Jak zarabiać w internecie? - Matio.K - 10 września 2012

Jak zarabiać w internecie?

Pieniądze nie leżą na ziemi. A nawet, jeśli to w kwotach, po które nikomu nie będzie chciało się schylać. Co innego internet – to medium, które już przy relatywnie niskim nakładzie pracy pozwala zarabiać każdemu, nawet leżąc do góry brzuchem. Poniżej znajdziecie, więc porady dla początkujących. Pamiętaj jednak, że to tylko wierzchołek góry lodowej, toteż zachęcam do własnych poszukiwań. I dzielenia nimi w komentarzach. A nuż sam się czegoś jeszcze nauczę.

WŁASNA STRONA/BLOG

Nie będę tłumaczył jak zakładać takowe, choć osobiście z wszelakich dostępnych w sieci cms’ów polecam wordpress, tudzież blogger. Zwłaszcza drugi z racji tego, że należy do Google’a i jest zintegrowany z ich podstawowym źródłem dochodu, a mianowicie systemem „adsense”. Dołączyć może do niego każdy, a wymaga jedynie konta gmail i konta bankowego. Więcej szczegółów znajdziecie tutaj. Warto, bo ze wszystkich programów reklamowych pozwala zarobić najwięcej, a to z prostej przyczyny - wypłatę przelicza w euro. Jeśli się nie mylę, przelew realizuje automatycznie na wskazane przez nas konto po przekroczeniu danego progu. Mógłbym powiedzieć, że wystarczy, więc umieścić kod w widocznym miejscu, generować ruch na stronie i czekać na efekty, czyli kliknięcia.

Ale to byłoby zbyt proste, nieprawdaż?

Google cechuje fakt, że jest przewrażliwiony na wielu punktach, a jego regulamin, na który składa się kilkadziesiąt stron, składa się mnóstwo haczyków prawnych. Mają nawet prawo zatrzymać wypłatę, gdy zaczniesz kombinować. Moje konto zablokowano, bo ktoś uparcie klikał w moje bannery, jak wyjaśnił mi dział pomocy. Na nic nie zdały się tłumaczenia, że nie mam na takie rzeczy wpływu, a ich algorytmy nie potrafią blokować tegoż samego IP, aby podobnych działań uniemożliwić. Niemniej, wygoda i wysokie zarobki [otrzymywałem +/- 0,2 euro za kliknięcie] zachęcają do współpracy. Na szczęście jest jeszcze polska kopia, czyli adkontekst – największy, polski program tego rodzaju. Na pewno jest dużo bardziej przejrzysty, szanuje użytkownika, ale analogicznie do tego zarobki są mniejsze.

Ostatnim, przynajmniej z mojego punktu widzenia godnym polecenia programem, jest Adtaily. Wygląda tak:

W odróżnieniu od konkurentów mamy większy wpływ na to, co się w tych reklamach pojawia, a przy tym możemy sprzedawać miejsce za ustaloną przez nas stawkę każdemu, kto jest tym zainteresowany. Na swojej stronie mam na przykład ustawione 0,80 zł za dzień. Każdy, kto dysponuje bannerem stosownej wielkości, może go tam wstawić na dowolnie wybrany okres czasu. Możemy również zdecydować się na wyświetlanie „losowych” bannerów, które zarabiają dla nas przy kliknięciach unikalnych użytkowników [znów kłania się ip]. Stawki za nie są już różne – wahają się od kilkunastu do kilkudziesięciu groszy. Wypłaty dokonujemy przez paypal od 100 złotych wzwyż.

-

E-BOOK

Jeśli uważasz, że umiesz pisać, a przy tym masz coś interesującego do przekazania, możesz spróbować napisać własnego e-booka. Platform, które je wydają jest mnóstwo, ale najbardziej popularnym w tym momencie są złote myśli. Sam skrobię takową w wolnej chwili, bo od dłuższego czasu obserwuję znaczny rozwój tego segmentu książek. Które czytać można na kindle’u, na komputerze, telefonie [nie każdym zważywszy na problematycznie mały ekran], a także tablecie. Społeczeństwo staje się świadome tej formy, a sam Empik, co można zauważyć w ich salonach, silnie promują swój własny czytnik. Klasyczna książka straci na znaczeniu. Jest relatywnie ciężka, zajmuje dużo miejsca, trudno zabrać więcej na wakacje … Każdy znajdzie swój własny powód, dla którego porzuci je na rzecz wersji elektronicznej. O szczegółach tego jak wydać, poczytacie tutaj [link].

Warto przy tym wspomnieć, że możemy też nie napisać, ani słowa, ale zarabiać na programie polecen. Są zawodnicy, którzy robią sobie z tego drugą pensję [patrz ranking], więc rzecz jest najwyraźniej warta zachodu. Zresztą szybki rzut okiem pozwoli Wam odpowiedzieć sobie na pytanie, czy warto.

-

Masz własny, interesujący projekt, ale brakuje Ci pieniędzy, albo chciałbyś uznania w tej formie? Spr&´buj na kickstarterze. Są progi, które zapewniają wspierającym coś namacalnego. Wydając album, będzie to płyta, wydając grę planszową – egzemplarz. Ale są też progi, które po prostu są wsparciem, pokazaniem, że lubię Cię, więc masz tu piątaka w ramach uznania. Zostaje to w Twojej kieszeni. Oczywiście nie jest to polityka przyświecająca tej platformie, ale to akceptowalna forma. Nie wspominając już o tym, że właśnie z pomocą internetu masz szansę zrealizować swoje pasje.

To na tyle.

Jeśli wyrazicie swoje zainteresowanie, pojawi się druga część, które przedstawi pozostałe, sprawdzone w praniu sposoby na zarobek w sieci.

Jeśli szukacie innych tekstów, zapraszam na swój blog justlife.com.pl

jeszcze naucz´

Matio.K
10 września 2012 - 12:36

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
10.09.2012 18:29
Kazioo
86
Senator

Kickstarter? No jasne, przecież to takie proste!

Wymogi:
—You are a permanent US resident with a Social Security Number (or EIN).
—You have a US address, US bank account, and US state-issued ID (driver’s license).
—You have a major US credit or debit card.

Nawet rodzina z USA nie wystarczy, musisz mieć Amerykanina w firmie, który jest częścią projektu - tak też zrobiło katowickie studio robiące grę MORE.

10.09.2012 18:34
odpowiedz
Garret Rendellson
87
Legend

Pozostaje indiegogo
Zresztą jeżeli trzeba mieć amerykanina w firmie to wystarczy jakiemuś gościowi odpalić pareset dolców i juz.

10.09.2012 18:38
odpowiedz
Kompo
125
Most Valuable Player

Już po tytule spodziewałem się, że autorem tekstu jest Matio.K.

O szczegółach tego jak wydać, poczytacie tutaj [link].
Spr&´buj na kickstarterze.
jeszcze naucz´

Serio? Ty w ogóle czytasz te teksty przed publikacją?

Kolejny raz odstawiasz żenadę, chłopie.

10.09.2012 18:46
odpowiedz
Kazioo
86
Senator

Indiegogo niestety medialnie jest zerem przy Kickstarterze, który ma swój kącik nawet na GOLu (Zamiast ogólnego o crowdfundingu. Ile razy w tygodniu mówi się tu o Kickstarterze? Cokolwiek o Indiegogo?).
Media tylko pogarszają sprawę, ale ludzie sami tego chcą.

Teraz sytuacja wygląda tak, że nawet mając pełno kasy opłaca się bawić Kickstarterem wyłącznie ze względów marketingowych.