EA chciało kupić Valve za miliard dolarów - Yoghurt - 10 września 2012

EA chciało kupić Valve za miliard dolarów

Porcja ploteczek z gejmingowego poletka. Według artykułu z New York Times, EA od jakiegoś czasu starało się podkupić Valve, proponując zawrotną sumę okrągłego miliarda zielonych. Niestety (dla smutnych panów w garniturach z Electronic Arts), Gabe Newell nie skusił się na taką ilość gotówki (mimo, że kupiłby sobie za to pewnie fabrykę pączków) i stwierdził, tu cytat:

"there was a better chance that Valve would “disintegrate,” its independent-minded workers scattering, than that it would ever be sold."

Cóż, trudno mu się dziwić, zwłaszcza, że wraz z wykupieniem Valve, EA prawdopodobnie musiałoby zrobić coś w związku ze Steamem, głównym napędzaczem dochodów Newella i spółki, będącym jednocześnie solą w oku twórców konkurencyjnego Origina

Drugi problem z proponowaną ładną sumką jest taki, iż wartość Valve cięzko wycenić, ze względu na to, że statystki sprzedaży nie obejmują wszystkich tytułów dystrybuowanych elektronicznie (co wciąż mnie zadziwia - rozumiem taką sytuację kilka lat temu, ale dziś, gdy wersje cyfrowe to ogromny segment rynku, zakrawa to na kpinę). Znany i lubiany, choć nie zawsze brany na poważnie Michael Pachter wyliczył, że firma z hydraulicznym motywem przewodnim może być warta nawet dwa i pół miliarda dolców. Kasa wyłożona na stół przez EA okazuje się więc stanowczo zbyt skromna. Zresztą, sam Gabe miał co do zamiarów EA pewne podejrzenia (tu znów cytat):

 "Let's find some giant company that wants to cash us out and wait two or three years to have our employment agreements terminate,"

Co oznaczałoby, że Valve zostałoby wykupione, by potem zgrabnie upaść i nie przeszkadzać EA w zbijaniu kokosów na elektronicznej dystrybucji.

Ale, żebyśmy nie popadali w zbytnie skrajności i nie malowali Elektroników jako Diabelskich Iluminatów rynku gier,  należy wspomnieć, iż sympatyczny Peter Moore stwierdził, że:

"Valve is on the cutting edge of the future of this industry".

To miło, panie Moore. Naprawdę fajnie, że docenia pan konkurentów. Pańskie słowa bardzo mnie uspokoiły i teraz jestem niemal w 100% pewien, że po następnej nieudanej próbie przejęcia nie usłyszę w wiadomościach, iż siedziba Valve spłonęła w niewyjaśnionych okolicznościach.

Yoghurt
10 września 2012 - 17:29

Komentarze Czytelników (22)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
10.09.2012 19:39
Yoghurt
odpowiedz
Yoghurt
77
Legend

Dziwię się, ze jeszcze Pecet się tu nie pojawił (na co po cichu liczyłem). Do tak późna żadna szkoła nie pracuje :)

10.09.2012 19:48
Drendron
odpowiedz
Drendron
80
Konsul

Patrząc na obecne wyniki finansowe EA i miliony utopione w TOR, nie zdziwię się, jak za parę lat ich ktoś wykupi :). I to chyba raczej tylko dla pierdyliarda marek gier, które posiadają, niż czegokolwiek innego.

10.09.2012 21:22
CyberTron
odpowiedz
CyberTron
94
Imperator Wersalka

Ja mam małą wojnę z EA za to co zrobiła z super marką- Battlefield. Teraz Gimbafield 3 + Premium + milion DLC + płatne unlocki + brak serwerów od EA = pierwszy śmieć na rynku. Do tego DLC EURO 2012 do FIFy (fatalne!) + podróbki (czyt. produkty zadziwiająco podobne do marek konkurencji).

10.09.2012 21:24
Yoghurt
odpowiedz
Yoghurt
77
Legend

Drendon -> EA nie da się kupić. W EA można co najwyżej zainwestować, by wyratować ich z opresji.

Ja wiem, ze Elektronicy to nie Goldman Sachs i prezydent USA nie będzie wydawał kasy obywateli na ratowanie giganta branży, ale EA nie padnie. I Nadal będzie się nazywało EA, bo to zbyt znana marka, by po prostu zniknąć z rynku.
Zresztą, nie mogę sobie wyobrazić zmian w rozbiegówce gier sportowych. Co by mnie czekało zamiast "I Ej Sports Tu de Gejm"? :)

10.09.2012 21:29
AIDIDPl
odpowiedz
AIDIDPl
127
PC-towiec

A potem jedna pomarańczowo-czarna platforma Steam-Origin...

10.09.2012 21:41
rzaba89nae
😊
odpowiedz
rzaba89nae
52
Aes Sedai

Teraz Gimbafield 3 + Premium + milion DLC + płatne unlocki + brak serwerów od EA = pierwszy śmieć na rynku

No łe, ale zdziwiłbyś się, jaki procent rynku gier to gimbusy, zdziwiłbyś się też, że zapewne w każdą część BFa grałeś w przeszłości z gimbusami, o czym nie wiedziałeś, bo kiedyś vlogowanie i nagrywanie shitowych gameplayów nie było modne i powszechne, a jedyne co wiedziałeś to jaką inny gracz ma ksywkę. Nie ma się co tym przejmować, ważne żeby sama gra jak i gracze trzymali poziom, wiek raczej większego znaczenia nie ma.

Cały BF3 to gra robiona dla kasy*, jak to firma EA ma w zwyczaju- trzyma z tą platformą, z której da się jak najwięcej pieniędzy wyssać od graczy. Gdy konsole były na topie, EA jakoś nie kochała graczy pecetowych i nie raczyła ich grami na wysokim poziomie, wręcz wypinała się na nich. Niedawno oświadczyli, że zawsze byli po stronie PC. Po premierze konsol next gen powiedzą co innego.

*wiadomo, że kto robi grę, chce na niej zarobić, ale co innego oddać twórcom swoje pieniądze, gdy się widzi, że robienie gier to ich pasja, a co innego dać się naciągać takim dojarkom jak EA, którzy robiąc grę kombinują jak tu napchać wodotrysków i jak pozostawić luki, żeby móc je uzupełnić DLC.

10.09.2012 22:27
Backside
😱
odpowiedz
Backside
77
Senator

Nindża, co za wtopa - toż lektor w sportówkach mówi "ea sports - it's in the game"

10.09.2012 22:29
Roniq
😊
odpowiedz
Roniq
77
Senator

"I Ej Sports Tu de Gejm"? :)

Zawsze myślałem, że "Cy ny gejm"

10.09.2012 22:41
Azerath
10.09.2012 22:52
Yoghurt
odpowiedz
Yoghurt
77
Legend

Beksajd -> alez ja to wiem. Tyle ze "tu de gejm" jest wersja ktora wyryla mi sie w pamieci od czasow rozgrywek w fife z kumplami z podstawowki. Wtedy doom byl "domem" a virtua fighter "wirta fiterem" :)

10.09.2012 23:34
Backside
odpowiedz
Backside
77
Senator

Ciekawe, ja, tak samo jak roniq, słyszałem coś w stylu "TY NI gejm". Szukając wówczas czegoś podobanego w niespecjalnie obszernej bibliotece zapamiętanych na lekcji słów, kojarzyło mi się to wyłącznie z "tiny" (akurat to poznałem w kreatorze map Age of Empires), ale niespecjalnie wiedziałem czemu mój World Cup 98 miał być "tycią grą", więc stwierdziłem, że nie rozumiem i pieprzę ten zmanierowany frazes!

btw - warzone ftw!

11.09.2012 02:38
Drendron
😊
odpowiedz
Drendron
80
Konsul

@Yogh

EA nie da się kupić. W EA można co najwyżej zainwestować, by wyratować ich z opresji.

Ja wiem, że to ciężko sobie wyobrazić... ale czemu nie da się kupić? :) Jeszcze parę lat w tym tempie, a EA będzie średnio dużym, choć smakowitym kąskiem do łyknięcia dla takiego Valve czy Activision. Albo nawet Microsoftu, a co!

Ja wiem, ze Elektronicy to nie Goldman Sachs i prezydent USA nie będzie wydawał kasy obywateli na ratowanie giganta branży, ale EA nie padnie. I Nadal będzie się nazywało EA, bo to zbyt znana marka, by po prostu zniknąć z rynku.

No marka nie zniknie na pewno, szczególnie 'kultowe' EA Sports ;). Ale na ile pozostanie samodzielna i na ile będzie w stanie finansować cokolwiek nowego (errr... EA finansujące coś nowego, co ja gadam?) - tego nikt nie wie :).

To trochę jak sytuacja z rynku motoryzacyjnego, gdzie Volkswagen i Porsche zamieniły się rolami przy przejmowaniu się nawzajem :>.

11.09.2012 03:16
📄
odpowiedz
sir Qverty
9
Generał

I ej sports. Cy ne gejm!

11.09.2012 19:32
odpowiedz
phobetor
27
Chorąży
Image

1 million?
McKayla is Not Impressed

11.09.2012 19:42
r_ADM
odpowiedz
r_ADM
203
Legend

Bzdury gadasz. EA bylo zainteresowane kupnem, ale o cenach nie bylo zadnej mowy.

Valve has been pursued over the years by Electronic Arts, which would very likely have valued Valve at well over $1 billion had the talks progressed that far

11.09.2012 20:21
Yoghurt
odpowiedz
Yoghurt
77
Legend

radm -> Zgodnie ze wszelkimi artykułami (w tym źródłowym) dotyczącymi negocjacji, powołującymi się na te tajemnicze "anonimowe persony mające bezpośredni dostęp do informacji" EA było gotowe wyłożyć miliard na Valve, jednak do gadki o konkretnej cenie nie doszło, bo Valve z miejsca odmówiło, nie dając pola manewru do dalszych negocjacji. Ergo - EA chciało kupić hydraulicznych, tyle, że przedwcześnie zamknięto im usta.

Drendon -> Oczywiście, że są więksi gracze na rynku, którzy mogliby kupić EA. Ale EA nie jest małym misiem jak Black Isle, Origin Studios czy Westwood i nie da się tak po prostu postąpić z Elektronikami jak z wymienionymi developerami i rozproszyć pracowników po róznych oddziałach kupca albo wypieprzyć z roboty, a z marki zrezygnować. Stąd moje stwierdzenie o "ratowaniu z opresji" - w papierach EA zostałoby kupione, zarząd i część personelu wymieniona, ale sama firma nadal byłaby EA. :)

11.09.2012 22:50
r_ADM
odpowiedz
r_ADM
203
Legend

Zrodlowy material z NYT masz w cytacie. Nie ma tam slowa o tym, ze EA bylo gotowe wylozyc 1 mld dolarow.

12.09.2012 12:50
Backside
👍
12.09.2012 12:53
.:Jj:.
odpowiedz
.:Jj:.
127
     Come and See     
Image

VALVe NIE ODDAMY BEZ WALKI.

12.09.2012 13:13
CyberTron
odpowiedz
CyberTron
94
Imperator Wersalka

A potem pobieranie dem ze Steama za darmo, ale żeby kupić gre musisz mieć konto premium...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze