Lords of the Fallen – wrażenia po pierwszej zarwanej nocy - Antares - 27 października 2014

Lords of the Fallen – wrażenia po pierwszej zarwanej nocy

Chociaż premiera nowej gry CI Games odbędzie się w przyszłym tygodniu, mój egzemplarz recenzencki dotarł jeszcze przed weekendem. Mam już więc za sobą pierwszą noc, zarwaną przy polskiej produkcji i śmiało mogę stwierdzić, że Tomasz Gop z ekipą wywiązali się ze swojego zadania bardzo dobrze. Lords of The Fallen w świetny sposób łączy elementy znane z Dark Souls i Diablo, mieszając je w nowymi pomysłami. Jest to także pierwszy polski tytuł na miarę platform nowej generacji.

Bohaterowi charyzmy odmówić nie można

CI Games znane dawniej jako City Interactive ma to do siebie, że robi przyzwoite gry, o coraz większych budżetach, osiągające zadowalające wyniki sprzedaży, posiadające jednak sporo niedoróbek. Tak było z obiema częściami Sniper: Ghost Warrior, dotknęło to również Enemy Front. Stąd też zastanawiałem się jak wypadnie Lords of the Fallen – produkcja z nowego praktycznie dla firmy gatunku RPG akcji, tworzona pod batutą Tomasza Gopa, człowieka który w dużej mierze stał za sukcesem Wiedźmina 2. Twórcy, który docenił kunszt japońskiego From Software, przenosząc pewne elementy z Demon's Souls do wiedźmińskiej gry. Teraz, przy pracach nad zupełnie nową, nie opartą na licencji produkcją, mógł iść o krok dalej, przez co niektóre zachodnie media określały Lords of the Fallen mianem „europejskiego Dark Souls”. Po ładnych kilku godzinach gry muszę przyznać, że inspiracje są mocno wyczuwalne, jednak polska gra wprowadza sporo świeżych elementów i niektóre rzeczy robi po prostu lepiej.

Z czym najłatwiej kojarzyć gry From Software spod znaku „Souls”? Przede wszystkim ze zręcznościową, rozbudowaną mechaniką walki i bardzo wysokim poziomem trudności starć, w których kluczowe staje się opanowanie uników i bloków. Także z systemu rozwoju postaci, który pozwala na tworzenie praktycznie dowolnych kombinacji wyposażenia, statystyk i umiejętności. Wreszcie, ze sporego, częściowo otwartego świata, w którym nie używamy systemu szybkiej podróży, a ścieżki do poszczególnych miejsc musimy odblokowywać sobie sami. Ponadto nie ma mowy o prowadzeniu gracza za rękę, nie znajdziemy mapy, ani żadnych strzałek. Wszystko to można powiedzieć rówież o Lords of the Fallen. Lecz jest tu także dużo więcej.

Ta gra naprawdę tak wygląda

Nie będę się silić na bogate opisy, bo te znajdziecie niebawem w multum recenzji w sieci. Zwrócę więc uwagę na detale i odczucia. Przede wszystkim, Lords of the Fallen, choć jest grą trudną, jest dużo bardziej wyrozumiała dla gracza na starcie. Co prawda dość szybko przychodzi nam zmierzyć się z dość wytrzymałym bossem, lecz jeśli gramy uważnie, nie jesteśmy masakrowani przez pomniejszych wrogów. Ponadto, punkty kontrolne rozstawione są znacznie gęściej niż w produkcjach From Software, dzięki czemu nie spędzamy frustrujących długich minut na wędrówkę po utracone punktu doświadczenia, gdy zginiemy po raz kolejny w walce. Zastosowano także ciekawy, nowatorski system polegający niejako na „zakładaniu się” z samym sobą. Im więcej przeciwników zabijamy bez zgonu, tym większy mamy mnożnik punktów doświadczenia i szansę na zdobycie lepszych przedmiotów. Możemy to jednak wszystko stracić, więc czasem warto „zabezpieczyć”  zdobyte doświadczenie, zmieniając je na punkty rozwoju postaci i magii. Działa to na zasadzie „coś za coś”, bo zawsze możemy zaryzykować i spróbować wywalczyć lepszy mnożnik.

Świetny jest także interfejs, podpatrzony zapewne z konsolowej edycji Diablo III. Wszystko jest przejrzyste, intuicyjne i używa się z przyjemnością. Z produkcji Blizzarda podebrano również zwoje, będące swoistymi nagraniami fabularnymi, z których dowiadujemy się co stało się w świecie gry. Dzięki temu Lords of the Fallen potrafi nas bardziej wciągnąć w klimat i wszystko nie jest aż tak niejasne i metaforyczne jak w grach From Software. Klimatu dodają również przerywniki filmowe i rozmowy, w których możemy podejmować pomniejsze wybory moralne w stylu zachodnich produkcji z gatunku RPG. Wszystko to zadziwiająco dobrze się zgrywa ze wspomnianymi już przeze mnie mechanizmami charakterystycznymi dla Dark Souls.

Jak nie kijem go, to pałką

Do gustu przypadła mi także oprawa. W tym momencie Lords of the Fallen jest jedną z najładniejszych gier dostępnych na PlayStation 4. I choć animacja potrafi czasem odrobinę zwolnić, polska produkcja nadrabia to z nawiązką designem broni, zbroi i otoczenia. Klimat buduje też świetna, nostalgiczna muzyka przygrywająca praktycznie przez cały czas. Teraz mam porównanie i mogę przyznać, że nieco rzadkie pojawianie się podkładu muzycznego było tym, czego brakowało mi zawsze w produkcjach From Software. W Lords of the Fallen muzyka tworzy świetną atmosferę, do spółki z wyjącym wiatrem i sypiącym śniegiem. Aż chce się powiedzieć „brace yourself, winter is coming” – a gra zapowiada się na długą, więc to dobra propozycja na zimowe wieczory. Więcej napiszę o niej na blogu w przyszłości, gdy poznam ją nieco bliżej. W tym momencie moje wrażenia są jednak bardzo pozytywne. Jest trudo, lecz nieprzesadnie, walka sprawia satysfakcję, a świat jest interesujący i chce się sprawdzić, co znajduje się za kolejnym rogiem.

Antares
27 października 2014 - 10:52

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
26.10.2014 10:08
taranssj4
taranssj4
95
Wyznawca Słońca

W tych wszystkich porównaniach do Dark Souls nie zapominajmy o dość specyficznym trybie multiplayer którego brak w LOTF. Multik w tym pierwszym niejednokrotnie podnosił mi żołądek do gardła gdy po ciężkim boju z komputerowym przeciwnikiem pojawia się fantom w postaci innego gracza. To chyba wg mnie jedyna rzecz która może przemawiać za Soulsami. W przyszłym tygodniu zobaczymy jak wypadnie reszta:)

26.10.2014 10:13
odpowiedz
xiver
84
Pretorianin

Ornstein & Smough.
Z 10 godzin próbowałem ubić. Przeważnie czyściłem 'dużych' przed wejściem do bossa dla souli. Jak wpadł kiedyś jakiś gracz i mnie critnął to się działo. Kilka nowych przekleństw wymyśliłem pewnie :D
A co do LOTF - jestem dobrej myśli, oglądałem przed chwilą jak na Twitchu ktoś gra, powinno być dobrze :)

26.10.2014 13:31
AntaresHellscream
odpowiedz
AntaresHellscream
44
Pretorianin

gameplay.pl

Zgadza się, brak multi w LotF sporo zmienia, ale sama gra jest też bardziej przystępna, więc generalnie poczucie zagrożenia jest mniejsze. No i jak sobie usiądziemy gdzieś to wiemy, że nie pojawi się żaden fantom i nie sprzeda nam kosy w plecy :)

26.10.2014 16:19
berial6
odpowiedz
berial6
108
Donut Hole

No nic, trza iść rezerwować miejsce* po LotF. Wreszcie jakaś gra w stylu Dark souls, ile można ponownie wyprawiać się do Drangleic?

*bo jak większość obecnych gier twórcom nie chciało się kompresować (25 GB)

26.10.2014 19:05
ŁukaszZ
odpowiedz
ŁukaszZ
9
Legionista

Antaresie czy odpaliłeś grę na jakimś mocnym współczesnym sprzęcie czy na starszym? Bo czekam na tą grę i ciekaw jestem czy na średnich detalach/teksturach da radę w nią grać na 4gb ramu (c2duoE8200 3.2ghz, radek 7770). Dark Souls 1 śmiga na tym idealnie (z dsfixem, full hd, ambient occlusion itd, anizo itd), DS2 super śmiga z ustawieniami na maksa, Crysis 2 i 3 śmigał, więc nie do końca rozumiem dlaczego LOTF miało by wymagać więcej ramu...

BTW nie mam co liczyć na sensowne testy na branżowych portalach, bo nawet jeśli testują nowe gry na starszych kartach graficznych, to podpinają je do jakiś potworów z najdroższymi i7'kami, ogomną ilością drogiego, szybkiego ramu i na najlepszych SSD, a przecież tańsze karty zazwyczaj siedzą w starszych, wolniejszych pecetach..

27.10.2014 11:11
Mortalking
odpowiedz
Mortalking
107
Senator

Ten krótki tekst powinien zatkać usta tym wszystkim malkontentom którzy z góry skazywali grę na porażkę i wieścili wszem i wobec że to kolejny syf od CI.

27.10.2014 11:49
odpowiedz
Rvn10
80
Generał

Dzisiaj przekonamy się jakie będzie gra dostawać oceny, typuje że mocno średnie.

27.10.2014 12:21
odpowiedz
dirty
45
Pretorianin

Łukasz --> jakbyś przeczytał dokładnie to co napisał autor to byś wiedział, że grał na PS4
Dzień do premiery a nikt nie napisał czy to jest w ogóle grywalne na klaw/myszczce!!

27.10.2014 13:55
kwiść
😊
odpowiedz
kwiść
113
Generał

GRYOnline.plRedakcja

@dirty
Jest grywalna, ale standardowo zawsze lepiej gra się na padzie w tego typu gry :)

27.10.2014 14:14
odpowiedz
dirty
45
Pretorianin

kwiść --> thx za info.

27.10.2014 14:55
odpowiedz
kain_pl
72
Generał

Ja licze ze gra bedzie dobra,juz zamowiona wiec tylko czekac

04.11.2014 10:03
odpowiedz
czesioradek
10
Legionista

W pełni podzielam zachwyt nad grą:) Lords of the Fallen okazał się świetnym tytułem. Trzeba przyznać, że CI wraz z Deck13 stanęło na wysokości zadania. Miejmy nadzieję, że kolejne tytuły będą również takie. Tym bardziej, że chodzą słuchy o kolejnej części LotF. Oby, bo gra bardzo wciąga. Muzyka jest świetnym dodatkiem, nadaje świetny klimat. jak dla mnie gra warta polecenia:)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze