tak ,że każda gra, która wymaga STEAM'a musi być dociągnięta z neta? Takiego FEAR 2 na przykład musiałem też dociągnąć z neta bo inaczej gra nie chciała się włączyć.

19.03.2011 01:11
odpowiedz
polik50
27
Pretorianin

Niedzielny gość >>> Jak czytam twoje próby wybronienia się to mnie skręca.Według Ciebie wydawca dostaje kod na steama do gry,potem sobie ściąga ja na dysk i nagrywa na płytki a potem wysyła do sklepów ? haha jak mogli nie wiedzieć o tym ,ze na płytach z gra która wydaja trzeba ściągnąć pół gry osobno.

19.03.2011 06:02
U.V. Impaler
odpowiedz
U.V. Impaler
187
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

Ghost2P ---> Jest tak, ale to kwestia aktywacji gry, dociągnięcia kilku bądź kilkunastu mega. Nie pięciu giga.

19.03.2011 10:00
flash2
odpowiedz
flash2
34
StarKiller

Ja do Empire total war musialem sciagac 2 GB...

19.03.2011 13:01
mixtape7123
odpowiedz
mixtape7123
60
Konsul

a pamiętacie sytuacje z przed dwóch lat z call of duty modern warfore 2 tam było trzeba wrzystko ściągnąć

19.03.2011 13:04
flash2
odpowiedz
flash2
34
StarKiller

Nie no ja tak nie mialem...mi sie instalowalo MW2 no i tam dodawalo tylko jakies patche po 100 mgb..wiec nie bylo problemu...xd

19.03.2011 18:51
mixtape7123
odpowiedz
mixtape7123
60
Konsul

ja tylko czekam od piątku aż ktoś mi powie "Łukasz- homefront to bardzo dobra,bezbłędna i grywalna gra"buuuuuhahaha

20.03.2011 01:40
odpowiedz
ZagMadFany
16
Chorąży

U.V. Impaler popieram cię w 100 procentach. Gra niestety pobiera 5GB przy 10mbit łączu poszło calkiem sprawnie, ale sama gra jest ... Niestety z mojego punktu widzenia straciłem pieniądze.

Niedzielny Gość - To co napisał UVI chyba źle odebrałeś. Ja wyznaje aktualnie 2 sposoby nabycia gry:
1) Pudełko. Jeżeli czekam na coś w dniu premiery to kupuje wersje pudełkową.
2) Dystrybucja elektroniczna. Na steamie najczęściej wyszukuje fajnych promocji lub gier producentów niezależnych.
Ale Homefront stawia przed nami nową jakość. Opcja numer:
3) 50% 50% - WTF!?

PS. Odpwiedz [25] odnosząca się do [21] "Nie ulega wątpliwości, że obarczanie kupującego obowiązkiem ściągnięcia takiej ilości danych jest karygodne"

Pierwszy raz w życiu widze, żeby autor wyrywał swoje zdanie z kontekstu swojego posta, zmieniając przy tym jego przesłanie i użył tego jako argumentu.

PS2. Sorki za wszelkie błędy itd. My polish is bad :)

20.03.2011 02:12
Sc00®pY
odpowiedz
Sc00®pY
1
Loler

to na pewno wina tworcow gry, a nie steama? Gre mam gdzies ale w np modern warfare 2 podczas instalacji przy zmianie plyty steam tez chcial sobie sciagnac cala 2ga plyte bo jej nie wykryl - pewnie gdyby nie steam to gra ladnie by sie skopiowala,wypakowala i zainstalowala bez udzialu tego niepotrzebnego szajsu.

20.03.2011 09:04
😱
odpowiedz
JÓZEK2
130
Generał

Reasumując- może ktoś z CD PROJEKT wypowie się na ten temat co by nie wyszło, że chowają głowę w piasek jak ten rosomak czy cóś takego. Uważam, że wydawca MUSI wiedzieć co kieruje na rynek.

20.03.2011 09:18
Ace_2005
odpowiedz
Ace_2005
159
Bo tak!

Trzeba nazwać rzecz po imieniu. To oszustwo. Nie ma takiej opcji, aby producent / wydawca nie wiedział o tym, że aż 5 GB pobierane jest z sieci. Na Waszym miejscu zwróciłbym grę do wydawcy i zażądał zwrotu pieniędzy. Łącznie z kosztami wysyłki (ze sklepu, jak i tymi, które poniesiecie za dostarczenie produktu do wydawcy). Łaski nie robi. W razie sprzeciwu są instytucje, które to na wydawcy prawnie wymuszą + odpowiednia kara. Bo z buractwem walczyć trzeba!

20.03.2011 12:14
mixtape7123
odpowiedz
mixtape7123
60
Konsul

ace_2005 masz racje, ale nie rób z igieł widł

25.03.2011 20:51
odpowiedz
poszukiwacz cień
11
Legionista

U.V. Impaler - widać, że w ogóle nie wiesz o czym piszesz. Redakcje, które testowały/recenzowały grę przed premierą dostawały najprawdopodobniej specjalną wersję Preview/Press. Podobnie wydawcy, którzy przygotowywali wersje językowe (wersje Beta). Wersja ostateczna była na 99% niedostępna i niemożliwa do zainstalowania - tak bowiem działa Steam. Jedynie producent i główny wydawca mieli możliwość instalacji gry z płyt i podejrzewam, że dobrze wiedzieli co znajduje się na płycie, a co na serwerach Steam. Biorąc pod uwagę, że produkcja i dystrybucja zajmuje pewną, konkretną ilość czasu można się domyślać, iż tak wielka aktualizacja gry nastąpiła pomiędzy zamknięciem płyty instalacyjnej, a premierą. Na forach amerykańskich i europejskich informacja o 4GB patchu była dostępna przed naszą premierą - tam premiera odbyła się 15 marca (3 dni przed naszą). Problem dotyczy zatem wszystkich wydań płytowych - jasnym jest, że wszyscy, którzy zakupili grę przez Steam nie natknęli się na ten problem, gdyż całość gry pobierali z serwerów. Poniżej link do forum IGN z 15 marca.
http://boards.ign.com/xbox_360_lobby/b8271/200739445/p33/
http://forums.steampowered.com/forums/showthread.php?t=1798546
http://www.downundergamers.com.au/index.php?/component/option,com_jfusion/Itemid,53/jfile,showthread.php/lang,en/p,19713/

25.03.2011 21:03
odpowiedz
poszukiwacz cień
11
Legionista

Ace_2005 - niestety w przypadku gier opartych o Steam płyta to jedynie dodatek/kopia zapasowa. Prawdziwym produktem jest sam klucz, który na stałe wiążesz ze swoim kontem w momencie aktywacji gry i zatwierdzenia licencji. Zatem ciężko jest zareklamować taką grę, jeśli została rozpakowana. Płyta ma jedynie ułatwić instalację gry. Sama w sobie nie jest funkcjonalną aplikacją. Ja HF nie kupiłem - nie interesują mnie takie gry. Ale dla przykładu, kiedy kupiłem DOW2 po premierze dodatku Chaos Rising, też musiałem ściągać ponad 2 GB aktualizacji w celu wyrównania wersji do Chaos Rising.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze