Gniew tytanów - dużo gadania mało frajdy - Cayack - 4 kwietnia 2012

Gniew tytanów - dużo gadania, mało frajdy

Bardzo lubię mitologię grecką. Powiedzieć, że wychowałem się na niej, to by było nadużycie, niemniej w dzieciństwie spędziłem sporo czasu na czytaniu mitów o Heraklesie, Tezeuszu, wyprawie Jazona i Argonautów po Złote Runo, stworzeniu świata i tak dalej, i tak dalej. Z mojej perspektywy zawsze miło widzieć kolejny film czerpiący z mitologii. Miło widzieć, nie zawsze znaczy miło oglądać. Jak jest z Gniewem tytanów? Uczucia mam mieszane...

Dłuższe włosy Perseusza nie sprawiły, jak chciałby Sam Worthington, że Gniew będzie lepszy od Starcia tytanów. Jeśli już, to na odwrót.

Film Liebesmana zaczyna się typowo. Zmęczony życiem bohatera Perseusz, kolokwialnie mówiąc, rzuca je w cholerę i osiada w pewnej wiosce, by prowadzić prostą egzystencję jako rybak. Ma syna, którego chce uchronić od wojennej zawieruchy, nie uczy go walki. Chce go ochraniać i przede wszystkim być przy nim. Dlatego gdy w potrzebie zwraca się do niego z prośbą o pomoc wieszczący nowe zagrożenie Zeus, bohater grany przez Worthingtona (Avatar, Terminator: Ocalenie, Człowiek na krawędzi) grzecznie, ale stanowczo odmawia. Spokój i sielanka nie trwają długo. Miejsce zamieszkania Perseusza napada Chimera, a bohater ostatecznie zmuszony jest do zaangażowania się w całą historię, głównie z powodów osobistych. I oczywiście jest też ostatnią nadzieją białych.

Gniew tytanów ma niestety kilka wad. Jeśli chodzi o aktorów, najbardziej boli mnie marne wykorzystanie potencjału Liama Neesona. Facet, który potrafi zagrać bezwzględnego tu_słowo_na_s, a którym bywał i sam Zeus, tutaj został sprowadzony do roli dobrego dziadka. Niezdolnego gniewać się na swoich wrogów, nie ustawiającego po kątach kogo trzeba wtedy kiedy trzeba. Większość spraw załatwia gadką, co niestety ma odniesienie w całym filmie. Jest bardzo przegadany. Dużo dialogów mogłoby mieć miejsce „u cioci na imieninach”, podczas gdy tutaj przydałaby się krew, pot i łzy. Nie powiem, że tych trzech płynów właściwych dla ludzkiego ciała się spodziewałem, ale była by to miła niespodzianka.

Jak na króla bogów Zeus pakuje się w tarapaty zaskakująco często.

Kolejna sprawa, to pomieszanie z poplątaniem jeśli chodzi o odwzorowanie mitologicznych postaci, co już zasygnalizowałem powyżej w przypadku Zeusa. Hefajstos w wydaniu Gniewu tytanów to nie brudny, odrażający kowal, a szalony wynalazca. Perseusz jest nieco nijaki, jakby stracił charakter. Agenor za to pełni rolę śmieszka. Charaktery postaci które niekoniecznie pokrywają się z wyobrażeniami widzów to jedna sprawa, ale dochodzi także wrzucanie potworów z zupełnie innej bajki. Epizod z Minotaurem, inteligentnym przecież stworzeniem (którego zabił Tezeusz, a nie Perseusz), to scena zupełnie nic nie wnosząca do całości. Można zgadywać, że ta krótka walka pełniła rolę przerywnika między kolejnymi dialogami, była oczekiwaną odrobiną akcji, inaczej nie jestem w stanie zrozumieć jej zastosowania. No, poza tym, że Minotaur zawsze dobrze robi reklamie filmu bazującego na mitologii. Gniew tytanów niestety tylko prześlizguje się po mitologii, czerpiąc z niej postaci i ozdoby (pod tym kątem jedynka wyglądała lepiej). I ponownie – nic czego nie dałoby się przewidzieć, ale jakże miło by było się pozytywnie rozczarować.

Miłą niespodzianką jest całkiem przyzwoita jakość wersji 3D. W przypadku tego filmu jakoś nie czuję się oszukany, że jest to tylko zabieg mający za zadanie nabić kabzę producentom, a efekty zostały potraktowane po macoszemu. Na Gniew tytanów dobrze się patrzy, a na pewno film zrobi większe wrażenie podczas seansu w kinie, niż w domowym zaciszu. Co nie znaczy, że zachęcam do wybrania się na niego, co to, to nie. Zależność podobna jak w serii Transformers.

Hades - kolejna ofiara niefortunnie napisanych dialogów. Ale ciii... Może przekonacie się sami.

Jeśli lubicie mitologię, to może być największy atut filmu, a jednocześnie jedna z największych jego wad. Wszystko zależy od tego, na ile jesteście elastyczni w stosunku do zmian, modyfikacji i udziwnień, jakie twórcy nałożyli na bohaterów znanych z mitów. Pewnie, jest to nowa historia, pewien niesmak jednak pozostaje. Ale pal licho, mógłbym to temu filmowi wybaczyć, gdyby spełniał swoją rolę jako typowy odmóżdżacz. Nie do końca tak jest. Więcej akcji, mniej gadania (zwłaszcza w stylu, który moim zdaniem zupełnie nie pasował niektórym postaciom), a byłoby dużo lepiej. Sam nie wiedziałem, czego spodziewać się po kontynuacji Starcia tytanów. Mimo to, jestem nieco rozczarowany. Nikt nie oczekiwał "odchamiacza", ale Gniew tytanów pozostawia sporo do życzenia nawet w swojej lidze.

4.5/10

Cayack
4 kwietnia 2012 - 19:20

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
04.04.2012 20:11
_Croos_
_Croos_
8
Legionista

Ta ocena 4.5 mnie trochę zastanawia...nie chodzi mi o to że się z tobą nie zgadzam bo też po seansie mam mieszane uczucia ale jednak muszę przyznać że film zasługuję na lepszą ocenę. Chodzi mi tu o efekty specjalne typu Chronos wychodzący z wnętrza ziemi który wygląda jak uformowany w kształt człowieka Wulkan czy po prostu sceny walki pod koniec filmu, prawdę mówiąc ani razu nie pomyślałem że film jest monotonny czy naciągany tylko po to żeby film był dłuższy. Postać Aresa podobała mi się chyba najbardziej ponieważ głównie u niego było widać że jest on nieugiętym bogiem Wojny który nie pokłoni się nawet swemu Ojcu- Największemu z bogów Zeusowi. U mnie film dostaję ocenę 7.0 ponieważ było widać że kasa przeznaczona na film nie poszła na marne ale producent mógłby poprawić to co sam w swojej recenzji wymieniłeś :)

04.04.2012 20:26
Punisher1777
odpowiedz
Punisher1777
49
Pretorianin

tak czułem że będzie niewypał jak Starcie Tytanów. Analogicznie do 1 części zwiastun powala ale tylko zwiastun, film mocno rozczarował i widze podobnie będzie z sequelem. Uwielbiam mitologię i tylko dlatego chcę ten film obejżeć, bo jak mniemam ten film nie ma co porównywać do oryginalnego Immortals.

04.04.2012 20:29
eJay
😊
odpowiedz
eJay
197
Quaritch

gameplay.pl

W zupełności zgadzam się z recenzją Cayacka. Film strasznie prześlizguje się po mitologii i jest mało interesujący. Jedynym właściwie plusem są nieźle nakręcone sceny akcji oraz Worthington, który nawet jak się nie odzywa to bije od niego charyzmą na kilometr. Za to fatalnie dobrana i rozpisana Andromeda.

Tak BTW. to z obu części nie wynika wcale czemu Zeus jest potężny, twórcy jak zwykle sobie pofolgowali tę kwestię. Jest bogiem bo jest i tyle ;)

04.04.2012 20:42
Irek22
odpowiedz
Irek22
110
Grzeczny już byłem

eJay [3]
Jedynym właściwie plusem (...) Worthington, który nawet jak się nie odzywa to bije od niego charyzmą na kilometr.

Ale mówisz tylko o "Gniewie Tytanów" czy ogólnie? "Gniewu Tytanów" jeszcze nie widziałem, więc się nie wypowiadam, ale jeżeli chodzi o inne produkcje, które obejrzałem ("Starcie Tytanów", "Avatar", "Terminator") z tym... ekhem... aktorem, to mam skrajnie odmienne odczucie - według mnie Worthington to drewno jak mało kto (taki Mroczek grający w wysokobudżetowych produkcjach) i charyzmy w nim nie widzę za grosz, a tym bardziej na kilometr.

04.04.2012 20:46
eJay
odpowiedz
eJay
197
Quaritch

gameplay.pl

Irek22--->Obejrzyj sobie Texas Killing Fields (thriller raczej słaby, ale jego rola świetna) i The Debt. Dla mnie facet ma potencjal aby byc Brucem Willisem XXI wieku.

04.04.2012 21:08
Cayack
😊
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

_Croos_ --> moja ocena jest niższa, bo jestem cięty jeśli chodzi o modyfikację treści z mitologii, a tak poza nimi to ten film nie ma wiele do zaoferowania.

eJay --> Tak BTW. to z obu części nie wynika wcale czemu Zeus jest potężny, twórcy jak zwykle sobie pofolgowali tę kwestię. Jest bogiem bo jest i tyle ;)

Może dobierali target na zasadzie "celujemy w ludzi którzy wiedzą kto to jest Zeus (bo to wie prawie każdy), ale niewiele ponad to - tak żebyśmy mogli tam zrobić co tylko zechcemy".

Dla mnie facet ma potencjal aby byc Brucem Willisem XXI wieku.
Głos ma nawet lepszy ;)

04.04.2012 22:10
marcus alex fenix
odpowiedz
marcus alex fenix
82
Marcus

Cayack, eJay - jeśli mielibyście porównać Gniew Tytanów do Starcia Tytanów, jak byście go ocenili? Bo "jedynka" mi się nawet podobała, więc nie wiem, czy warto wybierać się do kina na kontynuację.

04.04.2012 22:20
Cayack
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

Moim zdaniem jedynka była lepsza. Pod względem odwzorowania wątków z mitologii była wierniejsza. Można tu wspomnieć np. o pojedynku z meduzą, czy też morską bestią, która tam przybrała postać Krakena (a więc potwory które faktycznie zabił Perseusz). Podobnie sam początek z tym jak został wrzucony na morze w skrzyni i cudem przeżył.

W jedynce mniej też było takiego pitu-pitu, a więcej akcji, przez co lepiej się to oglądało i człowiek nie musiał zaliczać facepalmów słuchając tekstów, które wydawałoby się nie przystoją co poniektórym postaciom. Przynajmniej nie w takiej ilości.

W dwójce lepsze jest właściwie chyba tylko 3D.

04.04.2012 23:25
WrednySierściuch
odpowiedz
WrednySierściuch
103
No gods no masters!

^
w dzieciństwie spędziłem sporo czasu na czytaniu mitów o Heraklesie, Tezeuszu, wyprawie Jazona i Argonautów po Złote Runo, stworzeniu świata i tak dalej
chyba powinieneś sobie w takim razie mitologię odświeżyć. Jedynka była lepsza bo nie dość że TO JEST film oparty na micie o Perseuszu, to na dokładkę jest to remake klasyka z 1981
http://en.wikipedia.org/wiki/Clash_of_the_Titans_%281981_film%29
Gniewu jeszcze nie widziałem, ale z tego co piszesz wnioskuję że pomysły się scenarzystom skończyły (a nawet nie zaczęły)
Film obejrzę z przyjemnością tak czy siak, z trailera wynika że jest spory przekrój mitologicznego bestiariusza, a to mnie interesuje najbardziej

04.04.2012 23:32
Cayack
😊
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

chyba powinieneś sobie w takim razie mitologię odświeżyć. Jedynka była lepsza bo nie dość że TO JEST film oparty na micie o Perseuszu, to na dokładkę jest to remake klasyka z 1981

Czy napisałem cokolwiek co świadczyłoby o tym, że tego nie wiem?

04.04.2012 23:35
Roniq
😡
odpowiedz
Roniq
78
Senator

Nie ma Kratosa nie oglądam

05.04.2012 00:09
WrednySierściuch
😜
odpowiedz
WrednySierściuch
103
No gods no masters!

[10]
No coś by się znalazło
jedynka.. Pod względem odwzorowania wątków z mitologii była wierniejsza... itd
Trudno by jedynka była mniej wierna skoro jest ekranizacją mitu, nie ?

Nie ma Kratosa nie oglądam
ja ci dam Kratosa !

spoiler start


na serio ci dam Kratosa :3
http://www.gamervision.com/users/00_19/articles/god_of_war_movie_trailer

spoiler stop

EDIT V no ale ja nie twierdze że nie masz racji że film jest lepszy i wierniejszy mitologii (bo tak jest na 100%), tylko że twoje oryginalne twierdzenie można odebrać jakbyś słabo ta mitologię pamiętał
Nie ma się co sprzeczać, jutro jak znajdę trochę czasu to wkleję listę nadciągających filmów mitologicznych byś miał o czym pisać w przyszłości :3

05.04.2012 00:18
Cayack
odpowiedz
Cayack
57
Gospodarz Przystani

Trudno by jedynka była mniej wierna skoro jest ekranizacją mitu, nie ?

Zgadza się, ale właśnie dlatego + stoi po stronie jedynki.

EDIT: Myślę, że w kilku miejscach w tekście dałem znać, że co nieco jednak pamiętam :) Ale w porządku, temat zamknięty :)

05.04.2012 15:25
odpowiedz
adi123321
116
Generał

1 czesc byla bardzo dobra a 2 nie ogladalem to nie komentuje

05.04.2012 17:22
WrednySierściuch
📄
odpowiedz
WrednySierściuch
103
No gods no masters!
Wideo

Przygotowałem wstępną listę, większość tych filmów jest obecnie albo w fazie scenariusza albo rozpoczynają zdjęcia, więc nie wszystkie pewnie się ukażą (prequel 300 i nowa cześć Złodzieja Pioruna ukażą się na 100%)

Jak widać następne lata obfitują w filmy mitologiczne (weżcie pod uwagę że ja nie wymieniłem wszystkich, nie szukałem filmów czysto historycznych typu "Rzym" i wymieniłem tylko tytuły z mitologii greko-rzymiańskiej ukazujące sie max 2 lata do przodu)

Z innych mitologi najbardziej cieszę się z zapowiedzi Gilgamesza (Gilgamesh: The Oldest Epic +/- 2013)

Jason and the Argonauts: The Kingdom of Hades (2012)
300: Battle of Artemisia (2 August 2013)
The Argonauts (2013)
Percy Jackson: Sea of Monsters (26 March 2013)
Medusa (2013)
Theseus (2013)
Odysseus (2013)
Low Grounds: The Portal (2013) < przeróbka historii Orfeusza, kręcona w Krakowie
God of War movie (???) < chodzą słuchy że niedługo zaczną pisać scenariusz, ale nic dokładnie nie wiadomo

Btw filmów fantasy też ukaże się od groma > 2 na które czekam już całkiem niedługo

Jack the Giant Killer
http://www.youtube.com/watch?v=PPBFv8HJ_bo

Snow White and the Huntsman < a do kin w Polsce weszło chyba Mirror, Mirror ?
http://www.youtube.com/watch?v=dnsPDKU8fDg

06.04.2012 14:20
K3fir
😐
odpowiedz
K3fir
1
Legionista

Dla mnie film był bardzo nużący. Fabuła mało ciekawa, a i efekty nie były na jakimś super poziomie :\

06.04.2012 14:25
kong123
😉
odpowiedz
kong123
113
Legend

Coś tak czułem, że będzie równie cienki co ''Starcie Tytanów''...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze