Komedie na gameplay.pl

"Wilk z Wall Street" - film na miano nominacji do Oscara?

Czego szukamy w kinie? Śmiech i łzy, czyli „Nietykalni” i inne filmowe olśnienia

Recenzja filmu Kobieta idzie na wojnę

Binio Bill i 100 Karabinów - przeboje polskiego Lucky Luke'a

Wilson - Fistaszki w gęstym sosie

Recenzja serialu Russian Doll - Netflix o życiu, śmierci i wszystkim pomiędzy

Recenzja filmu Kobieta idzie na wojnę

Islandzkie kino jest specyficzne. Słodko-gorzkie. Smutno-wesołe. Dziwaczne, ale życiowe. Często absurdalne, a na dodatek obowiązkowo wzbogacone przepięknymi krajobrazami. Kobieta idzie na wojnę, tegoroczny islandzki kandydat do Oscara (nominacji nie dostał), to kwintesencja tego stylu, film zaskakujący, w odpowiednich dawkach mieszający masę różnych emocji.

Kilka miesięcy temu, przed jakimś tam filmem zobaczyłem zwiastun Kobiety, wszystko wyglądało interesująco, ale z racji (tradycyjnie już) mocno przesuniętej daty premiery, zdążyłem o tej produkcji zapomnieć. Seans odbył się więc trochę w ciemno, co zapewne pomogło w pozytywnym odbiorze całości.

czytaj dalejfsm
24 czerwca 2019 - 10:23

Binio Bill i 100 Karabinów - przeboje polskiego Lucky Luke'a

W latach osiemdziesiątych nie mieliśmy dostępu do wielu zagranicznych komiksów. Szczęśliwie, rodzimi twórcy sumiennie wypełniali powstałą w ten sposób lukę. Janusz Christa oferował alternatywę dla „Asteriksa”, a Jerzy Wróblewski dla „Lucky Luke’a”.

czytaj dalejNato
20 lutego 2019 - 21:59

Wilson - Fistaszki w gęstym sosie

„Komiksowy David Lynch” jak zwykło się określać Daniela Clowesa przyzwyczaił nas do tego, by się niczego nie spodziewać. Jego komiksy są kwaśne, szalone i diabelnie zróżnicowane. Tym razem nietuzinkowy autor sięgnął po formę kilkustronicowych gagów, a powieść zróżnicował także graficznie. Styl ilustracji skacze od subtelnego cartoonu do jego wyrazistej, autorskiej kreski.

czytaj dalejNato
13 lutego 2019 - 22:10

Recenzja serialu Russian Doll - Netflix o życiu, śmierci i wszystkim pomiędzy

Możesz strasznie dużo gadać, dużo palić, być duszą towarzystwa. Możesz być przesadnie pedantycznym mrukiem. Możesz być lesbijką, żebrakiem, twórcą gier, ojcem, panią psycholog. W gruncie rzeczy nie jest to ważne, bo w końcu umrzesz. Bywa, że odchodzisz z tego świata przypadkiem, zdecydowanie zbyt szybko. Tak, jak Nadia. A potem wracasz do określonego momentu w swoim życiu, zdecydowanie nie martwa. Ale pamiętasz swoją śmierć. Tak, jak Nadia, bohaterka netfliksowego serialu Russian Doll.

O Russian Doll przed premierą słychać było niewiele. Dopiero w okolicach debiutu (ten miał miejsce 1 lutego) udało mi się znaleźć kilka bardzo pozytywnych recenzji, a jedna z nich posiadała myśl przewodnią, została ze mną aż do ostatniego odcinka. Russian Doll to jeden z pierwszych rewelacyjnych seriali tego roku. O tak!

czytaj dalejfsm
9 lutego 2019 - 21:12

Recenzja filmu Vice - polityczna satyra bez granic

Filmy biograficzne z reguły są tak ciekawe, jak postać w nich prezentowana. Czasami mniej efektowny życiorys można ubrać w atrakcyjną formę, by widzowie dopisali. Ale można też trafić w dziesiątkę pod każdym względem, jak to uczynił Adam McKay filmem Vice. Dick Cheney to arcyciekawy koleś, a gotowe dzieło jest teledyskową bombą, która skutecznie bawi się formą, nie tracąc przy tym zbyt wiele ze sfery czysto informacyjnej. Ale nie powinno to dziwić - trzy lata temu McKay zrobił dokładnie to samo filmem Big Short.

Vice to nakreślona grubymi pociągnięciami filmowego pędzla polityczna satyra skupiająca się na postaci wiceprezydenta Dicka Cheneya, gościa stojącego w cieniu George'a W. Busha i mającego dużo większy wpływ na politykę kraju (a w konsekwencji losy całego świata), niż się wydawało. Dziś mówi się, że Cheney to najsilniejszy "wice" w całej historii USA. W filmie zobaczymy, kim był i w kogo musiał się zmienić, by trafić na karty historii.

czytaj dalejfsm
12 stycznia 2019 - 16:27

Więcej, mocniej, szybciej, gorzej. Recenzja filmu Kingsman: Złoty krąg

Kingsman: Złoty krąg odbieram jako przykład filmu, który powstał z zaskoczenia. Zaskoczeniem było niezwykle pozytywne przyjęcie pierwszej części, która pojawiła się znienacka i z miejsca zostałą okrzyknięta jednym z najlepszych rozrywkowych filmów roku. Niespodzianka była spora, bo jeszcze 3 lata temu wulgarny, krwawy, niegrzeczny film na bazie komiksu nie musiał oznaczać murowanego sukcesu. Ale tak się stało i teraz Złoty krąg ma trudne zadanie, bo musi się z tego zaskoczenia otrząsnąć i pokazać, że poprzednia produkcja nie była wypadkiem przy pracy.

Matthew Vaughn jako reżyser ma na swoim koncie same porządne produkcje. Druga część Kingsmana to jego pierwszy sequel i przy okazji pierwszy film, do którego można mieć więcej niż jedno "ale". Złoty krąg śmiało podąża ścieżką wytyczoną przez niezliczone kontynuacje przed nim - ma być głośniej, szybciej, śmieszniej, wulgarniej, bardziej efektownie. I faktycznie jest dokładnie tak, chociaż gdzieś w tym kolorowym chaosie utracony został niewymuszony luz Tajnych służb, a całość sprawia wrażenie filmu, którego twórcy starali się tak bardzo, że momentami przedobrzyli.

czytaj dalejfsm
23 września 2017 - 20:06

Bodyguard Zawodowiec - recenzja filmu o dwóch takich, co się nie umieli dogadać

Retro, nostalgia, odwołania do przeszłości i wspomnienia atakują nas z każdej strony, szczególnie w popkulturze. Być może oglądając zapowiedzi filmu Bodyguard Zawodowiec nie oczekiwaliście kolejnej dawki emocji z przeszłości, ale prawda jest taka, że ta komedia sensacyjna czerpie z kinowej estetyki popularnej dawno temu i próbuje z uczynić z niej swój atut. Nie uwolnicie się od tego, co było. Przykro mi. A może nie?

Bodyguard Zawodowiec to dzieło faceta, który dał nam trzecią część Niezniszczalnych, napisane przez człowieka z tylko jednym filmem w portfolio (średnim sensacyjniakiem z Bruce'em Willisem, którego chyba nikt nie widział) i "wykonawczo wyprodukowane" przez chyba 10 osób, których nazwiska pojawiają się na ekranie naraz. Można wnioskować, że to nie jest najlepsza ekipa do stworzenia naprawdę dobrej rozrywki. Z drugiej jednak strony podwójna charyzma Samuela L. Jacksona i Ryana Reynoldsa powinna wyrównać szanse.

czytaj dalejfsm
19 sierpnia 2017 - 14:26

Średnio na jeżowca. Recenzja filmu Baywatch: Słoneczny patrol

Zakładam, że wielu z Was, oglądało Słoneczny patrol w latach 90-tych. Polsat w każdym domu, powiew zachodniej popkultury i chęć poznawania wszystkiego, co Amerykańskie. Niewiele rzeczy było wówczas bardziej amerykańskich niż serial o pięknych ratownikach na pięknej plaży, którzy ratowali pięknych cywilów i radzili sobie z różnymi sensacyjnymi lub kryminalnymi sprawami. Nawet pochodzący z Niemiec David Hasselhoff był na wskroś amerykański. Obecnie Hollywood konsekwentnie realizuje zasadę odkopywania starych marek i odświeżania klasyków. Przyszła więc pora na Baywatch.

Coś dla fanów męskich ciał...

Film trafił do polskich kin z dwutygodniowym opóźnieniem w stosunku do premiery w USA, więc wielu widzów miało okazję zapoznać się z falą krytyki, jaka zalała nowe dzieło autora całkiem zabawnego filmu Szefowie wrogowie. Idąc na seans nastawienie można było mieć dwojakie - poznawszy opinie zachodnich krytyków szło się z niewielkimi oczekiwaniami ewentualnie miało się w pamięci podobny zabieg, jaki był udziałem 21 Jump Street, i miało się nadzieję na kolejną udaną metamorfozę typowego rozrywkowego serialu w zabawną, wulgarną komedię. I co? I jajco.

czytaj dalejfsm
10 czerwca 2017 - 13:03

10 najlepszych głupich amerykańskich komedii, part deux

Zapraszam na temat majówkowy, lekki i przyjemny. Oto kontynuacja tekstu zrobiona na modłę porządnego hollywoodzkiego sequela. Minęły niemal 4 lata od premiery mojej listy 10 (a tak naprawdę 20) najlepszych głupich amerykańskich komedii, wpis nadal utrzymuje się wysoko na liście popularnych, trzeba więc iść za ciosem.

Temu panu Shaft czyści buty

Zasada obowiązuje ta sama - skupię się na kolejnym zestawie dobrych, śmiesznych i bardzo durnowatych komedii pochodzących z USA. Ostatnim razem zmuszony byłem dorzucić kilka tytułów na sam koniec, bo wyleciały mi z głowy (pozdrawiam komentujących i ich siostry). Tym razem oddam im sprawiedliwość i dorzucę kilka filmów, które udało mi się nadrobić przez ostatnie lata albo które powinny były wylądować już w poprzednim wpisie.

czytaj dalejfsm
2 maja 2017 - 13:56

Recenzja Bridget Jones 3 - kino tylko dla kobiet? Bzdura!

Wyobraźcie sobie swój dziewiczy seans Nagiej Broni lub Kevina. Ten niepohamowany śmiech, tonę dobrej zabawy, mordowanie kasety VHS przewijaniem do najlepszych scen i następnie pokazywanie ich swoim kolegom, rodzinie, dziadkom i wujkom. Przesuńcie oczami wyobraźni czas o 20 lat do przodu i określcie, jak dużą wartość sentymentalną mają dla Was powyższe tytuły.

I teraz skupcie się, bo za chwilę będziecie przewracać gałkami w lewo i prawo – gdyby Bridget Jones 3 pojawiła się w tamtych czasach, miałaby dokładnie taki sam status kultu komedii. To jedna z najlepszych rzeczy, jaką oglądałem w tym roku w kinie, a już na pewno najśmieszniejszy tytuł pośród amerykańsko/angielskich heheszków XXI wieku. Bridget wróciła z wielką klasą i rozbawia nie tylko płeć piękną.

czytaj dalejeJay
22 września 2016 - 20:19
starsze posty