Komedie na gameplay.pl

"Wilk z Wall Street" - film na miano nominacji do Oscara?

Czego szukamy w kinie? Śmiech i łzy, czyli „Nietykalni” i inne filmowe olśnienia

Bodyguard Zawodowiec - recenzja filmu o dwóch takich, co się nie umieli dogadać

Średnio na jeżowca. Recenzja filmu Baywatch: Słoneczny patrol

10 najlepszych głupich amerykańskich komedii, part deux

Recenzja Bridget Jones 3 - kino tylko dla kobiet? Bzdura!

Bodyguard Zawodowiec - recenzja filmu o dwóch takich, co się nie umieli dogadać

Retro, nostalgia, odwołania do przeszłości i wspomnienia atakują nas z każdej strony, szczególnie w popkulturze. Być może oglądając zapowiedzi filmu Bodyguard Zawodowiec nie oczekiwaliście kolejnej dawki emocji z przeszłości, ale prawda jest taka, że ta komedia sensacyjna czerpie z kinowej estetyki popularnej dawno temu i próbuje z uczynić z niej swój atut. Nie uwolnicie się od tego, co było. Przykro mi. A może nie?

Bodyguard Zawodowiec to dzieło faceta, który dał nam trzecią część Niezniszczalnych, napisane przez człowieka z tylko jednym filmem w portfolio (średnim sensacyjniakiem z Bruce'em Willisem, którego chyba nikt nie widział) i "wykonawczo wyprodukowane" przez chyba 10 osób, których nazwiska pojawiają się na ekranie naraz. Można wnioskować, że to nie jest najlepsza ekipa do stworzenia naprawdę dobrej rozrywki. Z drugiej jednak strony podwójna charyzma Samuela L. Jacksona i Ryana Reynoldsa powinna wyrównać szanse.

czytaj dalejfsm
19 sierpnia 2017 - 14:26

Średnio na jeżowca. Recenzja filmu Baywatch: Słoneczny patrol

Zakładam, że wielu z Was, oglądało Słoneczny patrol w latach 90-tych. Polsat w każdym domu, powiew zachodniej popkultury i chęć poznawania wszystkiego, co Amerykańskie. Niewiele rzeczy było wówczas bardziej amerykańskich niż serial o pięknych ratownikach na pięknej plaży, którzy ratowali pięknych cywilów i radzili sobie z różnymi sensacyjnymi lub kryminalnymi sprawami. Nawet pochodzący z Niemiec David Hasselhoff był na wskroś amerykański. Obecnie Hollywood konsekwentnie realizuje zasadę odkopywania starych marek i odświeżania klasyków. Przyszła więc pora na Baywatch.

Coś dla fanów męskich ciał...

Film trafił do polskich kin z dwutygodniowym opóźnieniem w stosunku do premiery w USA, więc wielu widzów miało okazję zapoznać się z falą krytyki, jaka zalała nowe dzieło autora całkiem zabawnego filmu Szefowie wrogowie. Idąc na seans nastawienie można było mieć dwojakie - poznawszy opinie zachodnich krytyków szło się z niewielkimi oczekiwaniami ewentualnie miało się w pamięci podobny zabieg, jaki był udziałem 21 Jump Street, i miało się nadzieję na kolejną udaną metamorfozę typowego rozrywkowego serialu w zabawną, wulgarną komedię. I co? I jajco.

czytaj dalejfsm
10 czerwca 2017 - 13:03

10 najlepszych głupich amerykańskich komedii, part deux

Zapraszam na temat majówkowy, lekki i przyjemny. Oto kontynuacja tekstu zrobiona na modłę porządnego hollywoodzkiego sequela. Minęły niemal 4 lata od premiery mojej listy 10 (a tak naprawdę 20) najlepszych głupich amerykańskich komedii, wpis nadal utrzymuje się wysoko na liście popularnych, trzeba więc iść za ciosem.

Temu panu Shaft czyści buty

Zasada obowiązuje ta sama - skupię się na kolejnym zestawie dobrych, śmiesznych i bardzo durnowatych komedii pochodzących z USA. Ostatnim razem zmuszony byłem dorzucić kilka tytułów na sam koniec, bo wyleciały mi z głowy (pozdrawiam komentujących i ich siostry). Tym razem oddam im sprawiedliwość i dorzucę kilka filmów, które udało mi się nadrobić przez ostatnie lata albo które powinny były wylądować już w poprzednim wpisie.

czytaj dalejfsm
2 maja 2017 - 13:56

Recenzja Bridget Jones 3 - kino tylko dla kobiet? Bzdura!

Wyobraźcie sobie swój dziewiczy seans Nagiej Broni lub Kevina. Ten niepohamowany śmiech, tonę dobrej zabawy, mordowanie kasety VHS przewijaniem do najlepszych scen i następnie pokazywanie ich swoim kolegom, rodzinie, dziadkom i wujkom. Przesuńcie oczami wyobraźni czas o 20 lat do przodu i określcie, jak dużą wartość sentymentalną mają dla Was powyższe tytuły.

I teraz skupcie się, bo za chwilę będziecie przewracać gałkami w lewo i prawo – gdyby Bridget Jones 3 pojawiła się w tamtych czasach, miałaby dokładnie taki sam status kultu komedii. To jedna z najlepszych rzeczy, jaką oglądałem w tym roku w kinie, a już na pewno najśmieszniejszy tytuł pośród amerykańsko/angielskich heheszków XXI wieku. Bridget wróciła z wielką klasą i rozbawia nie tylko płeć piękną.

czytaj dalejeJay
22 września 2016 - 20:19

Parówy kontra ludzie. Recenzja filmu Sausage Party

Seth Rogen i Evan Goldberg, komediowy duet odpowiedzialny za niezwykle udany film To już jest koniec, a także niesławny Wywiad ze Słońcem Narodu czy dwie części Sąsiadów, od 6 lat myśleli nad wulgarnym, animowanym filmem skierowanym do dorosłego widza. Gdy stało się jasne, o czym dokładnie będzie traktowała ich kolejna produkcja, problemem stało się znalezienie finansowego i producenckiego zaplecza. Najwyraźniej ich marka jest na tyle solidna, że cały proces odbył się względnie bezboleśnie, a ja teraz mogę z wielką radością napisać Wam recenzję filmu Sausage Party.

Brenda, Frank, Sammy i Lavash oniemieli.
czytaj dalejfsm
14 sierpnia 2016 - 12:30

Seks, tania whisky i święta - zobacz zwiastun kontynuacji Złego mikołaja

Moda na wznowienia i kontynuacje nie przemija. Nostalgia, jaką chętnie w sobie wzbudzamy, zachęca producentów i wytwórnie do odkopywania nie tylko dawnych hitów, ale także filmów, które nie odniosły specjalnego sukcesu, choć mogą się pochwalić oddanym gronem fanów. Jednym z takowych była komedia kryminalna Zły mikołaj (ang. Bad Santa) w reżyserii Terry’ego Zwigoffa. Po trzynastu latach antyświąteczna opowieść doczeka się kontynuacji, którą przybliża właśnie udostępniony zwiastun.

czytaj dalejGameplay
11 sierpnia 2016 - 08:40

Recenzja filmu Nice Guys. Równi goście mają pecha

Film Nice Guys. Równi goście zaczyna się (dosłownie) od cycków i samochodowego wypadku. Czyli od razu seks i przemoc, ale wszystko od pierwszych chwil jest zabawne w taki nieoczywisty, absurdalny sposób. Jeśli ten krótki opis oraz obejrzane wcześniej zwiastuny zdołały podkręcić Wasze zainteresowanie, to śmiało pędźcie do kina. Prorokuję, że seans będzie udany.

Shane Black to hollywoodzki weteran. Ma za pasem scenariusze do pierwszej Zabójczej broni i Ostatniego skauta (serdecznie polecam - zblazowany Bruce Willis niezmiennie bawi), a na reżyserskim fotelu zadebiutował jako twórca równie czarnej, co sensacyjnej komedii Kiss, Kiss, Bang, Bang, by później z Robertem Downeyem Jr.-em zrobić jeszcze Iron Mana 3. Innymi słowy gość ma doświadczenie w budowaniu przekonujących ekranowych duetów, potrafi wyczarować też bardzo fajne dialogi i niezłe historie. Równi goście są kolejnym przykładem na to, że doskonałe rozeznanie w gatunkowej niszy łatwo przekłada się na dobrą kinową rozrywkę.

czytaj dalejfsm
27 maja 2016 - 14:40

Humor po czterdziestce - recenzja filmu Siostry

Parks and Recreation i 30 Rock to w moim odczuciu dwa najlepsze komediowe seriale, jakie zaszczyciły swą obecnością małe ekrany w ostatnim dziesięcioleciu. Stojące za ich sukcesem panie Amy Poehler i Tina Fey to piekielnie utalentowane komediowe bomby, które smykałkę do rozśmieszania pokazały w Saturday Night Live i niezliczonej ilości gościnnych występów w filmach i serialach. Po filmie Baby Mama, w którym po raz pierwszy zagrały główne role w kinowej produkcji (widziałem jednym okiem, nie pamiętam go za bardzo, więc nie będę nawiązywał do jego wysokiej lub niskiej jakości) przyszedł czas na dłuższą przerwę, zakończoną premierą filmu Siostry. Taki talent, taka chemia, kategoria R... Mogło się nie udać?

czytaj dalejfsm
19 marca 2016 - 14:50

7 dni w piekle. Jon Snow kontra absolwent Saturday Night Live

HBO lubi eksperymenty. Kontrowersyjne tematy, nagość, przemoc, wysoka jakość każdej produkcji, gwiazdy z wysokiej półki... Z tym wszystkim kojarzone jest charakterystyczne logo stacji. W przypadku jednorazowego prawie-filmu 7 dni w piekle, sporo powyższych elementów się zgadza, ale tak naprawdę jest to rzecz pasująca bardziej do Saturday Night Live lub jakiejś internetowej platformy, niż poważanego telewizyjnego molocha. Czyli mamy zaskoczenie w stylu "fajne, ale co to robi na HBO?", chć prawdę mówiąc chyba dzięki temu jeszcze lepiej się to oglądało. A czym "to" jest? Podrabianym dokumentem o tenisie, w którym dwóch tytanów tego sportu mierzy się w meczu o wszystko.

czytaj dalejfsm
14 marca 2016 - 20:29

Recenzja Half-Minute Hero na PSP – najszybsza przygoda życia

Brucevsky ocenia: Half-Minute Hero
85

Nie ma chyba nic lepszego nic zrewolucjonizować uznany gatunek gier za pomocą kilku szalonych, ale jednocześnie trafionych pomysłów. Half-Minute Hero to pozycja unikalna, dająca graczowi szereg niepowtarzalnych doznań i masę humoru. To cichy hit, o którym każdy szukający dobrej zabawy posiadacz PSP powinien pamiętać.

czytaj dalejBrucevsky
12 grudnia 2015 - 11:00
starsze posty