Mroczny Rycerz powstaje - wrażenia z nocnej premiery w kinie IMAX - DogGhost - 27 lipca 2012

Mroczny Rycerz powstaje - wrażenia z nocnej premiery w kinie IMAX

Stało się. Największa kinowa premiera tego roku za nami. Jako fan Batmana postanowiłem dla odmiany wybrać się na nocny pokaz filmu Mroczny Rycerz powstaje do kina IMAX. Nolan nakręcił godzinę filmu specjalnie z myślą o tych monumentalnych ekranach i zachęcał do obejrzenia na nich zwieńczenia trylogii. Jeżeli rozważacie, czy warto dołożyć te parę złotych lub po prostu chcecie się dowiedzieć, jakie wrażenie wywarła na mnie ta produkcja, to zapraszam do dalszej lektury…

Z góry przepraszam za chaotyczny wpis, ale dotarłem do domu po premierze o 5:30, dzięki fantastycznej nocnej komunikacji miejskiej w Krakowie i dopiero co zjadłem śniadanie, bo wrzeszczące dziecko sąsiadów uniemożliwiło mi odespanie tego wyjścia. ;)

Na początek parę słów wstępu dla osób, które do tej pory nie miały styczności z technologią IMAX. Czym różni się od zwykłej, wykorzystywanej w większości dużych sieci kin? Oczywiście największą różnicą jest rozmiar ekranu – imponujące 24x18 metrów w porównaniu do standardowych 16x6,8 metrów. Jak więc widzicie mamy tu do czynienia z obrazem w proporcjach 4:3 a nie panoramicznym. Dla jeszcze lepszego efektu rzędy krzesełek są ułożone bardziej stromo, a część nagłośnienia znajduje się bezpośrednio za ekranem, co zwiększa realizm. Więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj.

Przejdę teraz to meritum, czyli oceny jak sprawuje się film Mroczny Rycerz powstaje w tej technologii. Nolan nakręcił w tym formacie aż godzinę filmu, więc sceny obejmują wszystkie najbardziej widowiskowe fragmenty opowiadanej historii. Z początku nie wprawione oko może mieć problemy z objęciem całego pola widzenia, ale po krótkim czasie dostosowuje się i naprawdę można się poczuć jak uczestnik przedstawianych wydarzeń. Najbardziej zapierają dech w piersiach sceny pościgów. Szczególnie ten rozgrywający się nocą – kawalkada wozów policyjnych rozświetlających mroczne ulice Gotham prezentuje się naprawdę spektakularnie. W takich momentach człowiek zaczyna tęsknić za starymi proporcjami obrazu porzuconymi lata temu na rzecz panoramicznego (swoją drogą wciąż mam stary telewizor 4:3 i jestem z niego zadowolony ;P).

Osobną kwestię stanowi dźwięk. Pod tym względem, moim zdaniem, dano trochę ciała. Nie mam tutaj jednak na myśli jego jakości, która prezentuje się bardzo dobrze, ale poziom głośności. Jeśli zaliczacie się do coraz mniejszego grona osób o dobrym słuchu i nie katującie się głośną muzyką płynącą ze słuchawek, to seans może się okazać dla Was (przynajmniej w trakcie pierwszej godziny zanim się przyzwyczaicie) dość nieprzyjemny. Całkiem serio sugerowałbym wzięcie na wszelki wypadek stoperów. Efekt jest taki, że choć głębia dźwięków jest niesamowita, to traci dużo na realizmie, bo wystrzał pistoletu można by w tym wypadku porównać do wybuchu potężnej bomby. Pod koniec filmu przestał mi ten problem dawać się we znaki (pewnie ogłuchłem), ale niesmak trochę pozostał.

Na zakończenie parę słów o samym filmie. Zwieńczenie trylogii wypada naprawdę dobrze. Pewne wątpliwości budzi trochę zbyt rozbuchane i wtórne zakończenie, ale poza tym nie mam większych zastrzeżeń. Aktorzy zaprezentowali się bardzo dobrze – pomimo pewnych obaw Bane wypadł wyśmienicie i stał się zdecydowanie najbardziej wyrazistą postacią całego filmu. Świetnie dobrali modulowany tembr jego głosu. Oprócz tego, po raz pierwszy zobaczyłem przekonującą Catwoman. Anne Hathaway była po prostu cudowna: seksowna, bystra, inteligentna a widok świeczek w jej oczach poruszył chyba serca całej męskiej części widowni. ;) W sumie nie miałbym nic przeciwko gdyby Nolan nakręcił film z nią w roli głównej. Trochę rozczarowująco wypadła niestety rola Michaela Caine’a jako Alfreda. Mam też pewne zastrzeżenia do projektu latającego pojazdu - w efekcie niektóre sceny walk wyglądały jak żywcem wzięte z Transformersów, ale to kwestia gustu. ;P

Podsumowując, jeśli macie możliwość udania się na film Mroczny Rycerz powstaje, to zdecydowanie warto. Nocny pokaz premierowy miał tę zaletę, że wszyscy dostali unikatowe plakaty filmowe, tak jak to miało miejsce w amerykańskich kinach IMAX. Możecie go zobaczyć poniżej.

DogGhost
27 lipca 2012 - 13:24

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
27.07.2012 14:26
promilus1
94
Człowiek z Księżyca

gameplay.pl

Dlaczego tęsknisz za formatem 4:3? Filmy lepiej wyglądają w panoramie.

27.07.2012 16:24
😊
odpowiedz
Gastovski
57
Generał

Co za bzdury z tym IMAXem. Nolan nie nakrecil Mrocznych Rycerzy z mysla o tym pseudo IMAXie, ktory jest w Polsce (ktory jest cyfrowym kinem z projektorem 2K), tylko o klasycznym IMAXie, gdzie filmy sa wyswietlane z tasmy 70mm, ktora przewyzsza jakoscia wszelakie cyfrowe kopie filmow na swiecie.

Szkoda tylko ze prawdziwych IMAXow w Europie jest malo (w Polsce w ogole ich nie ma). Na dodatek dodaje obrazek, wyjasniajacy o co chodzi.

Edit: Jeszcze dodam do tego co Promilus napisal, ze wartosc horyzontalna zostaje dokladnie taka sama w IMAXie (nie wazne czy fake'owatym czy prawdziwym) jak w normalnym kinie, ale w pionie jest znacznie wiecej obrazu. Pomijajac duzy ekran i w wypadku (jak wspominalem) prawdziwego IMAXa najlepsza jakosc na swiecie.

27.07.2012 16:31
odpowiedz
DogGhost
107
The Way of The Samurai

promilus1 -> Zatęskniłem, gdy zobaczyłem te widowiskowe sceny nakręcone kamerą IMAXu. :) Tak na co dzień to w sumie nie mam zastrzeżeń do standardowego obrazu panoramicznego 16:10, ale np. dawny format 2,35:1 uważam za lekkie przegięcie. ;)

27.07.2012 16:43
odpowiedz
Gastovski
57
Generał

DogGhost - mylisz sie. 16:9 jest standardem panoramicznym, natomiast w kinach zbytnio sie go nie stostuje (aczkolwiek uzywa sie go w lekko zmodyfikowanej wersji 1.85.1 - tylko jezeli film byl tak nakrecony), poniewaz standardem w kinach zwyklych jest 2.39:1, ktory lekko sie rozni od starego, wspomnianego przez ciebie formatu 2.35:1. Nie zmienia to jednak faktu, ze profesjonalne, krecone filmy tasma 35mm korzystaja wlasnie z tego formatu, czyli 2.39:1 - tak tez trafiaja potem na plyte BD, wiec o nie wiem o jakim przegieciu mowisz. Sprzedaje sie juz nawet TV w tym formacie.

Natomiast prawdziwy IMAX nie korzysta z formatu 4:3, ktory daaawno temu byl formatem w kinie jako 1.33:1 (preferowanym przez Kubricka) tylko 1.44:1, ktory jak mowilem pozwala na wiecej obrazu w pionie.

27.07.2012 18:47
odpowiedz
sekret_mnicha
180
fsm

GRYOnline.plTeam

Gastovski > Racja w kwestii tego,że Nolan nakręcił wszystko z myślą o Imaksie 70mm,a nie "liemaksie" czyli jego cyfrowym odpowiedniku. Polskie Imaksy (a przynajmniej ten w Poznaniu) mają ekrany większe, niż ten z Twojego obrazka, ale mniejsze niż ten domyślny, prawdziwy Imax - u nas jest 24x18m. Początkowo Imax był u nas analogowy i z wielkiej klatki, dopiero ostatnio wszystko wymieniono na cyfrowe... Można być rozgoryczonym, ale i tak jakość obrazu dla mnie jest żyleta, dźwięk soczysty, dopłacić warto, Sam idę na Batmana do Imaksa w poniedziałek.

27.07.2012 20:28
odpowiedz
Benitonater
87
Generał

Ja też idę w poniedziałe ale w jakiejś tam zwykłej wersji, nie IMAXowej ;(

27.07.2012 20:33
odpowiedz
DogGhost
107
The Way of The Samurai

Gastovski -> Przyznaję, że nie za bardzo siedzę w tym temacie, więc nie mam zamiaru wdawać się w polemikę, widząc że jesteś zorientowany. Nawet jeśli polskie IMAXy odbiegają w pewnym stopniu od tych "prawdziwych", to mimo wszystko trzeba stwierdzić, że te 24x18m prezentuje się imponująco w porównaniu ze standardowymi ekranami i zapewniają wystarczającą dawkę doznań. Poza tym z oczywistych względów pisałem o polskich warunkach. :)

28.07.2012 11:49
odpowiedz
tommik85
25
The End of the Line

W kinie IMAX byłem niestety tylko 1 raz, było to natomiast w Kinepolis Brukseli przy okazji filmu Spider-Man 2. Nie pamiętam dokładnych wymiarów ekranu, ale na oko było to coś w rozmiarze Original IMAX z grafiki Gastovskiego. Sala kinowa była przerażająco wielka. W następnym tygodniu idę na Batmana w IMAX w Wawie.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze