O wymowie angielskich tytułów - K. Gonciarz - 23 czerwca 2011

O wymowie angielskich tytułów

Mój filmik o wymowie angielskich tytułów wywołał burzę. Czas na ciąg dalszy, w którym na kilku przykładach prezentuję swoją linię programową. W szczególe i w ogóle o fonemach, transkrypcjach, akcentach i bondowskich charakterów. Rozprawiam się dziś z jedną z największych kontrowersji - Tomb Raiderem.

K. Gonciarz
23 czerwca 2011 - 16:18
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
23.06.2011 22:53
Cole Sullivan 007
odpowiedz
Cole Sullivan 007
44
Pretorianin

Ciekawe czy mirror's edge mówię prawidłowo.

23.06.2011 23:35
Wyrok
odpowiedz
Wyrok
36
Pretorianin

Fatum. Angielski nie chiński i akcent nie ma znaczenia.

23.06.2011 23:50
odpowiedz
ozoq
59
Generał

Lordareon

To od czego zaczynasz powyższy filmik jest wypaczeniem i zrobionym na własną wygodę wywodem. Czuję, że ta odpowiedź jest adresowana między innymi do mnie, dlatego też napiszę krok po kroku jak sprawę przedstawiłeś, a jaka jest ona w rzeczywistości.

1. Pierwszy film, 5min27s "ponieważ jeśli ktoś wie jak się wymawia i rozmawia z kimś kto nie wie jak się wymawia to ten, który nie wie naprawdę wychodzi na niezbyt mądrą osobę"

W zasadzie ten cytat wyjaśnia cały mój sprzeciw. Sugerujesz, że jeśli Ty czytasz tytuł "ynfymys" to jesteś osobą inteligentna, zaś ktoś kto wymawia "infejmes" jest zwyczajnie głupi. Tymczasem wydaję mi się, że nacisk kładziony na wymowę jest z twojej strony zwyczajnie nietrafiony. To, jak ktoś wymawia dany tytuł może być spowodowany nie tyle niewiedzą czy ignorancją ile świadomym wyborem i niechęcią do wstawiania nie polsko brzmiących wyrazów w polskie zdania. Często takie zdania nie tylko brzmią brzydko, ale również śmiesznie. Normalnie można by uznać, że złapałem Cię za słówko i użycie sformułowania "niezbyt mądra osoba" jest nieszczęśliwe lub celowo przerysowane. Tymczasem w drugim filmiku zdajesz się utrwalać obraz inteligentnego gracza akcentującego zagraniczne nazwy i niedouczonego głupka, który nie przywiązuje do całej tej sprawy wiele uwagi.

2. Drugi filmik 1min23s "Powiem szczerze, że dla mnie takie podejście jest po prostu zamienianiem niewiedzy i pewnego rodzaju ignorancji w cnotę. Taki mechanizm za tym stoi, że jesteśmy dumni z tego, że nie wiemy, jesteśmy dumni, że nie chcemy się nauczyć, ponieważ nam w zasadzie nie wypada tego wiedzieć (...)"

Nikt nie wspominał ani o dumie, ani przejawianiu niechęci do uczenia się. Dorabiasz do powyższego dziwną otoczkę i charakteryzujesz negatywnie osoby, które mówiły co innego. I tak ja nie z braku wiedzy nie mówię na spodnie Levis "Liwajs" ani na japońską markę Suzuki"Sudzuki" nie dlatego, że nie wiem jak jest poprawnie, tylko po to, żeby nie robić śmiesznego cyrku tam, gdzie nie jest to potrzebne. Dla mnie taka wymowa w dalszym ciągu jest raczej chęcią zabłyśnięcia i bufoniady niż rzeczywistą misją poprawnej wymowy.

" (...) ja nigdy w życiu nie byłem dumny z tego, że czegoś nie wiem (...); (...) jeśli ktoś nie chce się uczyć, nie chce wiedzieć jak się poprawnie wymawia albo w ramach jakiegoś buntu wymawiać angielskie nazwy niepoprawnie droga wolna."

Nie przedstawiaj tego podejścia jako: jesteście dumni z tego, że jesteście głupi. Wyjaśniłem wyżej.

"naprawdę mi przykro trochę, że aż tyle ludzi jakoś tak ambicjonalnie do tego podchodzi, że ,,nie wymawiajmy poprawnie, zobaczmy czy anglik poprawnie wypowie tytuł Wiedźmin 2, (...) ale co to udowadnia?

Udowadnia to tyle, że Polak będzie się pocił, żeby zabłysnąć przed Anglikiem, a Anglik ma to w dupie. Zarówno naszą wymowę angielskiego jak i swoją "Wjeczmyn Two" Krótko. A na serio, to niepoprawną (czyt. spolszczoną) wymowę często stosuję się z wygody i/lub wyboru.

Nie znaczy to, że jestem zwolennikiem olewania języków, wymowy i akcentów. Sam w życiu liznąłem choć trochę 4 języków, z czego myślę, że angielskim posługuję się w stopniu zaawansowanym. Chcę powiedzieć, że niesłusznie dzielisz ludzi na mądrych i głupich, na podstawie wątpliwie dobranego kryterium. Możesz podsumować, że to smutne, przykre i w ogóle szkoda gadać. Ale co to udowadnia?

23.06.2011 23:50
odpowiedz
Fett
195
Avatar

Tak mi teraz przyszło do głowy, że dla mnie najgorszym łamaczem językowym wśród gier ever, było Incredible machine :) Przez wiele ta gra dla mnie nazywała się po prostu `inkredible machine` :) także po latach zorientowałem się, że theme park/hospital to tak naprawdę `tim park/hospital (haspitol?).`Transport tycoon do dzisiaj, chyba z przyzwyczajenia, pozostał tikunem :)
No ale, jak miałem 8 lat to nawet nie podejrzewałem, że angielski mógłby być mi kiedyś do czegokolwiek przydatny :)

24.06.2011 00:39
odpowiedz
MyDyingPride
7
Legionista

Praise the Lord! ;)

24.06.2011 00:45
odpowiedz
_MyszooR_
12
Legend

lord, czy wy naprawde juz nie macie co robic, ze takie cos krecisz ?

24.06.2011 10:08
Ryslaw
odpowiedz
Ryslaw
163
Patrycjusz
Wideo

Pozwolę sobie na odrobinę prywaty i daję znać, że jest kolejny filmik ode mnie. Zmieniam trochę formułę i zaczynam nowy cykl - "Angielski dla graczy". Odnośnik do odcinka pierwszego poniżej

http://www.youtube.com/watch?v=SF3U1a0a6FA

24.06.2011 10:25
Lordareon
odpowiedz
Lordareon
68
harry potter

ozoq: jak ktoś wymawia dany tytuł może być spowodowany nie tyle niewiedzą czy ignorancją ile świadomym wyborem i niechęcią do wstawiania nie polsko brzmiących wyrazów w polskie zdania

i to podajesz jako przyklad, ze mowisz infejmus zamiast infemus, a ta druga wymowa jest dla ciebie bufonada? co jest bardziej bufoniastego w EMUS niz EJMUS?
inna rzecz, ze serio wole ludzi, ktorzy mowia EJMUS z niewiedzy niz ze swiadomego wyboru. powody - omowione w filmikach.

> Nikt nie wspominał ani o dumie, ani przejawianiu niechęci do uczenia się.

jesli nie wspominales, to moze niepotrzebnie bierzesz to do siebie? "nie bylem adresatem tego o czym mowisz ale i tak ci odpowiem"

> Udowadnia to tyle, że Polak będzie się pocił, żeby zabłysnąć przed Anglikiem, a Anglik ma to w dupie.

krytykujesz teraz polakow za to ze chca sie uczyc na tle innych nacji, i przedstawiasz to jako ceche negatywna 'polaczkowosci'? jestes dumny z niepoprawnej wymowy i z tego ze ci nie zalezy?

> niesłusznie dzielisz ludzi na mądrych i głupich

sumarycznie z obu filmikow wynika, ze dziele ludzi na chcacych sie czegos nauczyc i stojacych okoniem. do ktorych nalezysz?

24.06.2011 11:02
Harry M
😊
odpowiedz
Harry M
150
Master czaszka

ten temat jest niezwykle interesujący.

24.06.2011 12:48
odpowiedz
zanonimizowany690620
27
Centurion

ozoq, popieram lorda. Nigdy nie mogłem zrozumieć rozumowania "on się nie uczy, to ja też nie będę".
To, że Anglicy i Amerykanie jako narody moim zdaniem o wiele bardziej leniwe (patrz np. ich poziom szkolnictwa w ich odpowiednikach gimnazjum i szkół średnich... inna sprawa, że u nich masz pracę po studiach zapewnioną) i ignoranckie ("cały świat mówi po angielsku, więc po co się będziemy czegoś uczyć") niż Polacy, mają to w dupie, nie znaczy od razu, że można patrzyć krzywo na osoby próbujące kogoś czegoś nauczyć, a tym bardziej nie można tym zasłaniać swojej ignorancji(?).

Co do Suzuki - nie oszukujmy się, ile procent polaków mówi w jakimkolwiek azjatyckim języku, a ile mówi po angielsku? Takie coś rzeczywiście może wyglądać śmiesznie, ale poprawna angielska wymowa z polskim akcentem to inna bajka.

24.06.2011 16:41
odpowiedz
Dzikouak
26
Generał

@Blas95
To, że Anglicy i Amerykanie jako narody moim zdaniem o wiele bardziej leniwe (patrz np. ich poziom szkolnictwa w ich odpowiednikach gimnazjum i szkół średnich...

W UK i USA szkoła szkole nierówna. Część publicznych jest badziewna, ale część dobrych szkół średnich, zwłaszcza prowadzonych przez organizacje religijne ma poziom, o którym polskie licea mogą pomarzyć. Zupełnie inny system, niż u nas. Uniwersytety są podobne, a może nawet lepsze. Studiowałem na prowincjonalnym uniwerku i

inna sprawa, że u nich masz pracę po studiach zapewnioną

Jasne. Masz zapewnioną mniej więcej tak samo jak w Polsce, tylko u nich bezrobocie jest niższe. Poza tym, studia są zwykle płatne, więc jeżeli mniej jest ludzi studiujących "dla hobby". Akurat robiliśmy tam (yj. w UK) trochę badań na ten temat i sytuacja wcale nie rysuje się tak różowo, jak mogłoby to wyglądać. Nie wiem, jak jest to w USA, studenci amerykańscy (niestety, w niewielkiej liczbie) mówili, że jest podobnie, ale w sumie Polacy też twierdzili to samo :8)

A to, że anglofoni mniej chętnie uczą się języków obcych, to prawda. Ciekawie to wyglądało na studiach w Wielkiej Brytanii, gdzie na zajęciach z języków obcych, na 15-osobową grupę przypadało 3-4 Brytyjczyków. Cała reszta to studenci z wymiany i obcokrajowcy studiujący w UK.

@Ryslaw
Taka ciekawostka. W przypadku "Disgaea" widać sporą różninę między AmE i BrE, ponieważ Merriam-Webster słowo "gaea" każe czytać jako "dżija". Wbrew pozorom, w kontekście dyskusji o poprawności językowej jest to interesująca sprawa, bo skoro gry są w większości produkowane w Stanach Zjednoczonych, to czy aby nie powinno się w ich przypadku stosować wymowy amerykańskiej?

Swoją drogą. Ciekawe wrażenie zobaczyć na ekranie kogoś, z kim się wiele lat temu współpracowało wyłącznie przez sieć :8]

24.06.2011 18:31
odpowiedz
ozoq
59
Generał
Wideo

Lordareon, Blas95
Obaj wyciagneliscie wniosek, ze popieram olewanie i mam wrodzona "polaczkową" niechęć do uczenia się, a starałem się, żeby tak nie odczytać tego posta. Otóż wyznaję zasadę, że uczyć się trzeba całe życie. O co innego mi chodziło, co z resztą kilkakrotnie podkreśliłem - napinanie się na wymowę british english. Jesteśmy Polakami i jasne, możemy uczyć się i stosować ten akcent i ta wymowe ale NIE powinnismy sie WSTYDZIC polskiej wymowy angielskich wyrazow w rozmowie z innym Polakiem. W dialogu z Brytyjczykiem? Tak, zgoda. W rozmowie z Polakiem? Czasem oryginalna wymowa zwyczajnie nie pasuje. Jest nienaturalna a zdania (moim zdaniem) wypadają śmiesznie. Nie jest to reguła i nie mówię Kal of Diuty, tylko poprawnie, bo imho zdanie wypada naturalnie. Piętnujmy osoby które "grają knajtem i walą z aksa" (http://www.youtube.com/watch?v=yGPwScoD7UI - 22s), ale też troche luzu i bez określania "niezbyt mądra osoba" tam gdzie nie trzeba. Nadal w rozmowie z Polakiem bede mowil infejmes i tomb raider a nie "tuum rejde" (Brytyjczycy często wyciszają końcowe spółgłoski. Swoja droga czy polska transkrypcja nie powinna byc jednak "YnfymEs" zamiast "InfymUs"?
Odnosnie jezykow azjatyckich - jako, ze ucze sie od pol roku japonskiego i od roku chinskiego strasznie mnie razi podejscie wielu Polakow nazywajacych wszystkich Azjatow Chinczykami. Nie mogę z tego ścierpieć i TO nazywam ignorancją i buractwem. A dla uświadomienia niewiedzących: w Warszawie (nie wiem jak innych miastach) imigrantami o rysach azjatyckich są głównie Wietnamczycy. Nie "Chińczyki, Japońce czy Koreańce" (za taka wymowę trzeba ganić Lordareon!). Odkąd mieszkam w Warszawie RAZ spotkałem rodzinę chińską. Trochę więcej uwagi. Sorry za odbiegniecie od tematu, ale musialem to z siebie wylac.

24.06.2011 19:05
Lordareon
odpowiedz
Lordareon
68
harry potter

>Nadal w rozmowie z Polakiem bede mowil infejmes i tomb raider a nie "tuum rejde"

to co piszesz dowodzi ze zawiodlem pedagogicznie mimo wszystko, bo staralem sie pokazac dosc istotna roznice pomiedzy tymi dwoma przykladami. caly wywod o fonemach z drugiej czesci filmu uzasadnia, dlaczego tego sie nie powinno wrzucac do jednego worka. ale tez w drugim filmiku uzasadniam, ze nie mam spinki na brytyjski akcent, tylko na fonemiczna poprawnosc, wiec moze nie widziales go?

24.06.2011 19:24
Kane
odpowiedz
Kane
155
bladesinger

@ [61] ehh? o ile pamietam Disgea jest z Japonii. czyli poprawna wymowa powinna byc (w romaji) "disugaia"

edit: na dokladke slowo: router. w USA Australii to jest "rauter", w UK / RPA to jest "ruter". Wolsnosc Tomku w swoim domku. Najlepszy argument jaki slyszalem to to ze skoro jak sama nazwa mowi jezyk nazywa sie "angielski" wiec baza powinna byc wymowa z anglii nie ameryki :)

24.06.2011 19:50
odpowiedz
ozoq
59
Generał

Lordareon
Przyznaje sie do bledu. Tylko swinia nie zmienia zdania. Mam tu na myśli rozdzielenie akcentu i fonema. Zastanawia mnie jednak, i sam zreszta ten problem zauwazyles, czy w niektorych przypadkach jedno moze sie obyc bez drugiego (juz bez wytykania mi czy wlasciwie dane zjawisko nazwalem. i Ty i ja wiemy o co chodzi). Przyznaj szczerze: czy w rozmowach po polsku zawsze mówisz ynfymes (moim zdaniem tak wymawiaja to chocby na gametrailers) i tumb rejder a na spodnie liwajsy? Moze nawet do tego sie przekonam.

25.06.2011 00:39
Tomcio_666
odpowiedz
Tomcio_666
64
Knight of Cydonia

Odnośnie God of War: obie wymowy są poprawne, zresztą mówili już o tym inni użytkownicy wypowiadający się tutaj. Różnica brzmi w akcentach amerykańskim i brytyjskim; Ci pierwsi mówią gad (krótkie 'a'), zaś drudzy god (krótkie 'o'). Wyrazów w których zachodzi taka sama różnica można wymienić więcej, są to głównie słowa jednosylabowe, np. not, got, hot, rot, stop, box, frost, cost; ale wśród wielosylabowych również występuje podobne zjawisko, np body(które na początku w BrE brzmiało dla mnie cholernie nienaturalnie), bottle, bother. Innym przykładem może być słowo model: madl, jako modelka/model (osoba), i modl, jako model czegoś, wzór itp.

Jeśli chodzi zaś o sam cykl, jak dla mnie może być, chociaż specjalnie nawracanie graczy na dobrą drogę nie ma tu większego sensu, jeśli tytuł sprzyja polskiej wymowie, jak Call of Duty czy Gears of War, to okej, ale myślę, że Tum rejdera w Polsce nie uświadczymy.

Z trudniejszych nazw i bardziej problematycznych proponuję Splinter Cell: Chaos Theory, słyszałem już tyle różnych sposobów czytania tego tytułu, że w końcu ktoś powinien to naprostować ;-)

29.06.2011 13:43
odpowiedz
Aredon
50
Centurion

A ja myślę, że niektórzy kompletnie nie przywiązują do tego wagi. I robienie wielkiej rozkminy na ten temat trochę może śmieszyć.

05.07.2011 22:48
odpowiedz
voltar78
38
Centurion

powiat tumski się kłania... poza tym mamy w jęz. polskim słowo "tum"

http://pl.wikipedia.org/wiki/Tum

;)

15.07.2011 17:44
odpowiedz
kapisamjaw
1
Junior
Wideo

http://www.youtube.com/watch?v=KTCi5k0LnEM
4 sekunda.
Japończyk, twórca gry metal gear solid mówi: "METAR GIR SORID" ale dbajmy, żeby każdy mówił poprawnie, czyli chyba w tym przypadku tak jak czyś?
jak dbać o poprawną wymowę to zacznijmy od języka ojczystego:
NIE "angielskie nazwy tytułów wplatywane" a "angielskie nazwy tytułów wplĄtywane"
NIE "czarnego charaktera z Jamesa Bonda" a "czarnego charakterU z JAMESA BONDA"
co do rdzennie polskich słów to:
- TUM jak TUMan
- Rej jak Reytan
kończ waść, wstydu oszczędź!

02.12.2020 10:57
odpowiedz
Chris10
1
Junior

Wymowa angielskich samogłosek i spółgłosek w jednym wypracowaniu:
www.naukaangielskiegoprzezskype.edu.pl/wymowa-angielska-alfabet-fonetyczny/

post wyedytowany przez Chris10 2020-12-02 10:57:35
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze