Gra roku serwisu gameplay.pl. Świąteczno-noworoczny konkurs. Zgarnij pulę dziesięciu gier! - g40st - 23 grudnia 2011

Gra roku serwisu gameplay.pl. Świąteczno-noworoczny konkurs. Zgarnij pulę dziesięciu gier!

Rok 2011 prawie za nami, pora na jego małe podsumowanie. Dla nas, osób zaangażowanych w projekt gameplay.pl to przede wszystkim rok dynamicznego i niesamowitego rozwoju w gronie niezwykle ciekawych ludzi. Ludzi posiadających przeróżne zainteresowania i preferencje. Trochę na przekór tym odmiennościom postanowiliśmy jednak wybrać największe hity kończącego się roku i w tajnym głosowaniu, w którym wzięło udział dwudziestu blogerów, wyłoniliśmy najlepszą według serwisu gameplay.pl grę roku 2011.

KONKURS

Zanim jednak przejdziemy do wyników, jako że jesteśmy serwisem blogowym i chcemy utrzymywać jak najbliższy kontakt z naszymi czytelnikami, postanowiliśmy zorganizować konkurs na najlepszą grę według Was, osób których komentarze i uwagi dopingują nas do pisania jeszcze lepszych tekstów i tworzenia filmików. Do wygrania w konkursie jest dziesięć gier z serii Premium Games, cztery gry na konsolę Xbox 360 (Ultimate Marvel vs Capcom 3, NBA 2K12, F.3.A.R., Dungeon Siege III), koszulka oraz okulary Duke Nukem Forever oraz koszulka z gry F.3.A.R. Nagrody ufundowała firma Cenega.

Aby wziąć udział w konkursie, wystarczy w komentarzach pod poniższą notką napisać o swojej ulubionej grze tego roku. Forma opisu dowolna, ważne, aby teksty nie przekraczały raczej liczby 1500 znaków. Konkurs trwa do 29 grudnia włącznie. Wyniki ogłosimy tuż przed północą 31 grudnia.

Autor najciekawszego tekstu otrzyma pakiet dowolnych, wybranych przez siebie dziesięciu gier z powyższej listy oraz obie koszulki. Pozostałe cztery gry rozlosujemy wśród reszty biorących udział w zabawie osób.

GRA ROKU

Blogerzy głosowali na pięć ich zdaniem najlepszych gier, z których pierwsza na liście otrzymywała 10 punktów, druga 8 punktów, trzecia 5 punktów, czwarta 3 punkty i piąta 1 punkt. Oto, jak prezentują się ostateczne wyniki.

Grą roku serwisu gameplay.pl zostaje:

The Elder Scrolls V: Skyrim (71 punktów)

miejsce 2: Wiedźmin 2 (70 punktów)

miejsce 3: Batman: Arkham City (61 punktów)

Oto, czym przy wyborze kierowali się blogerzy.

The Elder Scrolls V: Skyrim

Rojo: Fenomenalna aranżacja świata przedstawionego, ogrom możliwości, wspaniała eksploracja, satysfakcjonująca walka, czarowanie i strzelanie. Urzekająca grafika od strony zmian pogodowych, cyklu dnia i nocy oraz nieopisanych krajobrazów. Masa zadań, otwarty świat oraz przemyślany i szalenie atrakcyjny system rozwoju postaci. Masa trafnych rozwiązań i udanych modernizacji starych pomysłów. Masakrycznie wciąga + genialny stosunek ceny do jakości/contentu.

omadaha: Gra urzekła mnie klimatem i coraz rzadziej dziś spotykaną konstrukcją świata, która pozostawia graczowi mnóstwo wolności. Do tego dochodzą dobre rozwiązania w obszarze mechaniki rozgrywki, takie jak chociażby uzależnienie rozwoju postaci do naszych rzeczywistych poczynań w grze. Właściwie wydaje się, że wszystkie te elementy już gdzieś były, jeśli nie w poprzednich odsłonach serii Bethesdy, to w innych grach tego gatunku. Niemniej jednak dopiero odpowiednie połączenie ich w całość sprawia, że Skyrim wciąga na długo i jest za każdym razem inna, zależnie od tego czy gramy wojownikiem, magiem czy też siedzimy i obserwujemy z boku czyjeś poczynania.

eJay: rozmiar tego dzieła przerósł moje oczekiwania. Spodziewałem się drugiego Obliviona, a otrzymałem poprawione, piekielnie grywalne i do tego bogate w detale Elder Scrollsy. Mimo swoich drobnych wad jest to pierwszy tytuł od dawna, który chciałbym zabrać na bezludną wyspę. Choćby z tego względu, że zadań i przygód starczy w nim na wieki.

g40st: Na dobre hype na nowe Elder Scrollsy złapałem kilka tygodni przed premierą, więc nie musiałem wcześniej przez kilka lat nerwowo spoglądać panom z Bethesdy przez ramię, czy aby ich prace nie zmierzają w kierunku kolejnego Obliviona. Na szczęście, choć Skyrim ma tę samą bazę co poprzednik, jest grą zupełnie inną - ciekawszą, ładniejszą, obszerniejszą. Ma wszystko to, czego wymaga się od dobrego erpega.

DogGhost: Pomimo licznych błędów nie sposób nie ulec magii serii The Elder Scrolls. Gracze są w stanie wybaczyć wszystko firmie Bethesda byle by tylko zagłębić się w ten ogromny świat. Spełnienie marzeń wszystkich miłośników eksploracji i klimatów fantasy.

Ender: Dla wielu to właśnie Skyrim jest grą roku, jednak nie możemy zapominać, że po raz kolejny Bethesda zaaplikowała graczom ogromną porcje błędów oraz usterek uniemożliwiających i utrudniających zabawę. Gdyby podobnie zabugowaną grę wydał inny producent, zostałby zapewne zjedzony żywcem przez fanów i recenzentów. Oczywiście Skyrim jest wspaniałą przygodą, zapewniającą dziesiątki godzin gry, ale jego oczywiste wady sprawiają, że moim zdaniem nie zasługuje na zaszczytne miano hitu roku 2011.

Kono: Najlepszy RPG roku. Oceny pokroju 40/40 w Famitsu mówią same za siebie. Bethesda wzięła wszystko co było złe w Oblivionie i wywaliła ten syf do śmietnika. W Skyrim nie ma dziwnego systemu levelowania, głupiego skalowania się świata i plastikowo-fluorescencyjnej oprawy graficznej. Mamy przemyślany rozwój postaci, nordycki klimat i to, z czego seria The Elder Scrolls jest znana. Otwarty świat, daedryczne bóstwa i masa lochów do eksploracji.

Brucevsky: Za przygotowanie rozbudowanego świata, naprawienie wielu błędów przeszłości i zaoferowanie przygody na długie godziny w doskonałej oprawie trzeba zostać wyróżnionym. Skyrim nie zawiódł i przykuł do foteli tysiące graczy.

Hed: Z The Elder Scrolls mam zwykle tak, że w ogóle nie interesuję się tymi grami, aż zobaczę screeny z danej odsłony. Zwykle wydają się one niewyobrażalne. W tym przypadku było trochę inaczej – Skyrim to po prostu podrasowany Oblivion i tyle. Odpalałem grę bez większych emocji. Po godzinie byłem już jednak w trybie narkomana, który przyjmie wszystko, co gra ma do zaoferowania. Przepiękna wizualnie i olbrzymia – takie słowa cisną się na usta. Nie jestem jednak wyznawcą ruchu dziesięć-na-dziesięć-dla-Skyrim, bo sporo rozwiązań i patentów z tej gry w ogóle do mnie nie przemawia i jest krokiem w tył (lub raczej w bok). Tak czy inaczej, to prawdziwy potwór, który może wciągnąć na długie godziny. Jedną z najlepszych recenzji dał chyba pewien frustrat w serwisie Metacritic. Gość ocenił Skyrim na 5/10 i rozpoczął swój wywód od słów: „Po 180 godzinach jestem totalnie rozczarowany grą”. Brawo!

Wiedźmin 2

Adrian Werner: Wspaniały sequel. Poprawia największą bolączkę pierwowzoru, czyli system walki. Ten z drugiej części jest bardzo miodny, a jednocześnie elastyczny. Do tego wspaniała fabuła i klimat, jak również  najlepsza w gatunku RPG grafika. Przede wszystkim jednak – gra ustanawia nowe standardy pod względem wyborów i konsekwencji, a to według mnie najważniejszy aspekt tego typu produkcji.

Cayack: Dojrzałość, dorosłość, brak pruderyjności. Dobra opowieść. I tytaniczna praca przy przygotowywaniu rozgałęzień fabularnych. Dobry system walki, doskonały dubbing, znane i lubiane postaci. Trzeci akt może wprawdzie rozczarowywać, warto jednak docenić to, co dostaliśmy w pierwszym i drugim. Nie zawsze przecież dostajemy rozwiązanie, gdzie wpływ naszych decyzji jest tak duży, że determinuje odwiedzane miejsca i spotykanie innych bohaterów.

Tommik: Nowy Wiedźmin to przede wszystkim złożona, wciągająca historia, na którą sami mamy duży wpływ. CD Projekt RED pokazał światu, jak powinny wyglądać wybory moralne, zmuszające do ponownego przejścia gry i sprawdzenia "co by było, gdyby...?".

raziel88ck: Słowiańskie klimaty, wspaniały świat, postaci, fabuła oraz rodzimy dubbing sprawiają, że jest to obowiązkowa pozycja wśród fanów rpg! W moim mniemaniu jest to najlepsza tegoroczna produkcja.

fsm: Gdyby nie słaba końcówka i kilka drobnych niedociągnięć na pewno Wiedźmin miałby szansę na wyższą lokatę. A tak jest "tylko" bardzo, baaardzo dobrą przygodą w fantastycznym, dorosłym świecie. Życzę sobie i Wam więcej "rozczarowań" wydanych w tak bogatym zestawie za tak niską cenę.

barth89: Perełka. Kiedy gram w Wiedźmina widzę, że każdy element był dopracowywany w najdrobniejszych szczegółach, a świetne teksty i system walki walki jeszcze bardziej utwierdzają mnie w przekonaniu, że Wiedźmin 2 to gra z duszą.

Rojo: Nieopisany klimat, perfekcyjna atmosfera, pamiętne dialogi, wymagający system walki. Rozbudowany rozwój postaci oraz miażdżąca flora, fauna, gra świateł, kolorystyka, artyzm, plastyczność, widoki. Na deser urzekająca muzyka i wyraziste sylwetki bohaterów głównych od strony psychologicznej. Ostra, dorosła, brutalna, wulgarna, a zarazem piękna gra. Takie kocham.

Keii: Zastanawiałem się nad wrzuceniem na 5. miejsce Bulletstorma, ale to jednak produkcja CD-Projekt RED zasługuje na miejsce w rankingu. Co prawda nie bez wad (ograniczone lokacje, bugi), ale mimo tego to dla mnie najlepszy cRPG, który ukazał się w tym roku.

Materdea: Wiedźmin urzekł mnie przede wszystkim rewelacyjnym systemem walki. Idealnie wyważony, w "slahserowatym" stylu. Ponadto gra posiada to, co powinien rasowy erpeg - rozbudowane drzewko umiejętności, mnogość dialogów, mnóstwo barwnych bohaterów i klimat, klimat w którym mogę zatonąć bez reszty. Dodatkowo wyśmienicie wypadła polska lokalizacja, co tylko podkreśla charakter produkcji. Jak najbardziej, zasłużone drugie miejsce.

Ender: Solidna produkcja, która udowadnia, że CD Projekt jest nadal w formie i potrafi dorównać największym producentom w branży. Wiedźmin pokazuje też, że wydawanie dużych gier z myślą o komputerach PC nadal się opłaca.

Batman: Arkham City

g40st: Szczerze mówiąc, nowego Batmana jeszcze nie skończyłem. A wszystko to przez fatalną optymalizację gry pod DirectX 11, która odbiera część przyjemności ze zwiedzania Arkham City. Nie przeszkadza mi to jednak umieścić tego tytułu na mojej liście najlepszych gier, ponieważ nowy "gacek" posiada wszystkie znakomite cechy poprzednika i dodaje kilka kolejnych usprawnień. Jestem pod wrażeniem tego, jak sprawni są magicy z Rocksteady jeżeli chodzi o fabułę czy rozwiązania koncepcyjne. 

omadaha: Produkcja, która udowadnia, że można zrobić udaną kontynuację jednej z najlepszych gier akcji i z całą pewnością najlepszej gry o superbohaterze. Już poprzednia odsłona stanowiła znakomitą, dopracowaną produkcję i być może dlatego, część graczy wieszczyła, że kontynuacja po prostu musi być gorsza. Na szczęście tak się jednak nie stało i kolejna odsłona przygód Człowieka Nietoperza nie tylko zawiera wszystko to co najlepsze w Asylum, ale także wzbogacona została o szereg nowych smakowitych pomysłów i urozmaicających rozgrywkę dodatków. Kobieta Kot wymiata konkurencję.

Brucevsky: Najlepsza gra na licencji w historii? Możliwe. Rocksteady zrobili coś  niesamowitego i przenieśli uniwersum z kart komiksów na ekrany telewizorów w sposób jaki nie zrobił tego nikt wcześniej. Nie było to proste zadanie, co potwierdzają dziesiątki crapów i średniaków z superbohaterami, które ukazały się wcześniej. Arkham City zachwyca oprawą audiowizualną, jest rozbudowany, a jednocześnie w tym wszystkim nie traci tego co najważniejsze - klimatu Batmana.

Tommik: Klimat najlepszych komiksów i filmów, wciągająca i pełna niespodzianek fabuła, nowe rozwiązania w rozgrywce, mnóstwo zadań, które nie pozwalają szybko rozstać się z tą grą.

raziel88ck: Już część pierwsza traktująca o przygodach człowieka nietoperza była wspaniałą produkcją, ale dwójka jest pod każdym względem od niej lepsza!

fsm: Gdy to piszę, jeszcze sporo mi brakuje do 100% przejścia gry, ale już wiem, że jest to jedna z największych i najlepszych produkcji z gatunku "wysokooktanowa, wysokobudżetowa, wysokojakościowa akcja". Przewspaniała choreografia, masa ciekawych postaci, duży, szczegółowy świat i gęsty klimat. Brawo.

Kono: Studio Rockseady pojawiło się nagle i wydało na świat niesamowitego Batmana: Arkham Asylum. W przypadku kontynuacji zrobili zdecydowany krok w przód. Zaoferowali większy obszar do eksploracji, a przy tym nie utracili tego, co w Arkham Asylum „zagrało”. Świetna oprawa techniczna współgra z bezbłędnym gameplayem, a Kobieta-kot to ponętna wisienka na tym smakowitym torcie zwanym Batman: Arkham City.

barth89: Zastanawiałem się, czy w miejsce Batmana nie wstawić Revelations (które też jest, nomen omen, rewelacyjne i klimatyczne), ale uznałem, że o ile Revelations to więcej i lepiej tego samego, tak Batman to... też więcej i lepiej, ale w innym sensie - innowacyjność i pomysłowość deweloperów vs ewidentny skok na kasę. Wybór stał się jasny.


Poniżej znajdziecie najciekawsze opinie dotyczące gier, na które głosowali blogerzy, a które nie znalazły się w pierwszej trójce.

Portal 2 (55 punktów)

Keii: Sequel idealny, który rozwija wszystkie dobre rozwiązania z oryginału oraz rozprawia się z jego wadami.

DogGhost: Udana kontynuacja jednego z największych zaskoczeń ostatnich lat. Kto jak kto, ale firma Valve wie, w jaki sposób skłonić graczy do sięgnięcia po portfele. W porównaniu z dość niewielkim pierwowzorem, dwójka wprowadziła szereg nowości, które zasłużenie spotkały się z uznaniem wśród graczy. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko Half Life'a 3 ;)

Adrian Werner: sequel, który jest większy, ciekawszy i bardziej dopracowany niż pierwowzór. Do tego trzy wspaniałe postacie (pomimo tego, że operują praktycznie jedynie głosami) i doskonały humor. A opera wieżyczek strażniczych to najlepsze 90 growych sekund tego roku.

sathorn: Sugestywna, pomysłowa, klimatyczna. Innymi słowy – genialna. Tak najkrócej można określić najnowszą produkcję Valve. Klimat towarzyszący nam podczas podróży przez opuszczony kompleks Aperture Science jest absolutnie zniewalający. Zdecydowanie najlepszy tryb dla pojedynczego gracza w tym roku. A do tego sympatyczny co-op.

Hed: Pierwszy Portal jest jedną z najlepszych i najbardziej zaskakujących gier. W dodatku od strony fabularnej, która dla mnie w tym przypadku jest ważniejsza od zmyślnego patentu na rozgrywkę. Produkcja skojarzyła mi się z opowiadaniem science fiction z górnej półki – a to  dobre skojarzenie, bo najlepsi pisarze w tym gatunku piszą prawdziwe cuda. Nie byłem  pewny, czym będzie Portal 2 – kolejnym opowiadaniem, czy może powieścią. Twórcy gry także nie do końca potrafili odpowiedzieć na to pytanie i trochę zbłądzili. Czego mi zabrakło? Gry w grze, nagłej zmiany zasad, wyjścia z jednej rzeczywistości w inną (w zasadzie sam początek spełniał takie zadanie). Momentu, w którym zobaczyłbym pełniejszą, zaskakującą wersję obrazu. Mimo tego, Portal 2 nie był rozczarowaniem i potrafił wybronić się genialnymi monologami, ciekawą rozgrywką i dziwacznymi sposobami na poszerzanie uniwersum. Zdecydowanie jest to gra udana, chociaż nie tak ważna jak pierwowzór.

Kono: Wśród jesiennego nawału hitów łatwo zapomnieć w podsumowaniu o grze, która pojawiła się w kwietniu. Portal 2 to idealny sequel. Deweloperzy z Valve wzięli wszystko, co było dobre w pierwszym Portalu, ulepszyli to, dodali nowe pomysły (żele rządzą) i opakowali całość w bardzo przyjemne dla oka wdzianko. Portal 2 to rozwinięcie genialnego pomysłu, spora dawka humoru oraz bardzo dobrze zrealizowany tryb kooperacji. Miejsce pierwsze, dlatego że Portal 2 na tle innych produkcji jest oryginalny i niepowtarzalny. Prawdziwe cudeńko.

omadaha: Znakomity koncept w doskonałej formie. Szkoda tylko, że zabrakło więcej nowych elementów urozmaicających rozgrywkę.

Deus Ex: Bunt Ludzkości (35 punktów)

sathorn: Zbyt długo cyberpunk nie gościł na ekranach naszych monitorów/telewizorów. Deus Ex 3 ukrócił ten stan rzeczy i to w bardzo dobrym stylu. Zachwyca przede wszystkim swoboda w osiągnięciu celu i klimat świata w którym pojawiają się na szeroką skalę wszczepy. Nie mogę się doczekać kiedy świat przedstawiony w Deus Ex stanie się naszą rzeczywistością. Mam ochotę na kilka ulepszeń swojego ciała.

Rojo: Fenomenalny klimat, specyficzna atmosfera, szalenie efektowna walka. Triumf w walce z liniowością, raj dla eksploratorów. Niezapomniana strona audio oraz oryginalna video. Kreacja bohatera głównego, intrygująca fabuła plus pewien magnes sprawiający, że chce się grać/poznawać historię dalej. Na koniec dający dużo frajdy system rozwoju Adama Jensena, w którym absolutnie każdy Praxis był na wagę złota. Niestety, pod koniec gry wiało nudą. Walki z bossami również (głównie poprzez wymuszenie konkretnego stylu gry) pozostawiały wiele do życzenia.

omadaha: Dobrze skrojona produkcja, która zawiera wszystko to, co fani cyberpunka lubią najbardziej. Najmocniejsze atuty gry to moim zdaniem  klimatyczna oprawa graficzna oraz możliwość przechodzenia poszczególnych fragmentów gry na różne sposoby – raz się skradamy a raz siejemy spustoszenie.

Dark Souls (31 punktów)

Hed: Demon’s Souls pokazał, że na konsolach można robić gry wymagające, które osiągają sukces. Tak naprawdę tego typu propozycje powstają cały czas: po prostu o nich się nie mówi, bo w branży królują inne zjawiska. Dark Souls przypieczętował pozycję From Software jako studia tworzącego gry według własnych reguł. Ten branżowy weteran jak najbardziej zasługuje na odrobinę uwagi. Jego produkcje nie są piękne od strony wizualnej i nie mogą poszczycić się wieloma nośnymi marketingowo hasłami. A jednak to właśnie w nich ucieleśnia się istota bycia graczem podejmującym wyzwania. Graczem, który nie tylko poznaje historię i wzrusza się, kiedy chcą tego scenarzyści, ale też uczy się, czy wręcz wypracowuje swój sukces. To sprawiło, że Dark Souls wyrwał z mojej niedawnej biografii 150 godzin i pewnie wkrótce zażąda kolejnej ofiary z czasu wolnego. 

Pita: From Software dostarczyło grę która przerasta wielu graczy i recenzentów. I chwała im za to! Dark Souls nie tylko niszczy swoim poziomem trudności, lecz przede wszystkim złożonością, wielkością świata, ogromem idei, które autorzy umieścili w jednej, niepozornej grze.

DogGhost: Ukłon w stosunku do hardkorowych graczy. W nieprzerwanej kłótni między zwolennikami uproszczeń, a ich krytykami wspominającymi "stare dobre czasy", gdy na grach można było stracić zęby, zdecydowanie stoję po stronie tych drugich. Oby więcej takich dobrych tytułów - czekam na wersję pecetową!

Brucevsky: Może i Dark Souls nie ma świetnej fabuły i nie jest majstersztykiem audiowizualnym o doskonałym systemie. Jako jeden z niewielu tytułów w tym roku wzbudził jednak wiele dyskusji i obudził na nowo w graczach dawno zapomniane zachowania. Te wszystkie opowieści na forach i bijący z nich entuzjazm potwierdzają, że Japończycy zrobili doskonałą robotę.

Battlefield 3 (23 punkty)

eJay: Naprawdę dobry FPS ze świetnym silnikiem graficznym (i co najważniejsze – jest on pięknie zoptymalizowany). Mnóstwo gadżetów do odblokowania, wysoka grywalność. Jedna z gier, w które należy zagrać.

barth89: Wszyscy wiedzą, że na najnowszy Battlefield był najbardziej przeze mnie oczekiwaną premiera od kilku lat. Moment, kiedy trzymałem pudełko z grą, a także sama gra to były dla mnie momenty wyjątkowe (oczywiście w skali uczuć gamingowych). Singleplayer się podobał, ale i tak był tylko wstępem do rewelacyjnego trybu multi, który dawkuję sobie bardzo powoli, bo wiem, że Battlefield 3 będzie na moim dysku ładnych kilka lat. Nie potrafię wskazać innej gry, która w tym roku wzbudziła we mnie tyle emocji co najnowsza gra DICE, więc w moim rankingu to jest kandydat do gry roku.

Rojo: Stawiający na integrację i grę drużynową epicki tryb dla wielu graczy. Przepiękna grafika, gra świateł i urzekające swą sugestywnością oraz odwzorowaniem – udźwiękowienie. Przejrzysty Battlelog plus satysfakcja z gry kimkolwiek na czymkolwiek. Mapy, pojazdy, rozmach. Niestety – wszystko kosztem gry dla pojedynczego gracza oraz wykonanych po macoszemu i na chybcika misji pod kooperację.

omadaha: Gra w dniu premiery była ewidentnie niedopracowana co skutkowało najróżniejszymi problemami technicznymi. Osobiście borykałam się z takimi atrakcjami jak szalejąca myszka, nieoczekiwane zamknięcia aplikacji, zawieszanie się gry i wykwit zielonych artefaktów. Po okresie wstępnej aklimatyzacji i kilku patchach widać jednak wyraźnie, że mamy do czynienia z krokiem naprzód jeśli chodzi o oprawę audiowizualną w tego typu produkcjach. Nie spodziewałam się kampanii z mistrzowskim scenariuszem, dlatego tez zwrot ku retoryce znanej z Modern Warefare mnie nie  zniechęcił. Poza tym BF3 w swojej odsłonie serwerowej jest po prostu diabelnie grywalny i podoba mi się bardziej niż Battlefield 2: Bad Company. Czas zweryfikuje czy taki stan rzeczy utrzyma się wystarczająco długo.

Mortal Kombat (20 punktów)

Czarny: Za powrót w glorii i chwale, doskonały system walki, ciekawe combosy i bohaterowie, zaskakująco wciągającą kampanię no i FATALITY!

Keii: Godny powrót Smoczej Serii, który umiejętnie uchwycił wszystko to, co urzekało w MK 1-3. Poza tym idealna gra na imprezy, nawet jeśli towarzystwo nie ma doświadczenia w bijatykach.

Crysis 2 (16 punktów)

Cayack: Pomimo milczącego jak grób głównego bohatera (czego szczerze nie znoszę), Crysis 2 spodobał mi się z wielu innych powodów. Swoboda działania mimo, że ograniczona w stosunku do pierwszej części, wciąż była wyraźnie zauważalna. Moce kombinezonu gwarantujące różnorodność naszych poczynań, każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Świetna oprawa audiowizualna i genialna optymalizacja.

eJay: To gra gorsza od pierwszej części, ale na swój sposób idealna dla osób, którym poprzednik wyraźnie nie leżał. Twórcy zamknęli gracza w Nowym Jorku razem z Cepidami i nakali mu walczyć korzystając przy okazji z nowoczesnych technologii w nanokombinezonie. Rezultat jest bardzo zadowalający – rozgrywka jest dynamiczna, ładna i rzemieślniczo poprowadzona od punktu A do punktu Z. Nie ma w tym rewolucji, ale trzeba oddać Crytekowi, że potrafi tworzyć widowiskowe pozycje.

Tommik: W drugim Crysisie twórcy zmniejszyli pole działania, ale dali nam taką samą wolność eksterminacji, oddaloną o lata świetlne od skryptów z Call of Duty. Wielki plus za ciekawy, hollywoodzki scenariusz. Pod względem grafiki jest to to gra roku.

sathorn: Pomijając świetną grafikę, która jednak w obecnych czasach nie jest już żadnym ewenementem Crysis 2 przyciągnął mnie do siebie przede wszystkim nieco innym podejściem do strzelanin. Wykorzystanie nanokombinezonu pozwala nam na wykazanie się prawdziwą kreatywnością w czasie walki i ten prosty fakt, w zalewie identycznych shooterów, zapewnił produkcji Crytek czwarte miejsce na mojej liście.

Bulletstorm (13 punktów)

raziel88ck: Totalny odlot oraz unikatowa rozgrywka spowodowała, że zdecydowałem się wspomnieć o dziele People Can Fly.

fsm: Tak, były babole techniczne. Tak, grze daleko do doskonałości. Ale radocha, jaka wylewała sie z ekranu przez te 8 godzin przechodzenia kampanii i niesłychanie rajcujący system "kill with skill" ujął mnie swą męska, owłosioną, nieokrzesaną dłonią. Jeśli będzie sequel, to na pewno zagram.

Hed: Nie wybieram Bulletstorma, bo to polska gra i tak wypada. Powód, dla którego dobrze wspominam tę grę jest chyba dość dziwaczny. To jedna z nielicznych produkcji z gatunku gier akcji, która nie wywołała u mnie odruchów wymiotnych w kwestii fabuły (mimo wielu obleśnych epitetów). Albo inaczej: chodzi o sposób, w jaki skonstruowano postacie. W większości innych współczesnych gier mam wrażenie, że główni bohaterowie są totalnymi kretynami i szczerze ich nienawidzę. Greyson Hunt to zapijaczony socjopata tylko z pozoru – w grze oglądamy jego przeobrażenie, czy raczej odrodzenie. Do tego trzeba dodać niezłą postać kobiecą Trishiki, pojebanego Ishiego i innych freaków. W tym dziwacznym świecie czuć jakąś ewolucję sympatii: z początkowej odrazy do bohatera, aż po współczucie i zrozumienie. W innych grach tego nie ma.


W większości pojedyncze głosy padły na takie tytuły, jak:

Bastion

Kono: Prawdopodobnie największa niespodzianka tego roku. Gra praktycznie znikąd pojawiła się w cyfrowej dystrybucji. Przepiękna pseudo-dwuwymiarowa grafika, zbalansowana zręcznościowa rozgrywka, poruszająca historia i wprost genialna ścieżka dźwiękowa sprawiają, że od Bastiona nie sposób się oderwać. Dosłownie każdy znajdzie w tym tytule coś dla siebie. Za rekomendację może posłużyć fakt, że nawet przy trzecim przechodzeniu gry nie czuć znużenia, a soundtrack gości na moim odtwarzaczu od dnia premiery do dziś. No i ten narrator…

Xenoblade Chronicles

Brucevsky: Ze względu na platformę grą nie interesuje się zbyt wielu fanów gier RPG, nawet tych bezwzględnie oddanych japońskim produkcjom z gatunku. A szkoda, ponieważ wśród osób, które miały przyjemność zagrać w Xenoblade przeważają opinie o tym, że tytuł jest najlepszym jRPG tej generacji i w pełni zasługuje na miano gry roku, pod czym podpisuje się bez najmniejszych oporów.

Tactics Ogre: Let Us Cling Together

Pita: Matsuno zrobił rzecz niebywałą – nie tylko stworzył wspaniałego taktycznego RPG, który przeszedł do historii już w swojej oryginalnej wersji, ale również stworzył równie dobry remake. Remake, który nie tylko rozszerzył tą świetną historię, ale stał się też najlepszą grą na PSP. Tactics Ogre to wielka, pięknie napisania i nieliniowa gra, o trudnym konflikcie o podłożu etnicznym, a zarazem genialny w swej złożoności tRPG. Jeżeli kochacie Final Fantasy Tactics to… wiedzcie, że Tactics Ogre jest jeszcze lepsze. Wielowymiarowe postaci, doskonała i nieliniowa historia, świetnie napisane dialogi oraz głęboki system walki, z dziesiątkami dodatkowych rzeczy do roboty to połączenie niemalże idealne. Od czasu Vagrant Story nie bawiłem się przy grze wideo, aż tak dobrze. Od czasu Vagrant Story żadna historia w grach wideo nie pochłonęła mnie aż na tyle. Piękna gra.

Yakuza 4

Pita: Czwarta główna część Yakuzy to brawurowe połączenie RPGa akcji, przygodówki i chodzonej bijatyki. Jeżeli kochacie Shenmue to Yakuza ma do niego najbliżej – jest świetna historia, dziesiątki rzeczy do roboty oraz fantastyczna rozgrywka

Czterech bohaterów, dziesiątki zadań pobocznych, mocne inspiracje wschodnim kinem i świetny system walki przyciągają na długie godziny. Niedoceniona na zachodzie seria, rządzi i dzieli. Po prostu rządzi i dzieli.

Gemini Rue

Adrian Werner: najlepsza przygodówka roku. Doskonała fabuła, proste, ale ciekawe zagadki i wspaniały futurystyczny klimat, który tylko wzmaga uroczo rospikelowana grafika w stylu retro.

Dragon Age II

Cayack: Pierwsza część była świetnym powrotem do staroszkolnych erpegów. Dwójka poszła może niekoniecznie w dobrym kierunku, jednak mimo tego zapewniła mi wiele godzin przedniej zabawy. Podobnie jak Wiedźmin poruszyła kilka problemów, które nie są wcale tak dalekie również dzisiejszemu społeczeństwu. Na plus także to, że każda z frakcji miała swoje racje i nie zawsze było wiadomo, czy faktycznie sprzyjamy tym, którzy na to zasługują. Do tego wygodny rozwój postaci i nieszablonowi towarzysze.

Trackmania 2: Canyon

eJay: Niesamowita porażka finansowa, ale sam poziom produkcji jest zgoła odmienny. Znacznie poprawiona oprawa wizualna oraz trafne ulepszenia względem poprzedników dały w rezultacie zabawne, widowiskowe, ale też miejscami irytujące wyścigi. Jedna z przyjemniejszych propozycji do potyczek sieciowych.

Top Spin 4

Hed: Jeśli miałbym opisać to, jak wielkim zawodem były dla mnie dwie ostatnie i odsłony Virtua Tennisa, musiałbym zwiększyć rozmiar czcionki na maksymalny z możliwych. Na  szczęście pojawił się Top Spin 4, świetna produkcja 2K, która przeszła bez echa. Z jednej strony to rozumiem – chłodny wystrój menu, mało widowiskowych opcji (brak Obamy!), no i sama tematyka. Z drugiej, ubolewam, bo to naprawdę przyjemna produkcja i jeden z najlepszych symulatorów tenisa, w jaki grałem (a wbrew pozorom nie jest ich zbyt dużo). Mam nadzieję, że sprzedaż gry była wystarczająca, aby 2K podjęło kontynuację: Top Spin 5 mógłby zniszczyć system i sprawić, że prawdziwe rozgrywki tenisowe przestaną być potrzebne, a Nadal i Federer w końcu będą mogli przejść na emeryturę.

Atom Zombie Slasher

sathorn: Bardzo chciałem znaleźć na tej liście miejsce na grę niezależną. Ostatecznie zdecydowałem się, że wybiorę Atom Zombie Smasher – fantastyczną grę strategiczną, łączącą konieczność główkowania z jedną z moich ulubionych tematyk – zombie. Co ciekawe Atom Zombie Smasher nie zobaczymy go ani jednego, są oni po prostu kropkami na mapie. Wyobraźnia robi jednak swoje.

Star Wars: The Old Republic

g40st: Ta gra rzutem na taśmę wywalczyła sobie miejsce wśród najlepszych tytułów tego roku. Głównie dlatego, że to dzięki niej poznałem smak dobrego MMO. 

g40st
23 grudnia 2011 - 14:12

Komentarze Czytelników (81)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
27.12.2011 17:06
odpowiedz
MiwiX
1
Junior

No nic przepraszam za podwójnego posta ucieło :/ Mam nadzieję, że to mnie nie zdyskfalifikuje z zabawy :D Payday: The Heist jest to dla mnie najlepszy tytuł 2011 roku. Naprawdę świetna rozgrywka i zabawa! Jednym słowem: Payday: The Heist to gra akcji w której gracz wciela się w członka grupy napadającej na banki. Gorąco polecam.

27.12.2011 19:44
odpowiedz
Seccendo
1
Junior

W tym roku było sporo ciekawych produkcji. Ja spośród nich najbardziej cenię Wiedźmina 2 : Zabójcy Królów. Po ciekawej aczkolwiek trochę "drętwej" jedynce, sequel wypadł znakomicie. Na początku nie byłem jakoś bardzo przekonany co do tej produkcji. Spodziewałem się czegoś pokroju pierwszej części. Mimo wszystko, była to produkcja że tak powiem "nasza", rodzima. No i wkrótce zrozumiałem jaki popełniałem błąd. Jak tylko ją włączyłem nie mogłem się oderwać. Coś jak klimatyczna, interaktywna książka okraszona pełną grywalnością, świetną grafiką, wciągającą muzyką i toną akcji. Dubbing był miodny, dialogi genialne. Niektóre teksty były tak dobre, że do teraz wraz ze znajomymi sobie je wspominamy np. pełne humoru odpowiedzi kurtyzan na zaczepki strażników. ;].
Grze można zarzucić naprawdę niewiele jak na przykład wysokie wymagania sprzętowe czy to że jest za krótka. Kto jeszcze nie grał, ja osobiście polecam!

27.12.2011 20:33
odpowiedz
zanonimizowany577884
45
Konsul

Żadna inna gra w tym roku nie urzekła mnie bardziej niż wspaniały Portal 2 czyli kontynuacja bardzo udaje gry valve z 2007 roku która była tylko małym dodatkiem do pakietu Orange Box a okazała się wielką pozytywną niespodzianką. Wracając do Portala 2 to jak dla mnie zdecydowanie najlepsza gra 2011 roku ze względu na wspaniałą fabułę kontynuowaną z pierwszej części, klimat który towarzyszy nam przecież cały czas podczas rozgrywki jest wręcz niesamowity do tego główny bohater który idealnie pasuje do tej gry. Portal 2 to także znakomita muzyka bardzo przyjemna dla ucha i która jest chwalona przez wielu recenzentów i tutaj się nie dziwie ponieważ ścieżką dźwiękowa tej gry to jeden z najlepszych plusów Portala 2. Dodam też, że fajnie wypadł multiplayer którego nie było w pierwszej części ale za to w drugiej jest on bardzo udany który tylko wydłuża godziny spędzone przy tej niesamowitej produkcji. Jednak to co najbardziej spodobało mi się podczas rozgrywki w Portal 2 to napięcie które powiększa się im dalej przechodzimy jest on większe i oferuje odkrywanie znakomitej fabuły którą valve stworzyło bardzo dobrze, fajne jest to, że valve będzie wydawać do Portal 2 nowe darmowe dodatki dlc. Może i w 2011 roku ukazało się wiele innych bardzo dobrych tytułów jednak, że Portal 2 zasługuje na największe wyróżnienie spośród wszystkich wydanych gier w 2011 roku, teraz nic innego tylko trzeba czekać na następną część Portala i mam nadzieję, że będzie tak dobra jak jej poprzednie części.

27.12.2011 21:00
maciejkami
odpowiedz
maciejkami
67
Jónior

Ja osobiście polecam grę Wiedźmin 2: Zabójcy królów. Na pierwszy rzut oka gra nie cechuję się niczym nowym, ciekawym. I tak rzeczywiście jest. Jednak to, co w "wieśku" jest najlepsze to nieliniowa, wielowątkowa fabuła. Każde zadanie, nawet poboczne, jest bardzo rozbudowane. Dlatego właśnie polecam Wiedźmina.

27.12.2011 21:38
Sethlan
👍
odpowiedz
Sethlan
95
Negative

Ten rok byl wyjatkowo udany... Zdarzyly sie tu gry, ktore nie spelnily pokladanych w nich nadzieji (Battlefield 3), takie ktore nie zaskoczyly, a byly tylko usprawnieniem poprzednich czesci (Modern Warfare 3, Assassin's Creed Revelations), byly gry, ktore po prostu - od poczatku do konca szly pewnym krokiem i po premierze utwierdzily w tym przekonaniu (Skyrim), oraz kilka innych tytulow, ktore daly nam niesamowita radosc i grywalnosc (Arkham City, Deus Ex Human Revolution, Wiedzmin 2). Jednak ja, jedenj grze przygladalem sie z dystansem, malo mnie interesowala i nieciekawila - Teraz tego w prost zaluje. Jest to dla mnie bezapelacyjny fenomen i przede wszystkim zaskoczenie. Nie moze to byc nic innego jak Saints Row: The Third. Tak, wlasnie Swieci - porzednie czesci byly wyjatkowo nieudane, nie interesowalo mnie to calkowicie, a samo granie nie sprawialo mi zbytniej radosci. Lecz kiedy w moje rece trafila: odjechana, zabawna, smieszna, grywalna gra z najnowszej czesci, trzeciej juz, utwierdzilem sie w przekonaniu, ze seria powinna stanac na nogi. Malo, ktora gra daje krzywe spojrzenie na swiat, z dystansem. Tam jest wiele humoru i jeszcze wiecej absurdu. Cala otoczka fabularna, moze nie jest wyszukana ale skutecznie wciaga. Poteguja to wielowymiarowe postacie, ktore nietrudno polubic - Zimos, Shaudini, Johnny Gat, itd. Sa to sugestywni bohaterowie dodajacy calej grze niesamowitego klimatu. Gra jest swietnie rozbudowana, nie mozna narzekac tu na nude... Oprocz roznorodnych misji glownych, znajda sie poboczne z przykladowa kradzieza samochodow, czy zabojstwem na zlecenie. Wiele zadan glownych, to po prostu majesersztyk, calkowicie odjechane. Przykladowa misja z wejsiem do cyfrowego swiata, bawilem sie tam przeswietnie. Szczerze, gra moze nie jest ta, ktora powinna byc gra roku, lecz jest to niesamowity fun, plynacy z rozbudowanej rozgrywki i absolutnie, kazdy gracz powinien skorzystac z okazji wciagniecia sie w miasto Steelport i przezywania przygod szefa Swietych. Ta gra to wprost fenomem...

27.12.2011 22:30
odpowiedz
manekd
12
Legionista

Battlefield 3. Tryb multiplayer pochłonie Cię bez reszty, niesamowita ilość dodatków i rzeczy do odblokowania. Jest to gra na setki godzin. Nie trzeba wspominać o świetnej grafice i możliwości destrukcji otoczenia. Te rzeczy na prawdę robią świetne wrażenie. Nie jest to gra niepozbawiona błędów, jednak DICE stara się aby to poprawić, dodatkowo słuchają sugestii od graczy. Na plus trzeba uznać również 'Back to Karkand', który dobrze rokuje na kolejne dodatki. W tryb Single player nawet nie zagrałem, ale przecież nie po to się kupuje grę Battlefield.

28.12.2011 13:07
😜
odpowiedz
Julki164
2
Junior

Myślę tak samo jak Jakub130994

28.12.2011 13:21
kaczor_donald
odpowiedz
kaczor_donald
54
1eden1edyny

W tym roku było wiele wspaniałych gier.Jednak ja miałem okazje zagrać tylko w jeden tytuł AAA,był to Skyrim.TES V oczarował mnie od samego początku,gra rozpoczyna się w niezwykle ciekawy sposób,od razu coś się dzieje.Nie ma nudnego początku trwającego 3 godziny.Od razu jesteśmy wrzucani w środek akcji i mamy się do niej dostosować a nie na odwrót.Potem jest coraz lepiej,nie mogłem się oprzeć próbowania mnogości opcji jakie oferuje ta gra.Przede mną jeszcze wiele godzi walk i poszukiwań,gra jak najbardziej zasługuje na tytuł "gra roku".Polecam wszystkim nie tylko fanom RPG (sam takim nie jestem),Skyrim pochłonie was bez reszty.
Trzeba jeszcze dodać FUS RO DAH!

28.12.2011 15:22
😊
odpowiedz
DzIMI15
75
The Collector

Rok 2011 miał naprawdę sporo ciekawych premier. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Obfitował on zarówno we wspaniałe FPS'y (Crysis 2, CoD:MW 3, Battlefield 3, Portal 2), mistrzowskie gry akcji (AC:Revelations, Uncharted 3, Deus Ex:HR, Saints Row: The Third czy Gears of War III) oraz fenomenalne RPG'i (TES V: Skyrim, Dark Souls czy nawet nasz "Wieśek" ;)). Tym tytułom nie można wiele zarzucić.
Jednak moje największe uznanie w tym roku zdobył nie kto inny jak Batman Arkham City.
Twórcy z Rocksteady Studios po niewiarygodnie dobrym Arkham Asylum, nie spoczęli laurach i stworzyli naprawdę godną kontynuację. Arkham City jest bowiem jeszcze bardziej złożone i wymagające niż Arkham Asylum. Jedną z głównych zalet nowego Batmana (zaraz po rewelacyjnym feelingu i gameplay'u gry) jest oczywiście fabuła. Tutaj nasi "brytyjscy magicy z Londynu" pokazali swój kunszt, otóż jest ona tak emocjonująca, wciągająca i trzymająca w napięciu do końca, że nieraz poświęcimy część (naprawdę dobrych) przygód pobocznych, dla skończenia jednego z wątków głównych. Na wielką pochwałę zasługuje także znakomicie wyważony i chyba wszystkim dobrze znany system walki, opierający się na: perfekcji, niebywałej precyzji oraz jakże miłej dla oczu płynności. Na fruwającego i sprzedającego kopniaki oponentom Batmana można patrzeć godzinami. Smaczku całej zabawie dodają świetnie przemyślane "zabawki" głównego bohatera. Od zwykłych batarangów, po linki z hakiem czy wybuchowy żel. Wachlarz możliwości i umiejętności jakimi posługuje się nasz Mroczny Rycerz, nieraz może wydawać się wręcz przytłaczająca (w dobrym sensie). Do jednej z ważniejszych zalet (przynajmniej dla niektórych z graczy) może okazać się także grafika. Jest to bowiem jedna z najładniejszych gier stworzonych na Unreal Engine, co przy tak złożonym świecie, ukazuje klasę jej twórców.
Kolejną z cech Arkham City jest niepowtarzalny klimat. Świat nie jest tu wcale jednolicie mroczny i ponury - światła neonów, lamp czy księżyca przebijają się jasną strugą przez ciemniejsze uliczki miasta lub też potrafią utkwić jako odbicie w wodzie nad zatoką.
Równie ważną zaletą kontynuacji Arkham Asylum, jest występowanie wielu bohaterów z uniwersum Batmana (Joker, Bane, Dwie Twarze, Pan Freeze, Trujący Bluszcz itd.) Jestem pewien, że gdyby w rozgrywce zabrakło humoru płynącego z ust m.in. Jokera, gra wiele by na tym straciła.
Sądzę, że cechy te utwierdzą niektórych w przekonaniu, a niektórych może nawet i przekonają, że Batman: AC zasługuje na tytuł Game of The Year 2011, z całym szacunkiem odnosząc się również do panów z Bethesdy, gdyż ich nowy cRPG naprawdę nie jest wcale gorszy. Jednak konkurs rządzi się swoimi prawami, należało więc wybrać jedną pozycję. Wybór padł na Arkham City, ponieważ to ono mimo wszystko dostarczyło mi więcej rozrywki :) Pozdrawiam.

PS. Czy wyniki konkursu będą opublikowane na stronie Gameplay.pl?

28.12.2011 16:50
odpowiedz
Piorek1991
22
Legionista

Wybór gry roku 2011 to dość twardy orzech do zgryzienia. O ile dość wysoka liczba pretendentów do tego jakże prestiżowego tytułu nie stanowi problemu (nie grałem w większość z nich), o tyle poziom przetestowanych przeze mnie gier jest bardzo wyrównany. Są to dwie rewelacyjne, wprost ociekające grywalnością i klimatem produkcje: Wiedźmin 2: Zabójcy Królów i TES V:Skyrim.

Jako że jestem wielkim fanem wykreowanego przez Sapkowskiego uniwersum, na kontynuacje przygód Białego Wilka czekałem z niecierpliwością od pierwszej zapowiedzi. W dniu premiery kopia gry spoczywała w moich, spragnionych Nilfgaardskiej krwi, rękach. Ze Skyrimem było inaczej, nie przepadam za poprzednikami, więc z jego premierą nie wiązałem żadnych nadziei czy oczekiwań. Tym większe było moje zdziwienie, gdy okazało się, że jest to tytuł równie wciągający, ponadto bijący Zabójców Królów na głowę pod względem ogromu świata i wolności. Mimo to, właśnie Wiedźmin 2 jest dla mnie grą roku. Nie tylko dlatego, że jest zdecydowanie najlepszą polską produkcją. Uwielbiam tę grę, ponieważ świat w niej przedstawiony nie ma sobie równych. Charyzmatyczni bohaterowie, intrygi, nieoczekiwane zwroty akcji- to wszystko przechyliło szalę zwycięstwa na stronę dzieła CD-Projekt RED. Oczywiście, gra ma wady, zarówno te drobne (brak skrzyni na graty, głupie zachowanie wrogów), jak i te dosyć poważne (problemy techniczne, złe zbalansowanie), lecz w ogólnym rozrachunku nie mają większego znaczenia. Wiedźmin 2 jest jednym z nielicznych ostatnio tytułów, które potrafią mnie przykuć do monitora na kilka godzin i sprawić abym zapomniał o bożym świecie. I to jest chyba najlepsza rekomendacja.

28.12.2011 17:57
👍
odpowiedz
zanonimizowany758948
44
Generał

Batman Arkham City według mnie ma wszelkie zalety aby być uważaną za grę roku i zarazem jedną z najlepszych jakie powstały, co udowadniają opinie większości graczy i recenzentów (96/100 na Metacritic). Posiada w sobie "magię" której w grach nie czułem od dłuższego czasu. Tworzy ją świat Batmana, który jest przedstawiony po mistrzowsku, bardzo dobra fabuła, i gameplay dający wiele frajdy. To wszystko tworzy rewelacyjną całość, która moim skromnym zdaniem nie ma sobie równych wśród wszystkich innych wydanych w tym roku produkcji.

28.12.2011 20:41
👍
odpowiedz
dawid1110
14
Legionista

Moja ulubiona gra tego roku jest gra Skyrim. Zapewne dla wielu osób jest to ulubiona gra, ale nie dziwmy się. Gra jest naprawdę świetna. Ogromny świat, zmienne warunki pogodowe. Gra ta daje nam setki godzin rozgrywki, a nikt nie powiedział ze nie wolno jej przejść po raz drugi na przykład idąc w inna ścieżkę rozwoju. A wiec gra ta jest godnym następcą Obliviona. I czekamy na dalsze części The Elder Scrolls.

28.12.2011 22:25
odpowiedz
pedro98
6
Legionista

Rok 2011 w branży gier był bardzo udany. Na rynku pojawiło się mnóstwo świetnych gier akcji(Battlefield 3, Uncharted 3), gier RPG(The Elder Scrolls: Skyrim, Dark Souls),
gier sportowych(Fifa 12, NBA 2K12) i gier niezależnych(Minecraft, The Blinding of Issac).
Według mnie na grę roku 2011 zasługuje Battlefield 3, który oczarował graczy swoją oprawą audio-wizualną, opartą na slniku Frostbite 2.
Mimo nienajlepiej zrealizowanej kampanii, multiplayer stworzył nową jakość gier sieciowych, na której bedą się opierać dalsze gry
studia EA Dice. W trybie wieloosobowym, do dyspozycji gracza został oddany ogromny arsenał broni w skład w którego wchodzą m. in RPG-7 czy M60.
Ogromną zaletą Batllefield' a są też środki transportu, pozwalające na szereg możliwości taktycznych i szybsze przemieszczanie się po mapie.
Ogromnie pozytywne emocje wzbudziła we mnie mapa Operation Metro, która swoim rozmachem, zdobyła uznanie wielu wytrawnych graczy.
Warty omówienia jest także tryb kooperacji, który owocuje w 6 dobrze zrealizowanych misji. Na uznanie zasługuje także polski dubbing, nie ustępujący
podstawowemu(angielskiemu). Podsumowywując studio EA Dice zasługuje na wyrazy uznania, tworząc tryb multiplayer, który pokochało miliony graczy.
Batllefield 3 to pewny kandydat na grę roku 2011.

29.12.2011 04:42
Ychos
odpowiedz
Ychos
43
Pretorianin

Strach i niepewność - to właśnie te uczucia stale towarzyszą nam podczas grania w Dark Souls, według mnie gry roku 2011. Tytuł jest wyjątkowo trudny, jednak nasze starania wynagradzane są z nawiązką. Po przeszukaniu grobowca lub po zabiciu kolejnej wielkiej kreatury czujemy wielką i słuszną satysfakcje, a po każdej śmierci, która jest tu na porządku dziennym, nie czujemy frustracji, a wręcz przeciwnie, staramy się analizować nasze błędy i je poprawiać. Liczne zgony głównego bohatera to jedna z cech charakterystycznych gry. Spowodowane są one bezwzględnymi prawami, gdzie nawet najmniejszy błąd oznacza naszą porażkę. Nawet chwilowe opuszczenie tarczy zostaje wykorzystane przez przeciwnika. To właśnie dlatego przez całą naszą przygodę czujemy strach przed kolejnym starciem, a zarazem szacunek do każdego przeciwnika, który jednym precyzyjnym cięciem może nas zabić.
Drugim mocnym punktem gry jest świat . Ruiny zamku czy mroczny las to tylko przykłady tego co nas czeka. Wszystko, zaczynając od ludzi a kończąc na florze i faunie, jest dla nas tajemnicze i mało przyjazne, a sami czujemy się jak nieproszeni goście . Każda jama, budynek a nawet kawałek muru po którym stąpamy w każdej chwili może zmienić się w arenę. Im dalej odejdziemy od ogniska, naszego azylu, tym bardziej czujemy się niepewni, wiedząc że w moment możemy stracić nasz dorobek dusz.
Dark Souls to podanie dłoni do osób szukających wyzwań i emocji podczas grania, dodatkowo okazał się strzałem w dziesiątkę.

29.12.2011 13:37
kraju92
odpowiedz
kraju92
82
Espada

Najlepszą grą 2011 roku moim zdaniem jest Batman: Arkham City. Gra na którą czekało mnóstwo ludzi, dzięki ogromnemu zaufaniu studia odpowiedzialnego za tą produkcje – Rocksteady i mając w pamięci świetną pierwszą część gry wydaną dwa lata wcześniej. To właśnie pierwsza część- Batman: Arkahm Asylum- była niesamowita i zebrała wiele nagród w tym najważniejszą, czyli za grę roku 2009. Rockstedy pokazało że z gry prawie że idealnej, da się zrobić jeszcze lepszą, i tak oto powstał Batman: Arkham City.
Gra jest świetna z wielu względów, ciężko dopatrzeć się jakiś poważniejszych błędów czy minusów produkcji. Można wymieniać poszczególne plusy jak: świetna fabuła, idealny voice acting, efektowny i bardzo intuicyjny system walki, nieprawdopodobny klimat, duży otwarty świat z masą zagadek, nie tylko tych od Riddla, ale również wiele easter eggów poukrywanych w grze, cała plejada super złoczyńców z uniwersum człowieka-nietoperza, czy nowe grywalne postacie jak Catwoman, Robin i Nightwing. Najważniejsze jest jednak to, że cała zawartość gry, każdy plus produkcji, każda mechanika rozgrywki idealnie współgra ze sobą. To jedna wielka świetna gra, ale przede wszystkim przemyślana przez twórców. Każdy element ma znaczenie, każda mechanika gry ma jakieś swoje zastosowanie. To rzadkość w grach, bo zazwyczaj wszystkie komponenty gry nie współgrają tak idealnie ze sobą, jak to jest w przypadku Batman: Arkham City. To nie jest gra gdzie po przejściu rzuci się w kąt i o niej zapomni. Co to to nie. Tak samo jak nie zapomniało się Arkham Asylum, tak i Arkham City się nie zapomni. To przykład gry niemal idealnej, bo naprawdę niewiele zabrakło aby gra była ideałem gry. Gra jest długa, rozbudowana, posiada elementy RPG, ale co najważniejsze, świetnie się przy niej można bawić, a to w grach najważniejsze.

29.12.2011 14:34
Garret Rendellson
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend

Ciemność przeplatana mdłą szarością. Mroczny las i uwięziony w nim mały chłopiec. Śmiertelne pułapki na każdym kroku. Taak, klimat w Limbo był niewątpliwie czymś co dość mocno wyróżniało tą produkcję spośród innych gier niezależnych. Gęsty i mroczny niczym myśli samobójcy wessał mnie całkowicie, za co jestem mu bardzo wdzięczny. Sama rozgrywka także była ciekawa, choć na pewno nie dla niej zakupiłem produkt PlayDead.
Przesuwanie skrzyń, skakanie po platformach i unikanie pułapek, były dla mnie tylko pretekstem by ujrzeć dalsze połacie ogromnego boru po których błąkał się bohater. Brak muzyki dodatkowo potęgował poczucie wyobcowania, choć nie ukrywam, iż nie obraziłbym się za cichutki ambient. Tyle że szum liści może właśnie lepiej spełniał jego rolę. W końcu cisza bywa nieraz bardziej niepokojąca niż najmroczniejsza muzyka....

29.12.2011 20:20
odpowiedz
tomek3128
1
Junior

Jest rok 2027... ostatnie wydarzenia ciągle nie dają mi spokoju... to kim... czym... się stałem. Czy miarą człowieczeństwa, jest stosunek tkanki organicznej do syntetycznej... Tak wiem, to bez znaczenia... ale... te spojrzenia, rozmowy które milkną, ilekroć znajdę się w pobliżu... Przecież, wcale się oto nie prosiłem... to czym się stałem... nie dane mi było dokonać wyboru. Dokonano go za mnie, a ja niezależnie od słuszności tej decyzji, muszę nosić, jej brzemię... Mało tego, te dziwne „sny na jawie”, jakby wspomnienia... co chwila do mnie wracają... rok 2011 życie które, w tym czasie wiodę, dwie nakładające się rzeczywistości, obydwie równie realne i wyraziste... to absurdalne... może awaria jednego z wszczepów... raczej mało prawdopodobne... sprawdzę to przy najbliższej wizycie w klinice L.I.M.B... Co Sarif! Ehh... czego on znowu chce? Może ma jakieś nowe informacje, odnośnie incydentu z przed kilku miesięcy? Oby jakieś konkrety... mam już dość tych wymijających odpowiedzi...

Wybór padł na DeusEx:HR, ze względu na uczucie immersji jakie dane było mi doświadczyć.

29.12.2011 23:14
😜
odpowiedz
PREZESSPL
25
Chorąży

To taki tekścik, mam nadzieję, że się w limicie i czasie zmieściłem.:P

W 2011 roku grami obrodziło,
Gier znowu Nam przybyło
Mogę ja wam w tej chwili opowiedzieć,
Która to produkcja prym w rankingu wiedzie.
Choć w Ameryce ciepłe słonko świeci,
To tym z Bethesdy się chciało zamieci.
Wszyscy wiedzieli, że niedługo COŚ się będzie dziać
Że ludzkość będzie w najlepszego RPG grać.

Gdym swe brudne łapska na pudełku złożył
Jeszczem nie wiedział co czeka mnie dalej,
Mimo, iż człek niejedno już przeżył,
To jednak świat Tamriel był dla mnie jak szalej.
Chadzałem wszelako swoimi ścieżkami,
Tam raz wilk, tutaj walka ze smokami,
Niby przewodni one motyw tutaj grają
Lecz mnie one jakoś specjalnie unikają.
A może ja ich? Wiem przeto, że światem
Ogromnym tym rządzą, mym zadaniem przeto
Uwolnić ciemiężony lud, dać radość kobietom.
A mości mój Panie, roboty od groma,
Od wschodu do zmierzchu niejeden potwór skona,
Z reki mej. Nie chwalę się przecie,
Alem z każdą godziną silniejszym w tym świecie.
Popędź do sklepu i kup swą kopię zacnego oto kodu.
Co twórcy Skarimem nazwali, lecz pamiętaj:
Masz mało czasu? To Ci łeb i kalendarz rozwali.
Bo gdy raz wejdziesz, wyjść nie będziesz miał chęci
Ach, twórcy z Bethesdy, bądże Wy przeklęci!

30.12.2011 01:50
smn
odpowiedz
smn
37
Centurion

Czas na spektakl! Do krwawego kręgu wkracza dwóch zawodników. Na ubitej ziemi subiektywnej opinii, stoczą bój o tytuł mej ulubionej gry 2011 roku:

Deus Ex: Human Revolution: Ten czarny koń okazał się najmilszym zaskoczeniem roku. Oby więcej takich niespodzianek od Eidos.

Legend of Zelda: Skyward Sword: Odważny chłopak w zieleni, dama w tarapatach i bardzo czarny charakter… ile można? Otóż można, bo jest w tej formule magia, której wciąż nikomu nie udało się powielić.

Oba tytuły stoją na ramionach gigantów, niech wygra lepszy.
Deus Ex naciera bezlitośnie! Daje popis wspaniałego połączenie kilku stylów rozgrywki, oraz swobody w obrębie ciekawie skrojonych poziomów. Żongluje tą różnorodność z wielką gracją, choć zdarzają się potknięcia. Na szczęście ciekawa oprawa cyberpunku, poruszająca w tle problemy współczesności, maskuje wszelkie niedociągnięcia. Jest bardziej niż dob… Zaraz a to? ahh te nieporadne potyczki z bossami!

Zelda widząc błąd przeciwnika, natychmiast kontratakuje. Miażdży mistrzowsko zrealizowanymi zagadkami i przyjemnym, innowacyjnym systemem sterowania! Kto byłby w stanie powalić tę górę dwudziestopięcioletniej tradycji i doświadczenia? A jednak, coś jest nie tak. Zgrzyta i trzeszczy nieprzyjemnie. Zanim gracz podejmie decyzje, czy nawet (o zgrozo!) zdąży pomyśleć o rozwiązaniu – nieznośna asystentka bohatera psuje wszystko swoją bezosobową paplaniną. Jest w stanie doprowadzić do frustracji najcierpliwszych. Do tego te sztuczne przedłużanie własnej długości, byle tylko sprostać swoim poprzednikom. Niemożliwe, Zelda pada pod własnym ciężarem. Chyba już nie wstanie...

Szacunek dla inteligencji i kreatywności gracza jako aktywnego uczestnika przygody triumfuje.
Może Adam Jensen nigdy o to nie prosił, ale u mnie wygrywa.

30.12.2011 22:46
😐
odpowiedz
DzIMI15
75
The Collector

Rany... pomyliłem 1500 znaków z 1500 słów... Przepraszam bardzo za moją nieuwagę... Mam zatem troszkę za długą tą pracę :/

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze