Brucevsky

Gralingrad

najnowszepolecanepopularne

Co jest słabe w NiOhu?

Recenzja Samurai Shodown Anthology – sześciopak z Japonii

Gry celowniczki: Przyszłość to VR?

Paradoks znanych nazwisk w PES2017

Recenzja Dragon's Lair Trilogy – radość dla oldbojów

Dwa miliardy graczy - to brzmi dumnie?

Co jest słabe w NiOhu?

Nioh został bardzo ciepło przyjęty przez graczy i branżowych ekspertów. Wysokie oceny i pełne pochlebnych opinii recenzje przewinęły się przez media, zachęcając do zakupu wielu niezdecydowanych i przypominając o talencie Team Ninja, studia odpowiedzialnego przecież chociażby za genialne Ninja Gaiden. Jak wspomniał w swojej recenzji Czarny Wilk - Japończycy stworzyli świetną grę, która umiejętnie łącząc elementy doskonale znane z innych produkcji, w efekcie końcowym jest czymś mocno odrębnym od tytułów, na których się wzorowała… Ostateczny przepis na odkupienie okazał się prosty – wymieszać cechy charakterystyczne wspomnianych przygód Ryu Hayabusy z elementami wyjętymi wprost z Dark Souls oraz Bloodborne’a, dorzucić uzależniające zbieractwo żelastwa rodem z Diablo, a całość doprawić klimatem zapomnianej dziś serii Onimusha. Jak na taką różnorodną mieszankę, efekt końcowy okazał się wyjątkowo przemyślany i diabelnie wciągający. Co jednak, gdy do tytułu zasiądzie maniak soulslike’ów i zagłębi się w historię Williama? Okazuje się, że NiOh nie jest wolny od wad i rozczarowujących rozwiązań. Co konkretnie nie gra? O tym w dalszej części tekstu.

Materiał powstał na podstawie wrażeń z podstawowego trybu gry.

czytaj dalejBrucevsky
23 lutego 2017 - 21:57

Recenzja Samurai Shodown Anthology – sześciopak z Japonii

Brucevsky ocenia: Samurai Shodown Anthology
73

Sześć w wielu kręgach kultowych bijatyk w jednej paczce. Przekrój produkcji wydanych od 1993 do 2005 roku. Samurai Shodown Anthology to na pewno kuszący zestaw dla wszystkich fanów gatunku i miłośników kanapowego multiplayera. Nie każdy będzie nim jednak w równym stopniu zachwycony, bo to cykl zupełnie inny od takiego na przykład Street Fightera.

czytaj dalejBrucevsky
16 lutego 2017 - 20:55

Gry celowniczki: Przyszłość to VR?

Źródło: http://vrscout.com

Gry celowniczki to dzisiaj niewielka, mająca grono oddanych fanów nisza. Czasy największej popularności takich produkcji może minęły, o czym przekona się każdy, kto spojrzy na losy największych serii. Niewykluczone jednak, że wkrótce celowniczki odzyskają dawny blask, korzystając z wydatnej pomocy wirtualnej rzeczywistości. Zapraszam na trzeci odcinek przeglądu, w którym sprawdzimy reprezentantów gatunku z Oculusa, HTC VIVE czy PS VR. Wiele z nich dopiero przeciera ścieżkę, jest regularnie rozwijanych i dostępnych w fazie wczesnego dostępu, ale już teraz oferuje sporo rozrywki i wskazuje ogromne możliwości drzemiące w VR.

czytaj dalejBrucevsky
8 lutego 2017 - 20:23

Paradoks znanych nazwisk w PES2017

Polem, na którym seria Pro Evolution Soccer przegrywa z FIFĄ od wielu lat są licencje. Brak prawdziwych nazw klubów, rzeczywistych strojów, a nawet reprezentacyjnych składów sprawia, że wielu fanów piłki wybiera zamiast produkcji Konami tę od EA Sports. Na konieczność gry zmyślonymi jedenastkami narzekają nawet zagorzali fani serii, dla których ważniejsza jest sama mechanika zabawy czy dostępne tryby. Jednocześnie w społeczności maniaków Pro Evo nie brakuje głosów domagających się rewolucji w kultowym module Master League. Co przeszkadza najbardziej? System powracania piłkarzy, którzy zakończyli karierę, jako utalentowane nastolatki.

czytaj dalejBrucevsky
2 lutego 2017 - 20:06

Recenzja Dragon's Lair Trilogy – radość dla oldbojów

Niecałe dwie godziny – tyle zajęło mi ukończenie trzech gier wchodzących w skład zestawu Dragon’s Lair Trilogy. To było krótkie, intensywne, ale też bardzo ciekawe doświadczenie. Nadrobienie liczący dobre trzy dekady klasyków przyszło mi bez bólu zębów, dało nawet trochę frajdy i co widzicie po ocenie okazało się dobrą decyzją. Inna sprawa, że jakoś też niespecjalnie mogę ten zestaw wszystkim wokół polecać. Po szczegóły zapraszam do recenzji. 

czytaj dalejBrucevsky
26 stycznia 2017 - 21:02

Dwa miliardy graczy - to brzmi dumnie?

Jest nas graczy, według firmy analitycznej Newzoo, na świecie dwa miliardy. W samej tylko Europie zainteresowanych wirtualną rozrywką jest trzysta trzydzieści siedem milionów osób. Potężna społeczność i ogromna grupa potencjalnych odbiorców. A ile w niej trolli i fanbojów!

czytaj dalejBrucevsky
20 stycznia 2017 - 18:40

Gry celowniczki: Tytuły mniej znane, ale wcale nie gorsze

W pierwszej części naszej podróży po świecie celowniczków, przypomnieliśmy sobie największe i najpopularniejsze serie, które często wyznaczały kierunek rozwoju gatunku. Nie znaczy to jednak, że tylko Time Crisis, House of the Dead czy Virtua Cop są warte uwagi. Produkcji, które oferowały masę zabawy, a często też wnosiły pewien powiew świeżości, w minionych latach nie brakowało. Przeładujcie plastikowe gnaty, czeka nas sporo strzelania!

czytaj dalejBrucevsky
12 stycznia 2017 - 20:19

Recenzja Pit Crew Panic! – napraw kibel w boksie

Czasami szalone pomysły udaje się twórcom przekuć w miodne gry. Są jednak też przypadki, gdy zabawny na papierze koncept okazuje się w praktyce słaby i przeradza w zwyczajnie niewartą uwagi produkcję. Ocena obok może już sugerować Wam, że recenzowane w poniższym tekście Pit Crew Panic! z WiiWare należy do tej drugiej grupy. A założenia były nawet dobre.

czytaj dalejBrucevsky
6 stycznia 2017 - 18:59

Moje Najki 2016

To już szósta edycja Moich Najków, a więc cyklu, w którym podsumowuję swój miniony rok. Dwanaście miesięcy upłynęło mi na ogrywaniu z jednej strony wielogodzinnych molochów, a z drugiej małych tytułów na góra kilkadziesiąt minut. Odświeżyłem kilka klasyków, sprawdziłem parę mniej znanych produkcji. Które z nich wspominać będę ciepło, a o których spróbuję zapomnieć? Jak minął mi rok w filmach, serialach i anime? Zapraszam po odpowiedzi – oto Moje Najki 2016!

czytaj dalejBrucevsky
31 grudnia 2016 - 11:42

Recenzja Valkyrie Profile 2: Silmeria – trudny, żmudny, dobry jRPG

Brucevsky ocenia: Valkyrie Profile 2: Silmeria
75

Miałem długą przerwę od jRPG-ów. W czasach pierwszego PlayStation reprezentanci gatunku regularnie gościli w czytniku konsoli, ale na kolejnych generacjach jakoś nie było nam po drodze. Do Valkyria Profile 2: Silmeriasiadałem więc „głodny”. Chciałem poznać interesującą historię, zwiedzić niezwykłe krainy i spędzić godziny na poznawanie sekretów przemyślanego systemu. Ocena już wskazuje, że wiele z tego dostałem, ale nie wszystko w takiej formie, w jakiej bym chciał.

czytaj dalejBrucevsky
23 grudnia 2016 - 17:17