Guild Wars 2 - czas się rozliczyć - Firod - 7 października 2012

Guild Wars 2 - czas się rozliczyć

Od premiery Guild Wars 2 minęło już trochę czasu, a ja miałem okazję na wbicie 80 lvl'a na postaci Charr Ranger. Z tej okazji postanowiłem przedstawić Wam moje odczucia co do gry, która miała być najbardziej epicka w roku 2012, oczywiście jeśli chodzi o MMORPG.

Zacznę może od elementu, który towarzyszy nam od początku do końca rozgrywki, czyli systemu PvE. Potocznie mówiąc mam na myśli robienie questów i zabijanie niewinnych stworzeń. Do dyspozycji mamy wykonywanie tzw. serduszek. Jest to system bardzo zbliżony do tego, który już wcześniej widzieliśmy w większości mmorpg'ów. Po wykonaniu takiego zadania, otrzymujemy nagrodę w postaci pieniędzy, karmy i dostępu do sklepu NPC'a, u którego wykonaliśmy misje. Za karmę możemy w tymże sklepie zakupić interesujące nas przedmioty.

Kolejna opcja z puli PvE, to branie udziału w wydarzeniach dynamicznych, które pojawiają się co jakiś czas w konkretnych miejscach na mapie. To właśnie na nich pragnąłbym się chwilę zatrzymać. Sam pomysł na wprowadzenie takiego elementu do gry był całkiem dobre. Wykonanie także nie wydaje się być najgorsze, ale czy na pewno ? Niejednokrotnie bowiem, zdarzyło mi się otrzymać nagrodę (nawet tą najwyższą), za event, w którym nie brałem udziału, lub nawet nie wiedziałem, że takowy się odbywa. Dostawałem więc punkty doświadczenia za nic. Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że to dobrze dla mnie, ale nie. Tym sposobem zbyt szybko osiąga się 80 poziom. Osiemdziesiątkę można spokojnie wbić w 2 tygodnie. Dodatkowo dostajemy expa za crafting, podnoszenie sojuszników, wskrzeszanie NPC i wiele innych czynności. Przez to na pewno nie odczujemy w GW2 nudy, ale jak już wspomniałem, co za dużo - to nie zdrowo.

Ostatni z elementów zaliczających się do PvE są dungeony. Konkretne lochy wykonujemy w dwóch trybach: Story Mode i Explorable Mode. Aby mieć dostęp do drugiego, trzeba najpierw przejść pierwszy, żeby lepiej zapoznać się z historią tejże miejscówki. Dungeony zostały wykonane bardzo starannie. Trudność polega głównie na zebraniu odpowiednio zgranej drużyny. Jeśli takową mamy, to bez większych problemów przejdziemy każdą mapkę.

Po PvE przyszedł czas na PvP, czyli potyczki między graczami. Osobiście nie spędziłem w tym trybie zbyt dużo czasu, więc napiszę krótko co o tym sądzę. Brałem udział w bitwie między serwerami i troszkę mnie to przeraziło. Otóż biegnąc sobie samotnie przez zimową krainę, nagle podbiegło do mnie 40 przeciwników i dosłownie zmiotło z powierzchni ziemi. Pomijam to, że w momencie ich ataku Fraps pokazał mi w lewym górnym roku piękną cyferkę 5, która oznaczała ilość FPS'ów. O ile optymalizacja od czasu testów została mocno poprawiona, to mój komputerek nie pozwolił mi na czerpanie przyjemności z zabijania innych graczy, a przynajmniej w tym konkretnym trybie. Głównie spowodowane jest to ilością efektów używanych umiejętności, a w momencie, gdy w jednym miejscu 50 graczy miota płomieniami, błyskawicami i kto wie czym jeszcze, to w zasadzie nie widać nic.

Crafting, to coś, dzięki czemu zarobimy trochę grosza i będziemy mogli stworzyć przedmioty dla samych siebie. Ten system nie różni się jakoś specjalnie od tego, który dotychczas był wykorzystywany w MMO, więc podchodzę do niego dość neutralnie.

Walka pod wodą, czyli mechanizm, którym ArenaNet tak bardzo się szczyci. Niestety mi osobiście zupełnie nie odpowiada taka forma potyczek z przeciwnikiem. O ile gramy małym Asurą, to wszystko wydaje się być ok, ale gdy sterujemy ogromnym Charrem/Nornem, to zamiast przeciwnika, widzimy własny tyłek. To samo tyczy się ciasnych pomieszczeń, jak np. kanały. Co prawda świat podwodny wygląda przepięknie, ale walka pozostawia wiele do życzenia.

Rybcia :)

To chyba wszystkie główne elementy, na które czekałem przed premierą Guild Wars 2. Podsumowując, gra jest zdecydowanie dopracowana graficznie, choć niektóre elementy wymagają dopracowania. Innowacyjne rozwiązania urozmaicają rozgrywkę, ale zbyt duża ilość otrzymywanego doświadczenia sprawia, że za szybko osiągamy maksymalny poziom.

A co Wy sądzicie o najbardziej wyczekiwanej grze MMORPG tego roku ?

Firod
7 października 2012 - 10:02

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
07.10.2012 13:29
RoRumi
21
Chorąży

"O ile gramy małym Asurą, to wszystko wydaje się być ok, ale gdy sterujemy ogromnym Charrem/Nornem, to zamiast przeciwnika, widzimy własny tyłek"

Jest coś takiego jak opcja oddalania kamery :]

07.10.2012 14:42
odpowiedz
Firod
12
Chorąży

@RoRumi
Tak, ale jest to po prostu zbugowane i bardzo często zdarza się, że w ciasnych pomieszczeniach, lub gdy stoimy przy ścianie, to kamera wpada w naszą postać i nic nie widzimy.

07.10.2012 14:55
odpowiedz
Cyber Rekin
85
So Fabulous

To miała być recenzja czy opisanie poszczególnych elementów gry z czasami małym komentarzem?

07.10.2012 16:43
odpowiedz
Firod
12
Chorąży

"To chyba wszystkie główne elementy, na które czekałem przed premierą Guild Wars 2."
Przedstawienie elementu i moja opinia.

07.10.2012 23:22
odpowiedz
Ogarniacz
8
Generał

to zes pogral w to pvp... glownym trybem gry jest sPvP a nie WvWvW. i tam raczej nie bedziesz mial takich spadkow.

07.10.2012 23:26
odpowiedz
Dennoss
87
Legend

sPvP jest fajne, ale tylko 4 mapki i jeden tryb. Mam nadzieję, że w przyszłości to rozbudują.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze