Moja kariera w FIFA14 #39: Bój z Rosjanami - Brucevsky - 28 sierpnia 2014

Moja kariera w FIFA14 #39: Bój z Rosjanami

Źródło: zimbio.com

Rok po zakończeniu kariery w FIFA12 wracam do świata produkcji EA Sports. Poznając zmieniony tryb kariery, odkrywam smaczki i błędy nowej odsłony słynnej serii. Przy okazji zachęcam do dyskusji o zmianach, wadach, zaletach, talentach, formacjach, drużynach i sukcesach.  

Sabadell-Spartak Moskwa w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Po losowaniu obie drużyny mogły powiedzieć, że trafiły na złoty los na loterii, bo udało im się uniknąć Realu Madryt, Chelsea Londyn czy Milanu. W stolicy Rosji już widzą swoich piłkarzy w ćwierćfinale, a w katalońskim miasteczku każdy wierzy, że wielka przygoda potrwa jeszcze trochę. Teraz wszyscy spodziewają się wyrównanej,  zakończonej w dramatycznych okolicznościach potyczki. Sam po ostatnich meczach swojej drużyny też jestem w tym gronie.

Widząc poczynania swoich obrońców w kilku ostatnich spotkaniach przestałem wierzyć, że zdołają oni zachować czyste konto ze Spartakiem. A gol stracony na własnym boisku na tym etapie rozgrywek kosztuje często sporo. Będzie trzeba więc ukąsić Rosjan na Łużnikach, na tej ich sztucznej murawie, na oczach tysięcy mniej lub bardziej wstawionych fanów. A to łatwe nie będzie.

Szybko stracony gol tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że ten dwumecz będzie kosztowny dla zdrowia. Kartkę z taktyką na rewanż, oznaczoną wymownym tytułem „autobus przed bramką” zgniotłem jeszcze w tym samym momencie, gdy gracze Spartaka kończyli taniec radości w narożniku boiska. W Moskwie nie będzie ekranizacji „Potopu” z obroną Częstochowy. Widzów czeka powtórka którejś z walk Rocky’ego. Mam tylko nadzieję, że to nie ja będę leżał z obitą gębą na deskach po 180 minutach.

Mecz na Stadio America trwa. W odpowiednim momencie na boisku odnajduje się Novothny, który wyrównuje stan rywalizacji. 1:1 to nie jest najgorszy wynik, ale może nie wystarczyć, więc w 65 minucie przeprowadzam ofensywne zmiany. Ryzykuję naprawdę mocno, bo zamiast ogranych środkowych pomocników wpuszczam dopiero ściągniętego z Anglii Włocha De Girolamo. Taki mini-Balotelli z charakteru, więc przynajmniej nie spęka. A w każdym razie takie mam wrażenie.

Włoch dobrze wchodzi w mecz i okazuje się kluczowym aktorem końcówki. To on strzela na 2:1 i rozprowadza akcję, po której piłkę do siatki pakuje głową Dumitru. Jest 3:1, dobra zaliczka przed rewanżem. Zraniony Spartak nie jest jednak naiwny i nie rzuca się do gardła byle tylko wyrównać. Wyczekuje na gwizdek, liczy, że 1:3 łatwo odrobi w swojej twierdzy.

Opisy euforii i entuzjazmu w klubie oraz mieście mogę pominąć, bo szara rzeczywistość tylko czekała z cegłówką tuż za rogiem, by znowu strzelić mnie w głowę. To Primera Division, tu trzeba grać, synku – zdawała się rzucić na odchodne. Taka była prawda, w tej lidze łatwo zacząć gubić punkty i zainaugurować katastrofalną serię meczów bez zwycięstwa. Tutaj nawet Sporting Gijon może cię ośmieszyć i zdemolować, a Villarreal popsuć dobry dzień golem na 2:2 w samej końcówce. Tak, to wszystko wyczyny Sabadell. Obrona zawodziła, a każdy stracony gol przekładał się potem na kolejne zgubione punkty. Mój zespół czołgał się do mety, a Sevilla i Valencia szybko zbliżały się, by odebrać mu miejsce na najniższym stopniu podium.

Sytuacja w lidze robiła się nerwowa, ale jak tu skupić się na analizowaniu przyczyn kolejnych potknięć, gdy rozgrywa się emocjonujący dwumecz w Lidze Mistrzów, którego stawką jest miejsce w ćwierćfinale, prestiż i duże pieniądze? W moim debiutanckim sezonie w Champions League po raz drugi odwiedzałem Rosję i wysiadałem z samolotu na lotnisku w Moskwie. Z CSKA sobie poradziliśmy w grupie, ze Spartakiem też możemy – myślałem, odbierając walizkę.

Gramy spokojnie, nie bronimy rozpaczliwie wyniku, a czekamy na swoją okazję, by uderzyć. Musimy być celni, dokładni i skuteczni – apeluję w szatni – nie zmarnujcie tego. Na boisku szybko, zdecydowanie za szybko robi się nerwowo. Po dziewiętnastu minutach jest już 1:0 dla gospodarzy. W 45 minucie sodówka uderza moim zawodnikom do głowy, bezsensowny atak kończy się stratą, kontrą i golem na 2:0. Greczyszkin przegrywa kluczowy pojedynek w środku pola, próbując zapobiec utracie bramki. Mamy poważny problem. Potrzebujemy gola, ale przy obecnej formie Spartaka otwarcie się oznaczać będzie prawdopodobnie klęskę. Trzeba więc grać swoje.

Mamy więcej szczęścia niż umiejętności, bo Spartak wychodzi na drugą połowę z nastawieniem, by dowieźć wynik i wygrać dzięki bramkom na wyjeździe. To daje nam sporo miejsca w środku pola i kolejne okazje pod bramką rywali. Piłka nie chce jednak wpaść do siatki. W końcu 87 minuta, futbolówka znowu lata po polu karnym Spartaka. W pewnym momencie wraca do stojącego na skrzydle Adessiego, który raz jeszcze dorzuca ją na 11 metr. Tam stoi mój człowiek od najważniejszych goli, dzisiaj już ikona Sabadell, Vojo Ubiparip. Celnie uderza piłkę obok bezradnego golkipera. Najsłabszy na boisku przesądza o losach rywalizacji golem w samej końcówce potyczki. Futbol bywa przewrotny.

Quiz:

Poprzednia runda quizu przyniosła skromne zwycięstwo krisleapowi, który minimalnie powiększył swoją przewagę nad pyziorem. Swój dorobek powiększył też bezniku, umacniając się na siódmym miejscu w tabeli. Kto chce zdominować trzydziestą pierwszą kolejkę?

1. krisleap 48 pkt  
2. pyzior 44 pkt
3. damiaszg 34 pkt
4. uwagastrzelam 22 pkt
5. Krasoslaw 19 pkt
6. legia2396 17 pkt
7. bezniku 6 pkt
8. Krycherrr 3 pkt
9. footballdream 2 pkt
-  Kruk 2 pkt
-  Baloon 2 pkt
-  Mercury_99 2 pkt
13. Bitten Apple 1 pkt

Trzydziesta pierwsza runda pytań:

1.  Ostatnim piłkarzem z kraju będącego częścią dawnego Związku Radzieckiego, który został królem strzelców Ligi Mistrzów był … ? (2 pkt) Ile goli zdobył on w fazie pucharowej tamtych rozgrywek? (2 pkt)

2.  Jak nazywa się francuski piłkarz, który swoją karierę zaczął w PSG, a skończył w Evian TG, jednym z jego sukcesów było wicemistrzostwo kraju wywalczone w sezonie 1996/1997, a przez kibiców często był nazywany „królem” (gra słów od nazwiska) lub „królem asyst”? (4 pkt)

3.  Jaki kraj był konkurentem Francji w walce o organizację mistrzostw świata w 1998 roku? (2 pkt)

4. Który z tych zespołów zanotuje najgorszy wynik w najbliższym spotkaniu ligowym – Real Madryt, AC Milan, Chelsea Londyn? (3 pkt) - pytanie otwarte do piątku do 20:00.

Brucevsky
28 sierpnia 2014 - 20:45

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
28.08.2014 21:02
pyzior
66
Pretorianin

1.Andrij Szewczenko. 3 bramki
4.Milan

28.08.2014 21:05
odpowiedz
pyzior
66
Pretorianin

3.Maroko

28.08.2014 21:11
odpowiedz
pyzior
66
Pretorianin

"Po siedemnastu minutach jest już 1:0 dla gospodarzy.". Po dziewiętnastu,nie siedemnastu :P

28.08.2014 21:30
legia2396
odpowiedz
legia2396
31
Centurion

2. Jérôme Leroy

28.08.2014 21:31
legia2396
odpowiedz
legia2396
31
Centurion

4. AC Milan

28.08.2014 21:46
odpowiedz
krisleap
20
Centurion

4. Milan

29.08.2014 00:13
damiaszg
odpowiedz
damiaszg
17
Legionista

4. Chelsea.

29.08.2014 10:56
uwagastrzelam
odpowiedz
uwagastrzelam
13
Chorąży

4. AC Milan.

29.08.2014 19:16
Brucevsky
odpowiedz
Brucevsky
110
Playing with writing

gameplay.pl

pyzior - zgadza się Szewa trafił trzykrotnie, a kandydowało też Maroko +6pkt. Pamięć widzę już nie ta u mnie, nie wiem jak pomyliłem te minuty ;)

legia2396 - Leroy, dokładnie, +4pkt.

Czemu wszyscy stawiają na Milan? :>

31.08.2014 22:56
odpowiedz
pyzior
66
Pretorianin

taka niespodzianka,Real skopał...

01.09.2014 13:41
Brucevsky
odpowiedz
Brucevsky
110
Playing with writing

gameplay.pl

Nikt nie trafił, Sociedad załatwił Real, a Milan i Chelsea dopisały sobie po zwycięstwie. Mówiłem nie stawiać na Milan ;)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze