TOP 5 gier Star Wars z ostatniego dziesięciolecia - MaKaB - 31 października 2013

TOP 5 gier Star Wars z ostatniego dziesięciolecia

Marka Star Wars jakiś czas temu została kupiona przez Disneya, co stanowi zamknięcie pewnej epoki. Nowy właściciel może mieć, a raczej niewątpliwe ma inne spojrzenie na rozwój Gwiezdnych Wojen, jestem przekonany, że zostaniemy w przyszłości nieraz zaskoczeni. Jednym z istotnych elementów marki są gry. Mamy już przecieki, informacje o tytułach w produkcji (Battlefront), ale jeszcze trochę poczekamy na ich premierę. Sądzę, że jest to doskonała okazja do swoistego podsumowania ostatnich dziesięciu lat  gier Star Wars.

Na początku przedstawię 5 swoich ulubionych produkcji gwiezdnowojennych. Po moich propozycjach znajdziecie listę pozostałych gier wydanych w okresie 2003-2013. W zestawieniu pomijam gry na konsole przenośne, mobilne, produkcje przeglądarkowe i inne, podobne „niszówki”.

5.
Seria Lego Star Wars (2005, 2006, 2007, 2011)

Trudno mi zdecydować, która część była najlepsza. Faktem jest, że każda dostarcza sporo frajdy, a podczas cut-scenek niejednokronie śmiałem się dzięki inwencji twórców w parodiowaniu filmów. Gry z pozoru dziecinne, ale jednak wymagają pewnych umiejętności, a i humor zwykle jest zrozumiały dla wszystkich. W Lego Star Wars zdecydowanie polecam grać z kumplem. Bez co-opa te produkcje wiele tracą. Idealne gry familijne, przy których nie ziewa się z nudów czy załamuje ręce nad ich infantylnością.


4.
Star Wars: Empire at War (2006)

Marka nie doczekała się wielu strategii, więc do Empire at War podchodziłem ze sporymi oczekiwaniami. Otrzymałem solidną produkcję całkiem nieźle oddającą klimat wojny Rebelii z Imperium. Historia w grze rozpoczyna się 2 lata przed wydarzeniami przedstawionymi w Nowej Nadziei. Walki toczymy w przestrzeni kosmicznej i na powierzchni planet, możemy również sterować znanymi postaciami. Chcesz pokierować Vaderem na czele szturmowców, aby zmiażdżyć Rebelię raz na zawsze? Zagraj w Empire at War. Produkcja posiada również rozbudowany tryb wieloosobowy, który zapewnia dodatkową zabawę. Gra może nie jest wybitna, ale co najmniej niezła oraz godna polecenia nie tylko fanom Gwiezdnych Wojen.


3. Star Wars: Knights of the Old Republic II – The Sith Lords (2005)

Następca uwielbianego przez wielu KotORa, bardzo dobre uzupełnienie pierwszej części, które nie bało się różnych eksperymentów. Obsidian, studio odpowiedzialne za grę przede wszystkim zdecydowało się na wprowadzenie mrocznej atmosfery, szarzyzny, która jest relatywnie rzadko spotykana w tym uniwersum. W The Sith Lords nie pojawił się co prawda tak spektularny zwrot fabularny jak w jedynce, dwójka ma jednak sporo scen, które zapadają w pamięć. Szczególnie miło wspominam epizody, w których możemy ujrzeć znane nam miejsca po wojnie, w tym Akademię Jedi na Dantooine (nutka melancholii i świetny kawałek Rebuilt Jedi Enclave w tle).

Wprowadziło to naprawdę sympatyczną świeżość i w moim odczuciu sprawia, że dwójka równie dobrze podtrzymuje zainteresowanie gracza co kultowa jedynka. Gdyby nie pośpiech wydawcy oraz związane z tym niedopracowanie, a raczej niedorobienie produkcji, KotOR 2 mógłby być jeszcze lepiej wspominany.


2. Star Wars Jedi Knight: Jedi Academy (2003)


Gra wydana rok po Jedi Outcast i dobrze rozwijająca tę serię. Prawdopodobnie najlepszy system walki mieczem świetlnym (+ moc) w historii. Przygoda singlowa jest przyzwoita, ale Jedi Academy prawdziwą potęgę pokazuje w multiplayerze. Kilka trybów, spore możliwości modowania oraz przede wszystkim rozbudowany system walki. Mamy do wyboru miecz, miecz z podwójnym ostrzem oraz dwa miecze, do tego dochodzą 3 style, trochę ciosów, combosów. Dodajmy jeszcze kreatywność ludzi, a praktycznie każdy pojedynek toczy się w inny, efektowny sposób. Multi to prawdziwy uzależniacz, o czym świadczy fakt, że 10 lat po premierze gry wciąż działa sporo serwerów.


1. Star Wars: Knights of the Old Republic (2003)

Tutaj nie mogło być zaskoczenia z mej strony. Jedno ze szczytowych osiągnięć BioWare’u, z którego sporo rozwiązań jest wykorzystywanych w serii Mass Effect. Olbrzymia grywalność, dobra historia z genialnym zwrotem fabularnym, który w skali zaskoczenia może spokojnie konkurować z tym z Imperium Kontratakuje. Do tego dochodzą ciekawe postacie, znakomicie pasującą do świata muzyka oraz niezły system turowej walki. W efekcie mamy do czynienia z najlepszą produkcją Star Wars w historii. O KotORze napisałem już bardzo dużo w innych tekstach, zainteresowanych zapraszam do lektury wpisów tygodnia poświeconego tej produkcji.


Wyróżnienie: Star Wars: The Old Republic (2011)

Wahałem się, czy nie zamieścić tej pozycji na miejscu piątym. Trzeba jasno stwierdzić, że Star Wars: The Old Republic nie jest produkcją złą, a wraz z następnymi patchami wzbogaca się o nową zawartość. Każda klasa postaci ma dość rozbudowaną linię fabularną, którą przechodzi się z zainteresowaniem, są nieźle wykonane zadania drużynowe dla kilku osób, trochę miłych patentów, ale sporo zabrakło, żeby ta gra była wyśmienita. Tylko dobra i aż dobra. The Old Republic jest aktualnie dostępne w opcji „free to play", więc każdy może je przetestować oraz samemu się przekonać o jakości tej produkcji. Warto dodać, że w grze znajdują się różne smaczki dla fanów KotORa, jeden z nich omówiłem w tym tekście.


Zamieszczam również chronologiczną listę innych produkcji Star Wars wydanych w ostatnim dziesięcioleciu. Jeśli coś przeoczyłem, to zwróćcie uwagę w komentarzach. Zachęcam Was do podawania swoich topek.

2012: Kinect Star Wars
2010: Star Wars: The Force Unleashed II, Star Wars: Clone Wars Adventures
2009: Star Wars: The Clone Wars - Republic Heroes
2008: Star Wars: The Force Unleashed
2005: Star Wars: Battlefront II, Star Wars: Republic Commando
2004: Star Wars: Battlefront, Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith
2003: Star Wars: Galaxies

Jak można zauważyć, gry gwiezdnowojenne z upływem lat notowały stopniowy spadek jakości. Wystarczyć porównać różnorodność, wręcz bogactwo lat 2003-2005 z ostatnimi. Wydaje się więc, że nowy rozdział, powiew świeżości jest konieczny, a Disney wbrew niektórym obawom może się okazać najlepszym ratunkiem dla marki, a przynajmniej w sferze gier. Wieści o zaangażowaniu studia Dice do nowego Battlefronta oraz rzekomych pracach BioWare’u nad bliżej nieokreślonym RPG-iem pozwalają patrzeć pozytywnie w przyszłość. Oby Moc była w nich silna.

MaKaB
31 października 2013 - 19:04

Jaką grę z uniwersum "Gwiezdnych Wojen" z lat 2003-2013 uważasz za najlepszą?

Seria Lego Star Wars 4 %

Star Wars: Empire at War 2,7 %

Star Wars: Knights of the Old Republic 43,4 %

Star Wars: Knights of the Old Republic II – The Sith Lords 9,3 %

Star Wars Jedi Knight: Jedi Academy 19 %

Star Wars: The Old Republic 5,8 %

Star Wars: The Force Unleashed 6,2 %

Star Wars: Battlefront II 3,1 %

Star Wars: Republic Commando 4,4 %

Star Wars: Galaxies 1,3 %

Inna 0,9 %

Komentarze Czytelników (28)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
01.11.2013 18:40
hopkins
odpowiedz
hopkins
165
Zaczarowany

Mephi Republic Commando jest swietna gra w relaiach SW bez Jedii i za to jej chwala. Sam bym ja wcisnal.

Outcast przypadl mi o wiele bardziej do gustu przez poczatek bez miecza swietlnego i sama postac Katarna, ktorego mielismy okazje poznac wczesniej i polubic :) W Academy dostajemy jakiegos bezplociowego kolesia z ktorym nie wiazemy zadnych uczuc. System walki byl moze i lepszy, bo doszly dual sabery i lightstaf ale sama walka pojedynczym byla o wiele lepsza w Outcascie :) Tutaj tez pewnie sentyment do multika, ktory w Polsce mial naprawde pokazna scene i wspanialych ludzi.

01.11.2013 18:46
kęsik
👍
odpowiedz
kęsik
96
Legend

W zbyt wiele Star Warsów nie grałem więc:
1. Knights of the Old Republic II
2. Knights of the Old Republic
3. The Force Unleashed
4. The Force Unleashed II
5. The Old Republic

01.11.2013 18:51
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

[8]

Co konkretnego było lepsze w walce pojedynczym mieczem w Outcast? Przecież do Academy zaimportowano wszystkie style, a do tego wzbogacono je o ciosy specjalne. Co do protagonisty - w MotS głównym bohaterem również nie jest Katarn, a gra uważana jest za równie dobrą (da się nawet spotkać głosy, że lepszą) co podstawka.

02.11.2013 07:23
Cobrasss
odpowiedz
Cobrasss
144
Senator

battlefronty też są spoko :P, pamiętam jak próbowałem rozwalić 1szy raz Vadera z Blasera, ale go się nie dało bo on odbijał każdą wiązkę.

03.11.2013 15:24
hopkins
odpowiedz
hopkins
165
Zaczarowany

[11] Style zostaly przeniesione ale mechanika juz sie troche rozni. JA jest o wiele bardziej dynamiczne od JO i to mi mniej przypadko do gustu. Mara Jaden tez jest ciekawszym bohaterem od tego kolesia z JA :)

03.11.2013 15:30
Manstein
odpowiedz
Manstein
64
Huzio

[7] Dzięki za info, dawno Wii nie odpalałem to będzie okazja :)

03.11.2013 15:39
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

Nie zauważyłem żadnych znaczących zmian w dynamice, a obydwie gry przeszedłem po kilka razy.
Mara Jade (a nie Jaden - Jaden to imię bohatera JA) jest bardziej interesująca, ale nie w grze. Historia Jadena Korra była przedstawiona lepiej niż ta z MotS, która i tak koncentrowała się bardziej na Katarnie niż na Marze. Ją wstawili tam głównie jako product placement (tak samo zresztą jak później Jadena wsadzono do Legacy of the Force). Równie dobrze na jej miejscu mógłby znaleźć się choćby Corran Horn, gdyby akcja dodatku działa się rok później (w 10 ABY nie był jeszcze Jedi).

Tak czy inaczej - trochę mało rzeczy jak na rzekomą tysiąckrotną przebitkę.

03.11.2013 16:04
claudespeed18
odpowiedz
claudespeed18
150
Liberty City Finest

tylko pierwsze dwie :)

LEGO Star Wars Complete to najsłabsza odsłona LEGO nawiązująca do filmów

03.11.2013 17:32
hopkins
😊
odpowiedz
hopkins
165
Zaczarowany

[15] Po parokrotnym przejsciu tych gier nigdy nie zauwazyles, ze JA jest o wiele bardziej dzikie? Dla mnie miecz w JO sie prowadzilo elegancko i z jakims rozmyslem, a w JA mozna bylo na pale machac i sprawdzal sie.

To tak sie przyczepiles tej tysiackrotnej przebitki? :) Dobrze, poprawie to. Dla MNIE JA jest tysiackrotnie lepsze od JO wlasnie z wyzej wymienionych powodow. Katarna polubilem, a Jadena nie. :)

03.11.2013 17:59
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

Jeśli bezustannie używasz ciosów specjalnych (których w JO nie było), to oczywiste, że częściej będziesz tracić panowanie nad postacią, bo skoro rozpocząłeś np. pchnięcie, to musisz poczekać, aż to pchnięcie zostanie wykonane. Nikt ci (chyba) klawiatury i myszki z rąk nie wyrywa, więc bez problemu powinieneś być w stanie walczyć tak, jak chcesz.

Wciąż nie wiem, jakich obliczeń dokonałeś, że wyszedł akurat równy tysiąc.

03.11.2013 18:23
hopkins
odpowiedz
hopkins
165
Zaczarowany

Oczywiscie, ze w JO byly ciosy specjalne ale nie byly tak efekciarskie jak w JA, a i zrobieni nimi krzywdy przeciwnikowi bylo "trudniejsze" niz w JA. System walki w JA i JO byl naprawde mocno rozbudowany ale ten z JO jest o wiele bardziej przejrzysty. Skoro dla Ciebie bardziej kozacko gralo sie w JA to dobrze ale nigdy nie zgodze sie, ze system z JA jest tak samo dynamiczny jak ten z JO.

Moglbym napisac miliard lepszy, o wiele lepszy, albo w ciul lepszy. Wybierz :)

03.11.2013 18:38
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

http://www.thejediacademy.net/holocron_detail_page.php?f_id=32
Żadnego z tych ruchów specjalnych w JO nie było. Dalej są też opisane ciosy dla poszczególnych broni. Jedyne, co mogłeś robić w JO to wyprowadzanie odpowiednich sekwencji zwykłych ciosów, które łączyły się w jakiś manewr. W JA możesz robić dokładnie to samo i więcej.

Moglbym napisac miliard lepszy, o wiele lepszy, albo w ciul lepszy. Wybierz
Nie mogę. Żadna odpowiedź nie jest poprawna.

03.11.2013 18:45
Sethlan
odpowiedz
Sethlan
98
Negative

JO mialo ciekawsza fabula, fajniejszego bohatera, a przedewszystkim - bylo trudniejsze, miedzy innymi walka mieczem sprowadzala sie do wyczucia czasu w jakim oddac uderzenie, a pojedynek "saber vs. blaster" - nie zawsze konczyl sie tak, jak bysmy tego chcieli.

03.11.2013 18:53
odpowiedz
BloodPrince
117
Senator

Star Wars: The Old Republic pomimo, że jest raczej średnim mmo, to jednak jako gra singleplayer daje rade, no i czuć ten klimacik.

03.11.2013 18:56
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

Wynik starcia miecza z blasterem w obydwu grach był zależny od poziomu obrony, który w JO wzrastał sam, a w JA zależał od tego, ile gracz chce zainwestować w niego punktów. Co do walki na miecze - w obydwu grach działało to w ten sposób. W JA teoretycznie dało się napieprzać na ślepo Katą, ale łatwo było też od niej zginąć.

03.11.2013 18:58
hopkins
odpowiedz
hopkins
165
Zaczarowany

Kazdy styl walki w JO mial jeden cios specjalny. Dla blue bylo to ciecie od dolu, dla yellowa motylek, a dla reda dfa.
Kwestia gustu.

edit: Poprawka w nazwie :)

edit2: Zauwazyleem, ze nazewnictwo dla wszystkich tych ciosow to dfa. Lekko bez sensu dla blue ale ok :)

03.11.2013 19:08
odpowiedz
zanonimizowany166638
152
Legend

Właśnie sprawdziłem - faktycznie (chociaż pomyliłeś fast i medium). Co w sumie i tak niewiele zmienia w porównaniu z listą ciosów w JA.

04.11.2013 08:54
Lothers
odpowiedz
Lothers
144
Senator

1. KOTOR, 2. Jedi Academy, 3. KOTOR 2, 4. X-WING, 5. Yoda Stories ;), 6. Force Unleashed 2

04.11.2013 13:28
Janczes
📄
odpowiedz
Janczes
136
You'll never walk alone

1. Jedi Academy
2. Republic Commando
3. Battlefront
4. Battlefront 2
5. Empire at War
6. Kotor
7. Jedi Outcast
w inne nie grałem.

08.02.2014 01:40
odpowiedz
KyleKatarn_1117
3
Legionista

Według mnie to tak 5.Star Wars Knights of the old republick 2 the Sith Lords 4.Star Wars Batlefront 2
3.Star Wars Jedi Knight Jedi Outcast
2.Star Wars Knights Of The Old Republick
1.Star Wars Jedi Knight Jedi Outcast

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze