Bezrobocie - jak to z nim właściwie jest? - Matio.K - 24 stycznia 2012

Bezrobocie - jak to z nim właściwie jest?

Szeroka definicja, która dotyka coraz to większą część społeczeństwa, a w szczególności, ludzi młodych. Stało się na tyle powszechnym problemem, że definiuje kierunki studiów, które wybieramy, albo zmusza do emigracji za chlebem. A obecnie w Grecji staje się plagą narodową i przyczyną rozłamu w narodzie. Często w swoim środowisku jestem świadkiem retorycznych pytań pokroju "kto jest za to winny?". Tymczasem odpowiedź nie jest ani łatwa, ani przyjemna. 

Bezrobocie jest efektem, na który składa się mnóstwo czynników - pora roku i związana z tym seozonowość, trendy [jeśli coś się sprzedaje, do produkcji potrzeba większej załogi], wahania rynkowe, program rządzącej partii, a nawet klęski żywiołowe [ot, nasze miejsce pracy zalala powodź]. Ale najważniejszym ... jesteśmy my sami. Mam tu na myśli absolutnie każdego - od niemowlaka, po starca. Bo każdy tworzy wpływa mniej lub bardziej bezpośrednio na popyt.  No bo skąd bierze się praca? Z potrzeby [np. fabryka nie ogarnia już produkcji modnych IPhonów i zwiększa liczbę etatów], oraz tego, że ktoś owe miejsce pracy wykreował np. przedsiębiorca. A skąd z kolei biorą się oni? To ludzie tacy jak my, tylko z pomysłem na siebie, którzy spróbowali swych sił w biznesie. Bo jeśli nikt nie chce nas zatrudnić, to najlepszym sposobem jest samozatrudnienie.

Zamiast psioczyć na polityków, oraz ich liczne przywileje, warto zejść na ziemię i zdać sobie sprawę z tego, iż własna działalność gospodarcza to dziś kwestia dnia-dwóch spędzonych w urzędach. Z kolei o uzyskanie środków na rozruch biznesu można się starać na dziesiątki sposobów, a dwa najpopularniejsze to Urzęd Pracy [do 20 tys.], bądź dotacja unijna [do 40 tys, w tym okolo 20% wkladu wlasnego]. Dodajmy do tego Anioły Biznesu, Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości i wiele innych, a zrozumiemy, że jedyną przeszkodzą jest jedynie brak chęci.

Sam internet daje dzis ogromne pole do dzialania, a szeroko rozumiana praca, nie musi oznaczać chodzenia do biura, czy pracy przy taśmie. Wystarczy spojrzeć na mnie - redaktora serwisu Gameplay. Nie ukrywam, że nie robię tego za darmo, a dodam , że współuczestniczę w prowadzeniu dwóch innych serwisów, z którego jeden jest całkowicie autorski i został obliczony na przynoszenie dochodów.

Rynek pracy po prostu na nikogo nie czeka, więc zamiast bezproduktywnie narzekać, warto zakasać rękawy i znaleźć pomysł na siebie: począwszy od poprawiania swoich kompetencji [języki], po uczestnictwo w bezpłatnych praktykach, które zaowocują z czasem. Bądź przemyślenia, czy na lokalnym rynku jest jeszcze miejsce na nowy biznes, a jeśli tak, to czy miałby szanse na przetrwanie i rozwój.

Bo alternatywą, co smutne, będą inaczej np. skutki rozluźnień przepisów drogowych i wskakiwanie na zajęte jeszcze niedawno miejsca. Bo to, że dla wszystkich dziś z pewnością miejsca nie wystarczy, jest niestety smutną rzeczywistością.

Matio.K
24 stycznia 2012 - 14:05

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
24.01.2012 15:17
tommik85
👍
tommik85
25
The End of the Line

To już wiemy, skąd ten zapał do sp... pisania :)

24.01.2012 15:23
odpowiedz
koobon
82
Legend

Po pierwsze, ile autor ma lat? Bo te rady to mogą być dobre dla świeżych absolwentów.
Po drugie, "sezonowość" tylko zaciera prawdziwy obraz bezrobocia. Bo przecież nie jest tak, że facet tyrający latem przy zbiorze truskawek ma zatrudnienie z prawdziwego zdarzenia. On jest raczej takim "zawieszonym" bezrobotnym.
Po trzecie, warto spojrzeć na sprawę szerzej (co w młodym wieku może być trudne), a nie tylko opierać się na swojej sytuacji i swoim punkcie widzenia. Jakie rady miałby autor dla gościa, który, na ten przykład, tyrał dwadzieścia lat w fabryce nakrętek, którą właśnie zlikwidowano, produkcje przeniesiono do Chin, a w Zadupczycach, w których mieszka, innych zakładów pracy nie ma?

Przy okazji, skoro już robisz coś, za co Ci autorze płacą, rób to porządnie. Winnym można być czegoś, a nie za coś.

24.01.2012 15:28
sekret_mnicha
odpowiedz
sekret_mnicha
204
fsm

GRYOnline.plTeam

[1] i [2] - pomyślałem mniej-więcej o tym samym :)

24.01.2012 15:32
odpowiedz
Ogarniacz
8
Generał

Czytając tekst nie wiem o czym jest ( jest po prostu za malo rozwiniety, jezeli sie bierzesz za tak szeroki temat to chociaz opisz to porzadnie - nie mowie o wypracowaniu na kilka stron ale to jest belkot jak narazie ) :P Autorze jaka byla twoja intencja pisania tego ? Swietnie ze piszesz gratulejszyn ale nie kazdy ma smykalke do tego. Takie generalizowanie jest nie na miejscu. To tak jakbym ja napisal : Przeciez wszyscy potrafia wprowadzac spolki na rynek regulowany ( GPW ) to czemu oni tak marudza na bezrobocie ?

"Bo alternatywą, co smutne, będą inaczej np. skutki rozluźnień przepisów drogowych i wskakiwanie na zajęte jeszcze niedawno miejsca. Bo to, że dla wszystkich dziś z pewnością miejsca nie wystarczy, jest niestety smutną rzeczywistością." - WTF?!

A jescze jedno:

"Wystarczy spojrzeć na mnie - redaktora serwisu Gameplay. Nie ukrywam, że nie robię tego za darmo"

Chwalisz sie czy zalisz ?

24.01.2012 15:35
odpowiedz
koobon
82
Legend

O tym, czy w Polsce, samozatrudnienie jest taką fajną sprawą pogadamy za dwa lata.

24.01.2012 15:41
odpowiedz
keeveek
75
Konsul

Zachęcanie do przedsiębiorczości w kraju nierobósw nie mogło przynieść pozytywnych skutków. Większość populacji jedyne o czym marzy, to etat. Nieważne w jak gównianej pracy w jak gównianej firmie, ważne żeby był etat.

I bardzo fajnie, dzięki temu będę miał multum frajerów do wyboru, kiedy otworzę własną firmę i będę szukał czarnuchów do roboty za płacę minimalną.

24.01.2012 15:41
yasiu
odpowiedz
yasiu
186
Legend

Panie Redaktorze, proszę poprawić literówki, bo ja już się kasę za pracę bierze, to wypada powalczyć w tym temacie :)

Ja na szczęście jestem zwykłym blogowiczem i cieszę się jak dziecko, jak mi ktoś jakąś wytknie ;)

"Szeroka definicja, która dotyka coraz to większą część społeczeństwa, a w szczególności, ludzi młodych" tego zdania nie rozumiem. Jaka definicja?

Zadałeś w tytule pytanie, chwytliwe, zapewne często wyszukiwane w googlach, trochę klików z zewnątrz będzie. Zbierz gdzieś na koniec myśli i odpowiedz jak to z nim właściwie jest. No bo jak jest?

btw. super, zatrudniłem się sam. Mam do zapłacenia ZUS, ale mały. Teraz jeszcze tylko znaleźć klientów. O, nie ma? Kurde, nadal jestem bezrobotny ;)

24.01.2012 15:41
odpowiedz
DanteZEJTOR
10
Legionista

No właśnie jak to jest naprawdę być bezrobotnym ? Czy autor w ogóle zdaje sobie sprawę jaki to poważny problem ? To nie wina rządu i nie wskazywać paluchami na parlamentarzystów ? A na kogo ? To, że stopa bezrobocie spada z dnia na dzień jest prawdą ? Proszę. Jestem bezrobotnym już prawie 2 miesiące i nawet nie mam prawa, aby "zasponsorowano" mi jakikolwiek kurs, bo muszę znaleźć najpierw pracodawcę, który za owy kurs mi zapłaci. "Uczyć się języków" ahaaa mówię biegle po angielsku, zmienia to moje położenie ?

24.01.2012 15:52
odpowiedz
zanonimizowany639270
31
Generał

Cholera rady na poziomie nic tylko biznesy otwierać.

24.01.2012 15:55
😱
odpowiedz
zanonimizowany807046
4
Generał

Zamiast psioczyć na polityków, oraz ich liczne przywileje, warto zejść na ziemię i zdać sobie sprawę z tego, iż własna działalność gospodarcza to dziś kwestia dnia-dwóch spędzonych w urzędach. Z kolei o uzyskanie środków na rozruch biznesu można się starać na dziesiątki sposobów, a dwa najpopularniejsze to Urzęd Pracy [do 20 tys.], bądź dotacja unijna [do 40 tys, w tym okolo 20% wkladu wlasnego]. Dodajmy do tego Anioły Biznesu, Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości i wiele innych, a zrozumiemy, że jedyną przeszkodzą jest jedynie brak chęci.

Jakie to proste!

24.01.2012 16:03
odpowiedz
minarel
38
Generał

Tekst bez żadnych konkretów. I bez jaj. Cały można streścić do zdania "jak ktoś jest bezrobotny to niech sobie założy firmę, to takie proste".

Oczywistą przyczyną bezrobocia są interwencje państwa w wolny rynek (obecnie w takim stopniu, że wolnego rynku po prostu nie ma) oraz przerośnięta biurokratyczna machina. Ale jak to powszechnie wiadomo, socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju.

24.01.2012 16:06
tommik85
👎
odpowiedz
tommik85
25
The End of the Line

Wspaniałe te porady. Na poziomie lekcji przedsiębiorczości w gimnazjum. Czy autor zastosował je do siebie? Założył firmę, odstał swoje w urzędach? Wie co to znaczy oddać co miesiąc 800zł państwu i jeszcze przy tym wypracować dochód, który pozwoli utrzymać się? Prosiłbym więcej napisać o swoich doświadczeniach, a nie prawić komunały, że "że dla wszystkich dziś z pewnością miejsca nie wystarczy".

24.01.2012 16:09
sekret_mnicha
odpowiedz
sekret_mnicha
204
fsm

GRYOnline.plTeam

tommik85 > Chciałbym móc oddawać co miesiąc tylko 800 złotych... Sam ZUS to o stówkę więcej :/

24.01.2012 16:09
odpowiedz
DanteZEJTOR
10
Legionista

ja tylko się pytam, poza kilkoma prawdziwymi autorami na gameplay.pl po co płaci się prawdziwymi złotówkami za wypociny i totalny brak konkretnego tekstu pisany przez osoby, które nie mają zielonego pojęcia o czym piszą

24.01.2012 16:12
davis
odpowiedz
davis
181

Bo alternatywą, co smutne, będą inaczej np. skutki rozluźnień przepisów drogowych i wskakiwanie na zajęte jeszcze niedawno miejsca. Bo to, że dla wszystkich dziś z pewnością miejsca nie wystarczy, jest niestety smutną rzeczywistością.

Czytam to już piąty raz i ni cholery nie wiem o co chodzi.

Apel do osoby odpowiedzialnej za Gameplay: zdejmijcie ten żałosny bełkot, proszę.

24.01.2012 16:16
😉
odpowiedz
koobon
82
Legend

Swoją drogą, jeśli portal płaci za takie wypociny, to faktycznie pieniądze leżą na ulicy.

24.01.2012 20:17
Devilyn
odpowiedz
Devilyn
163
Organised Chaos

Myślę że krytyka samego tekstu z mojej strony jest już zbędna bo co miało być powiedziane - zostało powiedziane. Lecz dopiszę takie tam - swoje przemyślenia na ten temat :). Sam jestem młodym człowiekiem, nigdy nie byłem nigdzie zatrudniony na pełny etat ani nie prowadziłem firmy. Mam różne plany na przyszłość bliższą lub dalszą. Jednym z nich jest spróbowanie z własnym biznesem lecz już od dawna "badam sprawę" i wiem że sprawa nie jest tak prosta jak autor felietonu sugeruje. Droga do sukcesu jest kręta, pod górkę i do tego kamienista. Nasz kochany rząd jak na razie nie robi nic specjalnego by nam to ułatwić wręcz nie raz rzuca perfidne kłody pod nogi. Aha i jeszcze jedno, wiem że na GP można pisać o wszystkim ale tego typu "poradniki" zostaw lepiej onetowi i interii a zajmij się tym na czym naprawdę się znasz :).

PS.

Nie ukrywam, że nie robię tego za darmo, a dodam , że współuczestniczę w prowadzeniu dwóch innych serwisów, z którego jeden jest całkowicie autorski i został obliczony na przynoszenie dochodów.

Takie z deka aroganckie wstawki na pewno Ci nie przysporzą fanów :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze